08-18-2026, 09:41 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-18-2026, 09:42 PM przez tomakin.)
Dobra, poszło
Trafiłem z czymś, jest to wrażenie "lekkości".
Dwie rzeczy do sprawdzenia. Po pierwsze, kąpałem się parę godzin przed spacerem, na którym to poczułem. Kąpiel dużo zmienia, mocno odwadnia, aktywuje autonomiczny układ nerwowy, zmienia skład elektrolitów. Druga, dostałem lekkiego kopa adrenaliny.
Zobaczymy, czy utrzyma się jutro. Jeśli tak, to dwa powyższe można wyeliminować.
Zapiszę, że tuż przed wyjściem wziąłem B6, ale na 99% za mało czasu minęło, by zdążyła zacząć cokolwiek robić
Tym razem mam zapisane wszystko, co brałem, co do ostatniego supla. Nic nietypowego nie jadłem, a na pewno nic z wapniem - zapisuję, bo wapń też był na liście podejrzanych.
Zakładając, że jutro nie minie, mamy 3 scenariusze
1. kreatyna, razem z czymś jeszcze, bo ani ona sama nie powodowała takiego efektu, ani też nie zawsze gdy występował, była obecna. Widocznie organizm musi nią być wysycony, żeby ten dodatkowy czynnik zadziałał. No i co jest ważne, kreatynę brałem na samiutkim początku tych testów. Niezbyt dużo, ale powinno wystarczyć. Dawka była zdaje się dużo większa, niż ta dzisiaj.
2. któryś z testowanych wcześniej supli zadziałał z opóźnieniem, często tak jest. Bor, molibden, cholina, tego typu historie
3. z bardzo dużym opóźnieniem zadziałało coś, co biorę w tym zestawie, który pomógł ludziom z marskością wątroby. Probiotyk, melatonina. Raczej nie cysteina czy witamina C, bo ich ostatnio nie brałem regularnie. Nie było też regularnie czosnku.
Trafiłem z czymś, jest to wrażenie "lekkości". Dwie rzeczy do sprawdzenia. Po pierwsze, kąpałem się parę godzin przed spacerem, na którym to poczułem. Kąpiel dużo zmienia, mocno odwadnia, aktywuje autonomiczny układ nerwowy, zmienia skład elektrolitów. Druga, dostałem lekkiego kopa adrenaliny.
Zobaczymy, czy utrzyma się jutro. Jeśli tak, to dwa powyższe można wyeliminować.
Zapiszę, że tuż przed wyjściem wziąłem B6, ale na 99% za mało czasu minęło, by zdążyła zacząć cokolwiek robić
Tym razem mam zapisane wszystko, co brałem, co do ostatniego supla. Nic nietypowego nie jadłem, a na pewno nic z wapniem - zapisuję, bo wapń też był na liście podejrzanych.
Zakładając, że jutro nie minie, mamy 3 scenariusze
1. kreatyna, razem z czymś jeszcze, bo ani ona sama nie powodowała takiego efektu, ani też nie zawsze gdy występował, była obecna. Widocznie organizm musi nią być wysycony, żeby ten dodatkowy czynnik zadziałał. No i co jest ważne, kreatynę brałem na samiutkim początku tych testów. Niezbyt dużo, ale powinno wystarczyć. Dawka była zdaje się dużo większa, niż ta dzisiaj.
2. któryś z testowanych wcześniej supli zadziałał z opóźnieniem, często tak jest. Bor, molibden, cholina, tego typu historie
3. z bardzo dużym opóźnieniem zadziałało coś, co biorę w tym zestawie, który pomógł ludziom z marskością wątroby. Probiotyk, melatonina. Raczej nie cysteina czy witamina C, bo ich ostatnio nie brałem regularnie. Nie było też regularnie czosnku.



