08-12-2026, 01:57 AM
Znowu to, co już kiedyś zauważyłem. Po witaminach z grupy B jest mega mocne pogorszenie zespołu niespokojnych nóg. Czy raczej nawrót, bo już znikł jakiś czas temu. Najwidoczniej wymusiły one mocną produkcję krwinek, co przesunęło żelazo do szpiku, zmniejszając jego zasoby w innych miejscach.
No i tu jest problem, bo takie wrażenie "lekkości" może wynikać z większego dostępu tlenu, czyli ze zwiększenia ilości krwinek, plus żelaza w tkankach, odpowiedzialnego za jego wykorzystanie przez komórkę mięśnia. Wziąłem 2 tabletki ascoferu, bo bym nie zasnął, no ale ogólnie idzie o to, że organizm właśnie od cholery krwinek naprodukował, one teraz są niedojrzałe (a raczej jeszcze ich nie ma, zaczęły rosnąć w szpiku), ale za jakieś 2 tygodnie będą jak nowe.
Kwas foliowy albo B12, któraś z nich musi być winna, bo to one są "wąskim gardłem" procesów krwiotwórczych. Ale to oznacza też, że którejś z nich mi brakuje, skoro suplementacja prowokuje taką reakcję.
No i tu jest problem, bo takie wrażenie "lekkości" może wynikać z większego dostępu tlenu, czyli ze zwiększenia ilości krwinek, plus żelaza w tkankach, odpowiedzialnego za jego wykorzystanie przez komórkę mięśnia. Wziąłem 2 tabletki ascoferu, bo bym nie zasnął, no ale ogólnie idzie o to, że organizm właśnie od cholery krwinek naprodukował, one teraz są niedojrzałe (a raczej jeszcze ich nie ma, zaczęły rosnąć w szpiku), ale za jakieś 2 tygodnie będą jak nowe.
Kwas foliowy albo B12, któraś z nich musi być winna, bo to one są "wąskim gardłem" procesów krwiotwórczych. Ale to oznacza też, że którejś z nich mi brakuje, skoro suplementacja prowokuje taką reakcję.



