07-09-2026, 08:56 PM
No odpadnie mi ten łeb zaraz. Nic niemal nie dało się robić cały dzień.
Fajnego audiobooka dorwałem, dungeon crawler carl, mega popularny na zachodzie. Słabiutki literacko, ale taki no... fajny? To chyba właściwe słowo. Na tyle słaby, że słuchanie męczy, ale na tyle fajny, że jak mózg odpocznie, to chce wrócić, zobaczyć co stało się dalej.
No i myślę, czy warto stówę wydać na wydrukowanie 500 stron nut. Czy ja kiedykolwiek znajdę czas, żeby to wszystko zagrać? Te 500 stron byłoby takie w sam raz na przećwiczenie czytania z nut, zagra się raz, drugi, poziom skilla powinien podskoczyć na tyle, że będzie można złapać się za nieco trudniejsze rzeczy, które teraz są po prostu za trudne. Ćwiczyć powinno się na materiale stanowiącym wyzwanie, ale jednak pozwalającym w miarę płynnie go grać. Mam duuuużo wydrukowanego materiału, sporo kupionego, ale... no właśnie, jest ociupinkę za trudny. Te 500 które mam są niemal idealne.
Fajnego audiobooka dorwałem, dungeon crawler carl, mega popularny na zachodzie. Słabiutki literacko, ale taki no... fajny? To chyba właściwe słowo. Na tyle słaby, że słuchanie męczy, ale na tyle fajny, że jak mózg odpocznie, to chce wrócić, zobaczyć co stało się dalej.
No i myślę, czy warto stówę wydać na wydrukowanie 500 stron nut. Czy ja kiedykolwiek znajdę czas, żeby to wszystko zagrać? Te 500 stron byłoby takie w sam raz na przećwiczenie czytania z nut, zagra się raz, drugi, poziom skilla powinien podskoczyć na tyle, że będzie można złapać się za nieco trudniejsze rzeczy, które teraz są po prostu za trudne. Ćwiczyć powinno się na materiale stanowiącym wyzwanie, ale jednak pozwalającym w miarę płynnie go grać. Mam duuuużo wydrukowanego materiału, sporo kupionego, ale... no właśnie, jest ociupinkę za trudny. Te 500 które mam są niemal idealne.



