07-11-2026, 01:28 AM
Jeszcze to:
https://imgur.com/a/YTwOgqp
jeden paznokieć podrażniony przez uderzenie i zrobienie się zwykłego siniaka, objaw terry'ego od razu mega mocno widoczny. Zdjęcie sprzed roku czy coś.
I to, że po kąpieli objaw znika na jakiś czas. Po albo w czasie, no tak czy tak, mechanizm to najprawdopodobniej zmiana aktywności przywspółczulnego / współczulnego ukradu nerwowego.
Ooo, pamiętam podczas analizy tamtego badania (AI się udzielała) pisałem właśnie o kąpieli, może na to słowo klucz coś znajdę...
No, zgadza się, po tym znalazłem
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid12947
Lignokaina i adrenalina. No niestety, liczyłem, że coś produkowanego naturalnie przez organizm, ale lignokaina na pewno czymś takim nie jest.
A, bzdurę tam jedną wyżej napisałem, karbieniec powinien blokować każde działanie hormonów tarczycy, bo po prostu obniża ich poziom.
O, jest jeden wyraźny powód, dla którego warto sprawdzić huperzynę
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24086396/
matuli mogłaby pomóc, bo ona już ledwo kojarzy co i jak.
No dobra, co jest istotne. Podanie tych dwóch substancji osobom z marskością (obie muszą być jednocześnie) sprawiło, że objaw znikł. No to kolejny dowód na to, że to może nie być trwałe uszkodzenie. Słaby dowód, bo lignokaina z adrenaliną zmieniają kolor każdej tkanki, poprzez zmianę światła naczynek. Słaby, ale nie zerowy.
Mam przeczucie, że u mnie cały czas jest silny efekt rozszerzenia naczyń, poprzez działanie jakiejś substancji, która wpływa też na inne rzeczy, utrudniając mi normalne funkcjonowanie.
No nic, zobaczę. Jest jeszcze opcja beta blokerów, ostatnio nie mogłem po tym spać, miałem jakieś dziwne jazdy z mózgiem, bardzo, ale to bardzo silne zwiększenie hmmm... wyobraźni? No zacząłem widzieć obrazy przy zamkniętych oczach, co nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Sprawdzę jeszcze kiedyś, mam tego sporo.
Na razie żrę rzeczy, które mogą oczyścić żyły i czekam, bo zawsze jest opcja, że to po prostu zapchane światło żył, jak w marskości wątroby.
No i jak pisałem, jest naprawdę bardzo dobrze, jeśli idzie o pracę mózgu.
https://imgur.com/a/YTwOgqp
jeden paznokieć podrażniony przez uderzenie i zrobienie się zwykłego siniaka, objaw terry'ego od razu mega mocno widoczny. Zdjęcie sprzed roku czy coś.
I to, że po kąpieli objaw znika na jakiś czas. Po albo w czasie, no tak czy tak, mechanizm to najprawdopodobniej zmiana aktywności przywspółczulnego / współczulnego ukradu nerwowego.
Ooo, pamiętam podczas analizy tamtego badania (AI się udzielała) pisałem właśnie o kąpieli, może na to słowo klucz coś znajdę...
No, zgadza się, po tym znalazłem

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid12947
Lignokaina i adrenalina. No niestety, liczyłem, że coś produkowanego naturalnie przez organizm, ale lignokaina na pewno czymś takim nie jest.
A, bzdurę tam jedną wyżej napisałem, karbieniec powinien blokować każde działanie hormonów tarczycy, bo po prostu obniża ich poziom.
O, jest jeden wyraźny powód, dla którego warto sprawdzić huperzynę
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24086396/
matuli mogłaby pomóc, bo ona już ledwo kojarzy co i jak.
No dobra, co jest istotne. Podanie tych dwóch substancji osobom z marskością (obie muszą być jednocześnie) sprawiło, że objaw znikł. No to kolejny dowód na to, że to może nie być trwałe uszkodzenie. Słaby dowód, bo lignokaina z adrenaliną zmieniają kolor każdej tkanki, poprzez zmianę światła naczynek. Słaby, ale nie zerowy.
Mam przeczucie, że u mnie cały czas jest silny efekt rozszerzenia naczyń, poprzez działanie jakiejś substancji, która wpływa też na inne rzeczy, utrudniając mi normalne funkcjonowanie.
No nic, zobaczę. Jest jeszcze opcja beta blokerów, ostatnio nie mogłem po tym spać, miałem jakieś dziwne jazdy z mózgiem, bardzo, ale to bardzo silne zwiększenie hmmm... wyobraźni? No zacząłem widzieć obrazy przy zamkniętych oczach, co nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Sprawdzę jeszcze kiedyś, mam tego sporo.
Na razie żrę rzeczy, które mogą oczyścić żyły i czekam, bo zawsze jest opcja, że to po prostu zapchane światło żył, jak w marskości wątroby.
No i jak pisałem, jest naprawdę bardzo dobrze, jeśli idzie o pracę mózgu.



