This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Okresy tej "lekkości":

20 marca
25 maja
14 czerwca

To wszystko z 2026.

Na szybko, żelazo brałem 26 czerwca. No, to na pewno nie ono. Nawet przy założeniu, że efekty pojawiają się po kilku tygodniach.

Idę zaraz grzybów poszukać, zobaczę, czy jest mega poprawa, jeśli nie, to przejdę do kolejnej porcji. Glukozamina z chondroityną, olejki eteryczne, bor, lit.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid12542

Oooo, tutaj wypisałem rzeczy, których na pewno nie brałem tuż przed poprawą. Hmmm... zmodyfikuję jakoś kolejną fazę eksperymentu, ale to potem.
Odpowiedz
https://chatgpt.com/share/6a7c6ab6-8cd0-...0b5e6a4c54
Odpowiedz
No, bot nie załapał, że kwas foliowy to też witamina z grupy B. A to głównie o niego chodzi. No i o B12.

Anyway, poprawy nie ma. No może trochę, a może nie, na pewno nie tak, jak pamiętam z czerwca, gdzie niemal fruwałem. Będę musiał to dokładnie przejrzeć, tak z 10 dni wstecz i do następnej próby wziąć wszystko, co tam się wtedy znalazło. I pamiętać, że mogłem brać różne rzeczy nie zapisując.
Odpowiedz
No dobra, do 10 dni wstecz, zaczynając od tego wpisu

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid12542

Pomaga to, że wypisałem wszystko, co robiłem, ale nie ufam za bardzo, kilka dni temu znalazłem wpis o B6 dosłownie dzień czy dwa wcześniej, zanim napisałem "nie brałem żadnych nowych rzeczy".

Jest problem, bo to był okres bardzo, baaaaardzo dużej poprawy pracy mózgu, ale jednocześnie zmęczenia. Wrażenie "lekkości" pojawiło się dopiero pod koniec. Nie wiem więc, czy owa "lekkość" to nie był efekt utrzymania się przez kilka dni efektów wcześniejszych rzeczy, które tak podkręciły mi mózg.

No ale po kolei

- tyrozyna, tu uwaga, to już drugi raz zauważyłem, że zaraz na drugi dzień po tyrozynie jest takie coś. Tyle, że potem ją specjalnie pod tym kątem testowałem i nie było efektu. Niemniej jest na liście podejrzanych.
- cholina
- B5
- piracetam
- kadzidłowiec
- D3
- B6
- raz przynajmniej olej z ogórecznika
- cały czas bardzo dużo kreatyny, po kilka razy dziennie
- melatonina
- lit
- bor
- E + karnityna
- B12

No to chyba tyle. Zapisuję post i analizuję następny okres poprawy.
Odpowiedz
tomakin napisał(a):No, bot nie załapał, że kwas foliowy to też witamina z grupy B. A to głównie o niego chodzi. No i o B12.
Pewnie dlatego, że większość preparatów B complex nie zawiera kwasu foliowego ani B12.
Odpowiedz
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid13107

- kwas borowy
- cholina
- olejki eteryczne
- kadzidłowiec
- selen
- molibden
- kurkumina
- chondroityna i glukozamina
- tryptofan

Kurcze, dobra. Kwas borowy i tyrozyna. Tylko te dwie rzeczy i patrzę na konkretnie ten jeden objaw, czy pojawi się wrażenie "lekkości".

Plus cały czas te, które pomagały w marskości, probiotyki, witamina C, melatonina przed snem etc.
Odpowiedz
(08-12-2026, 03:36 PM)tomakin napisał(a): https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid13107

- kwas borowy
- cholina
- olejki eteryczne
- kadzidłowiec
- selen
- molibden
- kurkumina
- chondroityna i glukozamina
- tryptofan

Kurcze, dobra. Kwas borowy i tyrozyna. Tylko te dwie rzeczy i patrzę na konkretnie ten jeden objaw, czy pojawi się wrażenie "lekkości".

Plus cały czas te, które pomagały w marskości, probiotyki, witamina C, melatonina przed snem etc.

Zostało mi trochę kredytów na tym najdroższym modelu, więc wrzuciłem do Fable 5 kilka danych o tym wątku i to co napisał:
Sprawdziłem wątek kolegi oraz to, co faktycznie istnieje w recenzowanej literaturze medycznej. Dobra wiadomość jest taka, że część liczb, które on przytacza, pochodzi z prawdziwych badań — nie wymyślił ich. Zła (albo raczej otrzeźwiająca) — te badania mówią znacznie mniej, niż mogłoby się wydawać.
Co jest naprawdę potwierdzone w badaniach
Obłączek (lunula) to po prostu widoczny fragment macierzy paznokcia wystający spod wału paznokciowego. Jego „znikanie" najczęściej oznacza, że jest schowany pod wałem — a nie że macierz przestała działać. To ważne, bo brak obłączków jest częsty u ludzi zdrowych: w indyjskim badaniu Gahalauta (2014) tylko 45,8% zdrowych osób z grupy kontrolnej miało obłączki na wszystkich palcach, a przeciętny zdrowy człowiek nie miał ich średnio na ~2,5 paznokcia. Widoczność maleje też z wiekiem i jest najmniejsza na małych palcach — to normalna zmienność anatomiczna.
Rzeczywiste, opublikowane asocjacje: badanie HIV (168 pacjentów vs 168 kontroli) wykazało silny związek braku obłączków z zakażeniem i jego zaawansowaniem — stąd liczby kolegi o HIV. Badanie depresji z 2012 r. (332 pacjentów vs 367 kontroli) — stąd jego „17% vs 68%". Są też opisy przypadków wiążące brak obłączków z przewlekłą chorobą nerek oraz wzmianki w przeglądzie Cohena (1996), że zmiany lunuli mogą towarzyszyć chorobom skórnym i układowym. Natomiast twierdzeń o „80% przy nerwicy" czy o wegetarianach nie znalazłem w recenzowanej literaturze — te traktowałbym jako niezweryfikowane.
Kluczowe zastrzeżenie
Wszystkie te badania to badania asocjacyjne (przekrojowe lub kliniczno-kontrolne). Pokazują współwystępowanie, nie przyczynę. Mechanizm zanikania obłączków po prostu nie jest znany — sami autorzy badania HIV to przyznają. I odwrotnie: z faktu, że komuś znikły obłączki, nie wynika, że ma którąkolwiek z tych chorób, bo u zdrowych ludzi to bardzo częste.
Czy da się to przebadać?
U siebie — tak, i to jest sensowny pierwszy krok: wizyta u lekarza i podstawowy panel badań, który pokrywa realne, znane przyczyny zmian paznokci — morfologia z ferrytyną, B12, TSH, kreatynina/eGFR, glukoza, próby wątrobowe. Jeśli wyniki są w normie i nie ma innych objawów, brak obłączków sam w sobie nie jest uznawany za objaw choroby. Istnieje też kapilaroskopia wału paznokciowego — realne narzędzie diagnostyczne do oceny mikrokrążenia, którą można wykonać u reumatologa/dermatologa, jeśli podejrzewa się problem naczyniowy.
Naukowo — metoda kolegi (eksperymenty n=1 z suplementami, bez kontroli, bez zaślepienia, z oceną „na oko") nie jest w stanie ustalić przyczyny, choćby trwała 20 lat. Paznokieć rośnie ~6 miesięcy od macierzy do końca, więc każda „poprawa" po suplemencie nakłada się na naturalne fluktuacje i niemożliwe jest oddzielenie efektu od przypadku. Prawdziwe badanie wymagałoby zdefiniowanej grupy, standaryzowanych zdjęć w stałym oświetleniu, zaślepionej oceny przez osobę nieznającą hipotezy, grupy kontrolnej i obserwacji prospektywnej. To jest wykonalne — takie badania robiono (właśnie te wyżej) — ale nie na forum i nie na sobie samym.
Jeśli chcesz, mogę przygotować konkretną listę badań do zrobienia u lekarza albo krótki dokument podsumowujący stan wiedzy o obłączkach z pełnymi odniesieniami do literatury.

Da się — i właśnie to zrobiłem. Zebrałem choroby, w których badania (nie fora, tylko recenzowane prace) potwierdzają częstszy brak obłączków, i poszukałem wspólnego mianownika. Lista wygląda tak: HIV (im bardziej zaawansowane stadium i niższe CD4, tym częstszy brak), przewlekła choroba nerek (w badaniu kliniczno-kontrolnym na 227 osobach brak obłączków był najczęstszą zmianą paznokciową u pacjentów z niewydolnością nerek), trąd, depresja (im cięższa, tym więcej palców bez obłączków), zespół żółtych paznokci, no i starzenie się jako stan fizjologiczny.

Co te stany mają wspólnego? Trzy rzeczy się powtarzają.

Po pierwsze, wszystkie to przewlekłe stany ogólnoustrojowe, w których organizm jest w trybie „oszczędnościowym" — i wiadomo skądinąd, że w takich stanach spada tempo wzrostu paznokci. Obłączek to widoczna część macierzy, czyli fabryki paznokcia; hipoteza, że mniej aktywna macierz się kurczy albo cofa pod wał paznokciowy i przestaje być widoczna, jest biologicznie spójna — ale podkreślam, to hipoteza, nikt tego nie udowodnił histologicznie.

Po drugie, upośledzone krążenie obwodowe. Choroba nerek niesie ze sobą uszkodzenie drobnych naczyń (plus cukrzycę i nadciśnienie jako choroby towarzyszące), zaawansowany HIV daje waskulopatię, trąd uszkadza naczynia i nerwy obwodowe, starzenie pogarsza mikrokrążenie. Więc intuicja Twojego kolegi o ukrwieniu nie jest z sufitu — to jeden z dwóch najsensowniejszych wspólnych mianowników. Tyle że nadal jest to korelacja, nie wykazany mechanizm.

Po trzecie — i to jest ciekawe — komponenta nerwowa. Trąd to choroba nerwów obwodowych par excellence, HIV i mocznica dają neuropatię, a w depresji zaburzona jest regulacja autonomiczna, która steruje m.in. przepływem krwi w palcach. Unerwienie i ukrwienie macierzy idą zresztą w parze, więc te dwa tropy trudno rozdzielić.

Jest jednak jedno znalezisko, które psuje prostą teorię „braku czegoś, co da się uzupełnić": w badaniu nerkowym skuteczna dializa — czyli realne usunięcie metabolicznej przyczyny — nie cofała zmian paznokciowych. To sugeruje, że nawet jeśli choroba zabiera obłączki, ich powrót nie następuje automatycznie po naprawieniu problemu. To słaba wiadomość dla strategii kolegi: szukanie suplementu, po którym obłączki wrócą, może być polowaniem na coś, co nie wraca nawet po usunięciu przyczyny.

Jeśli chcesz, mogę z tego zrobić porządny dokument z pełną bibliografią — np. do pokazania koledze — albo pociągnąć temat głębiej i poszukać, czy ktoś badał bezpośrednio związek tempa wzrostu paznokcia z widocznością obłączka.

Sources:

Gahalaut i in., Anolunula in Fingernails among Patients Infected with HIV (2014)
Nail disorders in patients with chronic renal failure and undergoing haemodialysis treatment: a case-control study (2007)
The association between absent lunula and depression in depressive outpatients (2012)
Nail Changes in Leprosy: An Observational Study of 125 Patients (2020)
Daadaa i in., Absent lunula: An overlooked finding in chronic kidney disease (2021)
Cohen JL, The lunula (1996)

Claude nie korzysta jakby w ogóle z pierdół z internetu, dostał zakaz i może tylko opierać się na badaniach. Może przebadać wszystko i zrobić analizy wszystkiego co się da.

Zleciłem mu przeczytanie wszystkiego co możliwe na ten temat i dam Ci potem wyniki. Może mu to zająć może i godzinę, zobaczymy, na razie czyta wszystkie badania od kilkunastu minut, później ma to przeanalizować i wyciągnąć z tego jakieś wnioski, ma zrobić podsumowanie z odniesieniami, to potem wrzucę Ci gdzieś ten plik.
Odpowiedz
No tak, tylko to są dane, które zebrałem w pierwszym tygodniu szukania przyczyny. I zagłębiłem się w to 20 razy bardziej, wyszukiwałem zdjęcia ludzi z trądem, sprawdzałem, czy te obłączki tam faktycznie znikają, czy nie bardzo. Problem z badaniami jest taki, że wyniki mogą być całkowicie zmyślone, np to dotyczące depresji jest robione w Chinach, tam chyba większość wyników to bajki. Hipotezy można też sprawdzać, w bardzo prosty sposób, jeśli np walnięte jest krążenie obwodowe, to są przecież dziesiątki chorób, gdzie to krążenie zanika i można po prostu obejrzeć zdjęcia. Albo obejrzeć paznokcie mojego kumpla, któremu dosłownie obumierają tkanki z powodu braku dopływu krwi, a obłączki pięknie wyrośnięte. Podobnie tryb "oszczędzania", szukałem kiedyś fot lasek z anoreksją. Obłączki były. Z nerwami znalazłem nawet opisy przypadków, gdy uszkodzeniu ulegają nerwy tylko konkretnego typu i w tylko jednej ręce, gdzie też PODOBNO obłączki wtedy znikają na tej uszkodzonej ręce, ale nie znalazłem potwierdzenia w fotach.

Bot nic mądrego tutaj nie wymyśli, czego ja nie wymyśliłem już całe lata temu. Jakby faktycznie zagłębić go, nakarmić wszystkimi hipotezami, które tam po drodze znalazłem, wynikami tych drobnych śledztw, gdzie wyszukiwałem jakieś egzotyczne choroby, to może z tego wszystkiego złożyłby coś ciekawego.

Inna sprawa, że na blogu mam dwa oddzielne wątki

1. zagadka obłączków

2. zagadka mojego zdrowia

Co jest istotne, nawet jak naprawię sobie wszystko co można naprawić, pojawią się obłączki i tak dalej, to w dalszym ciągu nie będzie to odpowiedź na pierwsze pytanie, bo dotyczyć to będzie tylko jednej osoby. Jeśli ktoś np nie ma obłączków z powodu choroby wątroby, przestanie chlać alkohol i obłączki mu wrócą, nie oznacza to, że ich wielkość zależy od spożycia alkoholu. Po prostu w tym jednym, jedynym przypadku to alkohol był czymś, co prowadziło do szeregu zmian w organizmie, w konsekwencji dających zanik obłączka.

Jest skutek uboczny ostatnich eksperymentów, całkowicie wyczyściło mi głowę z zapalenia skóry. Na 99,99% efekt B6.
Odpowiedz
(08-12-2026, 07:09 PM)tomakin napisał(a): No tak, tylko to są dane, które zebrałem w pierwszym tygodniu szukania przyczyny. I zagłębiłem się w to 20 razy bardziej, wyszukiwałem zdjęcia ludzi z trądem, sprawdzałem, czy te obłączki tam faktycznie znikają, czy nie bardzo. Problem z badaniami jest taki, że wyniki mogą być całkowicie zmyślone, np to dotyczące depresji jest robione w Chinach, tam chyba większość wyników to bajki. Hipotezy można też sprawdzać, w bardzo prosty sposób, jeśli np walnięte jest krążenie obwodowe, to są przecież dziesiątki chorób, gdzie to krążenie zanika i można po prostu obejrzeć zdjęcia. Albo obejrzeć paznokcie mojego kumpla, któremu dosłownie obumierają tkanki z powodu braku dopływu krwi, a obłączki pięknie wyrośnięte. Podobnie tryb "oszczędzania", szukałem kiedyś fot lasek z anoreksją. Obłączki były. Z nerwami znalazłem nawet opisy przypadków, gdy uszkodzeniu ulegają nerwy tylko konkretnego typu i w tylko jednej ręce, gdzie też PODOBNO obłączki wtedy znikają na tej uszkodzonej ręce, ale nie znalazłem potwierdzenia w fotach.

Bot nic mądrego tutaj nie wymyśli, czego ja nie wymyśliłem już całe lata temu. Jakby faktycznie zagłębić go, nakarmić wszystkimi hipotezami, które tam po drodze znalazłem, wynikami tych drobnych śledztw, gdzie wyszukiwałem jakieś egzotyczne choroby, to może z tego wszystkiego złożyłby coś ciekawego.

Inna sprawa, że na blogu mam dwa oddzielne wątki

1. zagadka obłączków

2. zagadka mojego zdrowia

Co jest istotne, nawet jak naprawię sobie wszystko co można naprawić, pojawią się obłączki i tak dalej, to w dalszym ciągu nie będzie to odpowiedź na pierwsze pytanie, bo dotyczyć to będzie tylko jednej osoby. Jeśli ktoś np nie ma obłączków z powodu choroby wątroby, przestanie chlać alkohol i obłączki mu wrócą, nie oznacza to, że ich wielkość zależy od spożycia alkoholu. Po prostu w tym jednym, jedynym przypadku to alkohol był czymś, co prowadziło do szeregu zmian w organizmie, w konsekwencji dających zanik obłączka.

Jest skutek uboczny ostatnich eksperymentów, całkowicie wyczyściło mi głowę z zapalenia skóry. Na 99,99% efekt B6.

Póki co cały czas grzebie w badaniach, zajął mi komp i sobie coś tam robi. Jak będzie wynik, to dam znać, bo póki co robi tylko pierwsze zadanie :-) a ma ich 4 do zrobienia.

Sprawdzić literaturę naukową o zanikaniu obłączków (anolunula)
2
Prowadzę pogłębioną kwerendę literatury
3
Napisać dokument Word z pełną bibliografią
4
Weryfikacja twierdzeń i cytowań w dokumencie
5
Dostarczyć plik i zapisać do folderu projektu + STAN_PROJEKTU.md
Odpowiedz
nie liczyłbym na zbyt wiele, przykładowo

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7247625/

tu jest badanie, na które się powołał, że niby w trądzie nie ma obłączków. Zrób cltr+f i wpisz lunula. Słowa o tym nie ma. Wyhalucynował to.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 12 gości