08-19-2026, 01:28 AM
Cholera wie, na ile tej stronie można ufać, nie chce mi się teraz sprawdzać wszystkiego, ale pamiętam że takie stronki potrafią coś, co zmniejsza poziom substancji o 0,01% opisać jako krytyczny czynnik który koniecznie trzeba kupić u nich w sklepie
https://b12oils.com/creatine.htm
no ale zakładając, że dobrze piszą, wychodzi taki cykl zależności
niski molibden lub selen -> organizm nie jest w stanie wykorzystać witaminy B2
niska aktywność B2 -> organizm nie jest w stanie wykorzystać witaminy B12
niska aktywność B12 -> organizm nie produkuje kreatyny
Nie chcę teraz mieszać i dodawać B2, bo zależy mi przede wszystkim na dokładnym wyodrębnieniu czynnika, po którym poczułem "lekkość ruchu". Ale może być tak, że selen lub molibden, które brałem przez ostatnie dni, mogły umożliwić wykorzystanie B2, która jest konieczna do tego, by komórki, wszystkie komórki w organizmie, odpowiednio wytwarzały i przetwarzały energię.
Nie wiem, na ile istotna jest zależność selen / molibden -> B2. Ale faktem jest, że po B2 też czułem się sporo lepiej, co świadczy o niedoborze bądź niskim wykorzystaniu. Okresy poprawy mogły wynikać z tego, że jednocześnie brałem B2 i jeden z czynników, który umożliwia jej wykorzystanie.
Oooo, tutaj opisali to ze szczegółami
https://www.fortunejournals.com/articles...utism.html
łącznie z badaniem kilkuset dzieci z autyzmem, każde dziecko miało niedobór B2, ale nie samej witaminy, tylko właśnie jej wykorzystywania przez organizm. Autorzy sugerują, że to mogło doprowadzić do niedoboru B12, znowu nie samej witaminy, ale jej wykorzystania przez komórki.
Pasuje, no jak w mordę strzelił pasuje.
No dobra, to teraz pytanie, molibden czy selen? Jeszcze kandydatem jest jod, ale mam teraz poprawę, a jodu nie ruszałem ani w suplach, ani w jedzeniu. Za to brałem molibden i selen. Obydwa są dość toksyczne w nadmiarze.
B2 brałem w większych dawkach jakoś ze 2 tygodnie temu, czy kiedy zacząłem tę serię eksperymentów, poziom w organizmie musi być jeszcze dość wysoki. Na tyle duży, żeby samo dostarczenie substancji niezbędnej do jej aktywacji wystarczyło.
Lit też brałem, o. Żebym nie zapomniał.
No OK, na razie nie ruszam ani tego, ani tego. Biorę kreatynę i czekam. Przede wszystkim, czy jutro też będzie stan poprawy, czy ten dzisiejszy efekt nie wynika np z kąpieli, która coś namieszała. Jeśli dalej będzie dobrze, dorzucę B2, żeby utrzymać wysycenie organizmu, jeśli hipoteza wyżej jest słuszna, poprawa po B2 będzie silna i bardzo szybka, jako że organizm jest obecnie wysycony zarówno selenem, jak i molibdenem.
I znowu, jeśli hipoteza wyżej jest słuszna, po jakimś czasie organizm powinien znowu zacząć tracić energię, pomimo kreatyny i B2. Wtedy można po kolei testować te dwa pierwiastki.
https://b12oils.com/creatine.htm
no ale zakładając, że dobrze piszą, wychodzi taki cykl zależności
niski molibden lub selen -> organizm nie jest w stanie wykorzystać witaminy B2
niska aktywność B2 -> organizm nie jest w stanie wykorzystać witaminy B12
niska aktywność B12 -> organizm nie produkuje kreatyny
Nie chcę teraz mieszać i dodawać B2, bo zależy mi przede wszystkim na dokładnym wyodrębnieniu czynnika, po którym poczułem "lekkość ruchu". Ale może być tak, że selen lub molibden, które brałem przez ostatnie dni, mogły umożliwić wykorzystanie B2, która jest konieczna do tego, by komórki, wszystkie komórki w organizmie, odpowiednio wytwarzały i przetwarzały energię.
Nie wiem, na ile istotna jest zależność selen / molibden -> B2. Ale faktem jest, że po B2 też czułem się sporo lepiej, co świadczy o niedoborze bądź niskim wykorzystaniu. Okresy poprawy mogły wynikać z tego, że jednocześnie brałem B2 i jeden z czynników, który umożliwia jej wykorzystanie.
Oooo, tutaj opisali to ze szczegółami
https://www.fortunejournals.com/articles...utism.html
łącznie z badaniem kilkuset dzieci z autyzmem, każde dziecko miało niedobór B2, ale nie samej witaminy, tylko właśnie jej wykorzystywania przez organizm. Autorzy sugerują, że to mogło doprowadzić do niedoboru B12, znowu nie samej witaminy, ale jej wykorzystania przez komórki.
Pasuje, no jak w mordę strzelił pasuje.
No dobra, to teraz pytanie, molibden czy selen? Jeszcze kandydatem jest jod, ale mam teraz poprawę, a jodu nie ruszałem ani w suplach, ani w jedzeniu. Za to brałem molibden i selen. Obydwa są dość toksyczne w nadmiarze.
B2 brałem w większych dawkach jakoś ze 2 tygodnie temu, czy kiedy zacząłem tę serię eksperymentów, poziom w organizmie musi być jeszcze dość wysoki. Na tyle duży, żeby samo dostarczenie substancji niezbędnej do jej aktywacji wystarczyło.
Lit też brałem, o. Żebym nie zapomniał.
No OK, na razie nie ruszam ani tego, ani tego. Biorę kreatynę i czekam. Przede wszystkim, czy jutro też będzie stan poprawy, czy ten dzisiejszy efekt nie wynika np z kąpieli, która coś namieszała. Jeśli dalej będzie dobrze, dorzucę B2, żeby utrzymać wysycenie organizmu, jeśli hipoteza wyżej jest słuszna, poprawa po B2 będzie silna i bardzo szybka, jako że organizm jest obecnie wysycony zarówno selenem, jak i molibdenem.
I znowu, jeśli hipoteza wyżej jest słuszna, po jakimś czasie organizm powinien znowu zacząć tracić energię, pomimo kreatyny i B2. Wtedy można po kolei testować te dwa pierwiastki.



