Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Trucizny wokół nas - ołów
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14166
Wysłany: 2011-12-16, 03:08    Trucizny wokół nas - ołów

Niedawno przeprowadzono badania kości naszych przodków sprzed około 400 lat - i porównano z kośćmi współczesnego człowieka. Celem bylo określenie ilości ołowiu, który znajduje się w naszych organizmach - w porównaniu do tego, co znajdowało się tam kiedyś Różnica była 500-1000 krotna. O tyle więcej ołowiu znajduje się w naszych kościach.

W momencie gdy ołów dostanie się do organizmu, przez jakiś czas krąży we krwi, a potem część jest usuwana z moczem i z kałem, a część - wrzucana do kości. Jest to taki bufor bezpieczeństwa, ponieważ ciężko się tego cholerstwa pozbyć, organizm to po prostu zamurowuje. Potem ten ołów stopniowo jest z kości uwalniany, znowu sobie trochę pokrąży we krwi, znowu część trafi tam z powrotem, część zostanie usunięta - i tak dalej. Trwa to dosłownie dziesięciolecia.

Do niedawna uważano, że stężenie ołowiu we krwi do wartości 10 µg/dL jest bezpieczne - zresztą w Polsce dalej pewnie tak się uważa i tak traktuje pacjentów.

Średnie stężenie ołowiu we krwi dziecka mieszkającego w Polsce w rejonie nie uprzemysłowionym, oddalonym od dróg i innych poważnych źródeł ołowiu wynosi 3 µg/dL, a dzieci mieszkających w miastach uprzemysłowionych - około 7 µg/dL. Dorośli mają te wartości o wiele wyższe, około 8 µg/dL dla dorosłych spoza obszaru przemysłowego.

Co się jednak okazuje? Statystycznie iloraz inteligencji dzieci spada o ponad 5 punktów za każde 10 µg/dL stężenia ołowiu we krwi, przy czym dziecko ze stężeniem poniżej 1 ma średnio o 8 punktów wyzszą inteligencję niż dziecko o stężeniu 10. Każde stężenie powyżej 1 jest już groźne, powodując uszkodzenie mózgu na tyle poważne, że obniża zdolności umysłowe.

Co jeszcze potrafi ołów? Kilkukrotnie (dosłownie) potrafi zwiększyć ryzyko zawału czy wylewu krwi, zwiększa też ryzyko rozwoju nadciśnienia. Potrafi znacznie upośledzić produkcję, przechowywanie i aktywację witaminy D, obniżając jej poziom nawet o kilkanaście punktów. Statystycznie osoba z wysokim poziomem ołowiu we krwi ma kilkukrotnie (!) wyższe ryzyko rozwoju nerwicy - przy czym uwaga uwaga, osoba ze stężeniem ołowiu 0,6 µg/dL ma ponad trzykrotnie niższe ryzyko (albo trzykrotnie rzadsze ataki) niż osoba ze stężeniem 3 µg/dL. Biorąc pod uwagę, że średnie stężenie w Polsce dla dorosłych jest kilkukrotnie wyższe, mamy obraz nędzy i rozpaczy. Depresje występują "zaledwie" dwukrotnie częściej u osób ze stężeniem 3 w stosunku do tych o stężeniu 0,6. Znacznie osłabia kości, powodując mocno podwyższone ryzyko złamań - a w pewnym wieku jest to główna przyczyna zgonów.

Badanie wpływu ołowiu na długowieczność wykazało, że osoby ze stężeniem pomiędzy 20 a 29 miały, w stosunku do osób ze stężeniem poniżej 10, o 68% wyższe ryzyko zgonu na raka, 39% z powodu chorób układu krążenia, ogólnie - o 46% wyższe.

Najgorszy jest wpływ ołowiu na płód, wtedy zmiany potrafią być nieodwracalne i bardzo silne, wielokrotnie gorsze niż w przypadku dorosłych. Dla każdych 5 µg/dL stężenia ołowiu u dziecka, o 50% wzrasta ryzyko popełnienia przez nie przestępstwa powiązanego z agresją w życiu dorosłym. Oznacza to, że poddając wszystkie dzieci oczyszczeniu z ołowiu, uzyskalibyśmy kilkukrotny spadek przestępczości. w badaniach na zwierzętach zatrucie ołowiem powodowało znaczy wzrost agresywności, do tego stopnia, że spokojne dotąd zwierzaki rzucały się na ludzi.

Skąd ten ołów się bierze? Ostatnio jego stężenie w środowisku znacznie spadło, jednak dalej mamy go bardzo dużo, zwłaszcza w Polsce. Wszyscy pewnie pamiętają histerię po awarii elektrowni atomowej w Japonii, na skutek której zmarły bodajże 3 osoby (i pewnie następne 20 umrze w ciagu następnych 20 lat w bezpośrednim sąsiedztwie awarii). Polskie elektrownie na wyngiel wyrzucają w atmosferę dosłownie tony ołowiu, który zabija tysiące osób każdego roku - i nikt się tym nie martwi. Bardzo poważnym źródłem są papierosy. Wędkarze lubią bawić się ołowianymi ciężarkami. Na butach wnosimy do domu pył ołowiany. Sąsiad pali w piecu kablami z zawartością tego pierwiastka. I tak dalej, i tak dalej.

Jak pisałem, jest on magazynowany w kościach. To jest ratunek organizmu, ale także poważne zagrożenie - w pewnych sytuacjach.

Wyobraźmy sobie kobietę, która zachodzi w ciążę. Zaraz zbiegnie się mnóstwo kretynek i kretynów, niekiedy z dyplomami lekarskimi, którzy będą dawać dobre rady - jak to trzeba jeść mięsko i pić mleczko. Na skutek przebiałczenia, połączonego z niedoborami pokarmowymi innego typu, następuje masowy ubytek kości - bardzo częste zjawisko w ciąży. W efekcie do krwiobiegu są wyrzucane potężene ilości ołowiu. Bez problemu przenika on przez łożysko, powodując dewastację mózgu płodu, a także jego systemu odpornościowego. Rodzi się głupek który ma kilkukrotnie większą szansę zgonu na raka. Tak to jest, jak się "mądrych" słucha.

Druga rzecz to zwykły proces starzenia, w czasie którego kości się rozpuszczają. Powoli, ale nieubłaganie jesteśmy na starość zalewani zgromadzonym ołowiem. Śmierć będzie o wiele szybsza, ale wcale przez to nie będzie mniej nieprzyjemna, wprost przeciwnie.

Jak rzecz wyglądała u mnie? Przez całe niemal życie paliłem, od poczęcia biernie, jako żę palili obydwoje rodzice, potem już samodzielnie. Dorastałem w regionie w zasadzie klęski ekologicznej. Uwielbiałem też bawić się ołowianymi ciężarkami wędkarskimi. Być może miałem też inne potencjalne źródła zatrucia, ciężko wyczuć. Na pewnym etapie swojego życia zacząłem unikać słońca - nie wiedziałem wtedy, że w ogóle istnieje coś takiego jak witamina D i że słońce jest niezbędne do życia. Doprowadziło to do spadku jej stężenia, a następnie do masowych ubytków masy kości. Wtedy też "znikąd" pojawiła się bardzo silna nerwica lękowa, którą co prawda opanowałem, ale do tej pory nie czuję się w pełni sobą. Pojawiło się też bardzo wiele nietypowych objawów zatrucia układu nerwowego, których nie miałem do czego przyczepić, pomimo całej wiedzy medycznej którą zgromadziłem. Stałem się też bardzo agresywny, co mocno odbiło się na stosunkach z ludźmi - sporo osób po prostu obraziłem. Patrząc z perspektywy czasu, było to wypisz-wymaluj zatrucie ołowiem. Gdybym miał wiedzę którą posiadam dziś, w ciągu tygodnia byłbym - może nie zdrowy, bo ubytki masy kostnej uzupełnia się latami, ale w pełni zdolny do funkcjonowania.

Pozbycie się większości ołowiu zgromadzonego w kościach i prawie całego zgromadzonego we krwi kosztuje około 10 zł. Dziesięc zł. Żaden lekarz wam tego nie powie, żaden nie zleci badania poziomu ołowiu, żaden nie poleci terapii. Będą wam za grube tysiące sprzedawać leki na dziesiątki chorób wywołanych zatruciem - do końca życia, ich albo waszego.

Sposób na pozbycie się tego pierwiastka opisałem w temacie o EDTA. Proponowałbym trzy sesje po 10 dni dość wysokimi dawkami doustnego EDTA, przedzielone kilkudniowymi kuracjami uzupełniającymi wypłukane przy okazji terapii cynk, wapń czy żelazo. Dodatkowo terapia uwalnia ze sporej ilości kadmu i aluminium, prawdopodobnie również częściowo rtęci, niejako premiowo rozpuszczając patologiczne złogi wapniowe w naczyniach krwionośnych.

Dodatkowo powinno się suplementować witaminę B1 w dużych dawkach (rzędu 100 mg dziennie), bardzo mocno obniża ona poziom ołowiu w organizmie, wypłukuje go też z tych narządów, do których EDTA nie dociera. Potężne działanie ma też czosnek, parę ząbków dziennie działa w zasadzie porównywalnie do EDTA - powinien być zmiażdżony przed spożyciem i nie powinien to być ten chiński bezzapachowy (ma niższe stężenie aktywnej substancji). Nieco gorzej, ale też bardzo dobrze działają tabletki z wyciągiem z czosnku. Powinno się też brać cynk pod osłoną miedzi - zwiększa on działanie EDTA, sam w sobie jest również antagonistą ołowiu i niweluje częściowo jego toksyczność.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
Ostatnio zmieniony przez tomakin 2014-06-03, 22:07, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
prostix

Dołączył: 01 Cze 2011
Posty: 200
Wysłany: 2011-12-30, 13:33    

Znalazłem, że poziom ołowiu można zbadać we krwi:
http://www.biomedical.pl/...82owiu_we_krwii
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14166
Wysłany: 2011-12-30, 14:17    

oczywiście, że można - ale nie jest to badanie, które pokaże jaki mamy poziom w kościach, więc nie do końca jest wiarygodne.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
prostix

Dołączył: 01 Cze 2011
Posty: 200
Wysłany: 2012-01-31, 20:25    

Ołów jest nawet w wodzie z kranu:
http://www.biomedical.pl/...wodzie-243.html
 
     
Tomasz K 

Wiek: 31
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 3
Wysłany: 2012-01-31, 20:48    

W wodzie z kranu to jest cała tablica Mendelejewa, tak samo jak z powietrzem w miastach. Ilość pierwiastków w kranówce zależy od rejonu Polski, ujęcia wody, stosowanych rur, armatury. Te 'miedziane' to najczęściej mosiądz ołowiowy (MO58- Pb 1,5-3%). Ile z niego przechodzi to wody - ciężko powiedzieć.
 
     
prostix

Dołączył: 01 Cze 2011
Posty: 200
Wysłany: 2012-02-01, 21:51    

Czosnek pomaga:
http://www.lead.org.au/lanv1n1/lanv1n1-10.html
No i niezdrowa herbata być może pomaga:
http://toxsci.oxfordjourn...t/69/1/149.full
 
     
prostix

Dołączył: 01 Cze 2011
Posty: 200
Wysłany: 2012-02-12, 20:10    

Niebezpieczeństwa EDTA:
http://drcranton.com/chelation/oralchelation.htm
tomakin napisał/a:
Sposób na pozbycie się tego pierwiastka opisałem w temacie o EDTA. Proponowałbym trzy sesje po 10 dni dość wysokimi dawkami doustnego EDTA, przedzielone kilkudniowymi kuracjami uzupełniającymi wypłukane przy okazji terapii cynk, wapń czy żelazo. Dodatkowo terapia uwalnia ze sporej ilości kadmu i aluminium, prawdopodobnie również częściowo rtęci, niejako premiowo rozpuszczając patologiczne złogi wapniowe w naczyniach krwionośnych.

No to muszę cię zmartwić, ale znalazłem informację, że EDTA nie może być stosowane przy zatruciu rtęcią, że trzeba najpierw wypłukać rtęć DMSA czy czymś innym. Tylko w tej chwili nie mogę jej znaleźć.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14166
Wysłany: 2012-02-21, 18:22    

dodane o czosnku, cynku i B1
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
mcaay

Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 5
Wysłany: 2014-06-02, 21:32    

13 linijka tekstu, napisane odwrotnie dane
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14166
Wysłany: 2014-06-03, 03:16    

szukałem 13 liniki z uwzględnieniem akapitów, bez uwzględnienia, nawet w 13 akapicie... nic tam nie widzę, tzn w ogóle żadnych liczb :D
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 378
Wysłany: 2014-06-03, 10:17    

A to? Z tego co ja liczę, to jest 13 linjka.
tomakin napisał/a:
Badanie wpływu ołowiu na długowieczność wykazało, że osoby ze stężeniem pomiędzy 20 a 29 miały, w stosunku do osób ze stężeniem poniżej 10, o 68% wyższe ryzyko zgonu na raka, 39% z powodu chorób układu krążenia, ogólnie - o 46% wyższe.
 
     
mcaay

Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 5
Wysłany: 2014-06-03, 10:28    

Pewnie różnica rozdzielczości ekranu, akapit zaczynajacy sie na "Co jeszcze potrafi ołów?", (...) uwaga uwaga, osoba ze stezeniem olowiu <0,6> ma gorzej niz <3>, (...)
Chodzilo mi o dane w nawiasikach <>
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14166
Wysłany: 2014-06-03, 22:08    

no tak, mam stary monitor nie panoramiczny, poprawiłem :D
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Sambor 

Wiek: 52
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 207
Wysłany: 2014-07-26, 09:27    Re: Trucizny wokół nas - ołów

tomakin napisał/a:
Proponowałbym trzy sesje po 10 dni dość wysokimi dawkami doustnego EDTA, przedzielone kilkudniowymi kuracjami uzupełniającymi wypłukane przy okazji terapii cynk, wapń czy żelazo...
.

W ciągu półtrorej miesiąca nie sposób pozbyć się całego zgromadzonego latami ołowiu. Gdyby chelatory były tak skuteczne, że wyciągały by cały ten zgromadzony w kościach ołów w tak krótkim czasie, to byłoby to bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia. Mogłoby dojść np. do poważnych uszkodzeń mózgu, wątroby i nerek. Podobnie jak z rtęcią.
Przeprowadzono badanie, w którym podano zwierzętom 1% dawki śmiertelnej ołowiu i 1% dawki śmiertelnej rtęci. Wszystkie zwierzęta zmarły. Zmarły mimo, że podano tylko 1/100 każdej z tych substancji! W synergii 1+1=100!
Odtruwanie należy rozłożyć na miesiące.
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
Ostatnio zmieniony przez Sambor 2014-07-26, 09:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Sambor 

Wiek: 52
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 207
Wysłany: 2014-07-26, 09:43    

Objawy, które opisałeś u siebie nie do końca pasują do zatrucia ołowiem. Ołów wywołuje otępienie, osłabienie, czasem tylko rozdrażnienie. Te objawy bardziej pasują do zatrucia manganem -napady furii, albo rtęcią - specyficzne rozedragnie, postrzeloność, pochopność, ADHD. Zresztą ołów, rtęć i inne trucizny wzmagają wzajemnie toksyczność w funkcji potęgowej.
Dlatego lepiej spojrzeć całościowo na ten problem. Rtęć powinna być adresowana zawsze na pierwszym miejscu. Jeśli rtęć jest zaadresowana należycie, mangan czy ołów opuszcza ciało jako skutek uboczny odtruwania z rtęci.
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: