07-08-2026, 11:03 PM
No, ciśnienie wyraźnie za wysokie, tętno też. Nie wiem, na ile to ma związek z jodem, a na ile z falą upałów i związanym z tym skokiem stężenia D3, a tym samym spadkiem magnezu. Ale to nie wygląda bezpiecznie. W ogóle przy pierwszym pomiarze ciśnieniomierz zrobił psikusa i pokazał 155 na 133, co już jest bardzo groźne, ale powtórny pokazał już normalny wynik. W sensie, dalej za wysokie, ale w akceptowalnych granicach. No ja cały czas mam za wysokie.
Ten jod to chyba nie był dobry pomysł. Tylko cholera no... nie ma żadnych innych objawów nadczynności, sen bardzo dobry, stanów lękowych brak, rozwolnień nie ma, nie pocę się jakoś wyjątkowo mocno. To może być dalej ta infekcja, jeszcze wczoraj budziłem się z mocno bolącym gardłem.
Hmmm. a może to tryptofan? Nadmiar serotoniny też bardzo mocno podnosi tętno i ciśnienie.
No nic, nie podoba mi się ciśnienie i tętno, to już jest ryzyko powikłań ze strony układu krążenia, a takie powikłania potrafią być śmiertelne. Dwie potencjalne przyczyny to nadmiar serotoniny i nazbyt wysoki poziom hormonów tarczycy. A... tryptofan wziąłem po tym, jak zauważyłem podniesione tętno, a nie przed.
Zaparzę sobie karbieniec. No i wezmę podwójną karnitynę, E plus Q10.
Ten jod to chyba nie był dobry pomysł. Tylko cholera no... nie ma żadnych innych objawów nadczynności, sen bardzo dobry, stanów lękowych brak, rozwolnień nie ma, nie pocę się jakoś wyjątkowo mocno. To może być dalej ta infekcja, jeszcze wczoraj budziłem się z mocno bolącym gardłem.
Hmmm. a może to tryptofan? Nadmiar serotoniny też bardzo mocno podnosi tętno i ciśnienie.
No nic, nie podoba mi się ciśnienie i tętno, to już jest ryzyko powikłań ze strony układu krążenia, a takie powikłania potrafią być śmiertelne. Dwie potencjalne przyczyny to nadmiar serotoniny i nazbyt wysoki poziom hormonów tarczycy. A... tryptofan wziąłem po tym, jak zauważyłem podniesione tętno, a nie przed.
Zaparzę sobie karbieniec. No i wezmę podwójną karnitynę, E plus Q10.



