This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
I to Claude Fable?
Odpowiedz
Wracając do objawu Terry'ego, CHYBA jest mniej widoczny.

Analiza poprawy w marcu nie daje mi spokoju

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...6#pid12506

tu pisałem o lekkiej poprawie pracy mózgu zanim wziąłem rzeczy, które ją bardzo mocno podniosły. Ale właśnie... czy poprawa była po nich, czy może to efekt kumulacji tego, co robiłem wcześniej? Czytam i tam był olej z ogórecznika, była chondroityna i glukozamina, to wszystko jakoś 10 dni przed dużą poprawą. Bot niedawno sugerował, że ten olej działa właśnie z takim opóźnieniem, bo najpierw musi być wbudowany w struktury (nie chce mi się w to wierzyć).

Eh, powinienem prowadzić dziennik w kalendarzu jakimś, gdzie wypisywałbym, co brałem w danym dniu. Potem można wyszukiwanie zrobić i po prostu narysować wykres, ile czego było w danym okresie. Ten dziennik to niestety komplety chaos, gdzie ciężko wyszukać konkretne informacje.

No mniejsza, mam w ostatnim okresie 2-3 bardzo silne okresy poprawy. Pisałem jednocześnie o tej "lekkości" jak i o tym, że bardzo poprawiło się działanie mózgu. Priorytetem będzie próba ustalenia, co tam się takiego stało. Możliwe, że poszło po prostu o piracetam, no i to byłby problem, bo piracetam leczy skutki, a ja chcę znaleźć przyczynę. Możliwe, że poszło o wyciszanie stawów zapalnych w stawach (bor, kadzidłowiec), co po prostu sprawiło, że zaczęły lepiej pracować, stąd odczucie lekkości.

Na razie trzymam się z dala od piracetamu i od kreatyny. A także od choliny, która również tam się przewijała. Izoluję bor, kadzidłowiec i tyrozynę. Plus oczywiście to wszystko, co miało pomagać w marskości wątroby.

No i trzeba jednak przyjrzeć się B6. Nie teraz, bo nie chcę zakłócać "eksperymentu", ale po niej od razu znikło zapalenie skóry, tak z dnia na dzień. Tyle że B6 to zazwyczaj nie brak samej witaminy, ale walnięcie w którymś ze szlaków metabolicznych.
Odpowiedz
O, jedna rzecz może być ważna, jest jakaś korzyść z pisaniny bota. Jeśli dializa nie wpływa w żaden sposób na wygląd paznokci, można tam właśnie szukać przyczyny, dla której w chorobie nerek paznokcie wyglądają jak wyglądają.

Byłby to czynnik, który nie zanika w dializach. No bo jakby nie patrzeć, dializy zastępują tylko część funkcji nerek. Niektóre parametry krwi wracają idealnie do normy, ale tylko niektóre. Inne są całkowicie wywalone pomimo dializ. I właśnie te inne można podejrzewać.

ALE

Jest też opcja, że po prostu dializy były robione ludziom z mocno zaawansowaną chorobą, dużo mocniej niż grupa, która dializ nie miała. Jeśli mnie pamięć nie myli, nie porównywano tam stanu paznokci przed rozpoczęciem dializ i po, a jedynie w grupach gdzie dializy były i gdzie ich nie było, siłą rzeczy te grupy miały inny stopień zaawansowania choroby.
Odpowiedz
Póki co nie ma efektu boru. To znaczy no... jakby trochę lepiej z pracą mózgu. Trochę. Na pewno nie ma takich fajerwerków, jak opisywałem jakiś czas temu.
Odpowiedz
No OK, jutro jeszcze zobaczę, czy jakiś cud się nie stanie, przy borze, tyrozynie i kadzidłowcu. Na razie się nie zapowiada.

Sprawdzę teraz wszystkie 3 okresy "lekkości" pod kątem tego, czy brałem wtedy kreatynę i cholinę.

17 marca

regularnie brałem kreatynę, choliny trochę mniej, ale jednak brałem.

25 maja

kreatyna w dużych dawkach tuż przed poprawą. Cholina 16 maja i raczej nie brałem jej mocno regularnie. Raczej, bo mogłem brać, no tak czy tak nie zapisywałem potem, że biorę.

14 czerwca

była cholina, nie było z kolei kreatyny, co wręcz podkreślałem.

Cholera no... nie pokrywają się te suple.
Odpowiedz
(08-14-2026, 02:56 PM)tomakin napisał(a): No OK, jutro jeszcze zobaczę, czy jakiś cud się nie stanie, przy borze, tyrozynie i kadzidłowcu. Na razie się nie zapowiada.

Sprawdzę teraz wszystkie 3 okresy "lekkości" pod kątem tego, czy brałem wtedy kreatynę i cholinę.

17 marca

regularnie brałem kreatynę, choliny trochę mniej, ale jednak brałem.

25 maja

kreatyna w dużych dawkach tuż przed poprawą. Cholina 16 maja i raczej nie brałem jej mocno regularnie. Raczej, bo mogłem brać, no tak czy tak nie zapisywałem potem, że biorę.

14 czerwca

była cholina, nie było z kolei kreatyny, co wręcz podkreślałem.

Cholera no... nie pokrywają się te suple.

Jak chcesz to daj mi listę pytań do niego i jak będę miał wolne tokeny to mu zadam zadania na kolejną godzinę, on to przebada porządnie, teraz szukał po omacku, ale jak mu zadasz coś konkretnie i zasugerujesz to on poszuka wszystkich badań i to przeanalizuje.
Odpowiedz
Myślę, że pewnie w końcu wyszło by coś sensownego, ale to musiałbym z nim siedzieć i go karmić korektami.

To jest model językowy, on działa na zasadzie zebrania słów kluczowych z pierwszych wyników google i stworzenia ładnie brzmiących, sprawiających wrażenie fachowości zdań. Zero jakiegokolwiek zagłębienia się w temat, stąd takie kwiatki jak ten z trądem czy z objawem Terry'ego. Napisał tak, że brzmi to jak efekt solidnej analizy, a tak naprawdę przemielił i napisał w bardziej naukowym (i sprawiającym wrażenie pewności siebie) języku to, co wyskoczyło mu w google.

Zaleta bota to przejrzenie tysięcy badań i znalezienie takich, które jakoś się łączą z tematem. Ale to musi już być konkretne, przemyślane pytanie. Co się dzieje gdy dostanie pytanie nie konkretne sam widziałeś Big Grin Pewnie jakieś się pojawią, jak będę drążył jakieś zagadnienie, ale póki co nic mi do głowy nie przychodzi.

Wracając do moich nie kończących się rozkmin

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid13107

no cholera jasna... chyba tu trzeba się cofnąć

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...5#pid13075

"No tak czy tak, widzę dużą poprawę pracy mózgu, jakoś od rana. Bor, selen, cysteina, glutamina, tyrozyna. Te rzeczy pojawiły się ostatnio w większych dawkach. Nie było kreatyny czy piracetamu, a poprawa jak po nich."

Była cholina, ale 5-6 czerwca. 8 czerwca ten cytat wyżej, 14 czerwca pisałem o odczuciu lekkości ruchu.
Odpowiedz
Hmm, chyba za małe dawki boru były. Piłem z butelki zamiast nabierać strzykawką, teraz nabrałem i widzę, ile ubyło, a ile było wcześniej.
Odpowiedz
Jak już wszystko zapisuję, orzeszków ziemnych się najadłem. To jedna z tych rzeczy, które jakimś cudem mogą mieć znaczenie, zawierają od cholery kwasu arachidowego, który jest dość rzadko spotykany. Z tego co wiem, on nie POWINIEN wchodzić w żadne dziwne interakcje, ale jak wszystko, to wszystko.

Kurcze no, 3 okresy, gdzie była jednocześnie poprawa pracy mózgu i zaraz potem pojawiło się to odczucie "lekkości". Wszystkie w tym roku. Musi być jakiś czynnik, który to wywołuje. Może być coś z diety, może być jakaś zmiana poziomu hormonów, zależna od cholera wie czego, może być któryś supel, mogą być ćwiczenia na przywspółczulny, które robiłem w przynajmniej jednym przypadku poprawy.

A, jeszcze coś. Tam w czerwcu pisałem, że nie brałem ani kreatyny, ani piracetamu, a poprawa była jak po nich. Ale jakoś tydzień wcześniej pisałem, że kreatyna nie przyniosła efektu poprawy stanu paznokci. Co oznacza, że w poprzednim okresie bardzo mocno wysycałem nią organizm, miałem wysokie stężenie w mięśniach i w mózgu. Mogło być tak, że zadziałała jakaś synergia.

No nic, po kolei będę leciał z rzeczami z listy, zaczynając od tych, które brałem tuż przed nagłą poprawą w czerwcu. Póki co obserwuję ciągle, czy coś się zmieni po borze, po tym jak wziąłem większą dawkę.
Odpowiedz
Odnoszę wrażenie, że praca mózgu LEKKO się poprawia, nie jest to mega mocny efekt, ale chyba coś jest. Dlatego nie rezygnuję z boru i kadzidłowca. Tyrozynę odstawiam.

ALE - będę to łączył z kolejną porcją. Cholina, B5, kwercetyna, molibden. Cholinę już zacząłem. Kwercetyna głównie na zapobieganie skutkom ubocznym choliny, czyli na zbicie poziomu TMAO. Molibden bo za często się tam przewijał.

Zacznę od choliny i B5, witamina raz dziennie, ale cholina do oporu, co kilka godzin. Pozostałe rzeczy dołożę za jakiś czas, jako że nie jestem pewien, czy już czegoś nie czuję, po samej cholinie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 11 gości