This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Hmm, kreatyna. Ona wydaje się dość istotnym elementem, jako że bardzo silnie na nią reaguję, więc mogę spokojnie zakładać, że mam jej niedobory. Dorzucam do listy rzeczy, które testuję pod kątem regulacji obkurczu naczynek. Może być tak, że np niski poziom witaminy C blokuje działanie / przyswajanie kreatyny na poziomie mięśnia wyściełającego naczynko.
Odpowiedz
Pojawiła się nowa wersja chatagpt w darmowej wersji. Chyba zdecydowanie lepiej już odpowiada.
https://chatgpt.com/share/6a78f71d-ded4-...a035e61a6b
Odpowiedz
Mnie bardziej interesuje, czy może chodzić o jakieś konkretne działanie samej witaminy, poza tym, że jest przeciwutleniaczem. Przykładowo, podanie biotyny sprawia, że ludziom wychodzą całkowicie wywalone w kosmos wyniki wątroby, bo biotyna reaguje z substancjami używanymi do pomiaru. Witamina C może coś blokować, albo coś mocno wzmacniać, reagując z jakimiś rzeczami w organizmie. Tam wywołano stężenie pewnie dziesiątki razy większe, niż jest możliwe do uzyskania suplementami, już nie mówiąc o możliwości uzyskania dietą. No i fakt, że zadziałała bardzo szybko - przeciwutleniacze zazwyczaj działają powoli. Własnie ta szybkość działania jest najsilniejszą sugestią, że może chodzić o coś kompletnie innego niż wolne rodniki, że witamina C może np być "podobna" do jakiejś innej substancji, przez co aktywuje taki sam receptor jak ona.

Bot podał kilka możliwości, ale raczej jako ciekawostkę, a nie jako coś, co bezpośrednio może wiązać się z mechanizmem przywracania zdolności obkurczu.

Odnośnie śledztwa, skąd biorą się "lekkie nogi", myślę, że B6 można wykreślić z listy, chyba podobnie można też wykreślić magnez i kreatynę.

Podejrzewam, że to może być łączony efekt wyspania się, chwilowego wyregulowania gospodarki cukrem i może czegoś jeszcze, a nie suplementów. No ale i tak sprawdzę wszystkie po kolei.

Kolejna próba.

Końska dawka benfotiaminy, podobnie wysoka dawka B12, B2, biotyna, kwas pantotenowy, koenzym Q10, niacynamid, kwas foliowy. To wszystko (oprócz koenzymu) są witaminy z grupy B, brakuje tylko choliny, którą przy innej okazji przerobię. Nie jestem pewien, czy mam Q10, ale chyba jeszcze trochę zostało.

Tauryna, z uwagi na wrażenie, że mogą wrócić problemy z wątrobą / pęcherzykiem żółciowym, coś jakby mnie tam gniecie, miałem taurynę brać codziennie, oczywiście olałem. Przy okazji będzie można wykreślić z listy.

Brakuje jakiegoś źródła grup metylowych, zaraz wezmę całą garść substancji, które je zużywają, ale nie mam skąd dostarczyć.

No i do listy rzeczy "do sprawdzenia" dopiszę MSM. I olej z czarnuszki.

...i olej kokosowy, bardzo mało prawdopodobne, bo biorę baaaardzo rzadko i tyle, co nic, ale jak wypisuję wszystko, co stoi na półce, to wszystko.

No właśnie, witamina B5, zapomniałem kompletnie, że kupiłem to matuli na pamięć, a sobie żeby sprawdzić, czy na nadnercza jakoś nie pomoże. Do listy.
Odpowiedz
https://chatgpt.com/share/6a798860-d644-...eae13c32ad
Odpowiedz
https://www.sciencedirect.com/science/ar...1424001808
Odpowiedz
...i jeszcze astaksantynę i żeńszeń dodaję do listy. Mumio... hmm... to kupiłem stosunkowo niedawno. Jeśli już, to miałoby związek tylko z ostatnim przypadkiem poprawy. A, dodam na wszelki wypadek.

Plan jest taki, żeby brać przez 2-3 dni kilka, tak powiedzmy 5 rzeczy z tej listy i obserwować, czy będzie się coś działo. Jak będzie, to wiadomo, że coś z tej piątki może być odpowiedzialne. Teraz biorę więcej, ale to jedna grupa, witaminy B, na dodatek nie wszystkie.

Jest opcja, że to coś z diety. Czasem używam dużo ziół, na tyle sporo, że jest ich więcej niż w jakiejś tabletce z suplem. Kiedyś zastanawiałem się, czy jest sens spróbować jeść glutaminian sodu, żeby zobaczyć, czy będzie mocna reakcja, na plus albo na minus. To pozwala "odkryć" zaburzenia jego metabolizmu, nigdy go nie kupiłem, ale dość często jem chińskie zupki, które mają go całkiem sporo.

No i wreszcie jest opcja, że to po prostu "superkompensacja" po jakimś treningu. Jeden raz na pewno miałem takie coś po tym, jak dzień czy dwa wcześniej biegałem. Codziennie łażę na spacery, czasem wycieczki, które niekiedy zamieniają się w poważne wyprawy, gdzie parę godzin łażę po górkach.
Odpowiedz
I kolejna ważna rzecz, jak będę testował oleje, pamiętać, żeby ogórecznik / wiesiołek łączyć z sezamowym, bo takie połączenie było przed jednym z okresów poprawy. Dopisuję do listy.
Odpowiedz
Berberyna, metformina. Dopisane do listy.
Odpowiedz
No i chyba zarówno witaminy z grupy B, jak i koenzym można wyeliminować. Jeszcze zobaczę jutro, ale już widzę, że nie ma żadnej poprawy. A, tauryna, no oczywiście zapomniałem o niej, raz wziąłem i elo.

No i molibden wczoraj piłem, raczej też można dopisać, że nie działa. Nie chcę ryzykować większych dawek, może być neurotoksyczny.

Cały czas biorę oczywiście to, co w badaniach pomagało na krążenie, czyli witamina C, ten nowy probiotyk, melatonina, NAC no i całą resztę.
Odpowiedz
Znowu to, co już kiedyś zauważyłem. Po witaminach z grupy B jest mega mocne pogorszenie zespołu niespokojnych nóg. Czy raczej nawrót, bo już znikł jakiś czas temu. Najwidoczniej wymusiły one mocną produkcję krwinek, co przesunęło żelazo do szpiku, zmniejszając jego zasoby w innych miejscach.

No i tu jest problem, bo takie wrażenie "lekkości" może wynikać z większego dostępu tlenu, czyli ze zwiększenia ilości krwinek, plus żelaza w tkankach, odpowiedzialnego za jego wykorzystanie przez komórkę mięśnia. Wziąłem 2 tabletki ascoferu, bo bym nie zasnął, no ale ogólnie idzie o to, że organizm właśnie od cholery krwinek naprodukował, one teraz są niedojrzałe (a raczej jeszcze ich nie ma, zaczęły rosnąć w szpiku), ale za jakieś 2 tygodnie będą jak nowe.

Kwas foliowy albo B12, któraś z nich musi być winna, bo to one są "wąskim gardłem" procesów krwiotwórczych. Ale to oznacza też, że którejś z nich mi brakuje, skoro suplementacja prowokuje taką reakcję.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 11 gości