Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Lekarze - największy wróg naszego zdrowia (i pieniędzy)
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15351
Wysłany: 2012-01-16, 20:34    Lekarze - największy wróg naszego zdrowia (i pieniędzy)

Dziś rozpiszę się o tym, jak to unikając lekarzy nie dość, że znacznie wydłużymy sobie życie, to jeszcze dodatkowo zaoszczędzimy całe góry pieniedzy. A wszystko dlatego, że dziś w gabinetach nie siedzą lekarze. Dziś są tam agenci reklamowi karteli farmaceutycznych.

Rozważmy taką sytuację - osoba zatruta ołowiem zapada w konsekwencji na nerwicę lękową. Wbrew pozorom nie jest to jakaś fantastyczna, rzadka wizja - biorąc pod uwagę jak wysokie stężenie ołowiu we krwi mają dorośli w Polsce i jak mocno prawdopodobieństwo wystąpienia takiej nerwicy jest zależne od tego stężenia, można nawet pokusić się o tezę, że 80% przypadków tej przypadłości ma u swego źródła właśnie zatrucie ołowiem. Tak, to nie pomyłka - osoba ze stężeniem ołowiu we krwi 5 mcg/dL ma trzykrotnie (!) wyższe ryzyko nerwicy, niż osoba ze stężeniem 2 mcg/dL. Średnie stężenie w Polsce wynosi 8, nierzadko przekraczając 20. Resztę każdy sam sobie może dopisać.

No ale załóżmy, że ktoś zachoruje i jest na tyle głupi, że zaufa opiece zdrowotnej, pójdzie do lekarza. Nigdy jeszcze nie słyszałem o przypadku, aby polski "lekarz" zlecił badanie stężenia ołowiu we krwi, nie mówiąć już o faktycznie wiarygodnym badaniu - test prowokacji plus pomiar ilości tego metalu w moczu w zbiórce dobowej. Nie, "lekarz" tego nie zrobi. Po co, przecież on nie jest lekarzem tylko "lekarzem", jego zadaniem nie jest doprowadzenie pacjenta do zdrowia, tylko sprzedaż tabletek. Pacjent dostaje psychotropy SSRI, w zasadzie legalne narkotyki, które tym różnią się od stuffu sprzedawanego przez dilerów na ulicy, że są bardziej szkodliwe. Powiedzmy przez 5 lat, potem poziom ołowiu sam spadnie i będzie można powiedzieć, że "leki go wyleczyły". Mamy 3000 zł. Tak, wiem że ten lek jest pozornie tańszy, ale tak naprawdę właśnie tyle za niego płacimy - w tzw refundacji. Ona też idzie z naszej kieszeni.

Ale to dopiero początek. Ołów wywołuje nie tylko nerwicę. Po pewnym czasie rozwinie się nadciśnienie. Koszt leczenia - 2300 zł rocznie (wliczamy koszty dojazdów karetek do wezwań etc), w ciągu 10 lat mamy niebagatelną sumę ponad 20 000 zł.

Następnie w prezencie dostajemy osteoporozę - ołów w końcu doprowadza do silnego zniszczenia kości. Ciężko wyczuć, ile wyniesie koszt leczenia - jeśli dojdzie do poważnego złamania, to nawet kilkadziesiąt tysięcy, jeśli nie - kilka tysięcy zł.

Na skutek zatrucia ołowiem spada poziom witaminy D, nawet o 20 ng/ml, co w konsekwencji może doprowadzić do szeregu nieprzyjemnych schorzeń - łącznie ze stwardnieniem rozsianym, toczniem układowym czy nowotworami. Jest też bardzo duże prawdopodobieństwo, że skończymy na środkach przeciwbólowych.

Mamy więc nadciśnienie, osteoporozę, kilkukrotnie wyższe ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia, a potem dojdą efekty uboczne tych "leków", które nam wciśnięto. Mogą one wywołać wszystko - od zwykłego zniszczenia zębów na skutek chorobliwego ścierania szkliwa w nocy (kilkset zł na dentystę), po nawet bezpłodność czy śmierć na skutek marskości wątroby.

Można teraz wyliczać wszystkie pozostałe możliwe konsekwencje przewlekłego zatrucia ołowiem czy zażywania dużej ilości "leków" mających te wszystkie konsekwencje "leczyć", ale to trochę mija się z celem.

Po 10 latach oddajemy 30% swoich zarobków na różne kolorowe pigułki, czujemy się coraz gorzej, a lekarze - coraz lepiej, w końcu te wszystkie pieniądze trafiają też do nich. Sumarycznie tracimy kilkadziesiąŧ tysięcy, część z własnej kieszeni, część z budżetu państwa - nie czujemy tego bezpośrednio, ale o tyle właśnie niższe byłyby podatki. Takie są konsekwencje zaufania współczesnej medycynie.

Jaka jest alternatywa? Koszty leczenia zatrucia ołowiem wynoszą 15 zł. Piętnaście zł. Nie piętnaście tysięcy, nie piętnaście zł dziennie przez 5 lat - jest to jednorazowy wydatek, dajemy 3 monety 5 zł, prowadzimy mało kłopotliwą, chociaż trwającą parę miesięcy terapię - i jesteśmy zdrowi. Całkowicie, bez żadnych "ale" czy "może".

Na jednej szali mamy pogorszenie stanu zdrowia i wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy zł, na drugiej - poprawę stanu zdrowia i wydatek rzędu 15 zł. Co wybieramy?

Taki sam mechanizm jest w przypadku niemal każdego schorzenia, mógłbym tak się rozpisywać każdej niemal przewlekłej przypadlości. Współczesna "medycyna" już dawno przestała leczyć, teraz stara się wyciągnąć maksymalnie dużo kasy z każdej choroby. Ratunek jest, niestety, tylko jeden - trzeba wziąć sprawy we własne ręce i samemu zadbać o zdrowie, a z pomocy medycyny korzystać tylko wtedy, gdy jest to absolutnie niezbędne, ograniczając kontakty z lekarzami do minimum. Jedyna gałąź medycyny, która nie jest skażona, to medycyna interwencyjna - zakładanie gipsu na złamanie, podanie antybiotyku w przypadku zapalenia płuc, reanimacja po wypadku samochodowym. Te wszystkie sytuacje, w których nie da się ciągnąć kasy w nieskończoność, w których trzeba działać szybko aby odsunąć zagrożenie.

Stay tuned, folks!
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
wiśnia 


Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 7
Wysłany: 2013-01-22, 17:19    

Nie możliwe, nie chce mi się wierzyć żeby to było takie proste.
Mam problemy ze snem i nie sądzę żeby mi pomogły jakieś czary mary, jak dotąd w krytycznych momentach pomaga wyłącznie tabletka, dieta, rygor nic nie pomaga. Może dlatego że skłonność do bezsenności ma podłoże genetyczne, należę do tych którzy śpią krótko i chodzą spać późno, tyle że muszę wstawać po 4.00 a 3-4 godziny snu mi nie wystarcza :-(
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15351
Wysłany: 2013-01-23, 02:38    

no cóz, skoro nie wierzysz... płać dalej za tabletki!
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
wiśnia 


Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 7
Wysłany: 2013-01-23, 09:36    

Wiele osób jednak płaci, jak to wyjaśnić? Może nie u wszystkich to samo jest przyczyną? Niemożliwe żeby większość się myliła :-?
 
     
bogdantm 

Dołączył: 22 Gru 2012
Posty: 40
Wysłany: 2013-01-23, 15:50    

pewnie to co napisZe za bardzo nie jest w temacie ale.....
opisze moje przygody z lakarzami ku przestrodze innych
niewiem czy to blad diagnozy lekarskiej czy co?
trzeba swoja przypalosc sprawdzac u kilku i doc hab prof tez niema co dac wiary od razu

zaczelo sie od bolu kolana lewego lapal od czasu do czasu potem coraz czesciej zatrzymywalem sie na chwile raz przechodzilo raz nie
po okolo 2-3latach wlazl bol w ledzwiowy odcinek kregoslupa niemoglem sie pochylac juz bardzo mocno kulalem na lewa noge po okolo 4latach mialem bardzo duze problemy juz z chodzeniem i staniem czy unoszeniem nogi =bol pachwin przy wchodzeniu po zchodach

nieszedlem do lekarza bo balem sie operacji kregoslupa w koncu niedalem rady walczyc z bolem
watroba mi siadala od ketonalu itp tylek bolal od zastrzykow po kilku miesiacach

lekarka byla bardzo mila /neurolog/ przyjela mnie nawet na dzien do szpitala by zrobic rezonans kregoslupa
stwierdzila tez zanik miesnia krawieckiego w lewej nodze ktora zrobila sie mniejsza od prawej o okolo 5-6cm objetosci /cwicze wiele lat i m. nog mam w miare rozwiniete w miare rowno
potem doc hab prof nakazal zrobic jeszcze zdjecia pozycjonowane/wymysl-pomysl prof/
poczym uswiadomil mnie ze trzeba wykonac operacje prawdopodobnie na dwu poziomach

poszedlem do szpitala naczekalem sie w kolejce do zapisu na operacje lekarz poinformowal mnie ze moge wziac udzial w eksperymencie przy operacji cos to bylo z przewodnoscia nerwow niepamietam dokladnie ale musialem na wyrazic zgode na pismie cos mnie tknelo i mimo ze bolalo i czekalem z 1-2 godzin do gabinetu podziekowalem i powiedzialem ze pomysle jeszcze
oczywiscie od kazdego lekarza slyszalem ze mam kregoslup w oplakanym stanie i ze bede za moment kaleka jak go niezoperuja

szczescie w nieszczesciu moja szwagerka miala operacje na kregoslupie zona ja zawiozla wziela tez przy okazji moj rezonans i zdjecia Pan doktor obejzal i powiedzial dla mnie kregoslup nie wskazuje na takie kalectwo i padlo chce zobaczyc osobiscie
zonka zawiozla- badanie =musialem chodzic na pietach scisnac nadgarstki i niepamietam co jeszcze -padla decyzja jest ok idziemy do ortopedy ten polukal i mowi robimy fotki bioder
luka na gotowe fotki kiwa glowa diagnoza lewe biodro natychmiast do kapoplastyki prawe na czasie niedlugim tez do kapoplastyki
po operacji nie wiedzialem co to bol plecow czy kolan przez pelny rok po roku odezwal sie bol plecow nastepnie zaczelo siadac prawe biodro zaczelem kulec na prawa noge zaczelo byc zle przyjaciel z Mongoli doradzil 5cwiczen tybetanskich po zastosowaniu bol znacznie oslab ale czesto po 8 godzin na nogach mialem dosc i czesto ledwo chodzilem kustykajac nastepnie trafilem tu na forum i dzieki tomakin zaczelem suplementowac msm z wit c i znow nastapila poprawa bardzo zadko zdaza mi sie juz kulec wiec puki co na razie czas operacji sie oddalil
dobrze ze sa tacy ludzie jak tomakin wielkie podziekowanie za to ze jestes i za twoja dzialalnosc ;-)
 
     
paprotka44 


Dołączyła: 11 Kwi 2012
Posty: 36
Wysłany: 2013-01-23, 18:48    

to i moze ja dorzuce swoje 3 grosze. kilka lat temu zaczelam sie zle czuc (brak apetytu, problemy trawienne, oslabienie itp.). zrobilam badania krwi, usg jamy brzusznej, nawet gastroskopie. nic nie wykazaly, zadnych zmian, wyniki w normie. doszly problemy hormonalne, depresja itd. ogolnie nieciekawie. udalam sie wiec do endokrynologa (prywatnie). pani doktor zalecila badania. wyniki - podwyzszona prolaktyna (i podwyzszony testosteron) tsh w normie (przynajmniej w normie jaka obowiazuje w Polsce). zapisala wiec leki na zbicie prolaktyny. bralam je kilka miesiecy. testosteron caly czas byl podwyzszony. samopoczucie jako takie. potem byla antykoncepcja, ale z powodu skutkow uboczych i braku efektow rowniez przestalam brac tabletki antykoncepcyjne. w miedzyczasie bralam tez antydepresanty. po jakims czasie zdecydowalam sie na wizyte u drugiej pani endokrynolog - rowniez prywatnie. nie bede juz wspominac o jednej wizycie u pani endokrynolog na kase chorych..dosc traumatyczne przezycie. druga pani endokrynolog zlecila badania na tarczyce a dokladnie przeciwciala. wynik - przeciwciala podwyzszone (hashimoto). zapisala hormony, ktore przestalam brac po kilku dniach (bralam polowe najmniejszej dawki) czulam sie koszmarnie. chcac sobie pomoc zaczelam wiec na wlasna reke czytac, szukac itd. generalnie moje osobiste doswiadczenia z lekarzami nie sa najlepsze.
 
     
matthew079

Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 13
Wysłany: 2013-01-23, 19:46    

Tomakin napisz proszę więcej na temat usuwania z organizmu ołowiu za 15 zł. Pozdrawiam.
 
     
wiśnia 


Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 7
Wysłany: 2013-01-23, 21:11    

Cieszę się że Wam pomogło, to niezaprzeczalne sukcesy tyle że to wyjątki. Na sceptyków nic nie działa, a z dietą jakąkolwiek u mnie jest marnie. Zwykle mi gorzej po każdej próbie :-?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15351
Wysłany: 2013-01-24, 04:29    

@matthew - w tym dziale masz temat o EDTA i o ołowiu / metalach ciężkich (czy nawet w sumie trzy tematy), tam jest wszystko opisane.

Ja w sumie nie będę się rozpisywał, ile kasy i zdrowia straciłem, zanim zdecydowalem się przestać ufać lekarzom i samemu spróbować się leczyć - być może uratowalo mi to życie, miałem prawie niewykrywalny poziom witaminy D. Konia z rzędem temu, kto zna lekarza interesującego się witaminą D u pacjentów. Ale temat w sumie miał być nie o tym, że lekarze mogą się pomylić (bo wiadomo, że w Polsce - kraju, gdzie lekarz za błędy w zasadzie nigdy nie ponosi odpowiedzialności - mylą się częściej niż mają rację), ale o tym, że nawet jak się nie pomyli i da słuszną - według współczesnej medycyny - diagnozę, i tak możemy na tym stracić zdrowie i pieniądze, bo współczesna medycyna nie jest nastawiona na to, żebyśmy wyzdrowieli, tylko na to, żebyśmy płacili. A zdrowi ludzie nie płacą.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
wiśnia 


Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 7
Wysłany: 2013-01-30, 15:30    

Dla mnie najważniejszym faktem jest leczenie które przynosi wymierne efekty, natychmiastową poprawę. Nie mogę sobie pozwolić na dysfunkcjonalność. Zresztą kto dziś może? Trzeba jakoś żyć i pracować :-?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15351
Wysłany: 2013-02-02, 01:09    

no spoko, tylko pamiętaj, że jeśli jest to bezsenność wywołana niedoborami pokarmowymi - to one prędzej czy później wyjdą gdzieś indziej, podobnie jak skutki uboczne leków. Możesza te "szybkie i łatwe efekty" które teraz masz zapłacić 30 latami życia.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Marzenusia 
Marzenusia


Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 9
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-10, 22:52    

to prawda co napisaliście tutaj!

ale co zrobic, jak ci lekarze, czyli dealerzy lekow dobrali sie do ...dziecka, i ...zmuszają rodziców do 'leczenia' pod grożba utraty praw rodzicielskich? wiem, ze rodzice, ktorzy nie chca sie zgodzic na chemioterapie w Polsce itd. są zmuszani, albo biora udzial w wykonczaniu swego dziecka albo zabieraja dziecko i urzednicy sami go wykonczaja...

rodzice nie zrzeszaja sie i to blad, lekarze i firmy farmaceityczne robia sobie co chca....!


a znacie Germańska Medycyne Naturalna? wg tej koncepcji nie ma nieuleczalnych chorob...
Germanska Medycna Naturalna
_________________
Kulturę narodu poznaje się po tym co ma na talerzu...
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15351
Wysłany: 2013-03-11, 01:22    

ja nie znam - i nie chcę poznać, jak zaprezentują jakieś badania i podadzą to co mówią w formie sprawdzalnej - poświęcę im parę minut, ale ponad 4 godziny na jakieś fantazje na jutubie - sorki...

obawiam się, że to kolejna z tych metod według których wszystko jest proste - a bierze się pewnie stąd, że jej autorzy nic a nic nie są w stanie z medycyny i z tego jak działa ludzki organizm zrozumieć, więc jak na głupków przystało - wydaje im się, że to jest prościutkie.

Pamiętam, jak mnie kiedyś kolega pytał jak się pisze gry komputerowe, czyli na czym polegają tajniki programowania. Zrobił taką głupawą minę (w tym był mistrzem) i zadał swoje pytanie - "to jak, piszesz że tu ma być na przykład trawa, tam ma chodzić ludzik, tak?". Skapitulowałem, przyznam szczerze, niektórych rzeczy się nie przeskoczy. Podobnie jak chyba nie przeskoczy się pewnego poziomu - gdy ktoś wiedzę o medycynie czerpie z filmów na jutubue to nie ma chyba sensu tłumaczenie w jaki sposób naprawdę działa to, co nazywamy człowiekiem...

a co zrobić, gdy rodzina ma odmienną opinię od lekarzy? No cóż, nie da się ukryć, że w większości przypadków to lekarze będą mieli rację - i faktycznie takiej rodzinie trzeba wręcz dzieciaka odebrać, inaczej rodzice go dosłownie zabiją. W może jednym- dwóch przypadkach na sto rodzice będą na tyle ogarnięci, że zastosują coś, co jest skuteczniejsze od współczesnej medycyny. I prawdę mówiąc nie wiem, jak to rozwiązać. Z jednej strony powinno się chronić prawa tych kilku procent którzy wiedzą lepiej, z drugiej - szkoda tych niemal wszystkich dzieci które mają po prostu głupich rodziców.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Marzenusia 
Marzenusia


Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 9
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-11, 11:15    

tomakin, nie wydaje sie opini nie znajac tematu...!
co do filmu, jest full, dlugi, ale mozna czesc ogladac 1 dnia, innego dalej (youtybe pamieta gdzie sie zatrzymal na filmie i od tego miejsca ostatniego mozna kontynuowac ogladanie), kolejnego dnia dalej itd...
dr Hamer nie opublikowal bo jest szarlatanem, ale odkryl 5 praw natury, i przedstawia inną koncepcje czym jest wogole ...choroba!
w średniowieczu choroby wywolywaly demony, teraz bakterie i wirusy, itp. - to wszystko jest nastawione na tzw. wojne wewnatrz ciala...
a w Germanskiej Medycynie ludzie widza, ze to jest nierozwiazany wewnetrzny konflikt i dopoki prawdziwego problemu, przyczyny powstania go nie rozwiaze sie, to na nic jakies leki itd. bo tylko tuszujemy wtedy objawy, a nie likwidujemy przyczyne....
i wcale nie unika sie tu lekow, bo nieraz sa one niezbedne, ale stosuje sie tu je ....świadomie!

poza tym, medycyna konwencjoinalna leczac np. raka chemioterapia ma powyzej 5 lat przezycia tylko max ok. 10% leczonych i zdrowych pacjentow, a dr Hamer ma powyzej 10 lat i 80-90%, jak nie pokreciłam liczb...

w tej koncepcji jest ...holistyczne podejście do człowieka, a nie do częsci jako maszyna0człowiek: leczenie serca, albo płuc, albo nerek i reszta nie jest powiązana wg konwencjoinalnej medycyny....

Nowa Germańska Medycyna
wiecej można poczytać w linkach jak ktos nie lubi filmow, ja wole, bo widac człowieka, i mase gestow mowy ciała, a jest to ponad 80% komuniacji niewrbalnej, gdzie czujemy ze ktos nas oszukuje czy nie...

na pewno osoby które znają terapie dr Gersona, tez wiedza, ze jak organizm zdrowieje, to leczy sie cały, wszystko, a nie tylko jeden organ...w tej metodzie jest weganizm na surowo i mnostwo swiezych sokow....
jest wiele opcji, jak ludzie sobie pomagaja, ale człowiek jak naprawde zyje w zgodzie z samym soba to każda chorobe jest w stanie uleczyc sam...
brzmi to bajkowo, ale cos w tym jest, dla jednych wiara w cuda, innych determinacja stylu zycia i diety, inne wgłebianie sie w siebie na najglebsze poziomy, znajac prawa natury...

jestem za tym, aby kazdy znalazl dla siebie to co jest najlepsze w danej chwili dla niego, i nie reklamuje zadnej metody, lecz przekazuje informacje.
_________________
Kulturę narodu poznaje się po tym co ma na talerzu...
 
     
artemida

Dołączył: 07 Lut 2013
Posty: 121
Wysłany: 2013-03-28, 13:12    

wiśnia napisał/a:
Wiele osób jednak płaci, jak to wyjaśnić? Może nie u wszystkich to samo jest przyczyną? Niemożliwe żeby większość się myliła :-?

Ostatnie Twoje zdanie jest dowodem na Twoją totalną głupotę.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: