ale przecież cukrzyca w tym jej "leczenie" objawowe to nie wymysł z wczoraj, przypadkiem nie jesteś za bardzo zachowawczy?
najs, ja wyglądam jak odpad człowieka i nie bardzo czuje bym mógł czymś rzucać, szczególnie w roli autorytetu, ale tldr ograniczenie kalorii do minimum, nie mam na myśli głodzenia się, ale jeśli twój organizm jest w stanie normalnie funkcjonować na 2000 kalorii, nie ma sensu byś jadł 2500. Antyoksydanty super ważne, w tym choćby polifenole, polecam zostać degustatorem herbaty z liści wysokiej jakości, niekoniecznie zielonej, nie ma to znaczenia w momencie gdy wypija się po 3 kubki dziennie. SPF codziennie, jeśli dbasz bezpośrednio o wygląd cery, zmarszczki i przebarwienia, to ostatnie przemawia za argument z perspektywy teraźniejszości. Intermittent fasting ma związek z wyższym stężeniem hormonu wzrostu, nie mówię byś robił okienko "16:8", aczkolwiek ja takie robię i nie czuje wcale bym się męczył, wręcz podoba mi się, że wiecznie nie muszę w ciągu dnia myśleć o jedzeniu, jak niektórzy; na pewno nie jedź przed snem, nie jedź z przymusu rano śniadania jeśli głodu nie czujesz, tak w ogóle, pomysł byśmy jedli np 3, 5 czy 100 posiłków dziennie jest konstruktem wyłącznie kulturowym, niezdeterminowanym biologią - powiedźmy że nie jesz na 3h przed snem, przez noc (ssaki śpią na boku, tym samym unikasz oddychania przez buzię), potem śniadania i masz za sobą udany IF. Unikaj czegokolwiek o wysokim ładunku glikemicznym (tu polecam rozróżniać od indeksu glikemicznego, mniej miarodajnego) - np owocki są super, kocham je, natomiast by przesadnie nie podbijać glukozy, lubię przed ich zjedzeniem zjeść orzechy włoskie (bo tłuszcze zbijają wartość ładunku), przy okazji dostarczając sobie lepszy dzienny stosunek omega 3:6. Tym samym, unikaj tłuszczy wielonienasyconych, łatwo ulegającym oksydacji, jeśli chcesz smażyć, to na oliwie z pierwszego tłoczenia wbrew temu co kucharze mówią, bo ta, głownie jest tłuszczem jednonienasyconym. Nie przepadam za kaszami, makaronami, bo wysoki ładunek glikemiczny, zapychacz co prawda oferujący witaminy z grupy b, ale nie wiem, czy już nie lepiej brać z dobrej jakości suplementu a minerały uzupełniać z warzyw, jak brokuł, szparagi. Mówi się że sport zdrowy, ale do nie do końca prawda, bo zależy co, np jestem przeciwnikiem siłowni, chciałem spróbować, ale jak nawet patrzę na trenera co robi to zawodowo, a ma zbudowane tak partie mięśni że te ograniczają jego ruch, ja czuje obrzydzenie - polecam natomiast gorąco saunę fińską (i wiążące się z tym prysznice w lodowatej wodzie co sesję), nie wymaga od ciebie "siły", dawanie do gazu, jak przy bieganiu (które robi się na zewnątrz a UV swoje), zmuszania się, a układ sercowo naczyniowy jest tak samo, jak nie lepiej boostowany, w dodatku relaks, wiele lepszy sen. Stres to coś więcej niż subiektywny stan, jak duch, niby ktoś słyszał a nikt nie widział, to nic nie robi - błąd - za jego sprawą, poziom glukozy we krwi się podnosi, a wyniku glikacji, dochodzi do wyrzutu oksydantów. Duuuużo można napisać, może nawet w części co tu napisałem, z ekstremalnych oczywistości, gdzieś popełniam jakiś błąd - w końcu mój słaby stan zdrowia nie bierze sie znikąd. Weryfikuj rzeczy w różnych źródłach, przepraszam że chaotycznie pisze, najlepszego w zachowywaniu młodości.
a tu memik i tabelka o tłuszczach
https://imgur.com/a/UoLAdhX
najs, ja wyglądam jak odpad człowieka i nie bardzo czuje bym mógł czymś rzucać, szczególnie w roli autorytetu, ale tldr ograniczenie kalorii do minimum, nie mam na myśli głodzenia się, ale jeśli twój organizm jest w stanie normalnie funkcjonować na 2000 kalorii, nie ma sensu byś jadł 2500. Antyoksydanty super ważne, w tym choćby polifenole, polecam zostać degustatorem herbaty z liści wysokiej jakości, niekoniecznie zielonej, nie ma to znaczenia w momencie gdy wypija się po 3 kubki dziennie. SPF codziennie, jeśli dbasz bezpośrednio o wygląd cery, zmarszczki i przebarwienia, to ostatnie przemawia za argument z perspektywy teraźniejszości. Intermittent fasting ma związek z wyższym stężeniem hormonu wzrostu, nie mówię byś robił okienko "16:8", aczkolwiek ja takie robię i nie czuje wcale bym się męczył, wręcz podoba mi się, że wiecznie nie muszę w ciągu dnia myśleć o jedzeniu, jak niektórzy; na pewno nie jedź przed snem, nie jedź z przymusu rano śniadania jeśli głodu nie czujesz, tak w ogóle, pomysł byśmy jedli np 3, 5 czy 100 posiłków dziennie jest konstruktem wyłącznie kulturowym, niezdeterminowanym biologią - powiedźmy że nie jesz na 3h przed snem, przez noc (ssaki śpią na boku, tym samym unikasz oddychania przez buzię), potem śniadania i masz za sobą udany IF. Unikaj czegokolwiek o wysokim ładunku glikemicznym (tu polecam rozróżniać od indeksu glikemicznego, mniej miarodajnego) - np owocki są super, kocham je, natomiast by przesadnie nie podbijać glukozy, lubię przed ich zjedzeniem zjeść orzechy włoskie (bo tłuszcze zbijają wartość ładunku), przy okazji dostarczając sobie lepszy dzienny stosunek omega 3:6. Tym samym, unikaj tłuszczy wielonienasyconych, łatwo ulegającym oksydacji, jeśli chcesz smażyć, to na oliwie z pierwszego tłoczenia wbrew temu co kucharze mówią, bo ta, głownie jest tłuszczem jednonienasyconym. Nie przepadam za kaszami, makaronami, bo wysoki ładunek glikemiczny, zapychacz co prawda oferujący witaminy z grupy b, ale nie wiem, czy już nie lepiej brać z dobrej jakości suplementu a minerały uzupełniać z warzyw, jak brokuł, szparagi. Mówi się że sport zdrowy, ale do nie do końca prawda, bo zależy co, np jestem przeciwnikiem siłowni, chciałem spróbować, ale jak nawet patrzę na trenera co robi to zawodowo, a ma zbudowane tak partie mięśni że te ograniczają jego ruch, ja czuje obrzydzenie - polecam natomiast gorąco saunę fińską (i wiążące się z tym prysznice w lodowatej wodzie co sesję), nie wymaga od ciebie "siły", dawanie do gazu, jak przy bieganiu (które robi się na zewnątrz a UV swoje), zmuszania się, a układ sercowo naczyniowy jest tak samo, jak nie lepiej boostowany, w dodatku relaks, wiele lepszy sen. Stres to coś więcej niż subiektywny stan, jak duch, niby ktoś słyszał a nikt nie widział, to nic nie robi - błąd - za jego sprawą, poziom glukozy we krwi się podnosi, a wyniku glikacji, dochodzi do wyrzutu oksydantów. Duuuużo można napisać, może nawet w części co tu napisałem, z ekstremalnych oczywistości, gdzieś popełniam jakiś błąd - w końcu mój słaby stan zdrowia nie bierze sie znikąd. Weryfikuj rzeczy w różnych źródłach, przepraszam że chaotycznie pisze, najlepszego w zachowywaniu młodości.
a tu memik i tabelka o tłuszczach
https://imgur.com/a/UoLAdhX



