Zdrowiej - forum medycyny naturalnej

Artykuły i FAQ - zajrzyj zanim napiszesz - Witamina D

tomakin - 2009-01-08, 05:38
: Temat postu: Witamina D
Parę słów o witaminie D, z punktu widzenia wegan oraz zwykłych zjadaczy chleba.

Jak zapewne wszyscy wiedzą, witamina D jest wytwarzana przez skórę pod wpływem promieni słonecznych. O czym już wie nie każdy - na naszej szerokości geograficznej widmo światła słonecznego, dzięki któremu skóra jest w stanie produkować witaminę D, przebija się przez atmosferę tylko kilka miesięcy w roku. I tylko kilka godzin dziennie.

Jeśli chodzi o produkty żywnościowe, które zawierają w sobie tą witaminę, można o nich zapomnieć. Podobnie można zapomnieć o "rekomendowanej dziennej dawce" tej witaminy obecnej w niektórych suplementach - obecnie w świecie medycznym trwa kampania o zwiększenie tej dawki 5-10krotnie.

Skąd wojna między lekarzami o tą witaminę? Popatrzmy na statystyki.

Najpierw może normy - w większości cywilizowanych krajów przyjęło się, że normalny poziom witaminy D w organizmie wynosi 50-80 jednostek. Jest to taki poziom, jaki ma osoba mająca częsty kontakt ze słońcem i nie cierpiąca z powodu chorób obniżających poziom tej witaminy, więc można go uznać za optymalny.

W badaniu statystycznym w 2005 roku zbadano 420 młodych kobiet (młodych, a więc bywających często na solariach, opalających się). Okazało się, że 92% z nich ma poziom witaminy we krwi poniżej 20 jednostek - a więc tragicznie niski.

Dodajmy do tego drugi fakt - w ciągu zaledwie 15 minut w czasie kontaktu skóry ze słońcem nasze ciało wytwarza 10 000 jednostek witaminy D.

Trzeci fakt - rekomendowane przez organizacje medyczne dzienne spożycie tej witaminy wynosi... 400 jednostek na dobę, a niektóre organizacje rekomendują 200 jednostek.

OK, zsumujmy te fakty. Rekomendowane dzienne spożycie witaminy wynosi 1/25 tego, ile produkuje nasz organizm przez 15-20 minut kontaktu ze słońcem. Jednocześnie 92% ludzi poza grupą największego ryzyka ma bardzo silne niedobory.

Wniosek jest oczywisty - rekomendowane dzienne spożycie jest zbyt niskie. A jednak kolejne lata mijają, a norma nie zostaje zwiększona... pytanie, dlaczego?

Możliwe, że stoi za tym zwykła, prymitywna tępota lekarzy, którzy nie potrafią przyznać się do błędu. Ale możliwe, że stoi też za tym chęć zysku w jej najobrzydliwszej postaci. Dzięki tak koszmarnie niskim normom niemal wszyscy mamy niedobory tej witaminy. Dodatkowo "nie mówi się o tym", ktoś z was kiedyś słyszał o przypadku sprawdzenia u pacjenta poziomu witaminy D i zastosowaniu suplementów w celu uzupełnienia niedoborów?

Witamina D pełni m.in. funkcję regulatora układu odpornościowego. Nie tylko zwielokrotnia ona jego potencjał (mówiąc wprost - z wysokim poziomem witaminy nie chorujemy), ale także sprawia, że nie popełnia on błędów. O jakich błędach mowa?

O tych najbardziej zabójczych. Przeprowadzono już setki badań, nie ma żadnych wątpliwości - porównano stężenie witaminy D w grupie osób które zapadły na pewne schorzenia oraz w grupie kontrolnej. W przypadku wszystkich tych schorzeń regułą jest, że zapadają na nie te osoby, które mają najniższy poziom witaminy D. Są to takie choroby, jak:

- stwardnienie rozsiane
- toczeń układowy
- nowotwory
- nadciśnienie

Wymieniłem tylko najbardziej drastyczne, pomniejszych schorzeń związanych z niedoborami tej witaminy są dziesiątki.

Dla tych, którzy nie wiedzą, w dużym skrócie na czym polegają powyższe schorzenia. Stwardnienie - układ odpornościowy zaczyna zabijać komórki mózgu. Toczeń - układ odpornościowy zaczyna losowo zabijać komórki organizmu. Nowotwory - układ odpornościowy nie zabija tych tkanek, które powinien.

Dla przykładu, już 1000 jednostek witaminy D dziennie jako dodatkowy suplement redukuje szansę zapadnięcia na raka jelita grubego o 50%, raka piersi i jajnika - 30%. Nawet głupia dawka 400 jednostek dziennie zmniejszyła ryzyko zapadnięcia na raka trzustki (jeden z najbardziej morderczych nowotworów) o 43%. Przykłady można mnożyć.

Witamina - cud! Dlaczego więc nie ma masowego dodawania jej do żywności, dlaczego lekarze jej nie przepisują, czemu się milczy?

Smutne, ale prawdziwe - osoba chora na toczeń układowy, stwardnienie rozsiane czy raka to GIGANTYCZNY zysk dla koncernów farmaceutycznych.

Jeśli do tego dodać, że osoby z odpowiednim poziomem tej witaminy mają wielokrotnie niższą szansę na rozwój osteoporozy oraz o wiele rzadziej chorują na zwykłe, codzienne infekcje, mamy pełen obraz nędzy i rozpaczy, czyli naszej kochanej opieki zdrowotnej.

Ciekawostka - jest niezbędna tak do prawidłowej pracy tarczycy, jak i do prawidłowej reakcji organizmu na hormony tarczycy. Można mieć dobry poziom hormonów i wszystkie objawy niedoczynności, gdyż bez witaminy D hormony po prostu nie działają. Osoby z niedoczynnością tarczycy z reguły czują się o wiele lepiej po uzupełnieniu tej witaminki (a w zasadzie to często znikają im wszelkie objawy)

Powszechnie wiadomo, że witamina D jest niezbędna do przyswajania wapnia. To tylko częściowa prawda - jest niezbędna do przyswajania wapnia oraz m.in. magnezu, cynku i żelaza. Przyswajalność przy wysokim poziomie witaminy D może być nawet czterokrotnie wyższa, niż przy niedoborze. Prawdopodobnie dotyczy to większej ilości pierwiastków oraz szeregu innych substancji, takich jak np kwasy tłuszczowe z grupy omega, ale przeprowadzono do tej pory bardzo niewiele badań. Wiadomo tylko, że niedobory witaminy D współwystępują z niedoborami niektórych z nich.

Do rzeczy, gdzie można zbadać poziom tej witaminy?

W każdym większym mieście powinno być laboratorium, które robi testy wysyłkowo, koszt - 50 do 90 zł.

Na co w czasie badania należy uważać? Niektóre polskie laboratoria zaniżają normy, podając wartości 30-80 zamiast 50-80.

Jak powinna wyglądać suplementacja?

W zależności od stwierdzonego niedoboru, pod kontrolą lekarza. Jeśli lekarz powie, że nie trzeba uzupełniać a niedobór zostanie wykazany badaniem, zmieńcie tego kretyna na kogoś, kto zna się na leczeniu. Przyjmuje się, że dawka uderzeniowa to 50 000 jednostek tygodniowo, należy przed terapią zbadać poziom wapnia we krwi, po czym regularnie sprawdzać czy nie rośnie on ponad normę. W trakcie terapii bardzo silnymi (powyżej 200 000 miesięcznie) dawkami należy unikać preparatów wapnia, które za to są wskazane po jej zakończeniu, aby uzupełnić to, co niedobory wypłukały nam z kości.

Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczu, dlatego też należy ją przyjmować właśnie z tłustymi potrawami, w miarę możliwości oczywiście.

Jest ona z reguły dostępna tylko na receptę, a przynajmniej jej w miarę rozsądne preparaty (takie, które umożliwiają przyjęcie silnej dawki w przypadku niedoborów).

Czy suplementacja dużymi dawkami może być groźna dla zdrowia? Owszem, może nawet zabić, ale wymaga to stosowania dawek rzędu 50 000 jednostek dziennie przez dłuższy czas (miesiące albo i lata). Spowoduje to silny wzrost stężenia wapnia we krwi, który to wapń następnie osadzi się tam, gdzie nie powinien, powodując stopniowo martwicę narządów, zaczynając od nerek.

Uzupełnienie niedoboru witaminy D sprawia, że organizm błyskawicznie zużywa zapasy magnezu - pierwiastek ten jest niezbędny do jej aktywowania, a także do przebiegu procesów do których jest ona niezbędna. W rezultacie błyskawicznie mogą się pojawić objawy niedoboru, takie jak rozdrażnienie, poczucie lęku i stresu, bezsenność, zatwardzenia, bóle głowy, nadciśnienie, czasem nawet skurcze mięśni i zaburzenia rytmu serca. Objawy przypominają zatrucie nadmiarem witaminy D i zwiększenie stężenia wapnia we krwi, ale nie mają z toksycznością samej witaminy nic wspólnego, wprost przeciwnie - są sygnałem, że terapia działa i organizm robi w końcu to, czego przez długi czas robić nie mógł. Z tego dwa wnioski, po pierwsze równoległa suplementacja dużymi dawkami magnezu chroni przed efektami ubocznymi, po drugie w ogóle pozwala zadziałać witaminie D.

W przypadku silnego niedoboru żelaza, witamina D będzie się przyswajała o wiele słabiej. Warto zbadać poziom ferrytyny i w przypadku niskiego - osłonowo uzupełniać małymi dawkami, zaś w przypadku bardzo niskiego - podnieść wyższymi.

Całkowicie tez normalnym objawem są bóle kości i niekiedy stawów i mięśni - uzupełnienie silnego niedoboru sprawia, że organizm zaczyna odbudowywać kości, zwiększa w nich ilość wapnia. Ale taki proces sprawia też, że kości niejako puchną na skutek zbierania płynów, co wytwarza nacisk na okostną i jej ból, czasem też ból przyległych tkanek.
krowa - 2009-01-08, 08:31
:
Ja myślę że o 5.38 Tomakin powinien już dawno spać...
weitblick - 2009-01-08, 10:39
: Temat postu: Prośba
Szukam pilnego kontaktu z Tomakin....weitblick@gazeta.pl dziekuję....dotyczy wit D i suplementów p/ autoimmunologicznych
krowa - 2009-01-08, 12:30
:
no to się z nim skontaktujesz jak wstanie
czyli tak kolo.... 19??
weitblick - 2009-01-08, 18:33
: Temat postu: Prośba o kontakt
Miło jeśli do niego dojdzie...sprawdzam i czekam..dziekuję
tomakin - 2009-01-08, 18:47
:
wstałem wstałem, nawet przed 19tą

a nie prościej złapać mnie na gg? whatever, piszę na tą pocztę gazety
tomakin - 2009-02-03, 20:58
:
Właśnie odebrałem wyniki, dość ciekawe. Przez dłuższy czas suplementowałem wysokie dawki witaminy D (ponad 5000 jednostek dziennie), kilka dni przerwy aby z krwi znikły metabolity nie wynikające z rezerw organizmu, badanie poziomu. Wynik - 8,1 ng/ml, przy normach wg polskich laboratoriów 11-53, wg każdego innego laboratorium na świecie - 30-70. Zastanawiam się, jaki poziom miałem przed rozpoczęciem suplementacji. A nie mogę powiedzieć, żebym kompletnie słońca unikał - w te wakacje całkiem sporo się opalałem, biegałem bez koszulki, zjadłem też sporo tabletek z witaminą D.
an - 2009-02-04, 01:32
:
Przez jaki czas? Jakie preparaty? (jaka postac witaminy)

Przy okazji - Ile kosztuje badanie?
i co tam jeszcze uwazasz to podaj
tomakin - 2009-02-04, 14:56
:
Niemal miesiąc, preparat Vigantol (witamina D3), suma przyjętej witaminy - ponad 100 000 jednostek, działał co było wyraźnie czuć. Badanie kosztuje w cholerę dużo :D
Jędruś - 2009-02-04, 22:32
:
Tomakin u ludzi ktrórych wydziela się zbyt mało żółci wchłanialność tłuszczów i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach jest bardzo mała. Aby polepszyć wchłanianie trzeba zrobić tak jak w Dr. Budwig t.j. przyjmować witaminy w postaci emulsji (żół jest odpowiedzialna za emulgowanie lipidów i substancji w nich rozpuszczalnych). Najlepiej nadaje się do tego lecytyna i inne fosfolipidy, znacznie łatwiej emulgują.

Najlepszym rozwiązanie na witaminę D jest jednak naświetlanie lampami o wysokiej jasności t.j. 10000 Luksów (był na ten temat wątek na forum witariańskim).

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
tomakin - 2009-02-04, 23:09
:
Przyjmuję witaminę w postaci emulsji, niezupełnie wg dr Budwig, po prostu te tłuszcze mieszam z chlebem i baaaardzo dokładnie gryzę. Efekt jest mniej więcej podobny do tego budwigowego. I nie jest to sprawa złego wchłaniania u mnie, co raczej tego, że witamina D ogólnie źle się wchłania z układu pokarmowego i faktycznie najlepsze rozwiązanie to naświetlania.

Problem w tym, że takie naświetlania niszczą trochę skórę.
Jędruś - 2009-02-05, 09:29
:
tomakin napisał/a:
Problem w tym, że takie naświetlania niszczą trochę skórę.

Tomakin skórę to uszkadzają lampy UV (kwarcówki) takie jak w solariach.

Chodzi o lampy wysokiej jasności, inna nazwa lampy antydepresyjne (natężenie światła ok. 10000 luksów).

Oprócz witaminy D powodują wytwarzanie hormonu serotoniny (inna nazwa hormon szczęścia). W zimie ekspozycja ciała (rozebranie do pasa) powinna wynosić 2-3 razy na tydzień po 30 minut bez okularów.

Poszukaj w googlu: lampy antydepresyjne

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
sum - 2009-02-05, 13:13
:
A jeśli się rozbiorę i stanę w oknie bo właśnie świeci słońce, to efekt będzie taki sam czy lepszy?
Surri - 2009-02-05, 15:20
:
Tylko sie nie przezięb, bo teraz zimno 8-)
tomakin - 2009-02-05, 17:07
:
hmm, zawsze wydawało mi się, że to właśnie promienie UV prowokują produkcję witaminy D. Poszukam, pogooglam.
Jędruś - 2009-02-05, 20:50
:
tomakin napisał/a:
hmm, zawsze wydawało mi się, że to właśnie promienie UV prowokują produkcję witaminy D. Poszukam, pogooglam.


Też tak kiedyś myślałem.

Promieniowanie UV jest najefektywniejsze w świetle słonecznym.
Dlatego proponowałem abyś zajrzał na forum witariańskie o tym była dyskusja, podałem fragmenty artykułu naukowego na ten temat (zobacz link poniżej).
http://www.forumveg.webd.pl/topics49/2712.htm

Promieniowanie słoneczne przyjmowane jako 100% efektywności wytwarzania witaminy D
Promieniowanie UV (295 nm) 65% efektywności j.w.
Lampy wysokiej jasności (symulowane światło słoneczne) 20% efektywności j.w.

Teraz jak porównasz czasy ekspozycji t.j. dla lamp wysokiej jasności 30 minut naświetlania na każdą sesję, a dla lamp UV nie więcej jak 5-10 minut naświetlania to wtedy można wykalkulować że ilość wytworzonej przez organizm witaminy D w dłuższych sesjach będzie praktycznie taka sama.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
tomakin - 2009-02-05, 21:12
:
sprawdzę na MedLine później, póki co ani nie stać mnie na taką lampę (wolę witaminę za 5 zł), ani nie mam czasu :D
Jędruś - 2009-02-06, 10:25
:
Tomakin, tabletki z witaminą D nie zawierają serotoniny, naświetlanie tego rodzaju lampami powoduje powstawanie co najmniej 2 związków a mianowicie witaminy D oraz serotoniny (hormonu szczęścia). Naświetlanie może z powodzeniem odbywać się podczas siedzenia przy komputerze lub jazdy na rowerku stacjonarnym.

Co do ceny to lampę tego typu można zrobić własnym sumptem bardzo tanio, chodzi o to aby natężenie światła wynosiło ok. 10000 luksów. Zobacz wątek na ten temat z forum elektroda:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic231002.html

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
sum - 2009-02-06, 14:03
:
Skoro słońce jest najlepszą lampą, to po co kupować jeszcze grata za 700zł? Co za szambo z tego świata ludzie robią. :roll:
tomakin - 2009-02-06, 14:30
:
Bo to słońce dociera do nas z odpowiednią długością fali przez 3 miesiące w roku, ot co. Mnie nie stać na podróż do Afryki :D
sum - 2009-02-06, 17:31
:
Bez sensu, najpierw gadacie, że sami nie wiecie jakie długości promują wytwarzanie wit D, a teraz, że tylko latem są odpowiednie fale. No więc jakie to są fale? I jak kąt padania promieni słonecznych wpływa na ich filtrację przez atmosfere? A w końcu, mówi się, że to dlatego biali są biali, żeby lepiej przyswajali słońce zimą. Więc jeśli zimą promienie i tak nic nie dają, to na ch.. są biali? Ja tam wolałbym być czarniejszy od węgla.
an - 2009-02-06, 18:42
:
http://www.delfin.w3.alph...AAHAAAAzGoAAA==
tomakin - 2009-02-06, 19:40
:
bez sęęęęęęęęęesu
Jędruś - 2009-02-06, 20:21
:
Sum aby promienie słoneczne wytworzyły witaminę D w naszym organizmie to trzeba się rozebrać z ciuchów.
Praktycznie, w klimacie Polski tylko 3 miesiące nadają się na to t.j. Czerwiec, Lipiec i Sierpień.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
sum - 2009-02-07, 13:02
:
No bez przesady, w kwietniu, maju i na jesień też można się czasem poopalać, albo jak mówiłem, stanąć sobie w oknie, za szybą.
tomakin - 2009-02-07, 13:35
:
...i odfiltrować całe niemal promieniowanie niezbędne do syntezy tejże witaminki

muszę dokładnie sprawdzić, jakie to widmo jest koniecznie, nie na żadnych "forach witariańskich" tylko w solidnych źródłach. Ale to jak mi się syntetyczna skończy :P
Jędruś - 2009-02-08, 11:31
:
sum napisał/a:
No bez przesady, w kwietniu, maju i na jesień też można się czasem poopalać, albo jak mówiłem, stanąć sobie w oknie, za szybą.

Wiele osób idzie do pracy jak jeszcze jest ciemno i przychodzi z pracy po zachodzie słońca.
Dlatego opcja stania przy oknie to sobota i niedziela.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
an - 2009-02-13, 00:00
:
http://journals.indexcope...php?ICID=870029

http://www.animal-liberation.pl/index.php?d=367

tak w temacie
Jędruś - 2009-02-13, 09:01
:
Z linku pierwszego który podała An:
http://journals.indexcope...php?ICID=870029

Fragment: "Znakomita większość, bo aż 90% znajdującego się we krwi 25(OH)D3 pochodzi z cholekalcyferolu syntetyzowanego w skórze pod wpływem promieni UVB."

To jest stwierdzenie nie ścisłe ponieważ to dotyczy eksperymentów in vitro a nie in situ.

Fragment: "Powstały związek zwany prewitaminą D prawie natychmiast ulega izomeryzacji w temperaturze skóry, czyli w 25°C. Tworzony jest cholekalcyferol (kalciol), czyli cząsteczka witaminy D, o strukturze stabilnej pod względem zasad termodynamiki."

Wyrażenie jest nie ścisłe z prewitaminy D powstaje szereg innych związków a wśród nich witamina D. Ilość jej zależy i od naświetlenia (natężenia i czasu ekspozycji) oraz od stężenia witaminy D w organizmie, im większe stężenie tym mniejsza konwersja prewitaminy D w witaminę D. Zatem podczas naświetlania nie istnieje ryzyko nadmiaru witaminy D w przeciwieństwie do suplementacji.

Fragment: "...długości fali (UVB, 290–315 nm). Natężenie tego promieniowania, niezbędne do zainicjowania syntezy witaminy D3, powinno mieć wartość 20 mJ/cm2 [51]. Zwiększanie energii promieniowania wzmaga intensywność syntezy w sposób wykładniczy, natomiast przedłużająca się w czasie insolacja skutkuje włączeniem procesów degradacyjnych i powstaniem nieaktywnych związków (lumisterol, tachysterol) [36]. Dlatego nie są znane przypadki intoksykacji witaminą D na skutek ekstremalnego korzystania z kąpieli słonecznych. "

Tutaj jest wyjaśnione tylko od strony promieniowania, zapominiano dodać że jest to zależne również od stężenia witaminy D w organizmie.

Natomiast pozycja literaturowa 49 (w tym artykule) to pozycja bibliograficzna którą podałem na forum witariańskim (link bezpośredni do tej publikacji).
http://users.mis.net/~pthrush/lighting/scsmp.html

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
majksa - 2009-02-24, 19:57
:
z czego jest D3?
tomakin - 2009-02-24, 19:58
:
zadajesz niewłaściwe pytania :P
Jędruś - 2009-02-24, 22:11
:
majksa napisał/a:
z czego jest D3?


Witam Majksa

Na linku poniżej są przedstawione schematy związków należących do witaminy D
http://www.osteoforum.org.pl/mm8_2004_10.html

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
majksa - 2009-02-25, 15:00
:
dziękuję.

yyy..a z czego jest D3 w margarynie? :mrgreen:
szukałam, ale ni jak nie mogę znaleźć.
tomakin - 2009-02-25, 16:12
:
Margaryna robi raka. I ma dużo za mało witaminy D, żeby w ogóle miało to jakieś znaczenie - chyba, że będziesz 2 kostki dziennie zjadać.
majksa - 2009-02-25, 19:36
:
dzięki.
i tak nie jem margaryny.
mi to wsio czy robi raka czy nie.
chciałam wiedzieć tylko :P
nisses - 2009-02-27, 03:57
: Temat postu: Badanie poziomu witaminy D
Myślałem, że nie będzie problemu, ale jednak :(

Zatem pytanie do Was: gdzie mozna zrobic badanie poziomu witaminy D?
tomakin - 2009-02-27, 05:30
:
W większych laboratoriach, mających umowę z Warszawą. Dla przykładu, w Jeleniej Górze tylko jedno laboratorium (na chyba 10) wysyłało badania, na dodatek prawie miesiąc czekałem na wynik. Oczywiście na wyniku podano normy, z których śmieją się lekarze na całym świecie - oprócz Polski i pewnie jeszcze Pakistanu. Tak więc najpierw nie masz gdzie badania zrobić, potem płacisz za badanie ponad 100 zł (yeah...), czekasz miesiąc, dostajesz odpis wyniku, bo wynik jako taki zaginął, a na dodatek dostajesz normy 5 krotnie niższe od tych przyjętych w państwach zachodnich. Wchodzisz w to? :D

Aha, bada się 25 (OH) D3, czyli metabolit.
nisses - 2009-02-27, 15:03
:
OK. Znalazlem. Diagnostyka robi to badanie (diag.pl), ale ogolnie ich nie polecam (raz zapomnieli wyslac moja probke! poza tym czesto maja zamieszanie w wynikach jesli wysylaja probki). Aha.... 240 zeta. 2 4 0 . dwa cztery zero. tyle u nich kosztuje.
tomakin - 2009-02-27, 16:27
:
Stówę więcej niż u mnie, a na pewno pytałeś o badanie tylko i wyłącznie metabolitu? Bo czasem robią dwa na raz, metabolit i jakiś inny wynik.
tomakin - 2009-02-28, 03:30
:
Parę ciekawostek o witaminie D, które pominąłem w artykule:

- od niedawna jest już wykazany jasny i bezpośredni związek pomiędzy niskim poziomem witaminy D a cukrzycą typu 2, związek między cukrzycą typu 1 jest znany już od wielu lat.
- podczas badań kontrolnych w Minnesocie okazało się, że 100% pacjentek w podeszłym z samoczynnymi złamaniami kości miało skrajne niedobory witaminy D. Pacjentki nie biorące suplementów miały średnio 11.9 ng/ml, podczas gdy te biorące suplementy miały 16.4 - obydwie wartości skrajnie niebezpieczne. W zasadzie ich kości zaczęły się po prostu rozpadać, badanie nie uwzględniało złamań w czasie wypadków. Ani jedna pacjentka nie miała poziomu 40 ug/ml, uznawanego za minimum.
- silne dawki witaminy D potrafią odwrócić proces demencji starczej
- kobiety z poziomem witaminy D wynoszącym powyżej 60 ng/ml mają PIĘCIOKROTNIE niższą szansę zapadnięcia na raka piersi, niż kobiety z poziomem poniżej 20. To nie pomyłka, pięciokrotnie.
- 88% pacjentów uskarżających się na chroniczne bóle miało poziom witaminy D poniżej 10 ng/ml. U znaczącej większości z nich ból całkowicie znika w ciągu 1-3 miesięcy od rozpoczęcia suplementacji wysokimi dawkami.
- jest ścisły związek pomiędzy występowaniem gruźlicy a poziomem witaminy D (nie, gruźlica nie jest żadną chorobą z zamierzchłej przeszłości. Ten morderca powrócił w zmutowanych, antybiotykoopornych formach)
- badania na 19 000 pacjentów wykazały, że jest prosta zależność pomiędzy ilością przeziębień, katarów i gryp, a niskim poziomem witaminy D.
- Jak wykazało niedawno przeprowadzone, zakrojone na szeroką skalę badanie statystyczne, 92% młodych mieszkanek Europy ma poziom witaminy D poniżej 20 ng/ml (przy normie określanej zazwyczaj jako 50-80), innymi słowy - wystarczy suplementacja podnosząca u nich poziom powyżej 60, aby 5 krotnie zmniejszyć ilość przypadków raka piersi w Polsce! Na co czekamy? Ah... Onkolodzy straciliby pracę...

Jest tego jeszcze zapewne bardzo wiele, każdego roku odkrywa się nowe "ciekawostki".
Surri - 2009-05-28, 22:22
:
A teraz to juz chyba dobre słonko jest?
I wystarczy sie wystawiać?
Sie odsłaniać i nic juz nie trzeba brać ani świecić, prawda, prawda?
tomakin - 2009-05-29, 09:39
:
o, kiedy zlot jakiś z opalaniem?
dc - 2009-05-29, 10:11
:
u mnie to badanie 120zł, w cholere!
ciekawe czy mozna przez nfz
pozdro
Surri - 2009-05-29, 13:03
:
tomakin napisał/a:
o, kiedy zlot jakiś z opalaniem?

O bierzesz się do życia ;)
Ale wiesz to by wypadało ruszyć tyłek z JG :P
lamia_gda - 2009-06-01, 00:56
:
tomakin napisał/a:
Niemal miesiąc, preparat Vigantol (witamina D3), suma przyjętej witaminy - ponad 100 000 jednostek, działał co było wyraźnie czuć. Badanie kosztuje w cholerę dużo :D

hej, powiedz, czy ten Vigantol to wybrany z milionów, czy też dowolny preparat spełni swoją rolę podobnie.

Właśnie przystępuję do zakupu rowerka i spędzenie najbliższych 3 miesięcy w domu planuję tylko w celu spania (i wycięczania się czytaniem na necie o zdrowiu :p), ale z jesienią na bank dopadnie mnie totalna De-witaminoza (głownie to ona jest urojona, jakoś od kliku lat sam widok 'braku słońca' czyni spustoszenie w duszy mojej) i chciałabym sobie już zaplanować łagodną przejście w jesień.
tomakin - 2009-06-01, 02:28
:
Jest po prostu najtańszy jeśli chodzi o stosunek cena / ilość witaminy, nie pamiętam ile dokładnie, ale jakieś kosmiczne wartości, dziesiątki razy tańsze od innych.
Surri - 2009-07-28, 21:30
:
A ja się idę jutro witaminizować
I bede płyyyywać :D
tomakin - 2009-07-28, 23:43
:
Fot... a zresztą
Surri - 2009-07-29, 09:11
:
tomakin napisał/a:
Fot...

lol, wiedziałam :mrgreen:
Bodzio - 2009-11-30, 12:28
:
tomakin napisał/a:
Parę ciekawostek o witaminie D, które pominąłem w artykule:

- podczas badań kontrolnych w Minnesocie okazało się, że 100% pacjentek w podeszłym z samoczynnymi złamaniami kości miało skrajne niedobory witaminy D. Pacjentki nie biorące suplementów miały średnio 11.9 ng/ml, podczas gdy te biorące suplementy miały 16.4 - obydwie wartości skrajnie niebezpieczne. W zasadzie ich kości zaczęły się po prostu rozpadać, badanie nie uwzględniało złamań w czasie wypadków. Ani jedna pacjentka nie miała poziomu 40 ug/ml, uznawanego za minimum.
- silne dawki witaminy D potrafią odwrócić proces demencji starczej
- kobiety z poziomem witaminy D wynoszącym powyżej 60 ng/ml mają PIĘCIOKROTNIE niższą szansę zapadnięcia na raka piersi, niż kobiety z poziomem poniżej 20. To nie pomyłka, pięciokrotnie.
".


A ja miałem poziom 4 uznany za normę bo norme wpisano mi w zakresie 2-40. Ciekawe nie.

Tomakin daj linka do tych zachodnich norm
tomakin - 2009-11-30, 15:10
:
Wikipedia anglojęzyczna chociażby, tylko upewnij się, że masz podane właściwe jednostki - czy to był metabolit D(25)OH, czy podali w ng/ml.

Tak czy tak, jeśli masz poziom 4, to naprawdę nie musisz szukać innych przyczyn dla jakichkolwiek swoich objawów (łącznie z wiarą w krasnoludki). Przy takim stężeniu są kompletnie rozwalone dosłownie wszystkie procesy metaboliczne w organizmie. Machnij silne dawki vigantolu, przynajmniej 5000 IU dziennie (a rozważ 10 000), po paru miesiącach nie poznasz samego siebie.

//edit

może zorganizujemy konkurs, kto ma niższy poziom witaminy D? Ja miałem 8 ng/ml po wciągnięciu 100 000 jednostek, Bodzio 4 "na sucho", norma wynosi 50 do 80.
Bodzio - 2009-11-30, 15:21
:
tomakin napisał/a:
Wikipedia anglojęzyczna chociażby, tylko upewnij się, że masz podane właściwe jednostki - czy to był metabolit D(25)OH, czy podali w ng/ml.

Tak czy tak, jeśli masz poziom 4, to naprawdę nie musisz szukać innych przyczyn dla jakichkolwiek swoich objawów (łącznie z wiarą w krasnoludki). Przy takim stężeniu są kompletnie rozwalone dosłownie wszystkie procesy metaboliczne w organizmie. Machnij silne dawki vigantolu, przynajmniej 5000 IU dziennie (a rozważ 10 000), po paru miesiącach nie poznasz samego siebie.


4 ng/ml norma od 2 ng/ml-40 ng/ml Pan laborant wytłumczył mi że norma zależy od urządzenia na jakim się to robi i jest to ok a tak wogóle to to jest poziom jakiegoś tam metabolitu.

Ile to jest kropli Vigantolu te 5000 IU????

Myslisz że złe samopoczucie, melancholia nudności, bóle brzucha sztywnośc mięśni to może być awitaminoza?
tomakin - 2009-11-30, 15:27
:
Nie, pan laborant dostał dyplom bo mu tatuś załatwił. Normę miałeś podaną 2-40 bo to jest norma DLA NIEMOWLĄT. Zresztą nawet dla małych dzieci normy powinny być wyższe. Nie ma takiej możliwości, że na jednej maszynie wyjdzie 4, na drugiej 40. Różnice w pomiarach na maszynach mogą być rzędu 10%, a nie 1000%. I zgadza się, chodzi o poziom metabolitu D(25)OH - bo tylko jego jest sens mierzyć.

No i druga sprawa, gdyby przyjęli normę jak na całym świecie, 50-80, 100% zbadanych w Polsce przypadków oznaczałoby krytycznie niski poziom. Każdy przypadek poniżej 20 oznacza konieczność natychmiastowej bardzo silnej suplementacji, bo po prostu kości zaczynają się już poniżej 30 rozsypywać.

Ile kropli - ciężko wyczuć, bo kropla może mieć różną objętość. Na moim opakowaniu jest napisane, że 1 ml = 40 kropli, podczas gdy przyjmuje się że 1 ml wody to 20 kropli. Być może mam po prostu inny kroplomierz i inne jest napięcie powierzchniowe tego preparatu, przez co krople są mniejsze.

Przyjmując wielkość kropli podaną przez producenta kroplomierza, jedna kropelka to jakieś 320 IU. Ale nie zaczynaj od bardzo dużych dawek, bo może wyjść parę efektów ubocznych zbyt szybkiego powrotu organizmu do zdrowia.
Bodzio - 2009-11-30, 15:58
:
A tu coś znalazłem ciekawego

Napad tężyczki często poprzedzają parestezje w postaci mrowienia odczuwanego w obrębie palców rąk i wokół ust. Następnie występują symetryczne bolesne skurcze mięśni, obejmujące (w klasycznych przypadkach) okolice nadgarstka oraz stopy. Pojawiający się na początku napadu skurcz dłoni rozpoczyna przywiedzenie kciuka. Zaraz potem następuje zgięcie w stawach śródręczno-paliczkowych, wyprostowanie stawów międzypaliczkowych oraz zgięcie nadgarstka. W ten sposób dłoń przyjmuje wygląd znany jako "ręka położnika". Mimo że w typowych przypadkach skurcze tężyczkowe dotyczą kończyn, mogą one obejmować inne grupy mięśniowe, w tym zagrażający życiu kurcz głośni (laryngospasums), kurcz oskrzeli lub mięśnia sercowego. W niektórych przypadkach dodatkowo mogą wystąpić drgawki. Chorzy mają zachowaną świadomość.
Tężyczka nie jest stanem specyficznym dla hipokalcemii. Napady obserwuje się w hipomagnezemii, zasadowicy metabolicznej i oddechowej. Właśnie zasadowica oddechowa, będąca następstwem hiperwentylacji, pojawiającej się w przebiegu zaburzeń lękowych, najczęściej prowadzi o tężyczki. Szczególnie narażeni są chorzy cierpiący na zaburzenia lękowe z napadami określanymi jako lęk paniczny. Oprócz symptomów tężyczki, u chorych tych można stwierdzić nasilone objawy wegetatywne, takie jak uczucie duszności, szybkiego bicia serca, nietypowe dla choroby wieńcowej bóle w klatce piersiowej, zawroty głowy. Charakterystyczny jest lęk przed śmiercią lub bliżej niezdefiniowaną poważną chorobą. Napady mają tendencję do nawrotów i dotyczą przede wszystkim ludzi młodych w trzeciej dekadzie życia.
W badaniach laboratoryjnych stwierdza się zasadowicę oddechową oraz obniżone stężenie wapnia zjonizowanego. Poziom wapnia całkowitego pozostaje w normie. W leczeniu napadu tężyczki wywołanego hiperwentylacją w przebiegu zaburzeń lękowych pierwszoplanowe znaczenie ma uspokojenie chorego. Rekomendowanym sposobem jest przeprowadzenie relaksacji metodą znaną i praktykowaną przez pacjenta. Użyteczne bywa podanie preparatu ziołowego, wywołującego efekt placebo, a w przypadkach opornych - szybko działającego anksjolityku (np. oksazepam, lorazepam) w tabletce lub diazepamu - domięśniowo bądź dożylnie. Skłonienie chorego do oddychania powietrzem z papierowej torebki pozwala zwiększyć ciśnienie parcjalne CO2 we krwi.

Wszyscy nerwicowcy niech czytają i się badają na proste badania typu Witamina D i wapń zjonizowany bo jak pisze pan doktor wapń w surowicy może byc ok.
dc - 2009-11-30, 16:57
:
A co z tym tranem? tam też jest witamina D, mozna to jeść zamiast vigantolu? Niektórych lekarzy cieężko przekonać do wypisywania czegokolwiek czego sami nie uznają za słuszne.. niektórzy dalej wierzą ze witD moze rozregulować gospodarke wapienną i za nic nie wypiszą, z kolei tran chyba moze zawierać rtęć..
Bodzio - 2009-11-30, 17:15
:
dc napisał/a:
A co z tym tranem? tam też jest witamina D, mozna to jeść zamiast vigantolu? Niektórych lekarzy cieężko przekonać do wypisywania czegokolwiek czego sami nie uznają za słuszne.. niektórzy dalej wierzą ze witD moze rozregulować gospodarke wapienną i za nic nie wypiszą, z kolei tran chyba moze zawierać rtęć..


Stary zacznij z Vigantolem pomalutku a potem przerzuć się na sledzie matiasy.

Ja sobię lampę zrobię i nawet widziałem katalog DURALAMP co robi odpowiednie żarówki tylko skąd wziąc oprawę.

A tu coś ciekawego

- Brak równowagi między witaminami może spowodować takie skutki, jak ich niedobór. Nadmiar jednego składnika witaminowego pociąga za sobą zmniejszenie, lub nawet praktycznie zniknięcie innych witamin. Zjawisko to występuje wtedy, kiedy ludzie dostarczają do organizmu nadmierną ilość witamin syntetycznych. Stwierdzono doświadczalnie, że podawanie dużych ilości witaminy Bi powoduje wyraźne objawy niedoboru B6.

- Wielkie koncerny spożywcze dostarczają do sklepów bardzo dużo półproduktów w postaci sproszkowanych zup, pierogów, gotowych produktów w puszkach itd. Ułatwiają one wprawdzie przygotowanie posiłków, ale poprzez stosowanie środków chemicznych mających przedłużyć termin ważności powodują niedobory witaminowe.

- Warunki materialne zmuszające panią domu do pracy zawodowej pozbawiają domowników możliwości spożywania właściwie przygotowanych posiłków. Spożywanie posiłku w pracy, w czasie przerwy, odbywa się w ten sposób, że odchudzająca się dziewczyna kupuje pączka i zjada go popijając czarną kawą, po czym zapala papierosa. A potem ta młoda osoba ma problem z zajściem w ciążę. Jeśli nie dostarczyła do swojego organizmu surowców, z których ma być zbudowane jajeczko, to jak może ono powstać?

http://www.lepszezdrowie.info/awitaminoza.htm
tomakin - 2009-11-30, 17:54
:
ta, jedz śledzie, a potem biegaj po lekarzach z objawami zatrucia bromem i rtęcią. Super rada od Bodzia - czytelnika Frondy.

Tran ma mikroilości witaminy D, praktycznie bez znaczenia dla zdrowia. Zanim uzupełnisz D tranem, zatrujesz się szkodliwą odmianą witaminy A która jest tam obecna.

A o tym, że stosowanie jednej witaminy z grupy B wypłukuje wszystkie inne już pisałem wielokrotnie :D
Bodzio - 2009-11-30, 21:21
:
tomakin napisał/a:
ta, jedz śledzie, a potem biegaj po lekarzach z objawami zatrucia bromem i rtęcią. Super rada od Bodzia - czytelnika Frondy.

Tran ma mikroilości witaminy D, praktycznie bez znaczenia dla zdrowia. Zanim uzupełnisz D tranem, zatrujesz się szkodliwą odmianą witaminy A która jest tam obecna.

A o tym, że stosowanie jednej witaminy z grupy B wypłukuje wszystkie inne już pisałem wielokrotnie :D


Bromem i rtęcią stary to co tu jeść?

A napisz więcej o tej szkodliwej witaminie A w tranie bo nic nie słyszałem o tym.

O co chodzi z tą witaminą B która wypłukuje inne. Ja sobie strzeliłem zastrzyki z witamin B i dobrze się po nich czuje euforycznie wręcz jakbym dobrze zaćpał.
tomakin - 2009-11-30, 21:24
:
Bo witaminy z grupy B mają takie działanie - dlatego są w składzie każdego napoju energetycznego. Ale ciągłe używanie tylko jednej sprawi, że organizm wypłukując nadmiar tej jednej, wypłucze przy okazji inne. One mają ściśle synergiczne działanie.

O witaminie A sam poszperaj na MedLine. pod haslem retinol.

A co jeść... to co ja?
Bodzio - 2009-11-30, 21:46
:
tomakin napisał/a:


A co jeść... to co ja?


Kiedy ja lubię śledzie!! Nie da się zastąpic śledzi.
Bodzio - 2009-11-30, 21:47
:
tomakin napisał/a:
Bo witaminy z grupy B mają takie działanie - dlatego są w składzie każdego napoju energetycznego. Ale ciągłe używanie tylko jednej sprawi, że organizm wypłukując nadmiar tej jednej, wypłucze przy okazji inne. One mają ściśle synergiczne działanie.


Ale nadmiar B ma wpływ na C lub E nie rozumiem czy tylko na waitaminy z grupy B??
tomakin - 2009-11-30, 22:39
:
Przede wszystkim na te z grupy B, czy na pozostałe - nie wiem, ale nawet jeżeli to niewielki.
Bodzio - 2009-12-01, 10:07
:
To jest fajne opracownie

Okazuje się że solaria rozkałdają witaminę D a nie ja syntetyzują

http://www.osteoforum.org.pl/pdf/witaminaD.pdf

Przy naszym poziomie Tomakin 0-10 ng/mol

- ostry hyperparatyroidyzm,
- upośledzone wchłanianie wapnia,
- krzywica,
- osteomalacja,
- miopatia

E Tomakin te koncerny nie są takie złe

http://www.roche-diagnost.../labforum33.pdf

Moje dziecko ma miopatie ale nikt nie wpadł na pomysł żeby mu podawac witamine D.

http://forum.miastenia.vel.pl/viewtopic.php?p=1402
Bodzio - 2009-12-01, 12:22
:
Mieszkańcy stolicy róbcie badania Witaminy D3 tutaj:

http://www.nadzieja.com.pl/wykaz_badan.pdf

Bo jhest tanio i dobrze strona 6.
tomakin - 2009-12-01, 14:32
:
Jeszcze tylko przypomnę, że przy uszkodzeniach wątroby poziom witaminy D może być o wiele, wiele niższy, bez względu na suplementy. Kolejny powód, by nie bawić się lekami, z których spora część uszkadza wątrobę (wszystkie chyba antybiotyki, większość psychotropów i inhibitorów).
Bodzio - 2009-12-01, 14:57
:
tomakin napisał/a:
Jeszcze tylko przypomnę, że przy uszkodzeniach wątroby poziom witaminy D może być o wiele, wiele niższy, bez względu na suplementy. Kolejny powód, by nie bawić się lekami, z których spora część uszkadza wątrobę (wszystkie chyba antybiotyki, większość psychotropów i inhibitorów).


To się zgadza ale cholercia mam w porządku ASPAT i ALAT.

Moja zasługa jest to że od dzis juz panie w CDL będą wpisywac prawidłowe normy, pan profesor zgodził się z Tomakinem że norma powinna byc 30- bez górnej granicy ng/ml

Pozdrawiam
tomakin - 2009-12-01, 15:39
:
Powyżej 30 prawidłowo przebiega większość procesów zależnych od witaminy D, ale nie wszystkie. O braku niedoboru można mówić od wartości 50.
Bodzio - 2009-12-02, 11:54
:
tomakin napisał/a:
Powyżej 30 prawidłowo przebiega większość procesów zależnych od witaminy D, ale nie wszystkie. O braku niedoboru można mówić od wartości 50.


Tomakin próbowałeś w zastrzykach witaminę D


- Witamina D w zastrzykach. Zawiera cholekalciferol. 25 ampułek - 300 zł
tomakin - 2009-12-02, 15:29
:
Idź kup ten vigantol za 6 zł i nie marudź :D
Bodzio - 2009-12-02, 16:22
:
tomakin napisał/a:
Idź kup ten vigantol za 6 zł i nie marudź :D


No dobra chyba masz rację mam receptę na dwa opakowania.

Pozdrawiam
Stapelia - 2009-12-02, 19:15
:
kurcze, pomieszały się wątki i nie wiem gdzie pisać. zastanawiam się co kupić:
http://www.solgar.pl/products/68.html
http://www.solgar.pl/products/69.html
http://www.olimp-suppleme...s=63&str=2&sh=1
czy lykać ten alfadiol co go mam?
tomakin - 2009-12-02, 19:29
:
alfadiol zostaw, bo to niebezpieczna zabawka - nie uzupełnia niedoboru, tylko przez chwile wprowadza organizm w bardzo silny nadmiar.

Nie kupuj żadnego WAPNIA, tylko - jeśli obawiasz się niedoboru witaminy D (a niemal na pewno go masz), kup samą witaminę D w silnych dawkach. W tym olimpie masz 200 czy 400 IU, do uzupełnienia niedoboru stosuje się 4000 IU dziennie. I jeśli będziesz w tym samym czasie brać suple wapnia, doprowadzisz do nadmiaru wapnia we krwi.

Jeśli jest odpowiedni poziom witaminy D i dieta niskobiałkowa, nie ma prawa dojść do wypłukiwania wapnia z kości i spadku poziomu we krwi, nawet jeśli będzie się jadło po 200 mg dziennie. Jeśli poziom witaminy D jest za niski, a dieta bogata w białko, nawet 3000 mg nie pomoże. Reszta to aktywność fizyczna, bez niej nie pomogą żadne suplementy czy diety.
Bodzio - 2009-12-03, 09:51
:
Stapelia napisał/a:
kurcze, pomieszały się wątki i nie wiem gdzie pisać. zastanawiam się co kupić:
http://www.solgar.pl/products/68.html
http://www.solgar.pl/products/69.html
http://www.olimp-suppleme...s=63&str=2&sh=1
czy lykać ten alfadiol co go mam?


Daj spokój Solgar to dobra rzecz ale jedyne co mozna polecić to :
http://www.solgar.com.pl/products/94.html

A wogóle to tomakin ma rację daj se spokój z wapniem chyba że masz osteoporoze i lekarz ci zalecił.

Kup wigantol i nie marudź albo jedz węgorza.
Stapelia - 2009-12-03, 10:08
:
nie, no mam "tylko" ciut zaniżony zjonizowany i nie wiem czy to po operacji czy może wcześniej już tak było. Całkowity w normie. Po operacji wyszłam jak wszyscy z calperosem i alfadiolem. niedawno badałam zjonizowany i dalej poniżej normy. Nie badałam wit D.
Bodzio - 2009-12-03, 11:19
:
Stapelia napisał/a:
nie, no mam "tylko" ciut zaniżony zjonizowany i nie wiem czy to po operacji czy może wcześniej już tak było. Całkowity w normie. Po operacji wyszłam jak wszyscy z calperosem i alfadiolem. niedawno badałam zjonizowany i dalej poniżej normy. Nie badałam wit D.


No to zbadaj oba metabolity ( jak jestes przy kasie) :

Metabolit 25 OH D3,
Matabolit 1,25 (OH)2 D3

I daj lekarzowi niech się wypowie. Z chęcia posłuchamy.

A preparaty solgara czy inne kupuj w monoterapii, nie z jakimś tam magnezem i cynkiem. Mnie magister w aptece powiedział że najlepiej przyswajalny wapń to jabłczan wapnia bo jest naturalny dla naszych szlaków metabolicznych. Wapna nie przyjmuj sama bez konsultacji z lekarzem bo zrobisz sobie krzywdę.

Pozdrawiam
Stapelia - 2009-12-03, 11:28
:
oki, ile płaciłeś?
Bodzio - 2009-12-03, 13:34
:
Stapelia napisał/a:
oki, ile płaciłeś?


Niestety dużo

Pierwsze 100 zł
Drugie 180 zł

Drugie może być fałszywie zawyzone jak bierzesz ten swój środek bo ono móiw bardziej o chwilowe ilości o reakcji na przyjęcie suplementacji to pierwsze o trwałej ilości.

I ważne zrób w pewnym laboratorium najlepiej przy szpitalu, tak żeby nie wyrzucić pięniedzy w błoto.

Tu sobie wybierz

http://www.zumi.pl/1,labo...F3w,indeks.html
Stapelia - 2009-12-03, 13:44
:
alfadiol i calperos brałam tydzien po operacji. Juz od miesiąca nie biorę. o kurcze sporo, zażyczę sobie od rodziny na mikołaja:)
tomakin - 2009-12-03, 14:43
:
Bodzio, znowu ludzi w błąd wprowadzasz

bada się TYLKO 25(OH)D3

Na dodatek testy to - wg mnie - strata kasy, bo w zimie KAŻDY mieszkający w Polsce ma mniejsze lub większe niedobory.
Bodzio - 2009-12-03, 15:54
:
tomakin napisał/a:
Bodzio, znowu ludzi w błąd wprowadzasz

bada się TYLKO 25(OH)D3

Na dodatek testy to - wg mnie - strata kasy, bo w zimie KAŻDY mieszkający w Polsce ma mniejsze lub większe niedobory.


Chrzanisz jak zwykle :5

Strona 6 popatrz a potem zabieraj głos.

http://www.nadzieja.com.pl/wykaz_badan.pdf
tomakin - 2009-12-03, 16:12
:
Ale na co mam patrzeć? Na ofertę niepotrzebnego badania?
Bodzio - 2009-12-03, 16:20
:
tomakin napisał/a:
Ale na co mam patrzeć? Na ofertę niepotrzebnego badania?


No dobra ok może jego przydatność jest wątpliwa ale jest robione. :3

Pozdrawiam
neko1 - 2009-12-03, 22:14
:
Którą witaminę D jest lepiej łykać? D2, czy D3? W tabletkach, czy kroplach?
Kupiłem Devikap, którego kropla ma 500 jm(cokolwiek to znaczy) i łykam po 4 kropelki dziennie. Smak dobry, ale skład trochę straszny jak dla mnie.
Wczoraj kupiłem Vitasorb D3, droga jak diabli, ale skład chyba ok. ponieważ ma tylko D3 i olej z oliwek. Niestety 4 krople to tylko 50 iu, czyli musiałbym łyknąć 20 kropel, żeby dowalić sobie 1000iu... Niestety nie wychodzi to tanio. bo 15ml kosztuje ok. 25 zł.
Tabletki są tańsze i mocniejsze, ale skład też nieciekawy...
Jaką więc wybrać opcję?
tomakin - 2009-12-03, 22:21
:
wg co nowszych badań, 2000 do 4000 IU (j.m.) dziennie zapobiegają spadkowi poziomu witaminy D w organizmie zimą bądź podnoszą przy niedoborach (latem suplementacja w ogóle nie jest potrzebna, chyba że np cały dzień siedzi się przy kompie). D3 niby lepiej działa niż D2. Nie wiem, co może być nie tak w devikapie - tam jest chyba tylko witamina D i trochę kwasów tłuszczowych? No i w kropli raczej nie ma 500 IU, przynajmniej w kropli vigantolu wg producenta jest 300 IU, a vigantol ma większe stężenie / kroplę.

Idealnym rozwiązaniem zawsze jest opalanie się, no ale w Europie raczej nie ma takiej opcji.
neko1 - 2009-12-04, 09:03
:
Cytat:
No i w kropli raczej nie ma 500 IU, przynajmniej w kropli vigantolu wg producenta jest 300 IU, a vigantol ma większe stężenie / kroplę.

Pisze jak byk: 1 kropla = 500 j.m
A skład wygląda tak:
Cremophor EL, sacharoza, sodowy wodorofosforan dwunastowodny, kwas cytrynowy, aromat anyżowy, alkohol benzylowy, woda oczywszczona...
Dlatego skłaniałbym się do drugiego, którego skład to D3 i oliwa z oliwek.
A co w takim razie z tabletkami? Są mniej wchłanialne niż kropelki?
Bodzio - 2009-12-04, 10:56
:
tomakin napisał/a:
D3 niby lepiej działa niż D2.


Co do tego zdania są podzielone każda pliszka swój ogonek chwali.
Stapelia - 2009-12-04, 11:13
:
a gdzie ty ten Vitasorb kupiłeś? bo nie mogę znaleźć?
tomakin - 2009-12-04, 15:03
:
W tabletkach nie ma witaminy D3 w tłuszczach, więc musi wchłaniać się nieco gorzej - chyba, że to jakieś żelki z olejem w środku.

Co do składu tej D3 w kropelkach, popatrzmy... na butelkę składa się jedna kropla soku z cytryny, 3 ziarnka cukru, jedna kropla oleju z nasion anyżu, jedna kropla soku z nasion róży, jedno ziarenko piachu, olej rycynowy. To wszystko rozpuszczone w butli, z której pije się parę kropli dziennie. Jak to strasznie brzmiące nazwy mogą przestraszyć człowieka...
Bodzio - 2009-12-07, 12:31
:
tomakin napisał/a:
Ale na co mam patrzeć? Na ofertę niepotrzebnego badania?


Okazuje się że jednak jest to przydatne badanie, pogooglaj dokładnie na temat krzywic typu I i II zależnych od Viatminy D.


Jestem 5 dzień na Vigantolu plus 1000 mg Jabłczanu Wapnia rano a wieczorem Magne B6 4 tabletki. Vigantol zaczynałem od 1000 IU teraz biorę około 1600 IU. Widzę różnice jest lepiej , ale na razie to bardziej efekt placebo :lol: niestety jeżeli chodzi o żołądek to czuje się jak fabryka pustaków jakoś tak drętwo w buzi i na początku coś ze śliniankami się działo takie oboloałe są.
dc - 2009-12-07, 17:29
:
Po czy poznajesz Bodzio ze jest lepiej??
tomakin - 2009-12-07, 19:31
:
Bodzio, odpuść sobie wapnie i magnezy w takich ilościach, chyba nie zalecił tego lekarz? Suplementację tak dużymi dawkami powinno się pod kontrolą lekarską przeprowadzać i okresowo wykonywać badania (inna sprawa, który lekarz to przeprowadzi, skoro żaden u Bodzia nie rozpoznał niedoboru). Póki co grozi Ci nadmiar wapnia we krwi, gdy poziom witaminy D już skoczy do wyższych poziomów, a poziom parathormonu nie zdąży jeszcze spaść - organizm zacznie z pokarmów wchłaniać zbyt dużo tego pierwiastka. Do tego duże ilości magnezu przesuną pH moczu mocno w stronę zasadowości, co może grozić osadzaniem się kamieni w nerkach, gdy poziom wapnia będzie zbyt wysoki. Zresztą założę się że już masz mocno zasadowe wszystko, możesz nawet sprawdzić np preparatem akwarystycznym.
dc - 2009-12-08, 08:46
:
Zamiast preparatu akwarystycznego mozna juz dostać papierki wskaźnikowe do badania ph sliny albo moczu. Ja sobie sprawiłem 5 metrową taśmę onegdaj kiedy naczytałem sie ze lepiej byc lekko zasadowym niż zakwaszonym.
pozdro
tomakin - 2009-12-08, 09:06
:
Papierki mają sporo mniejszą czułość, dlatego w akwarystycznych się tego raczej nie dostanie, no ale może teraz coś się zmieniło, ja prawdę mówiąc ciągle jestem w "tamtej epoce" :D

A co do tematu kwasowości - zasadowości, mocno jest poruszany przez środowiska "leczenia alternatywnego", ale nigdzie nie zetknąłem się z czymś, co nosi chociaż pozory dowodu na to, że zasadowość jest korzystna. Fakt, że mocne zakwaszenie jest złe, z tego prostego powodu, że wypłukuje wapń z kości, fakt też, że optymalnie ułożona dieta zaowocuje lekko zasadowym bądź bardzo mało kwaśnym moczem, ale czy jest jakikolwiek sens w stosowaniu sztuczek typu jedzenie sody czy "proszku alkalizującego" - nie sądzę. Raczej dostanie się kamieni w nerkach z powodu okresowego bardzo mocnego wahnięcia odczynu i tyle będzie z całej zabawy.
Bodzio - 2009-12-08, 11:07
:
dc napisał/a:
Po czy poznajesz Bodzio ze jest lepiej??


Nie ma trzęsawki mniej się denerwuje i mam więcej energii do działania. Ciśnienie skoczyło mi jakieś 10 mmHg ale to nie jest doibrze bo mam rozkurczowe 95 mmHg. Widze też że zaczyna się cos dziać z włosami i paznokciami ale na razie spokojnie nie chcę zapeszać. Genarlnie mam dużą awitaminozę 4 ng/ml to bardzo mało więć zanim uzupłenie pewnie się zejdzie.

Coś z układem trawiennym też się zmienia mam nadzieję że zwiększy sie wydzielnaie soków trwaiennych bo było z tym słabo.

A gdzie tą taśme kupiłeś i jak sprawdzasz to Ph???

Tomakin jakie powinno byc Ph???? zeby było bezpiecznie dla nerek???
Bodzio - 2009-12-08, 11:15
:
tomakin napisał/a:
Bodzio, odpuść sobie wapnie i magnezy w takich ilościach, chyba nie zalecił tego lekarz? Suplementację tak dużymi dawkami powinno się pod kontrolą lekarską przeprowadzać i okresowo wykonywać badania (inna sprawa, który lekarz to przeprowadzi, skoro żaden u Bodzia nie rozpoznał niedoboru). Póki co grozi Ci nadmiar wapnia we krwi, gdy poziom witaminy D już skoczy do wyższych poziomów, a poziom parathormonu nie zdąży jeszcze spaść - organizm zacznie z pokarmów wchłaniać zbyt dużo tego pierwiastka. Do tego duże ilości magnezu przesuną pH moczu mocno w stronę zasadowości, co może grozić osadzaniem się kamieni w nerkach, gdy poziom wapnia będzie zbyt wysoki. Zresztą założę się że już masz mocno zasadowe wszystko, możesz nawet sprawdzić np preparatem akwarystycznym.


Myslisz że to są duże ilości 1000 mg. Biorę cos takiego :

http://www.solgar.com.pl/products/94.html

Finalnie okazuje się że biore 666 mg na dzień. W trzech tabletkach jest 1000 mg.
Na opakownaiu napisali żeby brać 3 tabletki ja biorę dwie.

A Magne B6 biorę 1/2 dawki dziennej zapisanej na opakowaniu.

Coś około 150 Mg jonów magnezu i 15 mg B6.

http://www.i-apteka.pl/pr...0-tabletek.html

Faktycznie przeczytałem żeby nie brac z solami wapnia tylko ż eja biore Wapń rano z witaminą D a wieczorem Magnez?

Właśnie się zastanawiam co brać żeby nie narobić sobie kamieni w nerkach???? Właśnie skoczyło mi ciśnienie więc chyba masz rację że coś tam w nerkach się dzieje.

Preparat akwartystyczny jak to wygląda dajcie linka i co dalej??
tomakin - 2009-12-08, 11:28
:
Ciśnienie skoczyło albo z nerwów, albo na skutek właśnie zwiększenie stężenia wapnia we krwi - ale powiedziałbym, że prędzej się ten wapń póki co wyrównał, niż zrobił za wysoki. Na 99,99% nie ma to nic wspólnego z nerkami.

Po prostu na razie unikaj większych dawek suplementów, co najwyżej małe ilości magnezu (który chroni przed nagłymi skokami wapnia). W chwili, gdy organizm zareaguje na zwiększoną ilość witaminy D zmniejszeniem parathormonu, suplementacja wapniem stanie się bezpieczniejsza. Ale w dalszym ciągu będzie niewielkie ryzyko, że zjesz tego za dużo, organizm wchłonie 3 razy tyle ile mu potrzeba i zrobi się nadmiar we krwi - a w czasie nadmiaru wapń odkłada się tam, gdzie nie powinien. Nie jest to oczywiście tak, że z miejsca zapchają się i zmineralizują nerki - po prostu tu się odłoży odrobinka wapnia na żyle, tu odrobinka na nerce, tu troszeczkę miażdżyca przyspieszy, kamyczek do kamyczka.. pewnie nawet nie zauważysz, tyle że o ileś procent wzrośnie ryzyko powikłań w późniejszym życiu.

Sprawdzanie pH sobie daruj, bo z tego naprawdę nic nie wynika co by miało jakiekolwiek większe znaczenie w tej sytuacji. Raczej zwracaj uwagę, czy mocz nie będzie przypominał mleka (dosłownie, cały biały), co oznacza że wytrąciły się prawdopodobnie fosforany wapnia. Nie jest to nic szczególnie groźnego, każdy z nas wydziela w moczu fosforany, które powodują że zrobiłby się on mętny gdyby stał się zasadowy, ale jeśli sytuacja będzie się za często powtarzać albo będzie to zbyt mętne, pora uważać na wszystko, co zawiera wapń i magnez.

Bardzo przydatny jest tutaj sok z żurawiny, który lekko zakwasza mocz, ma przy okazji działanie przeciwbakteryjne w obszarze dróg moczowych - o tyle ważne, że przy zasadowym pH szkodliwe bakterie szybciej się rozmnażają.
Bodzio - 2009-12-08, 11:40
:
tomakin napisał/a:
Ciśnienie skoczyło albo z nerwów, albo na skutek właśnie zwiększenie stężenia wapnia we krwi - ale powiedziałbym, że prędzej się ten wapń póki co wyrównał, niż zrobił za wysoki. Na 99,99% nie ma to nic wspólnego z nerkami.


Mas racje że to chyba nerwy bo kochana żona jest chyba w ciązy a okazało się że mimo leczenia ma dalej Gardiozę i klops. Teraz na razie wpychamy czosnek ale ile można.

Rzuć okiem na post wyżej to chyba nie jest za duzo???

A propos dzis dostałem świeżutkie co o tym myslisz??

http://www.yourhealthbase.com/ihn_december2009.pdf
dc - 2009-12-08, 12:25
:
Tomakin, myslisz ze witD można zapodać również dziecku? Mój łebek ma 11 lat i czeste infekcje górnych dróg oddechowych a co gorsza nienawidzi przebywać na słoncu chyba ze akurat 'na słoncu' cos sie dzieje:) Jesli tak to ile mu zapodać? Po czterech dniach brania jodu musiałem zaprzestać - ilość 'twitch'y''
zwiekszyła sie o 100 procent:(, moze za dużo brałem..
Przechodząc na diete warzywno-owocową organizm sam zmniejszy zakwaszenie i stanie sie bardziej zasadowy na ile to jest konieczne - wiem to korzystając z tych pasków. Po użyciu akureat u mnie staja sie bardziej zielone, ciekawa sprawa - przy jakiejkolwiek infekcji , osłabienia czy gorączki stają sie żółte / wskaźnik zakwaszenia/ . Nie wyobrazam sobie alkalizakcji organizmu jakimiś proszkami, to jakis absurd..
Co do tych p[asków Bodzio, to kupiłem je w przyzakładowym sklepiku produkujacym na potrzeby przemysłu chemicznego:) normalnie nie do dostania a jak wczesniej próbowałem kupować preparat do badania wody w akwariach na ph i pytałem o mozliwosc zbadania ph śliny to pani sprzedajaca na moje pytanie czy zbada ten preparat ph mojej sliny odparła - ''a może pan sobie na to napluć jak pan chce! '' :)
pozdro
Stapelia - 2009-12-08, 12:29
:
hmm to może dc jednak masz problem z tarczyca?
Tempeh-Starter - 2009-12-08, 12:29
:
pocieszające że organizm ma takie zdolności adaptacji więc możecie sobie śmiało eksperymentować z tymi prochami ;-)
no może tylko nerek szkoda ale też pewnie dadzą radę.
alkoholik w ostrej fazie choroby (cyklicznie) musi wypić (w przeliczeniu) koło litra wódki na dobę a w sumie jakoś dociąga do 60tki
dc - 2009-12-08, 12:35
:
Stapelia napisał/a:
hmm to może dc jednak masz problem z tarczyca?


no więc własnie, cholera wie.. subiektywnie jakby gula w gardle mniej uciskała, prawie w ogóle jej niezauważałem ale czytałem zeby czuć ucisk od tarczycy to musiałaby byc sporo przerosnieta...ciśnienie dalej było niskie, w nogi zimno - to bez zmian.. czekałem na jakieś fale gorąca ale nie nastapiły...natomiast jakieś 4-5h po zażyciu zaczeły sie drgania mieśni , takie pojedyncze szybkie, gdzie popadnie a wczoraj było ich tyle / nie wiem moze ludzie maja wiecej/ ze sie wystraszyłem:( pod wieczór sie uspokoiło..achas , tez przez te 4 dni prawie nie spałem, rozumiesz coś z tego?
dc - 2009-12-08, 12:40
:
Tempeh-Starter napisał/a:
pocieszające że organizm ma takie zdolności adaptacji więc możecie sobie śmiało eksperymentować z tymi prochami ;-)
no może tylko nerek szkoda ale też pewnie dadzą radę.
alkoholik w ostrej fazie choroby (cyklicznie) musi wypić (w przeliczeniu) koło litra wódki na dobę a w sumie jakoś dociąga do 60tki


z tym dociaganiem to różnie bywa, statystycznie rzecz jasna..gdyby kazdy alkoholik dociagał do 60 tki to nic tylko zostac alkoholikiem, przynajmniej 60-tka gwarantowana.. może powinno sie to przyjać w polskich szpitalach? po 100ce z rana i pare w ciagu dnia? niektórzy wiele by dali by móc dociagnąć do 60 tki:)
Stapelia - 2009-12-08, 12:40
:
żeby czuć ucisk tarczycy musiałbyś mieć wole większe od Twojej głowy - serio. Ew schodzące za mostek, ale i tak w baardzo późnym stadium. Nie rozumiem wiele z tego ale upieram się, że przy chorobach z autoagresji nie wolno zażywać jodu a nie wiemy jaką chorobę Ty masz, o ile w ogóle. Ty miałeś przeciwciała robione? tpo, atpo trab? usg?
to jest duże wole a może jeszcze nie dawać ucisku http://www.grabieniec.pl/...galeria/517.jpg
dc - 2009-12-08, 12:58
:
Jezu, ale mnie wystraszyłas z tym wolem:) ja nie mam w ogóle żadnego wola.. żadnych przeciwciał nie miałem robionych.. a skad wiesz ze przy autoagresjach nie wolno zażywać jodu?
jeszcze cos sie wydarzyło, przypomniałem sobie - przedwczoraj połozyłem sie ważąc 73.3kg a zbudziłem sie 69.9kg ..w nocy nie chciało mi sie spać i chyba z 5 razy byłem oddac mocz...razem z jodem zapodałem 1 magnez , 1 witC i jeden selen..faktem jest ze piłem w cigu dnia sporo białej herbaty czego zwykle nie robie..wczoraj nie piłem herbaty i spałem jak zabity...zaczynam sie zastanawiać czy to nie jest od rdzenia kręgowego , moze mam nacisk w górnym odcinku..ale czemu miałoby mi skakać po podaniu jodu?? ja jestem dalej w kropce..
tomakin - 2009-12-08, 13:05
:
@Bodzio, na początek tyle wapnia w diecie powinno być, co w bezmlecznej diecie. Potem dopiero powinno się bawić w zwiększanie i suplementację.

@Stapelia - przy niektórych schorzeniach z autoagresji część lekarzy odradza zażywanie jodu, ale z kolei przy innych schorzeniach wszyscy zalecają, a część zaleca nawet przy takich, jak Hashimoto.

@dc - "gulę" w gardle czułem po każdym zażyciu odrobinki jodu, ALE - włączały mi się również delikatne drgania mięśni. Nie miało to związku bezpośrednio z tarczycą, tylko z obniżeniem stężenia magnezu, które spadło pośrednio na skutek skoku hormonów tarczycowych. Może więc ta "gula" to też nie była tarczyca, tylko coś z magnezem? Z drugiej strony, jest opisywana jako książkowy objaw występujący niemal zawsze po zażyciu większych ilości jodu. Oczywiście nie ma żadnego związku z żadnym wolem.

Ja dalej stawiam, że u Ciebie jest to coś z hormonami kierującymi stężeniem elektrolitów. Wygląda na to, że miałeś delikatny skok hormonów tarczycowych, który mocno wpłynął na stężenie... no właśnie, czego i w czym? Na pewno obniżają na pewien czas magnez, możliwe, że robią też coś z wapniem. Na pewno wpływają na poziom żelaza transportowanego przez krew (tym poza krwinkami) - właśnie, jak z żelazem u Ciebie? Wyniki morfologii, stężenie żelaza?

Gdyby to były realne problemy z tarczycą, zwiększenie problemów nie ustąpiłoby raczej po kilku godzinach. Tak czy tak, warto przyjrzeć się, czy nie ma jakiś objawów nadczynności - na wyniki badań tarczycy raczej nie patrz, bo one się mocno zmieniają w zależności od tego, czy jesteś na coś innego chory. Żeby mieć pewność choroby tarczycy, musiałyby być naprawdę mocno rozstrzelone, np TSH 0,002 albo 20. Objawy to dużo pewniejsze kryterium, nie ma sytuacji w której np nadczynność tarczycy objawia się tylko i wyłącznie skakaniem mięśni.

Szukałbym czegoś, co jest walnięte po drodze - masz już wskazówkę, wzrost hormonów tarczycowych powoduje zwiększenie problemów. Gdybyś wcześniej nie zbadał magnezu w osoczu i nie próbował suplementować, byłaby to wskazówka - suplementacja niewiele dała, więc nie jest to problem tylko i wyłącznie z brakami magnezu. Podobnie braki żelaza mogą mieć jakiś wpływ na pracę komórek nerwowych. Poziom hormonów tarczycy wpływa na różne hormony, które regulują stężenia elektrolitów. Szukaj, czytaj.

//edit

człowieku, przy chorobie mającej prawdopodobnie związek z ucieczką elektrolitów faszerujesz się dużymi dawkami kofeiny (z białej herbaty)? Życie Ci niemiłe? :D Taka herbatka przepłukuje organizm do czysta, jeśli ktoś nie ma problemów to mu się szybko zregeneruje, ale przy np brakach magnezu i problemach z jego magazynowaniem będzie już kłopot. Druga sprawa, kofeina sama z siebie mocno pobudza komórki nerwowe.
Stapelia - 2009-12-08, 13:06
:
Z literatury. Chorób z autoagresji tarczycy mamy 2 podstawowe - Hashimoto i Graves Basadow. hashimoto jest najczęstsza i dotyczy głównie niedoczynności ale można mieć też nadczynność z hashimoto. W obrazie usg jest charakterystyczna mała tarczyca o niejednorodnym echogramie oraz podwyższone miana przeciwciał tpo i/lub atpo. Hormony mogą być albo w normie albo zachwiane na różne sposoby. Najważniejsze usg i przeciwciała.
GB to choroba nadczynna. Częste są guzki (dużo małych), wole i podwyższone przeciwciała TRAB no wytrzeszcz oczu. Ale GB jest stosunkowo rzadki. Hormony w nadczynności.
Tyle w skrócie. Jak znajdę fragmenty to Ci prześlę.

ja miałam podobne objawy - częstomocz, bezsenność, chudniecie jak Ft4 leciało mi do góry, pomału ale systematycznie. Ale ja miałam guza, który prawdopodobnie był nadczynny i wywalał sobie porcję hormonów co jakiś czas. niestety nie mam na to dowodów bo scyntygrafii nie miałam dowodów.
tomakin - 2009-12-08, 13:12
:
A, jeszcze było pytanie czy dzieciakom wolno podawać witaminę D. U bardzo małych dzieci (niemowląt) podanie witaminy D dość często prowadzi do przedawkowania, lekarze nie wiedzą do końca dlaczego tak się dzieje - jest jakiś mechanizm, który sprawia, że są wyjątkowo wrażliwe. U 11 latka nie powinno być najmniejszych problemów - ale o takie rzeczy nie powinno się pytać anonima na forum, tylko dobrego lekarza. Inna sprawa to znaleźć lekarza, który wie cokolwiek na ten temat....
Stapelia - 2009-12-08, 13:21
:
http://forum.gazeta.pl/fo...html?v=2&wv.x=1 - tu jest wątek o problemach mięśniowych w hashi. Od razu mówię, że nie miałam czasu przeczytać całego ale jest tam artykuł jakiejś pani dr.

przy hashimoto niemal nagminne są niedobory ferrytyny, wit B12, magnezu, wapnia. Pewnie wit D3 też ale o tym akurat nie czytałam.
Stapelia - 2009-12-08, 13:27
:
NADCZYNNOŚĆ TARCZYCY (dotyczy 2% populacji dorosłych (1))
Nadczynność tarczycy występuje najczęściej w przebiegu wola guzowatego
(przyczyną jest mutacja receptora hormonu tyreotropowego (TSH), powodująca jego
samoistną aktywację) lub choroby Gravesa-Basedowa (w wyniku pobudzenia receptora
TSH przez autoprzeciwciała) (2). Może być spowodowana również stanem zapalnym
(podostre zapalenie tarczycy, faza Hashitoxicosis w przewlekłym
autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy) lub wpływem leków (jod, amiodaron, lit,
interferon α), rzadko – guzami produkującymi hCG (2, 3). Przy podejrzeniu
nadczynności tarczycy należy wykonać następujące badania dodatkowe (1):
 stężenie TSH w surowicy – jest obniżone <0,1 mU/l;
 stężenie wolnej czterojodotyroniny (FT4) w surowicy – jest podwyższone;
 stężenie wolnej trijodotyroniny (FT3) w surowicy – jest podwyższone; badanie
to należy wykonać, gdy stężenie TSH jest obniżone, a FT4 w normie;
 USG tarczycy – w chorobie Gravesa-Basedowa stwierdza się hipoechogeniczność
miąższu, w wolu guzowatym zmiany ogniskowe – pojedyncze lub mnogie;
 stężenie przeciwciał przeciw receptorowi TSH (TBII) w surowicy (przy braku
dostępności tego oznaczenia ew. przeciwciał przeciwperoksydozowych (ATPO) i
przeciwciał przeciwtyreoglobulinowych (ATG) – u pacjentów z chorobą
Gravesa-Basedowa miano jest dodatnie;
 scyntygrafia tarczycy i ew. jodochwytność – w chorobie Gravesa-Basedowa
jodochwytność jest wysoka, a rozkład znacznika równomierny, w wolu guzowatym
wychwyt znacznika jest nierównomierny.
Wskazane jest wykonanie morfologii krwi obwodowej, lipidogramu, ekg.
tomakin - 2009-12-08, 13:30
:
Dlatego dziesiątki lat temu leczono problemy ze stawami sproszkowaną tarczycą świni. Ale to dotyczy stawów i przyczepów (przez co jest wrażenie bólu mięśni, nie jestem pewien, czy ból mięśnia jako takiego występuje przy niedoczynności), a nie zaburzeń pracy nerwów obwodowych. O takim nasilonym przypadku przy niedoczynności jeszcze nigdy nie słyszałem, przy nadczynności - owszem, ale po pierwsze nie tak mocno, po drugie razem z dziesiątkami innych charakterystycznych objawów.

Nie ma czegoś takiego, jak "niedobór wapnia" - są odwapnienia, braki wchłaniania albo niskie poziomu wapnia we krwi. W praktyce w niedoczynności tarczycy (obojętnie, skąd się wzięła) są niedobory wszystkiego, bo organizm nie trawi i nie przyswaja. Dodatkowo są mocno zaburzone mechanizmy regulacji poziomu żelaza. Większość z tych rzeczy samoistnie mija po uregulowaniu poziomu hormonów - np okazuje się, że organizm ma bardzo duże zapasy żelaza (czyli ferrytyny) i witaminy B12, ale po prostu trzyma je w wątrobie i nie wypuszcza, bo niski poziom hormonów spowolnił jej pracę. Kasjerki z Tesco, które na forum gazeta.pl udzielają rad każą kobietom z niedoborami hormonów szprycować się tabletkami z żelazem i zastrzykami z B12, no ale czego się spodziewać po "mądrzejszych od lekarzy" kurach domowych. A że parę kobiet się przekręci przedwcześnie na skutek zatrucia żelazem... kogo to obchodzi? Ważne, żeby na forum się polansować.
Stapelia - 2009-12-08, 13:39
:
ale właśnie braki ferrytyny itp są częste nie tyle przy niedoczynności co szczególnie przy hashimoto.
jak mówiłam, nie miałam czasu przeczytać artykułu dokładnie.
Dostałam wczoraj bana na tym forum:D
dc - 2009-12-08, 13:42
:
Tomakin, morfologia - wszystkie 'elementy' w normie/ bog jeden wie od czego są te skróty/ ,zelaza nie robiłem .. pójde zrobić..a co do herbaty to prawie od roku jej nie piłem ze strachu przed ucieczką magnezu -ale potwornie jestem senny często i to niskie cisnienie więc sie skusiłem..teraz juz nie tkne :)
strach eksperymentować na dziecku z ta wit D a konował z przychodni pójdzie w zaparte ze nie wolno..nie bedzie chciał sie wychylać..
Jeszcze jedno, myslisz ze przy zapaleniu rdzenia kregowego CPR /albo CRP/ byłoby dodatnie? /Naczytałem sie o chorobach rdzenia kregowego wczoraj :)/ czy tylko to zapalenie mozna stwierdzić z PMR?
pozdro
tomakin - 2009-12-08, 13:52
:
O lol, za co dostałaś? Ośmieliłaś się napisać, że Wielka Adminka nie ma racji, po czym - o zgrozo - uzasadnić swoją opinię?

W Hashimoto WSZYSTKIE objawy biorą się z obniżenia poziomów hormonów tarczycy. Jeśli hormony nie spadną, nie wystąpi żaden objaw, nie spadnie żadna ferrytyna. Inna sprawa, że niedoczynności też może być kilka rodzajów, może być brak tylko jednego hormonu, drugiego albo obydwu - dlatego poszczególne objawy przy zapaleniu tarczycy mogą się nieco różnić od np objawów przy niedoborze jodu. Ale zawsze są to objawy niedoczynności, a nie Hashimoto.

@dc, pojęcia nie mam o uszkodzeniach rdzenia kręgowego czy zwiększaniu przy nim CRP. W tym temacie jestem po prostu ciemny.
Stapelia - 2009-12-08, 13:56
:
no właśnie za coś takiego;) odważyłam się być mądrzejsza od najmądrzejszej:)
dc - 2009-12-08, 14:04
:
Stapelia napisał/a:
no właśnie za coś takiego;) odważyłam się być mądrzejsza od najmądrzejszej:)


no i po co, Stapelia, po co?? na co Ci to było...po co sie wychylać.. masz czego chciałaś:)

a tak powaznie, ja mam podobnie, jak zbrzydnie mi forum to zaczynam uderzać w to co jest' tabooo' a prawie każde forum ma 'cos' czego nikt nie dotyka / nie chodzi o wulgarnosc czy tegho typu sprawy/ i wtedy BAAN :) i juz mi lepiej:) ech, chyba powinienem rozważyc te piguły antydepresyjne które zaglądaja do mnie z półeczki codziennie..
pozdro
Stapelia - 2009-12-08, 14:12
:
ja mój różowy efectin uwielbiam:)) gdyby nie on, nie położyłabym się na stole operacyjnym. Ale już niebawem czas się pożegnać mam nadzieję na zawsze. 3 miechy wystarczy.
mnie nie zbrzydło i dzięki temu forum dowiedziałam się conieco, tyle żeby zacząć to weryfikować, sprawdzać, rozmawiać a nie wierzyć święcie, błagać na kolanach o pomoc i wychwalać w niebogłosy bossską adminkę. :)
A, że skorpion jestem to waleczna ze mnie osóbka i okoniem staje:)
tomakin - 2009-12-08, 14:13
:
No, na vegie na bana trzeba naprawdę solidne zapracować. Chociaż z drugiej strony, jakbyś w co drugim temacie zaczął pisać jakiego to fajnego kurczaka jadłeś na obiad, albo jaki admin jest głupi, długo byś nie musiał czekać :D
Bodzio - 2009-12-08, 14:16
:
tomakin napisał/a:
A, jeszcze było pytanie czy dzieciakom wolno podawać witaminę D. U bardzo małych dzieci (niemowląt) podanie witaminy D dość często prowadzi do przedawkowania, lekarze nie wiedzą do końca dlaczego tak się dzieje - jest jakiś mechanizm, który sprawia, że są wyjątkowo wrażliwe. U 11 latka nie powinno być najmniejszych problemów - ale o takie rzeczy nie powinno się pytać anonima na forum, tylko dobrego lekarza. Inna sprawa to znaleźć lekarza, który wie cokolwiek na ten temat....


Zgadza się nie podaje sie teraz duzych dawek dziciom bo może szybko dochodzić do kostnienia i w zwiąkzku z tym do zachamownaia wzrostu. Dziecko po prostu już nie urośnie tyle co trza.

U mnie była znajoma pediatra i dała Marcinowi 2 krople Vigantolu dziennie czyli coś około 1000 IU Marcin ma 5 lat. Mały bierze tez Cebion Multi tam jest z 200 IU witaminy D3 w sumie 1200. Ta Padietra ponoć się na tym zna i dozwoliła taka dawkę dodatkowo małemu dajemy 50 mg Ca w syropie Calcium Gluconicum.

Ponoc lekrze sie boją zapisywać Vigantol bo szcególnie matki w ciązy przesadzały z ilością witamin i potem rodziły się dzieci z Tężyczką.

No i wklejam znów bo przeszło bez echa:

http://www.yourhealthbase.com/ihn_december2009.pdf

Bycie mądrzejszym od Admina jest mocno niewskazane patzr takie forum :5 Vegie
Bodzio - 2009-12-08, 14:20
:
Stapelia napisał/a:
ja mój różowy efectin uwielbiam:)) gdyby nie on, nie położyłabym się na stole operacyjnym. Ale już niebawem czas się pożegnać mam nadzieję na zawsze. 3 miechy wystarczy.
mnie nie zbrzydło i dzięki temu forum dowiedziałam się conieco, tyle żeby zacząć to weryfikować, sprawdzać, rozmawiać a nie wierzyć święcie, błagać na kolanach o pomoc i wychwalać w niebogłosy bossską adminkę. :)
A, że skorpion jestem to waleczna ze mnie osóbka i okoniem staje:)



No tak Boska Wenlafaksyna jest odpowiednikiem Somy Haxleya.

Jak zaczniesz odstawiać poczytaj Paxilwithdrow, o brain zapsacg i takich różnych żeby potem się nie wystraszyć.
tomakin - 2009-12-08, 14:22
:
Mam to wszystko czytać? Na dodatek o połowie z tych rzeczy pisałem już na forum :D

faktycznie fascynujące jest to, że użycie leków zbijających cholesterol bardzo mocno zwiększyło poziom witaminy D. Można tym tłumaczyć zmniejszenie liczby ataków serca - bo jak wiadomo, nie mają one nic wspólnego z cholesterolem (właśnie to m.in. piszę w mojej książce). No cóż, chyba właśnie podrzuciłeś mi parę materiałów na kolejny rozdział :D
Stapelia - 2009-12-08, 14:25
:
Bodzio ile mam Co tłuc, że już odstawiałam raz i nic mi się nie działo, nawet nie poczułam. Fakt odstawiałam długo i pomalutku i mam nadzieję, że tym razem też tak będzie.
Bodzio - 2009-12-08, 14:37
:
tomakin napisał/a:
Mam to wszystko czytać? Na dodatek o połowie z tych rzeczy pisałem już na forum :D

faktycznie fascynujące jest to, że użycie leków zbijających cholesterol bardzo mocno zwiększyło poziom witaminy D. Można tym tłumaczyć zmniejszenie liczby ataków serca - bo jak wiadomo, nie mają one nic wspólnego z cholesterolem (właśnie to m.in. piszę w mojej książce). No cóż, chyba właśnie podrzuciłeś mi parę materiałów na kolejny rozdział :D


To prawda pisałeś o tym dlatego Ci to podesłałem ale ciesze sie że ludzi zaczynają reagować na świat według firmy Bayer Merck i innych wilekich.

Ty książke piszesz o stary to będzie dzieło :3 :3 :3
Bodzio - 2009-12-15, 15:43
:
tomakin napisał/a:
wg co nowszych badań, 2000 do 4000 IU (j.m.) dziennie zapobiegają spadkowi poziomu witaminy D w organizmie zimą bądź podnoszą przy niedoborach (latem suplementacja w ogóle nie jest potrzebna, chyba że np cały dzień siedzi się przy kompie). D3 niby lepiej działa niż D2. Nie wiem, co może być nie tak w devikapie - tam jest chyba tylko witamina D i trochę kwasów tłuszczowych? No i w kropli raczej nie ma 500 IU, przynajmniej w kropli vigantolu wg producenta jest 300 IU, a vigantol ma większe stężenie / kroplę.

Idealnym rozwiązaniem zawsze jest opalanie się, no ale w Europie raczej nie ma takiej opcji.


Doszedłem do poziomu około 6000 IU i musze spasować bo mi ciśnienie cholernie skoczyło. Nie wiem czy to nerki czy co innegoa ale to fakt.

Mój internista kazł mi teraz przez tydzień wogóle nie brać a potem tylko jedna kropelka dziennie.

Pozdrawiam
tomakin - 2009-12-15, 16:27
:
Źle radzi - jedną kropelkę dziennie to można szczurkowi albinoskowi dawać. Fakt, że musisz na jakiś czas przerwać, ale potem musisz uzupełniać takimi ilościami, jakie organizm toleruje.

Za szybko skoczyłeś na 6000, chłopie, po to pisze 10 razy "rób powoli", żebyś robił to powoli, a nie w tydzień skakał z minimalnej dawki na prawie maksymalną.

Ciśnienie na razie sobie ładnie zbijesz magnezem i odstawieniem wapnia (w tym również nabiału), ale póki nie wyrówna się gospodarka parathormonem możesz się takich rzeczy spodziewać.

http://www.parathyroid.co...id-symptoms.htm

tu masz listę objawów przez które będziesz musiał się przebić, jeśli chcesz wyrównać poziom witaminy D. Niestety, tu nie ma wyjścia - jeśli ktoś doprowadził się do jednocyfrowej wartości, będzie miał przez jakiś czas problemy w czasie uzupełniania. Ale to nie znaczy, żeby suplementację przerywać czy sprowadzać do absurdalnie niskich dawek - trzeba po prostu jechać na wyczucie. Podnosić poziom witaminy D tak szybko, jak tylko zdąży spadać poziom parathormonu.
dc - 2009-12-15, 16:37
:
Bodzio, zazdroszcze Ci tego skoku ciśnienia, ja to mam cisnienie 100/70 i dzis np. cały dzień ledwo gały otwieram :) mi po 2 kroplach nic nie podskoczyło - jedynie spać w nocy nie mogłem i się spociłem co odbieram akurat z zadowoleniem bo bez przerwy mi zimno...2 krople nie zwiększyły w jakis sposób tików, dzisiaj tez z rana zapodałem 2 , zobaczymy..
pozdro
Stapelia - 2009-12-15, 16:47
:
ja ładuje od 3 dni 5 kropel dziennie. Dołożyłam też selen bo wpływa korzystnie na przetwarzanie Ft4 do Ft3. Dziś boli mnie głowa (co mi się baaardzo rzadko zdarza) i lekko mnie mdli. Na razie zwale to na grypę żołądkową bo wczoraj koleżanka w pracy miała ale jak się będzie taki stan przeciągać to nie wiem co sobie pomyślę :)
tomakin - 2009-12-15, 16:55
:
@dc, 2 krople nie mogą mieć praktycznie żadnego wpływu, jeśli coś czułeś to pewnie placebo. A swoją drogą, pomyśl o kreatynie, która ma działanie chroniące neurony.

@Stapelia - jeśli ktoś ma niedobory, ich uzupełnianie zawsze wiąże się z ryzykiem takich sensacji, jakie ma Bodzio i jakie ja przechodziłem. Jeśli bardzo dużego niedoboru nie ma, skończy się co najwyżej na lekkiej senności.
Bodzio - 2009-12-15, 16:55
:
dc napisał/a:
Bodzio, zazdroszcze Ci tego skoku ciśnienia, ja to mam cisnienie 100/70 i dzis np. cały dzień ledwo gały otwieram :) mi po 2 kroplach nic nie podskoczyło - jedynie spać w nocy nie mogłem i się spociłem co odbieram akurat z zadowoleniem bo bez przerwy mi zimno...2 krople nie zwiększyły w jakis sposób tików, dzisiaj tez z rana zapodałem 2 , zobaczymy..
pozdro


A propos twojego dzicka to znalazłem cos o Próbie Sulkowicza

Na wstępie chciałbym podkreślić, że próba Sułkowicza jest testem bardzo niespecyficznym i w chwili obecnej jest już rzadko wykonywana, głównie z tego powodu, że na jej podstawie nie można wyciągnąć żadnych daleko idących wniosków.

Wynik (++++) jest oczywiście wynikiem dodatnim. Ten wynik świadczy o dużym stężeniu wapnia w danej porcji moczu. Ale trzeba pamiętać, że metabolizm wapnia jest dość skomplikowany i zwiększone wydalanie wapnia w moczu (dające dodatnią próbę Sułkowicza) może wystąpić ZARÓWNO przy niedoborze jak i przy nadmiarze witaminy D3 (mniejsza o to jakie to są mechanizmy, ale tak właśnie jest!).

Aktualnie podkreśla się, że w pełni wiarygodne jest tylko oznaczenie całościowego wydalania wapnia w dobowej zbiórce moczu.

Dodatnia próba Sułkowicza może być stwierdzona nawet u dziecka całkiem zdrowego, jeżeli spożywa ono dużo mleka i serów...

Z tych powodów uważa się obecnie, że na podstawie wyniku próby Sułkowicza nie powinno się w ogóle podejmować decyzji o zwiększeniu lub zmniejszeniu dawki witaminy D, bo to jest próba niespecyficzna.

A co do konkretnej sytuacji i problemu Pani dziecka: jeżeli 5-letnie dziecko ma podejrzenie krzywicy i podejrzenie zwiększonego wydalania wapnia z moczem (oraz podwyższony poziom wapnia w surowicy), to w mojej opinii jest to stan wymagający szczegółowej diagnostyki, najlepiej w warunkach szpitalnych. To wcale nie musi być problem witaminy D3, bo takie objawy daje wiele innych chorób (np. choroby nerek, przytarczyc, kości itp.)

Aha, z wynikami fosfatazy i wapnia jest jeszcze czasami taki problem, że normy są różne w zależności od wieku dziecka. Czy jest Pani pewna, że wyniki u Pani dziecka są naprawdę podwyższone? Na wydrukach z laboratorium często są podawane normy dla dorosłych, które są niższe niż u dzieci...[addsig]

Może warto te próbę u twojego dziciaka zrobić i generalnie wydaje mi się że warto zrobić Dobową Zbiórkę Moczu.
Bodzio - 2009-12-15, 16:58
:
tomakin napisał/a:
@dc, 2 krople nie mogą mieć praktycznie żadnego wpływu, jeśli coś czułeś to pewnie placebo. A swoją drogą, pomyśl o kreatynie, która ma działanie chroniące neurony.

@Stapelia - jeśli ktoś ma niedobory, ich uzupełnianie zawsze wiąże się z ryzykiem takich sensacji, jakie ma Bodzio i jakie ja przechodziłem. Jeśli bardzo dużego niedoboru nie ma, skończy się co najwyżej na lekkiej senności.


O zdrajco czyli miałeś tak samo, czemu nie ostrzegłeś :evil:
dc - 2009-12-15, 18:12
:
Bodzio, Ty w tym poscie mówisz do mnie czy do jakiejs pani? i czyjego dziecka?? troche sie pogubiłem..

Tomakin, a o co chodzi z ta kreatyną? Mam jesc suplement czy jakąś żywność w której to jest??

Ciekawy ten link zapodałeś .. jeszcze nie rozczytałem jak oni rozpoznają pierwotną nadczynność od wtórnej.. mam nadzieje ze nie operują również wtórnej..Piszą ze przy podwyższonym wapniu organizm stara sie zmniejszyć poziom witaminy D a więc ci z niskim poziomem witaminy D niekoniecznie powinni ją zażywać.. chyba ze źle zrozumiałem?? czytając to dochodzę do wniosku ze błedem jest suplementacja tej witaminy bez uprzedniego zbadania poziomu wapnia i poziomu parathormonu, myle sie Tomakin??
''The body also wants to shut down calcium absorption from your intestines. It does this by limiting the amount of Vitamin D in your body. Thus, if your body determines that your calcium is too high... it can decrease the amount of calcium that is absorbed from your intestines by decreasing the amount of Vitamin D available. If your Vitamin D levels are decreased, you can't absorb so much calcium from your diet. This is a protective measure''
Innymi słowy wg tego co piszą NISKI poziom witaminy D moze byc taki nie bez powodu..
tomakin - 2009-12-15, 19:27
:
Teoretycznie tak - ciało to układ połączonych zależności. Guz przytarczyc podniesie poziom parathormonu, obniżając jednocześnie poziom witaminy D, spadek poziomu witaminy D podniesie poziom parathormonu. Innymi słowy, nie ma znaczenia czy masz niedobór D, czy nadmiar PTH, w badaniu zawsze wyjdzie to samo - jedno podniesione, drugie obniżone.

Problem w tym, że nie odróżnisz jednego od drugiego. Ja po prostu wyszedłem z założenia, że skoro guzy przytarczyc dotyczą 1 osoby na kilka tysięcy, a niedobór witaminy D w zimie ma 90% społeczeństwa, latem ze 30%, nie ma co szukać magicznych chorób tylko leczy się najczęściej spotykane. Jasne, że można się pomylić - raz na kilka tysięcy. A raz na kilka tysięcy to aspiryna zabija. Ewentualnie można zbadać poziom wapnia, jeśli jest podwyższony - można podejrzewać nadmiar parathormonu jako przyczynę pierwotną. Przy niedoborze D z reguły jest obniżony. Ale to też nie jest 100% pewna reguła.

ps. zgadza się, jakby osoba z niedoborem witaminy D trafiła na tamtą stronkę, to najprawdopodobniej zdiagnozowaliby jej nadmiar parathormonu jako przyczynę pierwotną i wycięli kawałek przytarczyc.
dc - 2009-12-15, 19:54
:
No dobra, a co z tą kreatyną? skąd ten koncept?
Bodzio - 2009-12-15, 23:16
:
dc napisał/a:
Bodzio, Ty w tym poscie mówisz do mnie czy do jakiejs pani? i czyjego dziecka?? troche sie pogubiłem..
..


Cholercia twojego mówiłeś coś o 11 latku.
tomakin - 2009-12-16, 03:16
:
dc, poczytaj na wiki anglojęzycznej, kreatyna ma jakiś wpływ na komórki nerwowe, u myszy nawet zatrzymywała rozwój stwardnienia bocznego zanikowego. Jest tania jak barszcz, w badaniach przedłużała życie zdrowych zwierząt laboratoryjnych i ogólnie wzmacniała odporność, co szkodzi brać małe ilości. A nuż chociaż trochę pomoże.
dc - 2009-12-16, 08:57
:
Tomakin,zadziwiaja mnie te twoje godziny nadawania:) raz 'normalnie', raz 3 rano raz 6 rano, a potem piszesz ze po jodzie poprawił Ci sie sen:))
Kreatyna ma dużo niekorzystnych skutków ubocznych z tego co czytam ale dobra jest dla atletów..pewnie zacząłeś juz suplementować:) Mayo Clinic / jedna z topowych w Stanach/ ma na swojej stronie ocene: http://www.mayoclinic.com...ECTION=evidence
Kulturyści to stosują na przyrost beztłuszczowej masy.Wg tego co wysznupałem tam to koenzym Q10 jest
o wiele lepszy.
Pozdro

a tak w ogóle to jest tam ocena przeróżnych suplementów i witamin :

http://www.mayoclinic.com...n/DrugHerbIndex
tomakin - 2009-12-16, 10:50
:
Kreatyna nie ma żadnych UDOWODNIONYCH skutków ubocznych. Były doniesienia, ale doniesienie to np "A w Parzygłowach na murze matkie boskie widzieli!". W żadnej próbie klinicznej nie wykryto żadnego skutku ubocznego, łącznie z suplementacją bardzo dużymi dawkami przez bardzo długi czas, w celu wykrycia jakiegokolwiek wpływu na nerki. Póki co wiadomo, że przedłuża życie myszy, a podana myszom czy szczurom z postępującym uszkodzeniem nerwów - mocno spowalnia rozwój choroby.

ps. Q10 jest chyba kilkadziesiąt razy droższy od kreatyny.

//edit

z ciekawości poczytałem o witaminie C, wielkimi kulfonami nabazgrali, że nie zapobiega przeziębieniom u przeciętnego obywatela. Problem w tym, że w kilku czy nawet kilkunastu badaniach wyszło jak byk, że zapobiega, co więcej, stopień ochrony był wprost proporcjonalny do dawki. Wszystko zależy od tego, kto dane badania sponsoruje...

a co najważniejsze, witamina C żeby zadziałała jako lek antywirusowy, musi być podana w bardzo dużych dawkach, 50 gram dziennie to bodajże najmniejsza skuteczna.
dc - 2009-12-16, 11:51
:
Najpierw mi mówisz zeby poczytać w wiki o kreatynie gdzie mowią o skutkach ubocznych a potem negujesz to źródło ???
Mayo Clinic za wiki :
http://en.wikipedia.org/wiki/Mayo_Clinic
radze spojrzeć na ranking i na typ tej kliniki / non profit/...mnie tez rozczarowało to co tam podaja o suplementach.. moze napisz do nich ze sie mylą?? :))
Pisze ze SYSTEMATYCZNE badania nad kreatyną są mocno ograniczone:) ja nie wiem czy ty sie za bardzo nie ekscytujesz tymi pojedynczymi znalezionymi gdzieś badaniami..mi sie wydaje ze potrzeba trochę czasu i wielu potwierdzeń aby miec jakakolwiek pewność..
pozdro

a Tomakin, jak Ci przeszkadzaja wielkie kulfony to zmień sobie czcionke :mrgreen:
tomakin - 2009-12-16, 12:46
:
Jeszcze raz - skutki uboczne kreatyny dotyczą wyłącznie doniesień typu "A kolega mówił, że jeden gość z siłowni...". Nigdy w żadnym badaniu nic takiego nie odnotowano - z wyjątkiem badania na szczurach mających ostrą chorobę nerek, bodajże torbielowatość.

Oczywiście są skutki uboczne odwodnienia, ale to dotyczy osób, które po kreatynie wpadają w "szał treningowy" i napieprzają 3x tyle co wcześniej, a puchnące mięśnie zabierają całą wodę. Tyle, że to są skutki za małej podaży płynów w stosunku do zwiększonej objętości treningu, a nie kreatyny jako takiej.

No i ostatnia rzecz - te wszystkie ostrzeżenia dotyczą dawek kreatyny stosowanych przez sportowców, które są 5-10 razy większe od tych zalecanych przy suplementacji dla zdrowia.
Bodzio - 2009-12-27, 13:20
:
O kurna jednak osteopenia wynik nie pzostawia wątpliwości, no i co teraz maturzysto?

Szukam dobrego lekarza i koniec z SSRI lub Karbamizepiną to zabija powoli ale zabija.

http://www.ujk.edu.pl/stu...20doroslych.pdf

http://www.osteoforum.org...a_plakatowa.pdf

Pozdrawiam
tomakin - 2009-12-27, 15:29
:
No widzisz, tak długo polaczkowie lekarzowie leczyli Twój niedobór witaminy D środkami przeciw nerwicy, aż skończyłeś na skraju ciężkiej osteoporozy.

Są w zasadzie jeszcze 2 możliwości - jedna to jakaś silna choroba wątroby, która wywołała spadek poziomu witaminy D, druga - guz przytarczyc, ale to dawałoby w objawach wapń ciągle powyżej normy.
Ana - 2009-12-27, 16:46
:
Dobra, dobra, 10 stron ciekawego wątku, a mi w żadnej aptece nie chcą sprzedać witaminy D bez recepty. I wysiaduję codziennie na mrozie w nadziei, że chociaż trochę tego mi się wyprodukuje.
tomakin - 2009-12-27, 16:52
:
Produkuje się tylko w ciągu 3 miesięcy w roku, więc zapomnij.

Możesz kupić bez recepty, ale chyba 30 razy drożej. Żyjemy w faszystowskim kraju, gdzie pan policjant i biała mafia decydują, co możesz a czego nie możesz zrobić ze swoim życiem, niestety.
Bodzio - 2009-12-27, 17:26
:
tomakin napisał/a:
No widzisz, tak długo polaczkowie lekarzowie leczyli Twój niedobór witaminy D środkami przeciw nerwicy, aż skończyłeś na skraju ciężkiej osteoporozy.

Są w zasadzie jeszcze 2 możliwości - jedna to jakaś silna choroba wątroby, która wywołała spadek poziomu witaminy D, druga - guz przytarczyc, ale to dawałoby w objawach wapń ciągle powyżej normy.


Wapń zjonizowany jest poniżej normy.

Wątroba a cu to zbadać i spradwzić jak myślisz?

Pozdrawiam
tomakin - 2009-12-27, 17:42
:
Głównie wydolność wątroby, czyli bilirubina (z podziałem, już nie pamiętam jak ten podział szedł), morfologia, a do tego przy okazji próby wątrobowe, czy nie ma mocno zaawansowanego stanu zapalnego. Czasami jest mocno obniżony cholesterol, ale to zmienia się w zależności od cholesterolu w diecie.
Bodzio - 2009-12-27, 20:56
:
tomakin napisał/a:
Głównie wydolność wątroby, czyli bilirubina (z podziałem, już nie pamiętam jak ten podział szedł), morfologia, a do tego przy okazji próby wątrobowe, czy nie ma mocno zaawansowanego stanu zapalnego. Czasami jest mocno obniżony cholesterol, ale to zmienia się w zależności od cholesterolu w diecie.


Cholesterol jest bardzo nisko to prawda sprawdzim w takim bądż razie bilirubinę.
dc - 2009-12-27, 23:01
:
tomakin napisał/a:
Produkuje się tylko w ciągu 3 miesięcy w roku, więc zapomnij.

Możesz kupić bez recepty, ale chyba 30 razy drożej. Żyjemy w faszystowskim kraju, gdzie pan policjant i biała mafia decydują, co możesz a czego nie możesz zrobić ze swoim życiem, niestety.


3 miechy w roku??? a jak łapie opalenizne to jest to tożsame z łapaniem witD ?
tomakin - 2009-12-27, 23:37
:
Cholera wie, czy długość światła prowokująca opaleniznę pokrywa się z długością prowokującą syntezę witaminy D. Niby problemem jest to, że promienie słoneczne muszą pokonywać znacznie większą ilość powietrza (padają pod większym kątem), z drugiej strony - w górach można się ładnie opalać w zimie, jak się wyjdzie poza pewną wysokość - gdzie teoretycznie skraca się odległość, jaką promień musi pokonać w atmosferze.
Ana - 2009-12-28, 11:56
:
Podsumowując, Polska jest krajem nie dość, że zimnym, to jeszcze faszystowskim, więc nie ma innego wyjścia jak tylko trafić do szpitala w ciężkim stanie spowodowanym brakiem witaminy D, to może wtedy przepiszą mi jakieś minimalne dawki, które pozwolą dożyć pięćdziesiątki. Cudownie.
tomakin - 2009-12-28, 14:29
:
Ale najpierw skroją kilkadziesiąt tysięcy zł za "leczenie" chorób, które są wywołane niedoborami. Z kieszeni podatnika i z Twojej za wizyty prywatne.

Tak właśnie działa ta mafia.
Ana - 2009-12-28, 14:38
:
A teraz konstruktywnie. Co można zrobić:
* Przeprowadzić się w okolice równika?
*Zostać lekarzem i samemu wypisać sobie receptę?
*Załamać się?
*Olać problem?
* Coś jeszcze?
Jarimeni - 2009-12-28, 15:33
:
pójść po receptę ?
tomakin - 2009-12-28, 15:40
:
W cywilizowanych krajach (czytaj w tych, w których nie rządzą korporacje farmaceutyczne i inne struktury mafijne) witaminę D w dużych dawkach można normalnie kupić. Przypuszczam, że można też kupić wysyłkowo, z transportem do Polski nie powinno być problemu.

http://shopping.yahoo.com...ype=Vitamin%20D

pierwszy link z google po wpisaniu buy vitamin D.

Powodzenia w uzyskiwaniu recepty i traceniu całego dnia, żeby mieć nadzieję na otrzymanie pozwolenia uzupełnienia witaminy za 3 zł :D Jak będziesz się ładnie podlizywać, to może z łaski dostaniesz, jak nie to trać następny dzień na włażenie w dupę następnemu kolesiowi.

//edit

http://cgi.ebay.pl/Vitami...=item3356ca4575

pierwsza z brzegu witamina z UK
Cone - 2009-12-28, 16:29
:
A jak to jest z Islandia? Nie maja za wiele slonca a spolecznosc jest wyjatkowo zdrowa i dlugowieczna. Ciekawe jak sie odzywiaja, pewnie duzo owocow moza jak to na wyspie.
Jarimeni - 2009-12-28, 16:51
:
a ja dostałam receptę od ręki i jeszcze zostałam pochwalona za dbanie o zdrowie jak grzeczna dziewczynka mueheh, ale to wyjątek od reguły, bo dawał mi ją lekarz, który mnie zna od noworodka
dc - 2009-12-28, 18:08
:
Ana napisał/a:
A teraz konstruktywnie. Co można zrobić:
* Przeprowadzić się w okolice równika?
*Zostać lekarzem i samemu wypisać sobie receptę?
*Załamać się?
*Olać problem?
* Coś jeszcze?

mogłabyś wziąść jakąś starą ciotke i wyczaić kiedy pojdzie do lekarza, mogłabyś powiedz jej zeby koniowałowi powiedziała ze moze mieć podejżenie osteoporozy a lekarz sam chetnie zapisze jej 2 flaszeczki witaminki..ja pierdziele, to nie jest wyprawa na Marsa !!
tomakin - 2009-12-28, 18:39
:
W Islandii jedzą dużo surowych ryb, które jako jedyny pokarm są w miarę wydajnym źródłem witaminy D, ale z tym wyjątkowym zdrowiem to bym nie przesadzał. Te kraje po prostu są bogate i mają jako-taką opiekę zdrowotną, ale średnią życia mają podobną jak w USA, gdzie poziom opieki zdrowotnej jest gdzieś pomiędzy Rumunią a Słowacją, a główne danie to hamburger z frytkami i colą.

ps. przypuszczam, że Ana nie tyle widzi problem nie do przezwyciężenia, co raczej irytuje się, że ktoś za nią decyduje o jej życiu i zdrowiu. Mnie też wkurza, jak muszę zdobywać pozwolenia na coś, co robię z sobą i dla siebie.
Bodzio - 2009-12-28, 20:23
:
Ana napisał/a:
A teraz konstruktywnie. Co można zrobić:
* Przeprowadzić się w okolice równika?
*Zostać lekarzem i samemu wypisać sobie receptę?
*Załamać się?
*Olać problem?
* Coś jeszcze?


Kup świąteczną Galę i zagłosuj na Platformę Obywatelską by żyło sie lepiej, możesz alternatywnie zagłosowac na SLD lub narodow bolszewcki PiS.
dc - 2009-12-28, 21:16
:
tomakin napisał/a:

ps. przypuszczam, że Ana nie tyle widzi problem nie do przezwyciężenia, co raczej irytuje się, że ktoś za nią decyduje o jej życiu i zdrowiu. Mnie też wkurza, jak muszę zdobywać pozwolenia na coś, co robię z sobą i dla siebie.


no to tej irytacji nie bedzie końca...chyba że zostanie Sadamem Husajnem II :)
a tymczasem między spazmami irytacji pogadał bym z ciotką ..
Ana - 2009-12-28, 21:36
:
No dobra, może uda mi się pogadać z jakąś ciotką, chociaż moje kontakty ze wszystkimi ciociobabciami do dobrych nie należą. A z lekarzami nie mam żadnych dobrych doświadczeń. Kilka miesięcy temu jedna doktor kazała mi jeść mięso (zignorowałam), bo w warzywach w ogóle nie ma żelaza. I takim daje się odpowiedzialność za zdrowie ludzi!
tomakin - 2009-12-28, 21:36
:
ale offtop... w sensie ma zostać wielbionym przez cały naród dobrym prezydentem, którego najadą faszyści doprowadzając cały kraj do ruiny?
dc - 2009-12-28, 22:59
:
tomakin napisał/a:
ale offtop... w sensie ma zostać wielbionym przez cały naród dobrym prezydentem, którego najadą faszyści doprowadzając cały kraj do ruiny?


w sensie ze sama bedzie stanowiła prawo i byc moze uniknie tym samym frustracji zwiazanej z narzucaniem woli przez innych:)
Cone - 2009-12-28, 23:00
:
Popatrz tutaj, po polsku i na wile innych zrodel informacji.
http://www.skyscanner.pl/...c-ci-zycie.html
tomakin - 2009-12-28, 23:18
:
ehhhh

http://en.wikipedia.org/w...life_expectancy

cała czołówka idzie łeb w łeb - i wszystko to są kraje z wysokim poziomem opieki zdrowotnej i jednocześnie wysokim medianem zarobków. Ten cały "super zdrowy" tryb życia Islandczyków daje im raptem 2 lata średniej życia przewagi nad najbardziej niezdrowo odżywiającym się narodem świata, który na dodatek ma fatalną opiekę zdrowotną.

http://www.photius.com/rankings/healthranks.html

Przypuszczam, że gdyby w Islandii były dzielnice slumsów jak w USA, mieliby gorszą średnią życia niż Polska.

Nie ufaj losowym artykułom z gazet (i nie wklejaj ich), zawsze je sprawdzaj. Gazety kłamią.
Cone - 2009-12-29, 00:02
:
Wlasciwie to ciezko porownac jakiekolwiek panstwo do USA gdzie 25% spoleczenstwa to ludzie z duuuuza nadwaga. Nie chce bezproduktywnej przepychanki ale wierzysz ze ludzie ze slamsow istnieja w amerykanskich statystykach? Nie chcialem swoim postem wywolywac dyskusji, tym bardziej ze mam juz swoje zdanie tylko zaznaczayc ze w krajach gdzie je sie ryby i pije wino tubylcy zyja najdluzej i to nie podlega dyskusji.
tomakin - 2009-12-29, 01:12
:
Gwarantuje, że w Afryce, w krajach gdzie średnia życia wynosi ~40 lat, też je się dużo ryb i pije dużo wina. A najkrótszą średnią życia poza Afryką ma naród, który zjada najwięcej ryb, kilkakrotnie więcej niż Skandynawowie.
Cone - 2009-12-29, 13:49
:
Coz to za kraj . . ? Mozesz mi powiedziec w ktorym miejscu na ziemi ludzie zyja najdluzej/najzdrowiej? Jakie sa najlepsze warunki do zycia i jaka dieta? Bo wg. moich danych to wlasnie takie kraje jak Islandia i Japonia. Sorrki za rozciaganie tematu, bardzo mnie to interesuje a wikipedia nie chce sie sugerowac.
tomakin - 2009-12-29, 15:28
:
Problem w tym, że nie ma takiego czegoś jak "dobry kraj". W każdym żyją ludzie z mieszanką różnych diet, przyzwyczajeń, genów, a każdy ten czynnik ma plusy i minusy. W takiej np Japonii masz kilkakrotnie niższe ryzyko zachorowania na raka prostaty, ale za to kilkakrotnie wyższe na raka żołądka. W krajach skandynawskich jest mniej schorzeń związanych z niedoborami omega 3 czy witaminy D z uwagi na konsumpcję ryb, ale z tego samego powodu jest więcej schorzeń związanych z konsumpcją rtęci czy retinolu. Jakby tego było mało, w Islandii czy Norwegii jest procentowo kilka czy nawet kilkanaście razy więcej wegetarian niż w Polsce, co też zawyża średnią życia, nie mając nic wspólnego z rybami. Część osób żyje tam kompletnie bezstresowo, część regularnie odwiedza sauny, są tysiące nakładających się na siebie czynników.

Staramy się wyłapać te najkorzystniejsze czynniki, jednocześnie wykluczając ich złe strony, np ryby mają zdrową witaminę D i kwasy omega 3, szkodliwy retinol, rtęć, białko. Syntetyczna witamina D i roślinne omega 3 mają takie samo (albo i lepsze w przypadku omegi) korzyści, za to są pozbawione wad.
Cone - 2009-12-29, 21:06
:
Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz. A tak na marginesie, tylko sie nie smiej:) To prawda ze ludzie z grupa krwi 0 to miesozercy, A vegetarianie, B wszystkojedzacy a AB wystepujaca od niedawna grupa wiec nie wiadomo.
Ana - 2009-12-29, 21:35
:
Cone napisał/a:
ludzie z grupa krwi 0 to miesozercy.
WTF?
Jarimeni - 2009-12-29, 22:10
:
to ja się zaśmieję, mam grupę zero ! :lol:
tomakin - 2009-12-29, 22:53
:
A potem ludzie mają pretensję, że ostro jadę gdy ktoś z taką "mądrą" teorią wyjedzie. Może po prostu nie chcę, żeby vegie było kolejnym foro paranormalnym z którego się pół internetu naśmiewa?
Krzysiek - 2009-12-30, 00:16
:
Dr. Peter J. D'Adamo w książcę o grupach krwi (z tego co przeglądam), nie wpisał grupy 0 w aż tak wielu przypadkach jako wyjątkowo dobrze trawiącej mięso. A jeśli już to chodzi o mięso ekologiczne (co za nazwa...). A jeśli chodzi o nabiał, jest wyjątkowo szkodliwy dla tej grupy krwi. Ale nie bardzo przekonuje mnie ta teoria, tym bardziej, że twórcy tych teorii zarabiają na tym, robiąc badania ludziom którzy uwierzyli w tą historyjkę. Tym bardziej nie da się tego sprawdzić, bo wiele pokarmów wpływa inaczej na surowo, np w postaci wykiełkowanej, a inaczej po przetworzeniu, tak samo jak jakaś ilość pożywienia w małych ilościach może być dobra,w dużych nie. A oni wykluczali często, bardzo bogate w witaminy i minerały pożywienie.
tomakin - 2009-12-30, 01:38
:
Ta "teoria" upada, gdy przyłoży się do niej wiedzę zdobywaną w szkołach podstawowych, góra średnich. Koleś żeruje na tym, że większość społeczeństwa do szkoły miała pod górkę. Ludzie, zlitujcie się, nie wklejajcie takich bzdur w dziale "zdrowie", bo skończymy na piciu moczu i homeopatii.
Cone - 2009-12-30, 02:28
:
Dzieki za odpowiedz, jako poczatkujacy jarosz napotylam sie na setki dziwnych opracowan; kto pyta nie bladzi. Choc moze moje pytania sa proste i banalne. Dziekuje wszystkim za pomoc w "rozumieniu" zywienia. Pozdrawiam i zycze lepszego i wspanialszego nowego roku!!!
Bodzio - 2009-12-30, 17:16
:
tomakin napisał/a:
Ta "teoria" upada, gdy przyłoży się do niej wiedzę zdobywaną w szkołach podstawowych, góra średnich. Koleś żeruje na tym, że większość społeczeństwa do szkoły miała pod górkę. Ludzie, zlitujcie się, nie wklejajcie takich bzdur w dziale "zdrowie", bo skończymy na piciu moczu i homeopatii.


No właśnie ja mam grupę A a ze słodyczy najbardziej lubię słone paluszki, czy to coś znaczy?

Tomakin znalazłem wreszcie mądrego lekarza od D3 powiedział mnie, że jeżeli mam taką niską D3 najlepiej żebym jescze powtórzył badanie u profesora Lorenza w SOMED . To prawdopodobie mam wadę Hydroxylacji witaminy D3 w nerkach i, że przyjmowanie Vigantolu nie pomoże, że u mnie trzeba walić atywne metabolity D3 dawce 1 mikrogram dziennie. Nie pamiętam nazwy ale mówił coś o jakimś polskim leku katrycjol czy jakoś tak.

http://www.chirurgia-bytom.cc.pl/data/chemia/Lipidy%20Izoprenowe-nowosielski.pdf
Bodzio - 2009-12-30, 17:34
:
dc napisał/a:
tomakin napisał/a:
ale offtop... w sensie ma zostać wielbionym przez cały naród dobrym prezydentem, którego najadą faszyści doprowadzając cały kraj do ruiny?


w sensie ze sama bedzie stanowiła prawo i byc moze uniknie tym samym frustracji zwiazanej z narzucaniem woli przez innych:)


Tom czemu ty ciągle kasujesz moje posty za słabo lewicowę są czy jak, a moze działy w konspirze i dlatego kasujesz ;-) .
tomakin - 2009-12-30, 18:56
:
Ja nic nie kasuję, może któryś moderator?

Co do tej witaminy D, dobrze doktor gada, są możliwości zablokowania metabolizmu, niekoniecznie w nerkach - może być w wątrobie, może być w skórze. Ale wartość 4 ng/ml wcale nie jest jakąś nietypową u osoby, która ma zjechaną lekami wątrobę, unikała słońca i robiła badanie w środku zimy. Powiedziałbym raczej, że jeśli unikałeś słońca, to taka wartość jest zupełnie normalna. Jeśli się na wakacje opalałeś, to faktycznie warto szukać innych przyczyn.

Problemem jest tutaj to, że te aktywne metabolity mają bardzo krótki czas półtrwania, bodaj po paru tygodniach są całkowicie wypłukiwane z organizmu (zwykła witamina D trzyma się długimi miesiącami bez drastycznych zmian stężenia), a co gorsza - jest to terapia uderzeniowa, najpierw dostajesz bardzo silną dawkę, potem stężenie mocno spada, potem znowu bardzo silna - takie "wstrząsanie" organizmu nie jest zbyt zdrowe.

Tak że póki co ja na Twoim miejscu raczej próbowałbym normalnej terapii.
Bodzio - 2009-12-30, 19:55
:
tomakin napisał/a:
Ja nic nie kasuję, może któryś moderator?

Co do tej witaminy D, dobrze doktor gada, są możliwości zablokowania metabolizmu, niekoniecznie w nerkach - może być w wątrobie, może być w skórze. Ale wartość 4 ng/ml wcale nie jest jakąś nietypową u osoby, która ma zjechaną lekami wątrobę, unikała słońca i robiła badanie w środku zimy. Powiedziałbym raczej, że jeśli unikałeś słońca, to taka wartość jest zupełnie normalna. Jeśli się na wakacje opalałeś, to faktycznie warto szukać innych przyczyn.

Problemem jest tutaj to, że te aktywne metabolity mają bardzo krótki czas półtrwania, bodaj po paru tygodniach są całkowicie wypłukiwane z organizmu (zwykła witamina D trzyma się długimi miesiącami bez drastycznych zmian stężenia), a co gorsza - jest to terapia uderzeniowa, najpierw dostajesz bardzo silną dawkę, potem stężenie mocno spada, potem znowu bardzo silna - takie "wstrząsanie" organizmu nie jest zbyt zdrowe.

Tak że póki co ja na Twoim miejscu raczej próbowałbym normalnej terapii.


Też mu powiedziałem że spróbuje normalnej terapii on był za. Powiedział nic na silę.

W czasie siit rozmawiałem z mamą powiedziła mi że jak byłem mały to miałem objawy krzywicy i dostałem 3 zastzryki z Witaminą D. Ciekawe co jest w zastrzykach z D czy to są metabolity cy kalcyferol?

Nie wiem czy zauwazyłeś ale jeszce niedawno twierdziłeś, że 1,25OH jest niepotrzebnym badaniem a okazuje się że jest bardzo potrzebnym badaniem. Oj Tomakin Tomaikn.

Jak nie ty kasujesz to ciekawe komu przyszkadazją moje posty.Co ciekawe kiedys to nawet meila dostawałem że ktos skasował teraz nawet nie dostaje tylko kasowanie i koniec. Cenzura to podtsawa tak to jest jak komuna wraca :3 :3 :3 :3 . Ws umie dobrze bo rzygałem tą ilością towaru w sklepach.
krowa - 2009-12-30, 20:49
:
ja nic nie kasuje.
gdyby ktos kasowal, dostalbyś info na maila.
jak nie dostajesz, to może fora Ci się mylą :p
Bodzio - 2009-12-30, 20:51
:
krowa napisał/a:
ja nic nie kasuje.
gdyby ktos kasowal, dostalbyś info na maila.
jak nie dostajesz, to może fora Ci się mylą :p


Działam tylko na tym innych, nie wyznaje ja jestem mogomaista - Katol. Nie przejmuj się krowa może cos źle kliknałem trudno. Wiesz jak sie ma schize to człowiekowi rózne rzeczy się wydają :5
tomakin - 2009-12-30, 20:55
:
Badanie o którym mówisz jest potrzebne w zasadzie w 2 przypadkach, gdy terapia zwykłą witaminą nie działa, oraz - jak mnie pamięć nie myli - gdy jest podejrzenie przedawkowania. Co dotyczy jednej osoby na 1000.
Bodzio - 2009-12-30, 21:05
:
tomakin napisał/a:
Badanie o którym mówisz jest potrzebne w zasadzie w 2 przypadkach, gdy terapia zwykłą witaminą nie działa, oraz - jak mnie pamięć nie myli - gdy jest podejrzenie przedawkowania. Co dotyczy jednej osoby na 1000.


Albo gdy ktos ma probelm z hydroxylacją tak zrozumiałem mojego rozmówcę. Stwierdził on że w Polsce u mężczyzn jest to bardzo częśte schorzeznie na które nikt nie zwaraca uwagi.

Ciekawe dlaczego niektórzy męzczyźni tak uwielbiają góry patrz JPII, może podświadomie ciagną do miejsc gdzie synteza witminy D3 jest najlepsza. Ja powiem że po pobytach w górach czuje się wyśmienicie.
tomakin - 2009-12-30, 21:41
:
Bardzo częste schorzenie? Ten lekarz coś chyba za dużo po górach chodził, bo widzi rzeczy, których nie ma.

Jeszcze raz - jeśli zdarza się, że zwykła terapia nie działa, wtedy można szukać, w którym miejscu jest coś nie tak. Może być w wątrobie, w nerkach bądź w ogóle gdzieś poza głównymi szlakami - skórę chyba można tu pominąć. A póki takiego problemu nie ma, nie myśli się o tym, bo szkoda czasu.
zenekk - 2009-12-30, 23:47
:
bodzio masz niepoprawny awatar
carnivore - 2009-12-31, 11:41
:
Znaczy sie za maly? Fakt nic nie widac na nim.
Bodzio - 2009-12-31, 21:07
:
zenekk napisał/a:
bodzio masz niepoprawny awatar


To prawda ale na razie nie zmieniam. Nie każdy miał dziadka w wermahcie i będzie prezydentem no nie?
Cone - 2010-01-04, 01:21
:
Ostatnio to nawet modne, znam jednego co palil Zydow jako bojownik Hitlerjugent i zostal Papierzem!
Bodzio - 2010-01-04, 15:19
:
Cone napisał/a:
Ostatnio to nawet modne, znam jednego co palil Zydow jako bojownik Hitlerjugent i zostal Papierzem!


Sorry Tomakin, dc, an bardzo was lubię ale niestety wymiękam.
Pa
an - 2010-01-04, 19:50
:
Bodzio napisał/a:
Cone napisał/a:
Ostatnio to nawet modne, znam jednego co palil Zydow jako bojownik Hitlerjugent i zostal Papierzem!


Sorry Tomakin, dc, an bardzo was lubię ale niestety wymiękam.
Pa

Przykro mi Bodzio , ale nie moge pomóc w kwestii ze tak tu jest a nie lepiej

Ale Pamietaj, ze nie wszyscy wegetarianscy czy weganscy niechrzescijanie sa tacy fanatyczni.
Pozdrawiam
Jakby co i jesli jeszcze zajrzysz tona priv sie odezwij,
Ciekawe rzeczy czasami podrzucales (zwlaszcza o witaminie D - béde do tego wracac ;) )
Pozdrawiam
carnivore - 2010-01-05, 09:41
:
Bodzio napisał/a:
Cone napisał/a:
Ostatnio to nawet modne, znam jednego co palil Zydow jako bojownik Hitlerjugent i zostal Papierzem!


Sorry Tomakin, dc, an bardzo was lubię ale niestety wymiękam.
Pa


No nie mow ze sie bedziesz przejmowal slowami kolesia co sie ledwo zajrejestrowal i juz cos tam syczy. Olej, to w koncu internet, glupim nie zabronisz pisac, badz ponad, to.

[ Komentarz dodany przez: krowa: 2010-01-05, 21:17 ]
oszczerzenie
Cone - 2010-01-05, 11:51
:
No nie mow ze sie bedziesz przejmowal slowami kolesia co sie ledwo zajrejestrowal i juz cos tam syczy. Olej, to w koncu internet, glupim nie zabronisz pisac, badz ponad, to.[/quote]

Kogo nazywasz glupim? Prawda w oczy kole?
Surri - 2010-01-06, 14:11
:
Cytat:
Tom czemu ty ciągle kasujesz moje posty za słabo lewicowę są czy jak, a moze działy w konspirze i dlatego kasujesz ;-)


Czasem scalam posty jeśli występują po sobie w kilkuminutowych odstępach. Ale nic z treści nie znikam ;)
carnivore - 2010-01-22, 10:27
:
carnivore napisał/a:
Bodzio napisał/a:
Cone napisał/a:
Ostatnio to nawet modne, znam jednego co palil Zydow jako bojownik Hitlerjugent i zostal Papierzem!


Sorry Tomakin, dc, an bardzo was lubię ale niestety wymiękam.
Pa


No nie mow ze sie bedziesz przejmowal slowami kolesia co sie ledwo zajrejestrowal i juz cos tam syczy. Olej, to w koncu internet, glupim nie zabronisz pisac, badz ponad, to.

[ Komentarz dodany przez: krowa: 2010-01-05, 21:17 ]
oszczerzenie


hehe niezle jaja :-D ciekawe za co , przeciez ogolnie pisalem a nie personalnie, obrazilem narod guipich czy co ? :lol:
krowa - 2010-01-22, 18:40
:
tak!
poza tym miałam ochotę dać oszczerzenie ;)
oj, i kiedy to było? Wyborcy dawno zapomnieli!
Stapelia - 2010-01-22, 19:31
:
wracając do tematu mój wapń ładnie wzrósł więc słuszne chyba było zażywanie vigantolu :)
Wapń zjonizowany 1,05mmol/l (0,98 -1,13 )
niestety nie najlepiej z resztą:

Witamina B12 -235,00pg/ml (189,00-883,00)
Ferrytyna - 45,39ng/ml (4,63- 204,00)
niziutko oj niziutko - a ja wątróbki i innego mięcha nie papu :( chyba barszczyk sobie zakiszę :)
tomakin - 2010-01-22, 21:25
:
Pamiętaj, że stężenie ferrytyny w bardzo dużej mierze zależy od takich czynników jak stan wątroby, stan tarczycy, obecność stanów zapalnych.

Powiedziałbym, że wynik 45 jest bardzo dobry. Bardzo chciałbym mieć tak niską ferrytynę, zwłaszcza po tym jak zatrułem się żelazem :D Jeśli nie masz 110% pewności, że MUSISZ uzupełnić żelazo - nie rób tego.

Witamina B12 jest magazynowana przez wątrobę przez całe lata, i tu kolejna uwaga - jej niski stan w wynikach również niekoniecznie oznacza niedobory, ale może być np objawem zaburzenia pracy tarczycy czy pracy wątroby.
Stapelia - 2010-01-22, 21:33
:
TSH 1,142µIU/ml (0,350-4,940)
FT3 2,67pg/ml (1,71-3,71)
FT4 1,07ng/dl (0,70-1,48)
to moje dzisiejsze wyniki - 3 miechy po operacji. Endo mnie widzi z TSH 0,5-0,8 więc zwiększam o ćwiarteczkę (taki był plan) powtórzę badania za 6 tyg i zobaczymy.
nie chcę łykać tabletek - czytam co włączyć do diety żeby podreperować trochę ferrytynę i B12. Wychodzi mi, że głownie mięcho a ja mięcha nie papu :( nie to, że w ogóle ale nie lubię.
dla porównania w sierpniu było: Ferrytyna 65,3 ng/ml a wit B12 409 więc tendencja jest spadkowa.

jedyne nad czym się zastanawiam to ta jodyna. może włączyć kropeleczkę? :D
tomakin - 2010-01-22, 21:54
:
Witaminę B12 powinnaś łykać z tabletek, jak zresztą każdy. Zobacz, do ilu produktów jest dodawana - wszystkie odżywki, soki, płatki śniadaniowe i tak dalej. Niedobory są dość powszechne. Ale mówię, póki tarczyca nie zacznie w pełni pracować, B12 będzie niska, bo wątroba jej nie wypuści do krwiobiegu. To samo dotyczy ferrytyny. Jak po naprawieniu tarczycy dalej ferrytynka będzie za niska, wtedy coś z tym rób (po naprawieniu, czyli miesiąc po osiągnięciu idealnej dawki).
Bodzio - 2010-01-24, 22:12
:
tomakin napisał/a:
Witaminę B12 powinnaś łykać z tabletek, jak zresztą każdy. Zobacz, do ilu produktów jest dodawana - wszystkie odżywki, soki, płatki śniadaniowe i tak dalej.


Każdy każy ja tam biorę 1000 mg razem z z B6 100 mg i B1 100 mg w zastrzykqach raz na 2 tygodnie i działa rewelacyjnie. Prawdemówiąc to wpadam w lekkom hipomanie pare dni po, ale cóż sie nie robi dla nauki. Poleca Millgamma N w zastrzykach rewelacja nwet bardzo tyłek nie boli bo jest tam ligno cos tam.
Bodzio - 2010-01-26, 09:20
:
Kochani po ostrej walce i byczych dawkach D3 to znaczy około 8 kropli Vigantolu dziennie przez 2 tygodnie. Po trzytygodniowej przerwie na wypłukanie metabolitów wynik.

16 ug/l

Czyli czterokrotny wzrost, okupiony wyższym ciśniieniem.

Pozdrawiam
Stapelia - 2010-01-26, 09:22
:
no dobra - a samopoczucie i objawy jak?
Bodzio - 2010-01-26, 12:49
:
Stapelia napisał/a:
no dobra - a samopoczucie i objawy jak?


Powiem tak. Fizycznie jest lepiej bo jest wyższe ciśnienie kości mniej bolą, zęby przestały być problemem. Znikneły objawy wyczerpania z nadmairu reakcji na różne bodźce.

Natomiast mentalnie to jest taki stan mieszany. Lepiej, śpię niby mniej się denerwuje, ale bardziej jestem agresywny, lęki się jakieś pojawiły ale to może przez nadmair stresu przez ostatnie tygodnie miałem go trochę.
tomakin - 2010-01-26, 12:55
:
18 to dalej bardzo mało, dojdzie do 40 i powinno być git. Ale nie spodziewaj się, że witamina D załatwi wszystkie problemy ze zdrowiem. Na pewno odpowiada za część, ale musiałbyś mieć wyjątkowe szczęście żeby na całość poszło. W większości przypadków problemy są efektem zbioru czynników.
Bodzio - 2010-01-26, 14:14
:
tomakin napisał/a:
18 to dalej bardzo mało, dojdzie do 40 i powinno być git. Ale nie spodziewaj się, że witamina D załatwi wszystkie problemy ze zdrowiem. Na pewno odpowiada za część, ale musiałbyś mieć wyjątkowe szczęście żeby na całość poszło. W większości przypadków problemy są efektem zbioru czynników.


Nie łudzę się, umówiłem się z Doktorem z Zabrza na badanie Magnezu w erytrocytach. Wyślę mu dwie próbówki krwi na Heparyne Litową jak tylko miną mrozy.

A ha mam vigantol i alfadiol chyba nie będe brał tego alfadiolu bo wychodzi na to że wątroba jakoś tam działa, hydroxylacja następuje. Alfadiuol to już Hydroxywitamina może lepiej żeby organizm sam jakoś tam sobie sprawę regulował.
Ciekawy jaki jest błąd tego badania 16 ng/ml, robili jakąs metoda CLA - czy jakoś tak. Ale czemu moja krew wysyłali az do Niemiec to nie wiem.
Bodzio - 2010-01-27, 11:54
:
Dziś gadałem ze swoim internistą, gośc powiedział 12 kropli vigantolu dzinnie az mnie zatakało.

Chyba przeczytała strony Tomakina o Witaminie D i na innych portalach. Teraz ja musiałem go chamowac przyrzekłem mu, że będe brał 8 kropelek i co tydzień spradzał poziom wydalania wapna w DZM oraz wapna zjonizowanego we krwi.

Pozdrawiam

Marek
Bodzio - 2010-02-01, 16:06
:
Dla matek zatroskanych o swoje pociechy

Najwcześniejszym objawem krzywicy jest pocenie się potylicy.
W wyniku rozmiękania kości czaszki występuje craniotabes tj miękkość potylicy, która ugina się przy uciskaniu palcami. Potylica ulega spłaszczeniu. Kości pokrywy czaszki stają się grube, co nadaje czaszce kwadratowy kształt i zwiększa jej obwód. Opóźnia się zarastanie ciemienia, wyrzynanie się zębów. Powiększa się wątroba i śledziona, zmniejsza się obwód klatki piersiowej. Pojawiają się deformacje kostne-tzw garb krzywiczy, "różaniec i bransolety" krzywicze, koślawe i szpotawe kolana. Wiotkość mięśni powoduje opóźnienie rozwoju motorycznego, powiększenie się obwodu brzucha, wzdęcia i zaparcia. Osobnym objawem krzywicy jest tężyczka. Objawy wczesne często, przynajmniej częściowo mijają w późniejszym wieku.

Do objawów późnych, zwykle pozostających na całe życie należy płaskostopie, wady kręgosłupa i budowy klatki piersiowej.

Objawy laboratoryjne krzywicy to spadek poziomu fosforu w surowicy krwi, wzrost poziomu fosfatazy alkalicznej, w końcu obniżony poziom wapnia. Można też (co jest metodą bardziej skomplikowaną i droższą) stwierdzić obniżony poziom 1,25(OH)D3.

Zapobieganie krzywicy polega na poddawaniu dziecka działaniu promieni nadfioletowych, karmieniu piersią i podawaniu wit D3. Światło słoneczne w naszym klimacie ma działanie przeciwkrzywicze tylko w miesiącach letnich, u dzieci przebywających na powietrzu, poza obszarem dużych miast. Tak na prawdę wystarczy 1 min naświetlania promieniami słonecznymi odbitymi (przez liście, pod parasolem) twarzy i rączek w tym okresie żeby wytworzyła się w organizmie odpowiednia dawka wit D3.

U dzieci w naszym klimacie dawka profilaktyczną wit D3 dla dzieci urodzonych z prawidłową wagą i karmionych piersią jest wit D3 w dawce 500-100jednostek międzynarodowych (co odpowiada 2 kroplom wit D3 lub 1 kropli preparatu Vigantol) podawanych od 3 tygodnia życia. Dawka lecznicza stosowana w wypadku rozpoznania krzywicy to 5tys jednostek stosowanych przez 6 tygodni.

http://www.babyboom.pl/ni...itamina_d3.html
Ala - 2010-02-16, 19:32
:
kalcytriol produkowany jest z łososia. W związku z tym , aby pokryć zapotrzebowanie gawiedzi na kalcytriol w Austrii wprowadzono w aptekach sprzedaż łososia.
No właśnie słusznie zwrócono uwagę wcześniej na to, że w organizmie może być zaburzony metabolizm wit.D i ryzykowne jest samemu zdecydować - czy przyjmować kalcydiol czy też kalcytriol?
Pytanie - czy wit.D jest hormonem?
Vril - 2010-02-17, 10:34
:
tą witaminę da się przedawkować? i jakie byłyby ew konsekwencje przedawkowania jej w wieku niemowlęcym?
(moja matka się tego bała, więc dawała mi minimalne dawki + dużo słońca, a teraz mam niesamowicie nadymaną klatke piersiową [tak poza tym jestem idealny] :P )
tomakin - 2010-02-17, 19:01
:
Akurat u niemowląt przedawkowanie zdarza się często, ale dużo, dużo częstsze są jednak niedobory w wieku niemowlęcym. Nie pamiętam, jakie dokładnie są konsekwencje, bodajże wcześniejsze zarośnięcie ciemiątka (czy jak toto się na główce nazywa).
Jędruś - 2010-02-17, 22:53
:
Kąpielami słonecznymi czy lampami wysokiej jasności nie da się przedawkować witaminy D w organizmie.

Natomiast z suplementacją trzeba ostrożnie:
http://resmedica.pl/archiwum/zdart5982.html
fragment:
Wynikiem nadmiaru tej witaminy może być biegunka, łatwe męczenie się, wzmożone oddawanie moczu, ból oczu, świąd skóry, bóle głowy, nudności, brak apetytu, a nadmiar wapnia, który osadza się w nerkach, tętnicach, sercu, w uszach i płucach, powoduje niekorzystne zmiany w tych organach, a nawet opóźnienie w rozwoju dziecka. U dorosłych zwiększa ryzyko zawału, powstania miażdżycy i kamicy nerkowej.

Najgorsze są zanieczyszczenia w syntetycznych suplementach z witaminą D, to właśnie nadmiar związków podobnych do witaminy D jest taki szkodliwy, im większe dawki tych suplementów tym więcej związków podobnych do witaminy D dostaje się do organizmu.

Oczywiście firmy robią co mogą aby zmniejszyć te zanieczyszczenia.
Najnowszy patent opiera się nie o syntezę chemiczną ale o enzymy izolowane z pierwotniaków (Cilliata)
http://www.freepatentsonline.com/EP1251167.html

Fragment:
This application relates to the isolation of cell free extracts from a microorganism from Ciliates phylum, such as Tetrahymenidae family. One aspect of the present invention is the provision of methods for the conversion of cholesterol present in foodstuffs into cholesterol desaturated derivatives, including provitamin D, using the cell free extracts.
Tłumaczenie:
Niniejsze zastosowanie związane jest z wyizolowaniem ekstraktu komórkowego pochodzącego z mikroorganizmów rząd Ciliata (orzęski), t.j. rodzina Tetrahymenidae. Jednym z aspektów tego wynalazku jest znalezienie (enzymatycznej) metody przekształcenia cholesterolu, znajdującego się w artykułach spożywczych, w jego nienasyconą pochodną, włączając w to prowitaminę D, stosując (poprtzednio wspomniany) ekstrakt komórkowy.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
tomakin - 2010-02-17, 23:12
:
nie wiem, kto to pani Michalik, ale brednie w artykule pisze. Biegunki jako efekt przedawkowania? One są objawem niedoboru, przedawkowanie prowadzi do dość silnych zatwardzeń, które są zresztą sygnałem problemu.

Żeby doprowadzić u dorosłego do nadmiaru wapnia który osadzi się w narządach wewnętrznych, trzeba stosować dawki rzędu 20 000 IU codziennie przez długie miesiące, albo dawki rzędu 200 000 przez wiele dni pod rząd. Dla porównania, rekomendowana dzienna dawka to 200-400 IU (wg wielu naukowców mocno zaniżona, ale i tak właśnie taką z reguły ma się w suplemencie).

Oczywiście u noworodków sytuacja jest inna, przedawkować nawet małymi dawkami jest dużo łatwiej, ze względu na specyfikę metabolizmu tej witaminy w organizmie niemowlęcia.
Stapelia - 2010-02-18, 11:15
:
http://209.85.129.132/sea...ych&hl=pl&gl=pl
Ala - 2010-02-18, 14:16
:
obecnie wycofano się u niemowlaków z tzw. "dawki uderzeniowej" - dużej dawki wit. D. Pediatrzy zalecają, aby nie stosować wit. D bez uprzedniego określaenia poziomu obu metabolitów wit. D.
Sami dorośli pozbawiamy siebie i swoje pociechy dobroczynnego działania promieni słonecznych - stosując filtry w kremach przed wyjściem na słonko. należy je nakladać po minimum 20 minutowym nasłonecznieniu ciała.
Czy wit. D można przedawkować na słonku? Nie dlatego, że nasz organizm posiada "systemy obronne", chyba, że są one w organizmie uszkodzone.
Bodzio - 2010-02-18, 14:43
:
tomakin napisał/a:
Akurat u niemowląt przedawkowanie zdarza się często, ale dużo, dużo częstsze są jednak niedobory w wieku niemowlęcym. Nie pamiętam, jakie dokładnie są konsekwencje, bodajże wcześniejsze zarośnięcie ciemiątka (czy jak toto się na główce nazywa).


Tak dokładnie szybkie zarastanie ciemiączka i jeszcze zbyt szybkie kostnienie co może dac kwadratową czaszkę lub zbyt mały wzrost.

Tomku,

Wiesz biorę ten Vigantol juz drugi miesiąc około 5.000 IU dziennie od grudnia w tym miesiąc przerwy na zbadanie poziomu po 3 tygodniach. Ostatnie badanie po 1 miesiącu przyjmowaniu pokazało wzrost z 4 ng/ml do 16 ng/ml. Zrobiłem sobie badanie poziomu Wapnia w krwi oraz DZM i jestem w szoku.

Wapń zjonizowany poniżej normy 1.01 mmol
Wapń całkowity 8,75 dolna granica normy
Wydalenie w DZM 0.08 g/24 godziny pozniżej normy.

Jakoś dziwne to wszystko ładuje D3 spodziewałem sie Hiperkalcemii a ja mam wręcz niższe wapno niż wcześniej. Fakt nie zwiększałem podaży wapna w pokarmie ale i bez tego spodziwałem się skoku wapna w surowicy. Jedyne co pocisza to że Vigantol nie zwiększył obrotu kostnego i DZM dalej pokazuje niskie wydalanie wapna w siuśkach. Chyba jednak trzeba zacząc podwac wapno.
Czy jest jakiś sposób żeby podbić wielkośc samego zjonizowanego w osoczu?

A ha i chciałem Cię zapytać czy niedobory Witaminy d3 i wapna zjoniozowanego mogą powodować polineuropatię?


Pozdrawiam
tomakin - 2010-02-18, 15:06
:
Przypuszczam, że spadł Ci okresowo poziom parathormonu - podczas niedoboru witaminy D organizm produkuje go dużo więcej niż powinien, po uzupełnieniu - zaprzestaje produkcji. Możliwe, że masz "wahadło", czyli organizm zbyt mocno obciął produkcję, potem się zorientował że coś nie tak - zwiększył, znowu było za dużo, znowu zbyt mocno obciął... po pewnym czasie to wraca do normy.

Warto przyjrzeć się objawom ze strony tarczycy (właśnie objawom, a nie wynikom badań, które to wyniki mogą być nieźle zniekształcone). Tarczyca może wpływać tak na poziom witaminy D, jak i pośrednio wapnia.

Jeśli brałeś duże ilości magnezu, to mogłeś suplementami zaniżyć poziom wapnia.

Możliwe, że całość wapnia przeszła Ci do kości - organizm odzyskał zdolność ich odbudowy i histerycznie ładuje cały dostępny wapń, żeby odbudować co zostało zniszczone przez lata niedoboru.

No i to chyba tyle, jeśli chodzi o teoretyczne przyczyny zmniejszenia ilości wapnia w osoczu. Więcej mi do łba nie przychodzi.

Co do polineuropatii - nie wiem, teoretycznie wszystko jest możliwe, niedobory witaminy D mają wiele konsekwencji łącznie ze stanami zapalnymi np nerwów albo i schorzeniami autoimmunologicznymi tychże. Mogą powodować uciski na nerwy wychodzące z kręgosłupa na skutek odwapnienia. Czy sam wapń zjonizowany coś może takiego zdziałać? Cholera wie.
Stapelia - 2010-02-18, 15:12
:
http://www.osteoforum.org.pl/mm8_2004_10.html

ja tam zawsze polecam komplet badań na tarczycę ale powtarzać się nie będę.

co do objawów, mozesz sobie zrobić taki podstawowy test objawów niedoczynności
http://hashimoto.pl/test
niestety nie mam takiego testu na nadczynność.
Bodzio - 2010-02-18, 19:51
:
tomakin napisał/a:
Przypuszczam, że spadł Ci okresowo poziom parathormonu - podczas niedoboru witaminy D organizm produkuje go dużo więcej niż powinien, po uzupełnieniu - zaprzestaje produkcji. Możliwe, że masz "wahadło", czyli organizm zbyt mocno obciął produkcję, potem się zorientował że coś nie tak - zwiększył, znowu było za dużo, znowu zbyt mocno obciął... po pewnym czasie to wraca do normy.

Warto przyjrzeć się objawom ze strony tarczycy (właśnie objawom, a nie wynikom badań, które to wyniki mogą być nieźle zniekształcone). Tarczyca może wpływać tak na poziom witaminy D, jak i pośrednio wapnia.

Jeśli brałeś duże ilości magnezu, to mogłeś suplementami zaniżyć poziom wapnia.

Możliwe, że całość wapnia przeszła Ci do kości - organizm odzyskał zdolność ich odbudowy i histerycznie ładuje cały dostępny wapń, żeby odbudować co zostało zniszczone przez lata niedoboru.

No i to chyba tyle, jeśli chodzi o teoretyczne przyczyny zmniejszenia ilości wapnia w osoczu. Więcej mi do łba nie przychodzi.

Co do polineuropatii - nie wiem, teoretycznie wszystko jest możliwe, niedobory witaminy D mają wiele konsekwencji łącznie ze stanami zapalnymi np nerwów albo i schorzeniami autoimmunologicznymi tychże. Mogą powodować uciski na nerwy wychodzące z kręgosłupa na skutek odwapnienia. Czy sam wapń zjonizowany coś może takiego zdziałać? Cholera wie.


Trafiłeś w sedno obniżył się poziom Parathormonu, masz też rację że raczej przyjmowałem dużo magnezu 2000 mg tygodniowo niż wapnia 3000 tyg. Też przypuszczam że następuje odbudowa kości bo coś się w szczęce zmienia ( przstała boleć i być nadwrażliwa) czytałem że ubytek wapnia z kości zaczyna się od szczęki.

A jak te objawy tarczycy sprawdzić?

Zrobiłem sobie ten test internetowy

1. Objawy, które odczuwasz

duże zmęczenie, ospałość, ociężałość
powracające infekcje
depresja będąca uciążliwym problemem
zaparcia, mimo odpowiedniej diety bogatej w płyny i błonnik
nie pojawiający się wcześniej brak ochoty na seks
przy wysiłku fizycznym twarz robi się czerwona
pogorszenie wzroku lub słuchu
palpitacje lub nieprzyjemne odczuwanie bicia serca
wahania nastroju, w szczególności niepokój, panika lub fobia
problemy z dziąsłami
bóle kończyn, niezwiązane z podejmowanym wysiłkiem
uczucie braku równowagi
wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom
problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją
trudność z utrzymaniem stałego poziomu energii przez cały dzień
2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś
choroba afektywna dwubiegunowa (szczególnie gdy występują 4 lub więcej epizodów w ciągu roku)
niedobór wapnia
uraz karku
3. Historia zdrowotna Twojej rodziny
brak
4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie)
niska podstawowa temperatura ciała (rano)
spuchnięte stopy
nadmiar woskowiny w uszach
suche usta i/lub suche oczy
zauważalnie chłodniejsza skóra
nadmiernie sucha lub szorstka skóra

Cholerak wyszło mi że mam niedoczynność 32 punkty, czyli co ładować jodynę???

:rofl:
Stapelia - 2010-02-18, 21:16
:
ja bym się wstrzymała z jodyna do czasu zrobienia hormonów
podstawowe badania to TSH FT3 i FT4 - z jednej próbki krwi, nie musi być na czczo.
Potem w zależności od wyniku usg i przeciwciała.

Wiadomo że taki test jest poglądowy - te objawy mogą dotyczyć innych chorób. Ja mam wynik 16:)
tomakin - 2010-02-19, 07:19
:
fiu fiu, 32...

powiem tak - jodyna nie zaszkodzi, jeśli nie masz autoimmunologicznego schorzenia tarczycy. Jeśli masz, to najpierw powinno się coś z nim zrobić. Jeśli nie, to ładuj chociażby z tego powodu, że jod to nie tylko pierwiastek tarczycowy, ale też odpowiedzialny za dużo, dużo innych rzeczy.

Sprawdź, czy nie masz zatrucia fluorem - ale tu jedyne co można to test "nie wprost", zobacz, ile miałeś fluoru w diecie. Jeśli piłeś litry zielonej herbaty (albo takiej innej, cholera wie jak to po polsku idzie - brick tea), to możesz mieć dość silne zatrucie. Da identyczne objawy. W niektórych miastach w Polsce ujęcia wody są albo fluorowane, albo mają naturalnie bardzo wysoką zawartość tej trucizny, ale to już sam googlnij. Jeśli takie zatrucie masz albo przypuszczasz, że masz, trzeba będzie robić "borowanie". Fluor blokuje pracę tarczycy, na szczęście dość szybko idzie się go pozbyć z organizmu.

Wiadomo, że ludzie z niedoczynnością tarczycy mają niedobór witaminy D - albo odwrotnie, ludzie z niedoborem mają niedoczynność. Między tymi dwoma jest związek, ale nie do końca jasny.

Ogólnie, jeśli nie masz autoimmunologicznej choroby tarczycy, a potwierdzisz niski poziom hormonów tarczycowych + wykluczysz fizyczne uszkodzenia tarczycy robiąc badanie USG, to metoda jest następująca - dużo selenu + witaminy E, dużo witaminy D, trochę witaminy A, dużo cynku pod osłoną miedzi, odrobina boru w celu ewentualnego wypłukania pierwiastków blokujących, na początek duże, a potem już małe (2-3 krotnie wyższe od zalecanych) ilości jodu. Nie jestem pewien, czy czegoś nie zapomniałem, ale to chyba jest kompletna lista pierwiastków i witamin niezbędnych tarczycy do produkcji hormonów. No i obowiązkowo odstawienie soi.

Dodatkowo możesz odrobinę karnityny - poziom tej substancji dość wyraźnie spada w mięśniach osób z problemami tarczycowymi, mocniej co prawda w nadczynności, ale w niedoczynności również.

//edit

po paznokciach ładnie widać niekiedy zaburzenia hormonalne. Jak machniesz fotę w rozsądnym powiększeniu coś się pewnie wywnioskuje.

//edit2

nadmiar karnityny (powyżej 500 mg dziennie) może pogłębić objawy niedoczynności, jako że blokuje ona przenikanie hormonów przez błony komórkowe. Tu trzeba wybrać złoty środek, kiedy jeszcze nic nie blokuje, a już mocno pomaga.
Stapelia - 2010-02-19, 08:43
:
wow - wyjątkowo w kwestii tarczycy zgodzę się z Tomkiem i nawet mu przyklasnę :)
Bodzio - 2010-02-19, 10:02
:
tomakin napisał/a:


Ogólnie, jeśli nie masz autoimmunologicznej choroby tarczycy, a potwierdzisz niski poziom hormonów tarczycowych + wykluczysz fizyczne uszkodzenia tarczycy robiąc badanie USG, to metoda jest następująca - dużo selenu + witaminy E, dużo witaminy D, trochę witaminy A, dużo cynku pod osłoną miedzi, odrobina boru w celu ewentualnego wypłukania pierwiastków blokujących, na początek duże, a potem już małe (2-3 krotnie wyższe od zalecanych) ilości jodu. Nie jestem pewien, czy czegoś nie zapomniałem, ale to chyba jest kompletna lista pierwiastków i witamin niezbędnych tarczycy do produkcji hormonów. No i obowiązkowo odstawienie soi.

Dodatkowo możesz odrobinę karnityny - poziom tej substancji dość wyraźnie spada w mięśniach osób z problemami tarczycowymi, mocniej co prawda w nadczynności, ale w niedoczynności również.

//edit

po paznokciach ładnie widać niekiedy zaburzenia hormonalne. Jak machniesz fotę w rozsądnym powiększeniu coś się pewnie wywnioskuje.

//edit2

.


Ile tego selenu, ile witaminy E, pojęcie dużo jest względne ile mili czy mikrogramów?

Zdjęcie paznokci wyślę wieczorem.

Pozdrawiam
tomakin - 2010-02-19, 10:05
:
100 mcg selenu, maks 200 - ale raczej bliżej 100

najważniejsze to znaleźć przyczynę niedoczynności (jeśli to niedoczynność), bo sama z siebie się nie zrobiła.
Stapelia - 2010-02-19, 10:09
:
http://www.olimp-suppleme...ids=&str=2&sh=1 - ja łykam ten
http://www.kzw.pl/sklep/s...nt-diety-27.asp - ten tez jest popularny wśród tarczycowych:) tu dawka w mcg

to ja nie wiem jak to teraz przeliczać :) można też zajadać się nerkowcami i orzechami brazylijskimi:)
Bodzio - 2010-02-19, 10:10
:
tomakin napisał/a:
100 mcg selenu, maks 200 - ale raczej bliżej 100

najważniejsze to znaleźć przyczynę niedoczynności (jeśli to niedoczynność), bo sama z siebie się nie zrobiła.


A cynk pod osłoną miedzi ? Ile boru mam już kwas bornym ile kropli na szklankę?

Zacząłem ładować Kelp NOW FOODS jedną tabletkę jak wybiorę przejdę na jodynę lub płyn lugola mam 150 tabletek drogo mnie zapłaciłem 20 zł więc moge wyrzucić i robić sobie roztwór z jodyny.

Pozdrawiam
Bodzio - 2010-02-19, 10:16
:
Stapelia napisał/a:
http://www.olimp-supplements.com/pl/index2.php?page=l_pr_s&id_pr=151&ids=&str=2&sh=1 - ja łykam ten
http://www.kzw.pl/sklep/s...nt-diety-27.asp - ten tez jest popularny wśród tarczycowych:) tu dawka w mcg

to ja nie wiem jak to teraz przeliczać :) można też zajadać się nerkowcami i orzechami brazylijskimi:)


Olimp jerst dobry ja polecam ci ten sklep jest taniej i mają promocje.

http://www.kulturystyka.s...kaps200mcg.html

Tomakin tam sprzedaja taki zestaw olimu multi sport zobacz to polecam

http://www.kulturystyka.s...rt-60-kaps.html

Nie wiem czy sobie tego nie kupić i załatwic za jednym zamachem wszystko dodać tylko jeden selen ze 5 microgramów D3, miedzi chyba jest wystarczająco?
tomakin - 2010-02-19, 11:28
:
Cynk - powiedzmy 30 mg dziennie, to dawka trochę większa od zalecanej, ale jeśli miałeś problemy z tarczycą, masz na pewno spore niedobory. Miedzi proporcjonalnie, czyli bodajże 1-2 mg, chodzi o to, że długotrwała suplementacja cynkiem powoduje wypłukanie miedzi z organizmu.

Kwas borowy - jeśli to jest typowy 3% kwas, to masz 5 mg czystego boru w 1 ml kwasu. Ja brałem 5-10 ml dziennie, ale u mnie było przez ostatnie parę lat picie gigantycznych ilości zielonej herbaty, co mogło doprowadzić do zatrucia fluorem. Efekty uboczne zaczynają się od bodajże 50-100 mg dziennie, ale nie jestem tutaj tak do końca pewien. Weź pod uwagę, że kwas borowy jest kwasem, więc może wyżreć błony śluzowe niezależnie od tego, że zawiera bor. Powinno się to pić pomału i mocno rozcieńczony.

Radziłbym unikać kelpu - z kilku powodów. Po pierwsze, zawiera losowe dawki jodu. Po drugie, zawsze zawiera brom i fluor (ale przede wszystkim brom). Są to pierwiastki powodujące niedoczynność. Po trzecie, na 10 przebadanych próbek kelpu na rynku USA 8 zawierało toksyczne dawki arsenu w postaci bodajże arszeniku. Długotrwała suplementacja powodowała u ludzi objawy zatrucia.

http://books.google.pl/bo...%20dogs&f=false

wg tych badań nie można mówić o toksyczności boru w dawkach poniżej 35 ml kwasu borowego dziennie stosowane przez długi okres, a toksyczność wyższych dawek bardziej wynika z faktu kwasowości związku w którym bor występuje.

//edit

multiwitaminy dla sportowców z Olimpu z reguły są niezłe, ale w tej stanowczo jest za mało rzeczy na które musisz zwrócić szczególną uwagę. Powiedziałbym, że to prawie idealny zestaw, ze 2-3 składniki dodasz i będzie git.
Stapelia - 2010-02-19, 13:31
:
Sygnały ostrzegawcze gdy brakuje jodu.
· Tworzą się wola,
· Zmęczenie, obniżona energia,
· Nadwaga,
· Ociężałość umysłowa,
· Suche, łamiące się włosy
· Kołatanie serca,
· Bardzo szybki puls,
· Obniżona aktywność,
· Drżenie kończyn,
· Nerwowy niepokój,
· Stany oszołomienia,
· Uczucie zimna,
· Wzmożone odczuwanie stresu,
· Artretyzm.

nie jest to z jakiegoś wybitnie naukowego miejsca ale fajnie wyszczególnione.
tomakin - 2010-02-19, 14:10
:
To są objawy niedoczynności, a nie objawy niedoboru jodu.
Stapelia - 2010-02-19, 14:31
:
właśnie widzisz wydaje mi się że nie do końca - przyspieszone bicie czy nerwowość nie sa takim oczywistym objawem niedoczynności. Jak rozróżnić niedoczynność spowodowaną niedoborem jodu od niedoczynności innego typu. Nie mówię o hashi bo to wiem.
tomakin - 2010-02-19, 14:40
:
Akurat jod sam w sobie nie wpływa na pracę serca ani na nastrój. Oprócz tarczycy ma sporo funkcji, ale z tego co wiem żadna z nich nie da przy zaburzeniu takich objawów jak na liście - może z wyjątkiem lekkich problemów ze skórą, ale i tutaj niedoczynność tarczycy da objawy skórne o wiele, wiele silniejsze. Powiedziałbym, że z objawów niedoboru jodu dla kobiet będą to przede wszystkim schorzenia piersi - zwłóknienia, nowotwory, dla mężczyzn to samo z prostatą, w drugiej kolejności osłabienie odporności, kolejne - zaburzenia układu kostnego, próchnica, osteoporoza. Inne też się pewnie znajdą, ale nie będą aż tak wyraźne.

Może inaczej - niedobór jodu zawsze wywoła niedoczynność, ale nie każda niedoczynność jest wywołana niedoborem jodu. Jak odróżnić? Jeśli po miesiącu racjonalnego odżywiania się, uzupełniania jodu i wykluczeniu zatrucia np bromem czy fluorem objawy nie miną, to to nie to.

Jod sam w sobie jest na tyle ważny, że próba uzupełniania niedoborów nie zaszkodzi a wręcz zawsze pomoże (jak nie na tarczycę to np na stan kości czy gruczołów), no chyba że ktoś ma alergię.
Bodzio - 2010-02-21, 13:54
:
tomakin napisał/a:
fiu fiu, 32...

//edit

po paznokciach ładnie widać niekiedy zaburzenia hormonalne. Jak machniesz fotę w rozsądnym powiększeniu coś się pewnie wywnioskuje.

//edit2



No to obiecane zdjecie, krcze wyglada na troch brudny ale lepszego nie mam he he.
Stapelia - 2010-02-21, 14:01
:
lepiej było by bardziej pod światło - mnie sie wydaje że masz takie prążki a to może świadczyć o braku żelaza - też takie mam:)
Bodzio - 2010-02-21, 14:10
:
Stapelia napisał/a:
lepiej było by bardziej pod światło - mnie sie wydaje że masz takie prążki a to może świadczyć o braku żelaza - też takie mam:)


Witaj Aga umyłem łapy może teraz będzi lepiej
tomakin - 2010-02-21, 14:29
:
Nie nie. Takie prążki świadczą nie o braku żelaza, ale o prawdopodobnych zaburzeniach hormonalnych - a z powodu braku lunuli można przypuszczać, że chodzi o zaburzenia pracy tarczycy, chociaż warto sprawdzić poziom witaminy B12. Do tego lekko zaznaczone terry's nails (o ile dobrze widzę, bo tu światło potrafi dużo zmienić), co by świadczyło o mocnym osłabieniu organizmu. Tak czy tak nie są to paznokcie osoby zdrowej, metabolizm obwodowy leży i kwiczy.
Bodzio - 2010-02-21, 14:55
:
tomakin napisał/a:
Nie nie. Takie prążki świadczą nie o braku żelaza, ale o prawdopodobnych zaburzeniach hormonalnych - a z powodu braku lunuli można przypuszczać, że chodzi o zaburzenia pracy tarczycy, chociaż warto sprawdzić poziom witaminy B12. Do tego lekko zaznaczone terry's nails (o ile dobrze widzę, bo tu światło potrafi dużo zmienić), co by świadczyło o mocnym osłabieniu organizmu. Tak czy tak nie są to paznokcie osoby zdrowej, metabolizm obwodowy leży i kwiczy.


Witaj wielki szamanie :

Kwas foliowy 6,4 ng/ml ( norma 3 -17 )
Witamina B12 626 pg/ml ( norma 160 - 800 )
żelazo 130,0 ug/dl ( norma 59 - 158 )
TSH 2,68 mlU/l ( norma 0,4 -4,0 )
T3 1,1 ng/ml ( norma 0,8 - 2,0 )
T4 8,5 ug/ml ( norma 4,5 - 14,5 )
FT3 3,19 pg/ml ( norma 1,8 - 4,2 )
FT4 1,29 ug/ml ( norma 0,8 - 1,9 )
FSH 5,7 mlU/ml (norma 1,5 - 12,4 )
Testosteron 4,58 ng/ml ( norma 2,80 - 8,00 )
Estradiol 31,2 pg/ml ( norma 7,6 -42,6 )
Progesteron 0,84 ng/ml ( norma 0,27 - 0,90)
Albuminy 44,60 g/l ( norma 35 -53 )
OB 3 mm/1h
Borelia Burgdoferi IgG met ELISA ilościowa 2,43 RU/ml
Borelia Burgdoferi IgM met ELISA ilościowa 2,00 RU/ml
WBC 5,22 K/ul
RBC 5,13 M/ul
Fosfata Alkaliczna 59 IU/l ( norma 53-128 )


Wapń zjonizowany 1,00 mmol/l ( norma 1,17 - 1,29 )
Wapń w DZM 0,08 g/24h ( norma 0,1 - 0,3 )
Witamina D3 25(OH) 16 ng/ml
Kwas moczowy w DZM 0,7g/24h ( norma coś do 0,7)
EOS% 5,2% ( norma 1- 5 )

W gardle Streptococcus viridians, Neisseria spp.
W siuśkach jakies Ziarniaki gram dodatnie i Eneterobacteriacea
W kale dużo Escherichia Coli niby flora fizjologiczna.
tomakin - 2010-02-21, 15:27
:
Z tarczycą jest ten problem, że poziom hormonów to sprawa bardzo indywidualna. Jeden będzie elegancko funkcjonował na FT3 na poziomie 2, drugi będzie ledwo chodził. Wiadomo tylko, że najlepiej funkcjonuje się przy TSH w okolicach 1, ale poziom 2,5 nie ma prawa dawać wyraźnych objawów niedoczynności.

Co z tym progesteronem? Faktycznie masz tak niski? Z tego co wiem, niski poziom progesteronu doprowadzi do depresji, wyziębienia ciała i paru innych objawów zbliżonych do tarczycowych.

Pytanie, kiedy robiłeś badania tarczycy? Po uzupełnieniu witaminy D czy przed? Bez tej witaminki tarczyca nie będzie pracować tak, jak powinna. Jeśli badania były robione po kuracji witaminą D, możliwe, że poziom hormonów we krwi już masz OK, ale tkanki jeszcze nie zdążyły się nasycić.

ps. fajne zoo sobie wyhodowałeś :D Efekt osłabienia odporności, być może też w związku z niedoborem witaminy D. Jak się odporność podniesie, "lokatorzy" znikną.
Stapelia - 2010-02-21, 15:33
:
ze swojej strony jedyne co mogę powiedzieć to to, że w USA i Kanadzie z TSH powyżej 2 zdiagnozowano by ci niedoczynność (norma do 2)
Ft3 i Ft4 nie masz złych choć widać że coś się zaczyna w nich dziać na konto niedoczynności.
ja bym zrobiła usg tarczycy. Jeśli to np hashimoto to ono ma różne okresy - zaczyna się zwykle od nadczynności bo tarczyca próbuje się ratować a potem wpada w niedoczynność.
nie robiłabym żelaza tylko ferrytynę.
Progesteron ma związek z tarczycą - ty masz obniżony -niestety nie pamiętam dokładnie jakie to powiązanie :( poszukam.

kiepsko z tym wapniem - może powinieneś usg przysadki zrobić?

kurcze a cały czas słyszałam, że takie pionowe prążki lekko wypukłe to żelazo :(
tomakin - 2010-02-21, 15:38
:
Prążki takie powstają na skutek zasuszenia skóry, o ile się nie mylę (każde źródło podaje inaczej). Zasuszenie takie może mieć wiele przyczyn, teoretycznie ostry niedobór żelaza również może coś tam zdziałać, ale w takich wypadkach inne objawy paznokciowe będą dużo, dużo wyraźniejsze - niedobory żelaza dają tak ostry obraz na paznokciu, że nikt się prążkami nie przejmuje :D

A skóra zasycha jak wiadomo przy niedoczynności. Szczególnie mocno na zaburzenia hormonalne wskazują paski, które są przerywane, takie jakby szlaczki czy wstążki.

Oczywiście mnóstwo osób ma prążkowane palce bez żadnego powodu, ale jeśli ktoś ma jednocześnie paski i całkowity zanik lunuli, celuje się w tarczycę bądź zbliżony układ hormonalny.
Bodzio - 2010-02-21, 18:24
:
tomakin napisał/a:
Z tarczycą jest ten problem, że poziom hormonów to sprawa bardzo indywidualna. Jeden będzie elegancko funkcjonował na FT3 na poziomie 2, drugi będzie ledwo chodził. Wiadomo tylko, że najlepiej funkcjonuje się przy TSH w okolicach 1, ale poziom 2,5 nie ma prawa dawać wyraźnych objawów niedoczynności.

Co z tym progesteronem? Faktycznie masz tak niski? Z tego co wiem, niski poziom progesteronu doprowadzi do depresji, wyziębienia ciała i paru innych objawów zbliżonych do tarczycowych.

Pytanie, kiedy robiłeś badania tarczycy? Po uzupełnieniu witaminy D czy przed? Bez tej witaminki tarczyca nie będzie pracować tak, jak powinna. Jeśli badania były robione po kuracji witaminą D, możliwe, że poziom hormonów we krwi już masz OK, ale tkanki jeszcze nie zdążyły się nasycić.

ps. fajne zoo sobie wyhodowałeś :D Efekt osłabienia odporności, być może też w związku z niedoborem witaminy D. Jak się odporność podniesie, "lokatorzy" znikną.


TSH ma u mni tendencje wzrostowa kiedys miałme wokolicach 1 i czułem się zajebiście teraz jak jest coraz wyżej jest coraz gorzej. Żonka mi wystornowała z diety sól u nas w domu wogóle nie ma soli w ten sposób nie mam tez jodu i tu chyba tkwi przyczyna. W polskich warunkach soł to głowne źródło jodu.

He he Tom mógłbyś byc lekarzem bazujesz na referencjach które ktoś podaje. Tak samo robia lekarze he he. To oczywiście żart, ten progesteron to mam w górnych przedziałach tej normy co wpisali w laboratorium tylko mnie się wydaje że to norma dla kobiet ale kto by się tam przejmował pzeciez u nas slużba zdrowia to źeźnia sztuka jest sztuka.

Badanie były robione przed uzupełnianiem D3 zobaczymy jak będzie po uzupełnieniu.

Zoo sobie wychodowałem jeszce lepsze bo w zoładku mam HB, powiem szcerze że poiewy lepiej robic w POZ za grube pieniądze zrobiłem kontrolnie posiew z sików i kupy i napisali że nic nie wyrosło. Czyli wzieli kase a nic nawet nie wysiali.

" ...
Objawy deficytu jodu w organizmie
Długotrwały znaczący niedobór jodu w pokarmie może doprowadzić do niedoczynności tarczycy i deficytu jej hormonów. Widocznym następstwem może być powiększenie się tarczycy – tzw. wole (charakterystyczne zgrubienie na szyi). Ponadto osobie z długotrwałym znaczącym niedoborem jodu zagrażają liczne zaburzenia zdrowia: niezrozumiały brak energii życiowej, nadmiar cholesterolu, nad-ciśnienie, podatność na przeziębienia, dolegliwości płucne, itp. Ponadto: bezsenność, niepokój bez powodu, zaniki pamięci i sprawności intelektualnej, nadmierne wypadanie włosów. Osoby z niedo-czynnością tarczycy odczuwają np. stale chłód, nawet gdy na dworze jest ciepło. Spektakularnym objawem niedoboru jodu może być nawet przyrost masy ciała pomimo rygorystycznej diety.

..."

"...

Diagnoza laboratoryjna wskazująca na niedobór jodu w pokarmie
Jednym ze sposobów rozpoznania jest metoda stosowana przy diagnozie przyczyn tzw. wola. Przez całą dobę zbiera się mocz, którego małą część poddaje się analizie (z informacją, ile było go w ciągu doby). Stężenie jodu poniżej 50 µg/l wskazuje najpewniej na niedobór pokarmowy. Norma wydalania wynosi 100 µg/l.

..."
Bodzio - 2010-02-21, 18:59
:
Stapelia napisał/a:
ze swojej strony jedyne co mogę powiedzieć to to, że w USA i Kanadzie z TSH powyżej 2 zdiagnozowano by ci niedoczynność (norma do 2)
Ft3 i Ft4 nie masz złych choć widać że coś się zaczyna w nich dziać na konto niedoczynności.
ja bym zrobiła usg tarczycy. Jeśli to np hashimoto to ono ma różne okresy - zaczyna się zwykle od nadczynności bo tarczyca próbuje się ratować a potem wpada w niedoczynność.
nie robiłabym żelaza tylko ferrytynę.
Progesteron ma związek z tarczycą - ty masz obniżony -niestety nie pamiętam dokładnie jakie to powiązanie :( poszukam.

kiepsko z tym wapniem - może powinieneś usg przysadki zrobić?

kurcze a cały czas słyszałam, że takie pionowe prążki lekko wypukłe to żelazo :(


A o korelacji selenu i jodu koleżanka słyszała???
http://www.statsoft.pl/cz...ywniedoboru.pdf
http://www.am.wroc.pl/sto...2007/I_Maag.pdf
tomakin - 2010-02-21, 19:02
:
Po prostu machnij sobie większe dawki jodu w diecie i tyle.

Jedyne ryzyko to przyspieszenie schorzeń autoimmunologicznych tarczycy - jeśli masz np Hashimoto, to po pierwsze nieźle Cię "wytrzepie", po drugie choroba trochę szybciej będzie postępować, co w praktyce nie ma żadnego znaczenia - chorobę zatrzymuje się w dowolnym momencie sztucznymi hormonami, nie ma znaczenia który to moment.
krowa - 2010-02-21, 19:09
:
moge napisać posta z samym pierdnięciem?
Bodzio - 2010-02-21, 19:21
:
krowa napisał/a:
moge napisać posta z samym pierdnięciem?


Możesz szkoda że nie będziemy mogli się rozkoszować walorami zapachowymi :3
Bodzio - 2010-02-21, 19:23
:
tomakin napisał/a:
Po prostu machnij sobie większe dawki jodu w diecie i tyle.

Jedyne ryzyko to przyspieszenie schorzeń autoimmunologicznych tarczycy - jeśli masz np Hashimoto, to po pierwsze nieźle Cię "wytrzepie", po drugie choroba trochę szybciej będzie postępować, co w praktyce nie ma żadnego znaczenia - chorobę zatrzymuje się w dowolnym momencie sztucznymi hormonami, nie ma znaczenia który to moment.


Już sobie walnąłem Kelp 2 tabletki, masz te badania z USA które kelpy były niezdrowe? Ja kupiłem NOW FOODS podobno dobre.
:P
tomakin - 2010-02-21, 20:07
:
googlnij kelp arsen czy tam kelp arsenic, wyskoczy pełno tego

nawet kilka osób nieźle się rozchorowało przez to
Ala - 2010-02-21, 20:14
:
które laboratorium robi poziom jodu z dobowej zbiórki moczu? z tego co wiem - żadne. Badanie to robione jest tylko do celów naukowych , jest nie dostepne dla ogółu. Tak samo wygląda problem wykonania testu stwierdzającego fakt uczulenia czyli nadwrażliwości na jod - nigdzie nie można go wykonać.
Bodzio - 2010-02-21, 20:34
:
Ala napisał/a:
które laboratorium robi poziom jodu z dobowej zbiórki moczu? z tego co wiem - żadne. Badanie to robione jest tylko do celów naukowych , jest nie dostepne dla ogółu. Tak samo wygląda problem wykonania testu stwierdzającego fakt uczulenia czyli nadwrażliwości na jod - nigdzie nie można go wykonać.


Biomol w łodzi robi, koleznaka ma złe nastawienie. Dam rekę uciąć że laboratorium na Banacha robi.

Mnie w zwykłej przychodni zrobili Mg, Ca, P, Na, K, kwas moczowy, mocznik, kreatynina zrobili zresztą robi się więcej rzeczy z DZM.

http://www.nadzieja.com.pl/wykaz_badan.pdf
Bodzio - 2010-02-21, 20:36
:
tomakin napisał/a:
googlnij kelp arsen czy tam kelp arsenic, wyskoczy pełno tego

nawet kilka osób nieźle się rozchorowało przez to


Wiesz co poszperałem teraz w szufladzie znalazłem swoje stare badania

1997 TSH 1,1
2007 TSH 1,9
2010 TSH 2,35

Kurna widac jakąś wzrostową tendencję jak nic idzie do góry, chyba nie trza mówic że przy 1,1 czułem sie jak młody bóg.
Bodzio - 2010-02-21, 20:49
:
tomakin napisał/a:
googlnij kelp arsen czy tam kelp arsenic, wyskoczy pełno tego

nawet kilka osób nieźle się rozchorowało przez to


A może tu się udac zobacz jaką dawke chca nam walnąć jak dokładnie ilośc opakowań mają wyliczone

http://www.uw.lodz.pl/doc...odek_potasu.pdf
Stapelia - 2010-02-21, 21:43
:
no Bodzio coś się z Twoją tarczycą dziać zaczyna - czy to niedobór jodu czy hashi ciężko powiedzieć. W przypadku braku jodu tarczyca zaczęłaby się powiększać - widzisz taki objaw? choć to też nie u każdego i drastycznie.
Z hashi wręcz przeciwnie tarczyca maleje zabijana przez przeciwciała i stąd niedoczynność. Warto zrobić usg i poziomy przeciwciał aTPO i TPO - to nam wykluczy bądz potwierdzi chorobę autoimmunologiczną.
tomakin - 2010-02-21, 21:55
:
luuuudzie, TSH można mieć rano 1, wieczorem 4, w zależności od tego co się zjadło wyniki mogą być jeszcze bardziej rozstrzelone. Wole tarczycowe nie zrobi się, póki nie będzie naprawdę drastycznego niedoboru.

Ja stawiam, że niedobór witaminy D upośledził wytwarzanie hormonów albo ich metabolizm na poziomie komórki i tyle.
Stapelia - 2010-02-21, 21:58
:
człooowieku - aż tak szybko to się nie zmienia :) zresztą skoro robiłeś badania przed wit D to zobaczymy co będzie jak zrobisz teraz. Nie musisz robić t3 i t4 zrób Tsh FT3 i FT4.
tomakin - 2010-02-21, 22:25
:
Zmienia się tak szybko, zmienia. Szczególnie mocno w przypadku niedoboru jodu.
Bodzio - 2010-03-01, 15:10
:
tomakin napisał/a:
Zmienia się tak szybko, zmienia. Szczególnie mocno w przypadku niedoboru jodu.


Tom kończy mi się flaszka Vigantolu, mam zrobić sobie badanie na 25(OH)D3 mój endo dał mi skierowanie, zastanawiam się czy robic badanie od razu czy poczekać z 2 tygodnie, tak żeby wypłukały się metabolity związne z podawniem Vigantolu?
tomakin - 2010-03-01, 16:04
:
Ja bym czekał, ale ale - który to endo daje skierowania na pomiar D za państwową kasę? Też chcę!
Bodzio - 2010-03-01, 16:54
:
tomakin napisał/a:
Ja bym czekał, ale ale - który to endo daje skierowania na pomiar D za państwową kasę? Też chcę!


A ile bys czekał? Tydzień dwa?

He he nie jest tak łatwo, ja se kupiłem ubezpieczenie za 300 zł miesięcznie i mogę się badać do woli ja i moja rodzina. 300 zł to dużo ale jest w tym cała rodzina ja moje dzicko i zona z drugim dzieckiem.

Ty tez możesz, wejdź na strone Lux Med, Promedis maja placówki w wiekszych miastach.

JKka chcesz za państwową kasę to idź ze swoim wynikime D3 do POZ i popros o skierowanie do szpitala na dalsza diagnostyke w kierunku tężyczkli metabolicznej. Zrobia Ci w szpitalu za darmochę na andokrynologii. He he będa musili He he, nie możesz przecież chodzić z tezyczką.
tomakin - 2010-03-01, 18:16
:
Zależy, jak samopoczucie i czy są objawy przedawkowania. Ogólnie ja ze swoim drugim badaniem czekam już ponad rok :D I pewnie poczekam jeszcze kilkadziesiąt lat, bo nie ma żadnych objawów. Nie pamiętam, ile wynosi okres półtrwania metabolitów witaminy D - ale spokojnie możesz poczekać kilka tygodni, nie umrzesz od tego.

I niedługo słońce wyjdzie, suplementy w odstawkę, ha!
an - 2010-03-01, 21:49
:
Bodzio napisał/a:
tomakin napisał/a:
Ja bym czekał, ale ale - który to endo daje skierowania na pomiar D za państwową kasę? Też chcę!


A ile bys czekał? Tydzień dwa?


ja poczekalam 8 dni po suplementacji tabsami i jestem ciekawa moich wyników :)

Mysle ze jak sie pójdzie do lekarza, pokaze stary wynik z niskim poziomem to moze przyjdzie mu do glowy ze nalezy sprawdzic czy cos sie poprawilo. U mnie - jak przyszlam do ogólnego w sprawie niskiej wit D (z wynikiem) i jeszcze sie dowiedzial ze wege, to dostalam zalecenia suplementacji i pelno skierowan na badania do zrobienia po niej , nawet na witamine A wyludzilam jakos :) A to bad na wit D wyludzilam wczesniej u innego lekarza przy okazji innych badan
tomakin - 2010-03-01, 22:08
:
Ale to nie w Polsce?

Mi wmawiali nerwicę, pomimo prawie niewykrywalnej witaminy D

ps. ile miałaś?
an - 2010-03-01, 22:17
:
12, a co?
szkoda ze badajá tylko metabolit D3, bo nie wiadomo nadal ile daje opalanie w naszym klimacie - czy jest wystarczajace i w jakich ilosciach (tak konkretnie).
I ciekawa jestem co pokazalyby wyniki badan po suplementacji D2
tomakin - 2010-03-01, 22:19
:
e, 12 to nie rekord

Bodzio miał 4, ja 8 - ale po wciągnięciu dawki która teoretycznie mogła wywołać przedawkowanie :D
an - 2010-03-02, 14:50
:
tomakin napisał/a:
e, 12 to nie rekord

Bodzio miał 4, ja 8 - ale po wciągnięciu dawki która teoretycznie mogła wywołać przedawkowanie :D

niezbyt jasno sie wyrazasz :p
a rekordu nie potrzebuje
Bodzio - 2010-03-02, 16:00
:
tomakin napisał/a:
e, 12 to nie rekord

Bodzio miał 4, ja 8 - ale po wciągnięciu dawki która teoretycznie mogła wywołać przedawkowanie :D


Uznanie Tomakina jest dla mnie zaszczytem. Czuje się dowartościowany.

Aniu a jak się robi witamine A nie słyszałem o tym. Chyba też jakieś metabolity robią?
an - 2010-03-03, 19:31
:
Bodzio napisał/a:

Aniu a jak się robi witamine A nie słyszałem o tym. Chyba też jakieś metabolity robią?

Nie wiem jak, sorry.
Bodzio - 2010-03-03, 22:17
:
an napisał/a:
Bodzio napisał/a:

Aniu a jak się robi witamine A nie słyszałem o tym. Chyba też jakieś metabolity robią?

Nie wiem jak, sorry.


A badnie się nazywało Bdanai poziomu witaminy A???
an - 2010-03-04, 19:48
:
Bodzio napisał/a:
an napisał/a:
Bodzio napisał/a:

Aniu a jak się robi witamine A nie słyszałem o tym. Chyba też jakieś metabolity robią?

Nie wiem jak, sorry.


A badnie się nazywało Bdanai poziomu witaminy A???

Bylo napisane witamina A, podobnie jak witamina D za kazdym razem na skierowaniu.
an - 2010-03-08, 19:33
:
w temacie
http://www.cbn.com/700clu...owd_030508.aspx
dc - 2010-03-08, 22:22
:
Tomakin, nie wiem czy juz pisałes o tym czy nie ale czy mógłbys powiedzieć czy suplementowanie jodu moze zaszkodzić jak ktos ma niedoczynnosc tarczycy albo hashimoto? troche sie juz w tym gubie, zdaje sie ze jak sie ma nadczynnosc to mówiłes ze zawsze mozna przestać zapodawać i cos tam zastopować..
odnieś sie jakoś pliz :)
tomakin - 2010-03-08, 23:31
:
Ogólnie, zdania na temat tego, czy suplementacja jodem zaszkodzi w Hashimoto są podzielone. Jeśli już miałyby być jakieś skutki uboczne, będzie to szybsze zniszczenie tarczycy (ale ono tak czy tak będzie postępować, więc jest to jedynie kwestia szybkości procesu). Korzyści natomiast z suplementacji są dużo, dużo większe niż koszta. W przypadku zwykłej niedoczynności suplementacja jest wręcz wskazana, a czasem jest koniecznością.
Ala - 2010-03-17, 18:24
:
czy wit. A jest anatgonistą wit. D ?
an - 2010-03-17, 18:31
:
Ala napisał/a:
czy wit. A jest anatgonistą wit. D ?

A dlaczego ? Nie przypominam sobie zeby gdzies takie info bylo.
tomakin - 2010-03-17, 19:38
:
są w synergii.
Bodzio - 2010-03-18, 15:02
:
tomakin napisał/a:
są w synergii.


Wiesz tak sobie myślę skoro miałem niedobór witaminy D, to mam też chyba niedobór innych witamin rozpuszczalnych w tłuszczach A,E. No bo jeżeli nie wchałania się D3 z pokarmu to jak mogą się wchłaniać inne witaminy?

A słuchaj byłem wczoraj w Czytelni Medycznej i wyszperałem ksiązkę gościa o nazwisku Galus Krzysztof, ksiązka nosi tutuł "Choroby metaboliczne kości" jest tam bardzo dużo ciekawych informacji o wpływie witaminy D na system immunologiczny etc. Gość twierdzi, że przy brakach jednak lepiej jest uzupełniac witamine D3 podając aktywny metabolit 25(OH)D3 bo wielu pacjentów ma jednak problem z przyłączaniem węgla 25. Ma problem dlatego że przemysł farmaceutyczny wykorzystuje P450 w taki sposób że blokuje tę hydroksylacje i psuje wątrobę. Generalnie w tych ksiązkach piszą, że nalezy utrzymywać parathormon nisko jak długo się da mimo tego że na starośc będzie on rósł i że parathorm to trudna żecz do zbadania bo katywny jest w krwi kilka godzin i wydzielany jest impulsowo. Tak jak pisałes metabolit 25(OH)D3 jest we krwi od 12 do 40 dni. Metabolity 1.25(OH)D3 rozpada się duzu szybciej kilka dni. Bardzo ważne są metabolity 24,25(OH)D3 ale ich rola jest nie do końac jasna. Część hydroxylacji witaminy zachodzi w jelitach.
Okazuje się że w grupie kobiet powyżej 65 roku zycia 27% ma osteoporoze a powyżej 75% roku życia juz 50% ma osteoporozę czyli z score poniżej -2,5. Co ciekawe w wieku powyżej 65 roku zycia zarówno u kobiet jak i u meżczyzn 12-20% złamań osteoporycznych szyjki udowej kończy się zgonem.

Na prawdę duzo duzo ciekawych informacji książka w antykwariatach ciężko dostepna ale koszt przyzwoity 15-20 zł.

Dbajmy o kośći
tomakin - 2010-03-18, 15:25
:
Nie przyswajałeś witaminy D z pokarmu, bo jej w pokarmie w ogóle nie ma - za wyjątkiem 2-3 dosłownie potraw, które praktycznie nigdy nie goszczą na polskich stołach.
Ala - 2010-03-18, 16:12
:
jakie jest wykorzystywanie wapnia z wód mineralnych przez organizm ludzki?
Bodzio - 2010-03-18, 16:12
:
tomakin napisał/a:
Nie przyswajałeś witaminy D z pokarmu, bo jej w pokarmie w ogóle nie ma - za wyjątkiem 2-3 dosłownie potraw, które praktycznie nigdy nie goszczą na polskich stołach.


Co ty gadasz przeciez jadałem śledzie i wędzoną makrelę !!!!
Bodzio - 2010-03-18, 16:13
:
Ala napisał/a:
jakie jest wykorzystywanie wapnia z wód mineralnych przez organizm ludzki?


Wykorzystanie jest wyśmienite. zgodne z ustawą ...
tomakin - 2010-03-18, 16:15
:
ale bez wnetrznosci? jesli nie zjesz rybiego (sorry za doslownosc) na wpol przetrawionego gowna, nie uswiadczysz witaminy D
Bodzio - 2010-03-18, 16:39
:
tomakin napisał/a:
ale bez wnetrznosci? jesli nie zjesz rybiego (sorry za doslownosc) na wpol przetrawionego gowna, nie uswiadczysz witaminy D


Coś tak czułem? Juz teraz wiem dalczego tak lubie sardynki!! Bo one są z gównem!!! Hurra.
Bodzio - 2010-03-30, 16:28
:
tomakin napisał/a:
ale bez wnetrznosci? jesli nie zjesz rybiego (sorry za doslownosc) na wpol przetrawionego gowna, nie uswiadczysz witaminy D


Toma jak tam twoja Witamina D? Dalej suplementujesz?

Próbowałeś kiedyś preparatów BACC? Wychodzą naprawdę ekonomicznie. 13 zł za Witamina D2 0,17 mg 3320% RDA. Swoja drogą gdzie ci krzykacze co tak starszyli zatruciem?

http://www.bcaa.pl/odzywk..._30tab_900.html
tomakin - 2010-03-30, 16:47
:
o w mordę

20 mg boru, olimp odważył się użyć boru

witamina D2 jest dużo słabiej przyswajalna niż d3, ale i tak ponad 3000% zapotrzebowania robi wrażenie

co do suplementacji, wszyscy w kurtach a ja w podkoszulku z krótkim rękawem :D

//edit

http://www.allegro.pl/ite...lny_zestaw.html

coś mi się nie podoba ten skład, zdaje się, że komuś tam się dwa zera przestawiły w obliczaniu zawartości witaminy D. Jak widać, tutaj tej witaminy jest dokładnie 100 razy mniej.
Surri - 2010-03-30, 22:56
:
No właśnie, słonko wyszło, wit D jest teraz wszędzie.
Pisałam już, że i tak umrzecie?
Bodzio - 2010-03-31, 14:40
:
tomakin napisał/a:
są w synergii.


Nie do końca osoby z osteoporozą powinny uważac żeby nie przedawkować Witaminy A.

Tomamin nie powiedziałes jak tam z Twoją suplemenetacją witaminy D dalej suplementujesz?

Kupiłeś książke Krzystofa Galusa ??? Naprawdę warto wiele wyjaśnia.

Pozdrawiam
tomakin - 2010-03-31, 17:15
:
wyjaśniłem, że teraz suplementuję słońcem :D No ok, czasem jeszcze biorę syntetyka, ale jak tylko zrobi się bardziej słonecznie, codziennie zaliczę z pół godzinki nauki angielskiego na słońcu.

Na książki prawdę mówiąc ostatnio szkoda mi kasy, tzn na naukowe. Wszystko, co warto przeczytać, jest dostępne w necie.
Bodzio - 2010-04-01, 13:33
:
tomakin napisał/a:
wyjaśniłem, że teraz suplementuję słońcem :D No ok, czasem jeszcze biorę syntetyka, ale jak tylko zrobi się bardziej słonecznie, codziennie zaliczę z pół godzinki nauki angielskiego na słońcu.

Na książki prawdę mówiąc ostatnio szkoda mi kasy, tzn na naukowe. Wszystko, co warto przeczytać, jest dostępne w necie.


Ok pozdrawiam. Możesz tez skorzystać z biblioteki. Są tak zwane rewersy miedzybiblioteczne.


http://www.gbl.waw.pl/gbl/katalogi.php
Hero - 2010-04-06, 10:54
:
Mamy wiosnę, mamy Słońce, będziemy mieć mnogo witaminy D. Uczynimy z niej zapasów dość.

Ps. Już są dostępne preparaty z witaminą D2 (roślinną). Mało jest ich, są drogie, ale są.
tomakin - 2010-04-06, 18:00
:
grzybki shitake mają tego od groma i ciut ciut, ale pojęcia nie mam w jakiej formie to jeść żeby była w nich dalej obecna - czy nie niszczy jej np suszenie albo gotowanie.
an - 2010-04-06, 19:16
:
Hero napisał/a:
Mamy wiosnę, mamy Słońce, będziemy mieć mnogo witaminy D. Uczynimy z niej zapasów dość.

Ps. Już są dostępne preparaty z witaminą D2 (roślinną). Mało jest ich, są drogie, ale są.

a te z D3 maja syntetyczna witamine , suitable for vegetarians np solgar
Stapelia - 2010-04-15, 13:59
:
http://www.medonet.pl/zdr...ny-d,index.html
Bodzio - 2010-04-20, 16:16
:
Jednostki do wyrażania aktywności witaminowej żywności
Jednostki międzynarodowe (IU - International Unit)

1 IU wit. A = 0,3 ug trans retinolu lub 0,6ug beta-karotenu
1 IU wit D = 0,025 mg cholekalcyferolu lub ergokalcyferolu
1 IU wit. E = 1 mg octanu alfa-tokoferolu


Obecnie

2. Równoważniki (ekwiwalenty) odnoszą ilość danego związku do
formy wykazującej największą aktywność danej witaminy

1 ug RE (Retinol Equivalent) = 1 ug retinolu = 6 ug beta-karotenu = 12 ug innych karotenoidów

1 mg TE (Tocopherol Equivalent) = 1 mg alfa-tokoferolu = 2 mg beta-tokoferolu = 4 mg gamma-tokoferolu = 5 mg alfatokotrienolu = 25 mg beta lub gamma-tokotrienolu

1 równoważnik niacyny (wit. PP) = 1 mg niacyny = 1 mg kwasu nikotynowego = 60 mg tryptofanu

http://www.e-nujag.cm-uj....aly/zp_SUM2.pdf
Bodzio - 2010-04-20, 16:36
:
Uwaga uwaga zeżarłem już dwie butelki VIGANTOLU i osiagnąłem wynik.

25(OH)D3 29 ng/ml

Teraz będe brał tak 3 kropelki dziennie 1.800 IU.

Wynik 1.25(OH)D3 mam w normie 65pg/ml

Pozdrawiam
tomakin - 2010-04-20, 17:13
:
29 to już blisko normy, czyli 50-80. Jak samopoczucie? Jakieś wyraźne zmiany?
an - 2010-04-20, 19:21
:
Bodzio napisał/a:
Uwaga uwaga zeżarłem już dwie butelki VIGANTOLU i osiagnąłem wynik.

25(OH)D3 29 ng/ml

Teraz będe brał tak 3 kropelki dziennie 1.800 IU.

Wynik 1.25(OH)D3 mam w normie 65pg/ml

Pozdrawiam

dopiero taki wynik 29 ng/ml ?
Myslalam ze po suplementacji powinno byc w srodku normy ..
Niestety nadal nie wiem jaki byl mój wynik po zakonczeniu suplementacji a od prawie 2 miesiecy juz tylko raz na tydzien cos z d biore i nie wiem czy uzupelnilam ten niedobór
dc - 2010-04-20, 19:52
:
Bodek, wystaw sie do słonca..ja juz zszedłem z syntetyku i cały brązowy jestem, nawet nie wiem czy nie przegiąłem:)
Bodzio - 2010-04-21, 09:35
:
tomakin napisał/a:
29 to już blisko normy, czyli 50-80. Jak samopoczucie? Jakieś wyraźne zmiany?


Ustąpił ból zębów i mniejsze są bóle kostno statwowe, dużo lepsze samopoczucie mniej nerwowości.

Niestety wystąpił silny wyprysk na skórez głowy, na co dostałem retinoidy, ale jak przeczytałem instrukcje do tego świństwa to zrezygnowałem, a to niby witamina A he he czygo to koncerny faremaceutyczne nam nie wcisną.

Dodam że zacząłem tez przyjmowac witamine E 400 mg i A 2.500 U.I.dziennie , oraz raz na 2 tygodnie zastrzyk z Milgammy N w tym 1 mg B12, 100 mg B1, 100 mg B6. Do tego wylałem na skóre całą flaszkę Jodyny 3% około 10 ml. Powiem szczerze, że nie miałem pojecia że to się tak wchłania Jodyna, pierwszego dnia przegiąłem wylałem coś z 3 ml i tak mnie stelepało, że ho, gorąco mi było, niepokój jakis i serducho waliło, po 2 dniach się uspokoiło. W każdym razie uważajcie na jodynę na skórze jak macie chorą tarczyce nie za duzo tej jodyny parę kropel ja wylałme prawie pół flaszki na skóre głowy.

Uwaga Uwaga odkryłem super krople witaminowe Firmy Medana Witamina A+D3 w kroplach 1 kropla ma coś 266 IU jedodtek witaminy D3 tanie i dobre flaszka kosztuje coś 6 zł.
Bodzio - 2010-04-21, 09:37
:
dc napisał/a:
Bodek, wystaw sie do słonca..ja juz zszedłem z syntetyku i cały brązowy jestem, nawet nie wiem czy nie przegiąłem:)


E nieczytałeś że witamina D3 wytwarza się tylko w czerwcu, lipcu i sierpniu. Pani doktor Rowińska mówi żeby Vitaminę D3 przyjmowac zawsze od Października do Maja w lecie tez mozna ale mniej.

Nie mniej zacząłem doceniac słońce i jak moge wystawiam się na jego dobroczynne działanie bo myslę że nie tylko witamina D3 jest tu wazna ale generalnie naświetlenie słońcem.
dc - 2010-04-21, 10:38
:
Czyli kcesz powiedzieć Bodek ,że można zbrązowieć od słońca a i tak witamina D sie nie zsyntezuje ??
Ta pani doktorr za dużo w pomieszczeniach bywała :)
tomakin - 2010-04-21, 10:48
:
No, synteza o tej porze roku jest mocno utrudniona. Nie niemożliwa, ale trudna. Trzy godziny opalania teraz "spali" tak, jak 15 minut w środku lata.

Jodyna nawet w dużych ilościach nie ma prawa "wytelepać" człowieka. Jeśli takie zjawisko nastąpiło, to oznacza, że były albo niedobory jodu w organizmie, albo jakieś inne problemy tarczycowe. Z drugiej strony, pół flaszki jodyny.... no, to już swego rodzaju sukces :D Ale dalej to tylko 40 mg czystego jodu, z czego wchłonęło się pewnie nie więcej niż 20 mg. Tyle to spora grupa Japończyków codziennie zjada.

Tą witaminę A+D3 to nawet mam, ale właśnie z uwagi na wysoką zawartość witaminy A w formie niezbyt zdrowej - staram się nie używać.
dc - 2010-04-21, 11:53
:
Oczywista sprawa, im słonce wyżej tym krótszy czas ekspozycji na wytworzenie tej samej ilości ...
Chciałem wszystkim przypomnieć ze od 23 bodajże czerwca a więc za jakieś 2 miechy dni już krótsze :)
Carpe diem , kolezanki i koledzy!

zapomniałem dodać, jak juz jestesmy tacy precyzyjni, ze opalanie się w czerwcu,lipcu i sierpniu w godzinach
miedzy np. 5.30 a 7.30 rano tez niewiele da:))
Bodzio - 2010-04-21, 15:21
:
dc napisał/a:
Czyli kcesz powiedzieć Bodek ,że można zbrązowieć od słońca a i tak witamina D sie nie zsyntezuje ??
Ta pani doktorr za dużo w pomieszczeniach bywała :)


Nie ta pani doktor za dużo ludzkiego nieszczęscia widziała i zna życie. Wielu ludzi którzy przyjmowali lub przyjmuje leki ma tak rozjechaną watrobę że nie zachodzi chydroksylacja przy węglu C25.
Poza tym smarujemy nasze dzieci kremami z filtrem co jesj totalną głupotą, owszem kremem ale natłuszczającym jak najwięcej tak żeby skóry nie opażyc ale w żadnym przypadku filterm powyżej 15.

DC kup sobie ksiazkę :

http://www.allegro.pl/ite...s_jaworski.html

wiele się dowiesz o witaminie D.
Bodzio - 2010-04-21, 15:26
:
tomakin napisał/a:


Jodyna nawet w dużych ilościach nie ma prawa "wytelepać" człowieka. Jeśli takie zjawisko nastąpiło, to oznacza, że były albo niedobory jodu w organizmie, albo jakieś inne problemy tarczycowe. Z drugiej strony, pół flaszki jodyny.... no, to już swego rodzaju sukces :D Ale dalej to tylko 40 mg czystego jodu, z czego wchłonęło się pewnie nie więcej niż 20 mg. Tyle to spora grupa Japończyków codziennie zjada.




Ma się te osiągnięcia w eksperymentowaniu no nie !! Mój internista-endokrynoloig jak mu powiedziałem że przyjałem 40 mg jodu na skóre kazał mi leciec na izbę przyjęć. A ja tylko leczył wypryski na głowie, he he. Wypryski nie odeszły ale od dziś będe ładował do kąpieli parę kropel jodyny, bo widzę że jednak jod się wchłania ze skóry i to bardzo.

Co do Mednay kropelek to dlaczego piszesz że to jest mało zdrowa forma witaminy A, to jaka jest najlepsza??
Czy wiesz jaki beta caroten kupic i gdzie go dostać?

Pozdrawiam
dc - 2010-04-21, 17:59
:
Bodzio napisał/a:

DC kup sobie ksiazkę :

wiele się dowiesz o witaminie D.


Bodek, a pisze tam że można brązowieć / czerwienieć pod wpływem słońca i DALEJ nie syntezować tej witaminy?? Bo to jest przedmiotem sprawy...Ty kupiłeś zapewne ten kwit a i tak robisz to co mówi Ci pani doktór która wiele nieszczęść widziała..
A propos , ja jeszcze nie widziałem lekarza z duzym stazem który nie widział ludzkiego nieszczęścia:) lekarze mają tę cechę że raczej przychodzi sie do nich z nieszcęściem bardziej niż ze szczęściem ,podobnie jak do mechanika samochodowego... Zdaje się,że oni żyją z ludzkiego nieszczęścia...zastanawiam się jaki kwit by Ci tu polecić...hmmmm...macie jakies propozycje?? :)
tomakin - 2010-04-21, 18:00
:
Poprawka - ze skóry wchłania się nie więcej jak 10% jodu, 4 mg raptem. Prawdopodobnie dużo mniej, niż 10%.

Druga poprawka - 4 ml jodyny to nie 40 mg jodu, tylko 160 mg. Co daje w najlepszym wypadku 16 mg.

No i trzeci czynnik, dużo więcej wchłania się przez parowanie i wdychanie tych oparów :D Ale miałeś zdrowe powietrze w domu.... Swoją drogą, też ładuję do kąpieli jod.

Rekord świata to koleś, który wypił sobie coś chyba 15 000 mg jodu w formie jodku potasu. Nic mu kompletnie nie było, lekko przyspieszony puls przez parę godzin. Ale zdarzało się, że dawki powyżej 100 mg wywoływały zawał u osób ze skrajnie zapchanymi tętnicami, serducho nie wytrzymywało zwiększonego tętna. Dawki do 50 mg jeszcze nigdy nikomu nic nie zrobiły, nie licząc oczywiście przypadków alergii.

Najlepsza forma witaminy A to oczywiście beta-karoten, kupujesz w warzywniaku, 2 zł za 2000% zapotrzebowania bodajże. Nie ma syntetycznego zdrowego beta-karotenu. A tak w ogóle karotenoidy to kilka czy nawet kilkanaście substancji, przyjmowanie tylko jednej z nich (syntetyka) wypłukuje z organizmu pozostałe.

Co do poprzedniego postu - jednak odradzam natłuszczanie skóry dzieci, w ogóle natłuszczanie skóry. Są podejrzenia, że to jeden z głównych czynników zwiększających ryzyko czerniaka.
an - 2010-04-21, 19:04
:
Bodzio napisał/a:
Jednostki do wyrażania aktywności witaminowej żywności
Jednostki międzynarodowe (IU - International Unit)

1 IU wit. A = 0,3 ug trans retinolu lub 0,6ug beta-karotenu
1 IU wit D = 0,025 mg cholekalcyferolu lub ergokalcyferolu
1 IU wit. E = 1 mg octanu alfa-tokoferolu


Obecnie

2. Równoważniki (ekwiwalenty) odnoszą ilość danego związku do
formy wykazującej największą aktywność danej witaminy

1 ug RE (Retinol Equivalent) = 1 ug retinolu = 6 ug beta-karotenu = 12 ug innych karotenoidów

1 mg TE (Tocopherol Equivalent) = 1 mg alfa-tokoferolu = 2 mg beta-tokoferolu = 4 mg gamma-tokoferolu = 5 mg alfatokotrienolu = 25 mg beta lub gamma-tokotrienolu

1 równoważnik niacyny (wit. PP) = 1 mg niacyny = 1 mg kwasu nikotynowego = 60 mg tryptofanu

http://www.e-nujag.cm-uj....aly/zp_SUM2.pdf

"Obecnie" - to znaczy, ze to co wyzej tego wpisales (w punkcie 1) jest nieaktualne ? :)
1. 0,3 ug trans retinolu lub 0,6 ug beta-karotenu
2. 1 ug retinolu = 6 ug beta-karotenu

Chyba u Aleksandrowicza czytalam ile slabszy jest karoten (chyba 2 razy), ale nie
pamietam czy to dokladnie tak bylo
I wychodzi na to, ze nie ma co sobie glowy zawracac tryptofanami tylko niacyna wystarczy ;p
an - 2010-04-21, 19:09
:
Bodzio napisał/a:
dc napisał/a:
Czyli kcesz powiedzieć Bodek ,że można zbrązowieć od słońca a i tak witamina D sie nie zsyntezuje ??
Ta pani doktorr za dużo w pomieszczeniach bywała :)


Nie ta pani doktor za dużo ludzkiego nieszczęscia widziała i zna życie. Wielu ludzi którzy przyjmowali lub przyjmuje leki ma tak rozjechaną watrobę że nie zachodzi chydroksylacja przy węglu C25.
Poza tym smarujemy nasze dzieci kremami z filtrem co jesj totalną głupotą, owszem kremem ale natłuszczającym jak najwięcej tak żeby skóry nie opażyc ale w żadnym przypadku filterm powyżej 15.

poza tym najwazniejsze chyba - zanieczyszczone powietrze wspolczesnego swiata BARDZO utrudnia synteze witaminy

A co do cery i wyprysków - tak sie sklada ze pewne mineraly czy witaminy moga je nasilac i nalezy do nich wlasnie JOD
Bodzio - 2010-04-22, 10:25
:
dc napisał/a:
Bodzio napisał/a:

DC kup sobie ksiazkę :

wiele się dowiesz o witaminie D.


Cytat:
Bodek, a pisze tam że można brązowieć / czerwienieć pod wpływem słońca i DALEJ nie syntezować tej witaminy?? Bo to jest przedmiotem sprawy...Ty kupiłeś zapewne ten kwit a i tak robisz to co mówi Ci pani doktór która wiele nieszczęść widziała..


Galus pisze o tym problemie ale tylko parę linijek. Ksiązke polecam Ci, bo jest dobra i naprawdę wiele się sam dowiesz z niej, po to żeby nie trzeba było chodzić do znachorów. Moje życiowe doświadczenie mówi mi, że lekarze których spotykasz wogóle nic nie czytają i nie chcą nic wiedzieć wolą wypisywac recepty na lekarstwa które są ci niepotrzebne. Pani doktor Rowińska jest pediatrą. która przepracowała w CZD całe życie. Chodziło o naszego syna, nie zapisała mu żadnych tabletek, powiedziała żeby kontynuować podawanie witaminy D3 i dbać o dietę dziecka więcj wapnia, powiedziała że mleko jakie jest to jest ale lepszego źródła w Poszle nie ma i trza jeść sery biały. Generalnie nas uspokoiła, wyjaśniła objasniła dała nadzieję.

Cytat:
A propos , ja jeszcze nie widziałem lekarza z duzym stazem który nie widział ludzkiego nieszczęścia:) lekarze mają tę cechę że raczej przychodzi sie do nich z nieszcęściem bardziej niż ze szczęściem ,podobnie jak do mechanika samochodowego... Zdaje się,że oni żyją z ludzkiego nieszczęścia...zastanawiam się jaki kwit by Ci tu polecić...hmmmm...macie jakies propozycje?? :)
[/quote]

He he sa lekrze którzy trochę inaczej podchodzą do sprawy i w czasie naprawy rozrusznika nie psują Ci skrzyni biegów. Naprawdę są tacy lekarze tak jak i są tacy mechanicy. Dc "człowiek to brzmi dumnie" bodajrze Nałkowska to napisała i to prawda dumnie - starajmy się byc ludźmi.
Bodzio - 2010-04-22, 10:30
:
an napisał/a:

poza tym najwazniejsze chyba - zanieczyszczone powietrze wspolczesnego swiata BARDZO utrudnia synteze witaminy

A co do cery i wyprysków - tak sie sklada ze pewne mineraly czy witaminy moga je nasilac i nalezy do nich wlasnie JOD


A to ciekawe nie wiedziałem że jod jest odpowiedziałny za pryzcze słyszałem że B12 odpwieda za pryszcze ale jod?? A cha co chciałem powiedziec po tym jodzie to czuję się jakoś lepiej taka jasnośc umysłu wieksza i więcej napędu jest.
tomakin - 2010-04-22, 11:05
:
Jod nie jest odpowiedzialny za pryszcze.
Bodzio - 2010-04-22, 11:12
:
an napisał/a:
Bodzio napisał/a:
Jednostki do wyrażania aktywności witaminowej żywności
Jednostki międzynarodowe (IU - International Unit)

1 równoważnik niacyny (wit. PP) = 1 mg niacyny = 1 mg kwasu nikotynowego = 60 mg tryptofanu

http://www.e-nujag.cm-uj....aly/zp_SUM2.pdf

"Obecnie" - to znaczy, ze to co wyzej tego wpisales (w punkcie 1) jest nieaktualne ? :)
1. 0,3 ug trans retinolu lub 0,6 ug beta-karotenu
2. 1 ug retinolu = 6 ug beta-karotenu

Chyba u Aleksandrowicza czytalam ile slabszy jest karoten (chyba 2 razy), ale nie
pamietam czy to dokladnie tak bylo
I wychodzi na to, ze nie ma co sobie glowy zawracac tryptofanami tylko niacyna wystarczy ;p


Tak niacyna wystarczy. Tylko trzeba ją podawć codziennie jak wszystkie witaminy z grupy B i witaminę C.
Bodzio - 2010-04-22, 11:13
:
tomakin napisał/a:
Jod nie jest odpowiedzialny za pryszcze.


Popieram kolegę, po jodzie pryszcze przyschły.

A witamina B12?
carnivore - 2010-04-22, 11:44
:
Chcialem sobie zrobic badanie na poziom D3 ale cholernie drogie, Zapobiegawczo do lata biore 5-6 kropli vigantolu czy jak to sie zwie.
tomakin - 2010-04-22, 11:49
:
Co ma witamina B12 do pryszczy? A może rozważymy wpływ księżyca na rozwój dorożkarstwa w Chinach?
Bodzio - 2010-04-22, 12:42
:
tomakin napisał/a:
Co ma witamina B12 do pryszczy? A może rozważymy wpływ księżyca na rozwój dorożkarstwa w Chinach?


He he ponoć wpływa na gruczoły łojowe uaktywnia je he he.

A swoją droga ciekawe Witaminy PP leczniczo daje się 400 mg dziennie albo i więcej jakby to przeliczyć na czysty Tryptofan to by było 24.000 mg dziennie.

Ci co sprzedają drogie suplementy chca 60 zł za 4.800 mg tryptofanu.

http://www.wigorek.pl/l-tryptofan.html

Kurna to opakowanie witaminy PP powinno kosztować 14.400.000 zł

http://www.doz.pl/apteka/...i_200_mg_20_szt

Ale ten świat jest poierdolony, pakujom ludziom tabletki z apteki w inną butelkę i zarabiają miliony.
tomakin - 2010-04-22, 13:01
:
Znajdz tabletki choliny, jak już lubisz tak szperać

//edit

no w sumie jest...

http://cgi.ebay.pl/Cholin...=item5ad5a51e0b
maniek-bor - 2010-04-22, 19:42
:
Nie wiem czy było bom nowy

http://dobrametoda.com/AR...eciw_grypie.htm

W kwietniu 2005 roku, epidemia grypy pojawiła się w najlepiej strzeżonym szpitalu dla więźniów, gdzie pracował dr John Cannell.

W miarę rozwijania się epidemii zauważył on coś niezwykłego: chociaż w salach dookoła pojawiło się dużo przypadków infekcji, żaden z jego pacjentów, pomimo wzajemnego stykania się zarówno pacjentów jak i pielęgniarek, nie zachorował.

Jedyna różnicą było to, że wszyscy pacjenci dra Cannelli, przez kilka miesięcy lub dłużej, przyjmowali codziennie dawkę 2 000 jednostek witaminy D.

Wkrótce po ustąpieniu epidemii, pojawił się artykuł w czasopiśmie Nature mówiący o tym, że witamina D jest skutecznym antybiotykiem, którego działanie polega na zwiększeniu przez organizm produkcji białek o nazwie antimicrobial peptides. Niszczą one ściany komórek bakterii, grzybów i wirusów - również wirusów grypy.

Dr Cannell uznał, że to co się zdarzyło daje odpowiedź na następujące pytania:

* Dlaczego można przewidzieć, że grypa pojawi się w miesiącach następujących po zimowym przesileniu, kiedy poziom witaminy D jest najniższy
* Dlaczego grypa jest bardziej powszechna w klimacie tropikalnym podczas pory deszczowej
* Dlaczego istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że dzieci przebywające na słońcu przeziębią się.
* Dlaczego oliwa z wątroby dorsza, która zawiera witaminę D (tran), zmniejsza częstotliwość zapadania na infekcje wirusowe górnych dróg oddechowych
* Dlaczego istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że ludzie starsi, którzy żyją w krajach o dużym spożyciu witaminy D, takich jak Norwegia, umrą w okresie zimy

Epidemia grypy na świecie każdego roku zabija około miliona ludzi, zwykle powodując zapalenia płuc.
tomakin - 2010-04-22, 20:22
:
Było, było :D
Bodzio - 2010-04-23, 14:34
:
tomakin napisał/a:
Znajdz tabletki choliny, jak już lubisz tak szperać

//edit

no w sumie jest...

http://cgi.ebay.pl/Cholin...=item5ad5a51e0b



Maniek dzieki za tekst/

Co do choliny to czy organizm sam sobie jej nie wytworzy z kwasu Foliowego i B12. A jak juz brać to może lecytnę chyba jest bezpieczniejsza?

Pozdrawiam
tomakin - 2010-04-23, 16:56
:
Wytworzy, wytworzy, ale w niewystarczającej ilości - w każdym razie nie wystarczającej dla sportowców. Może inaczej - podawanie choliny zawodnikom spowodowało wzrost wydolności przy biegu trwającym ponad 2 godziny - wzrost tak duży, że spokojnie można myśleć o ucięciu 10-15 minut z wyniku na zawodach. No i w diecie wegańskiej choliny jak na lekarstwo. Przypuszczam, że suplementacja każdemu wege wyszłaby na zdrowie.
Jędruś - 2010-04-24, 01:26
:
Bogate w lecytynę są nasiona roślin strączkowych. Dieta wegańska wcale nie oznacza zmniejszonego pobierania lecytyny.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
tomakin - 2010-04-24, 01:59
:
Tak, tylko żeby zaspokoić zalecane zapotrzebowane, trzeba zjeść np pół kilo suszonej soczewicy (coś z 1,5 kg po ugotowaniu), niemal kilogram suszonej fasoli, dwa kilogramy groszku...

Nie spotkałem się jeszcze u weganina z klasycznymi objawami niedoboru choliny, chociaż można się zastanawiać, czy niektóre opisywane przypadki np skoku homocysteiny nie mają z tym czegoś wspólnego - ale ciężko, bardzo ciężko zmieścić się w "zalecanej" dawce.
an - 2010-04-25, 19:57
:
rzucilo mi sie ostatnio w oczy ze siemie lniane ma az 90% lecytyny, czyli byloby doskonalym zródlem zarówno choliny jak i omega 3
tomakin - 2010-04-25, 20:34
:
http://www.nutritiondata....products/3163/2

no no, niecały kilogram siemienia i już zabezpieczone dzienne zapotrzebowanie choliny.
an - 2010-04-25, 20:42
:
no dziwne mi sie to wydaje, moze jakas pomylka w tekscie, szukac nie mam czasu, a tu sie prawie zawsze znajdzie ktos kto sprawdzi :->
Bodzio - 2010-04-26, 11:08
:
tomakin napisał/a:
http://www.nutritiondata.com/facts/nut-and-seed-products/3163/2

no no, niecały kilogram siemienia i już zabezpieczone dzienne zapotrzebowanie choliny.


TOMAKIN możesz przenieść te teksty do nowego wątku Cholina bo to ciekawy temat a tu jest witamina D3.

Ponoć z tą choliną to ponoc trzeba uważać, bo cholina auczestniczy w produkcji ACH która gromadzi się w układzie nerwowym. Acytecholina to neurotransmiter. Nie mogą przyjmować choliny ci co mają zespół zatoki szyjnej.

Pozdrawiam
maniek-bor - 2010-04-26, 12:16
:
Czy teraz jak się opalam kwiecień , maj mam witaminę D czy nie ? Kiedy niby to się wytwarza?

To jak żyli ludzie 200 lat temu mieli też niedobory witaminy D- ponoć wtedy nie mieli nerwicy wg tomakina bo mieli inne elementy .

Teraz np 7 miechów zimy siedziałem w domu ok mogę mieć niedobory i nerwicę i deprechę ale Chłopi też 200 lat temu mieli 7 miesięcy zimy i 0 słońca i jak wtedy z nimi było ktoś wie? MMoże magnez i jod ich ratował- ciekawe czy mieli jod w glebie bo lodowce wypłukały u nas ponoć i czy ich dzieci miay kretynizm ? Ktoś wie ? Zwłaszcza witamina D?

I czy to prawda że jak patrzę na słonce to się serotonina wydziela i co z okularami zakładanymi na nos i modnymi tak. Chłopi tego 200 lat temu nie mieli ale czy chorowali prze zto czy byli zdrowsi.
tomakin - 2010-04-26, 12:31
:
policz, ile przeciętny chłop spędzał w domu przed komputerem czy telewizorem, policz ile spędzasz Ty

prosta kalkulacja, co? :D
Bodzio - 2010-04-26, 13:35
:
tomakin napisał/a:
policz, ile przeciętny chłop spędzał w domu przed komputerem czy telewizorem, policz ile spędzasz Ty

prosta kalkulacja, co? :D


No !!

Tom a dlaczego ty juestes przeciwnikiem witamina A napisz cos o tym.

http://who.int/vmnis/vita...es/pol_vita.pdf
tomakin - 2010-04-26, 14:16
:
to, że np w latach 92-93 w kilku największych miastach polski ani jedna osoba na chyba 10 000 przebadanych nie miała dziennego spożycia jodu większego niż 100 mcg (zazwyczaj mieli około 40, w Japonii średnie spożycie to bodajże 1500 mcg), a 90% przebadanych miało wole tarczycowe? Pytanie teraz, czy badali losowo, czy też badali osoby zgłaszające się do poradni endokrynologicznej?
Bodzio - 2010-04-26, 17:18
:
tomakin napisał/a:
to, że np w latach 92-93 w kilku największych miastach polski ani jedna osoba na chyba 10 000 przebadanych nie miała dziennego spożycia jodu większego niż 100 mcg (zazwyczaj mieli około 40, w Japonii średnie spożycie to bodajże 1500 mcg), a 90% przebadanych miało wole tarczycowe? Pytanie teraz, czy badali losowo, czy też badali osoby zgłaszające się do poradni endokrynologicznej?


Ale to było o witaninie A a nie o jodzie.

Pozdrawiam
tomakin - 2010-04-26, 19:51
:
to gdzie ja to o jodzie widziałem?

whatever, na niedobory witaminy A raczej nikt nie będzie cierpiał jeśli nie ma np rozwalonej tarczycy i chociaż trochę je warzyw takich jak marchewka.
maniek-bor - 2010-04-26, 22:05
:
Tak ale ja potrzebuję wiedzieć czy mam się teraz opalać w maju czy nie bo i tak w cabrio dwa dni i skórę mi zjarało już teraz odrazu mnie bierze po 1 h nawet an słońcu i czy coś to mi daj epod względem witaminy D. Czy tylko w jakimś miesiącu mam łapać - ktoś wie ?

Mi chodzi o Chłopów na przednówku skoro nie mieli odpowiedniej długości fali . Co z tego że przebywali non stop na dworze jak im się fala nie zgadzała i czy cierpieli na depresję na przednówku marzec kwiecień czy nie bo już witaminy D ponoć nie mieli od października - czy im zapas wystarcza bo od świtu do zmierzchu an polu byli czy to że mieli inne składniki ?

Mnie interesuje czy wtedy też mieli niedobory D bo musieli mieć niby w naszym klimacie i szerokości geograficznej.

A z jodem też z ziemi mieli wypłukane i and morze nei jeździli łykać bryzy morskiej w październiku bo wykopki chyba jeszcze wtedy się kończą i kopce trza było robić a jodu w ziemi nie było- czy było wtedy więcej kretynów? Ktoś wie? Bo niedobór się kończy kretynizmem ponoć- czy mieli dużo w brudnej i organicznej marchewce zawsze coś tam było tylko teraz nei am bo warzywa wyjałowione przez farmy ? I im te 200 mcg jodu jakoś się udwało uzyskać z gleby?
tomakin - 2010-04-26, 22:07
:
każdy ma inną osobniczą wrażliwość na słońce, nikt dokładnie na to pytanie nie odpowie

trochę na pewno się wytworzy, zresztą nasłonecznianie samo z siebie wpływa na poprawę samopoczucia, więc nie żałuj sobie słońca.
an - 2010-04-26, 22:10
:
a ja sobie dzis bylam zdobic henne i mi sie nastroj poprawil bo fajna dziewczyna fajna atmosfera ;p
maniek-bor - 2010-04-26, 22:16
:
Kobieta se kupi bluzkę i buty dopamina już się wydzieli odrazu a facet potrzebuje kobiety ale bez bluzki żeby dopamina wzrosła ( ewentualnie alkohol drugi etc)




an - 2010-05-06, 15:41
:
Nie wiem co sie stalo z moim wynikiem witaminy D (robilam koncem lutego), bylam dzis u lekarza, pokazalam mu wyniki które dal poprzednio gdzie zamiast wyniku D jest jakis skrót PR (przypuszczalam ze moze przygotowywane ), a on w ogole nie zalapal, spojrzal na wynik ponizej - serum albumin który mialam wedluch ich norm na dolnej granicy 38 g/L, i mówil ze nadal niskie :shock: i pyta o te suplementy D , ja , ze juz skonczylam , mówi ze powinnam to stale brac ...
Nie rozumiem co jest grane
Dal mi kolejne skierowanie na wit. D i na B12 + inne jak folic, tft (thyroid functin tests - czy to zawiera Ft3 Ft4 czy tylko t3 t4 ?) ,TSH, elektrolity

ale o b12 powiedzial mi, ze same tabletki nie wystarcza (mialam 50 szt. po 1 tys mcg) i musze wziac zastrzyki, i tym razem przepisal 5 :-> i dopiero po nich mam zrobic badanie b12,

a ja wlasnie chcialam sprawdzic jak sie te tabletki przyswajaja i teraz nie wiem czy mam go posluchac i wziac te zastrzyki, czy zaspokoic ciekawosc i zrobic badanie bez brania zastrzyków b12 ... :->
Co zrobic ...

I moze ktos wie, co powoduje ze albuminy sa niskie? za malo bialka w diecie? czym to podwyzszyc? (powinnam w koncu kupic laptopa )
tomakin - 2010-05-06, 17:14
:
niskie albuminy to za mało białek wątroby we krwi. Od stanu wątroby zależy też poziom B12, witaminy D i parę innych rzeczy. Raczej niemożliwe jest na +/- normalnej diecie dorobić się niskich albumin brakiem białka. Są oczywiście dziesiątki innych przyczyn niskich albumin, ale na wątrobę patrzy się w pierwszej kolejności. Najprostszy test - bilirubina z krwi.

Teoretycznie możliwe jest zjechanie wątroby niedoborami na diecie wegańskiej, konkretnie brakiem choliny, karnityny czy tauryny. Piszę teoretycznie, bo jeszcze się nie spotkałem ze zmienionymi funkcjami tego narządu u wegan. Niemniej nie zaszkodzi suplementować, zwłaszcza karnitynę. Duże dawki potrafią w 2 dni całkowicie zniwelować zapalenia wątroby.

Mi po tabletkach bodajże 5 mcg branych 5 dziennie B12 skoczyła z 200 na 550, po miesiącu.
dc - 2010-05-06, 20:29
:
Wiem ze to nie ta rubryka ale mam takie pytanie - kupiłem zarodki pszenne w pudełku i one są SŁODKIE ..
Moje pytanie do znawców czy to normalne bo one takie są czy normalnie nie są słodkie?? One są obrzydliwie słodkie a na opakowaniu nie ma nic co mogłoby wskazywać ze zawierają cukier...brrr.. jak takie są to już trudno,zje się:)
Przypomniało mi się teraz - do hodowców kiełków. Zauważyłem ze lucerna i takie tam są ok w hodowli natomiast te pszeniczne lubią porastać pleśnią, radze uważać! Ja sobie sprawiłem ten wynalazek 3 pietrowy do hodowli i za kazdym razem musiałem wszystkie te pszeniczne wywalać ...
pzdr
tomakin - 2010-05-06, 20:37
:
Jesteś pewien, że to była pleśń? Nasiona takich paskudztw wypuszczają korzonki które właśnie tak wyglądają. A zarodki owszem, są słodkie jak nie wiem :D
Stapelia - 2010-05-06, 20:43
:
zapewniam cię że poznasz że to pleśń - wiele korzonków ma takie włoski - w pełni zjadliwe i pyszne :)
tomakin - 2010-05-06, 20:46
:
No właśnie większość ludzi nie poznaje :D

w sumie to ja też mam problemy z rozpoznaniem....
Stapelia - 2010-05-06, 20:58
:
Pleśń śmierdzi - naprawdę, taką stęchlizną, mokrą szmatą ;) czyste kiełki nie pachną, albo pachną naturalną. Najszybciej psują się duże nasiona - fasole itp, pszenica, rzeżucha, lucerna itp długo wytrzymują - tydzień spokojnie, pod warunkiem że się tą wodę odlewa.
dc - 2010-05-06, 21:07
:
No nie wiem, najpierw sie zrobił taki delikatny oplatajacy biały meszek, nie mówie o korzeniach a potem zamieniło sie to w siną pleśń - za kazdym razem, po jakichś czterech pieciu dniach kiedy kiełki były akurat do jedzenia...
naprawde radze uważać..ja sobie pszenicznych akurat nie pojadłem..
Stapelia - 2010-05-06, 21:10
:
A odlewałeś wodę?:) może pszenicę trzeba rzadziej przelewać? mnie piękna trawa z pszenicy wyrosła- pyszna:)
kupuję kiełki tu: http://www.bogutynmlyn.pl...ie%B3ki&x=0&y=0
dc - 2010-05-06, 21:22
:
Kiełki Stapelia mam od ekologa, podlewam wodą z gór i to jeszcze filtrowaną:) Moim zdaniem je trzeba własnie czesciej przelewać a nie dać im zatęchnąć .. na jednym poziomie pszenica a na 2 pozostałych lucerna..lucerna zawsze ok,a pszenica zapleśniała się..próbowałem też rzeżuchy ale ale tak się zmietliła w tym special naczyniu, nie chciała rosnąć..lepiej jej wychodzi na wacie na otwartym talerzu..Acha, musze dodać ze ta pszenica jest w naczyniu zamknietym z góry - dzieki temu krople sie osadzają na sciankach i woda tak szybko nie odpoarowuje..wydaje mi sie ze własnie dzięki temu ze jest słodka prowokuje wzrost tej pleśni...a moze Ty Stapelia hodujesz w czymś otwartym?
pzdr
Matik - 2010-05-06, 21:27
:
Tak nie chce sie wtrącac ale o kiełkownicy i o kiełkach temat jest już :D
Stapelia - 2010-05-06, 21:27
:
nie, mam dokładnie takie samo 3 piętrowe cudo. Rzeżucha pięknie rośnie, pszenica też była na górnym poziomie. Przelewam raz dziennie rano, jak woda przepłynie od razu ją wylewam. Pleśniała mi fasola mung ale odkąd moczę ją wcześniej przez 12h i teraz super rośnie. tak samo ciecierzyca.
an - 2010-05-06, 21:39
:
tomakin napisał/a:
niskie albuminy to za mało białek wątroby we krwi. Od stanu wątroby zależy też poziom B12, witaminy D i parę innych rzeczy. Raczej niemożliwe jest na +/- normalnej diecie dorobić się niskich albumin brakiem białka. Są oczywiście dziesiątki innych przyczyn niskich albumin, ale na wątrobę patrzy się w pierwszej kolejności. Najprostszy test - bilirubina z krwi.

Teoretycznie możliwe jest zjechanie wątroby niedoborami na diecie wegańskiej, konkretnie brakiem choliny, karnityny czy tauryny. Piszę teoretycznie, bo jeszcze się nie spotkałem ze zmienionymi funkcjami tego narządu u wegan. Niemniej nie zaszkodzi suplementować, zwłaszcza karnitynę. Duże dawki potrafią w 2 dni całkowicie zniwelować zapalenia wątroby.

Mi po tabletkach bodajże 5 mcg branych 5 dziennie B12 skoczyła z 200 na 550, po miesiącu.

Wedlug ich norm [38 - 50] ostatnio wyszly niskie, bo 38 ale ...
w pierwszym badaniu w grudniu , kiedy wyszedl niedobór wit. D, i mialam wtedy chyba najwiecej niedoborów (wygladalam na niedozywiona jak sie zobaczylam pózniej na zdjeciu), mialam robione
albumin 41 g/L [38-50]
globulin 33 g/L [20-35] czyli te dosyc wysoko
bilirubina 10 umol/L [< 17 ]

Z b12 to mam watpliwosci, bo to byly tabletki prolonged formula, a skoro nie rozpuszczaly sie calkowicie albo jeszcze w ogóle w zoládku, to nie wiadomo czy polaczyly sie z faktorem który warunkuje ich przyswajanie (i to chcialam sobie sprawdzic , ale nie wiem czy az tak kombinowac )
dc - 2010-05-06, 22:05
:
Matik napisał/a:
Tak nie chce sie wtrącac ale o kiełkownicy i o kiełkach temat jest już :D


słusznie, nie wtrącaj się jak dorośli rozmawiają:)
krowa - 2010-05-13, 14:41
:
pszenica ma takie włoski (rzodkiewka też, lucerna czasami), też początkowo byłam przerażona ale w końcu skosztowałam, wcinam i nic mi się nie stało :)
night_train - 2010-05-14, 14:05
:
Zaczynam suplementować Vigantol, pierwszy raz w życiu.
Na mojej ulotce jest: 1 kropla = 12,5 mikrogramów

Od ilu kropli warto zacząć, aby było bezpiecznie?
Ja zaczęłam od 3 na raz...

Czy można to mieszać, tzn. przyjmować jednocześnie z innymi suplami?

A w ogóle czy ktoś wie, co z czym się nie miesza i lepiej jest przyjmować osobno, a co z czym ma działanie synergiczne i lepiej jest przyjmować razem?
tomakin - 2010-05-14, 14:13
:
Nasączanie tkanek trwa na tyle powoli, że synergie nie mają znaczenia przy przyjmowaniu. Ale najogólniej lepiej przyjmować z czymś tłustym, bo toto się w tłuszczu rozpuszcza. Jedna kropla to 500 IU, górna granica której bym nie przekraczał to 10000 IU, przy 5000 nie powinno jeszcze być żadnych problemów - ale lepiej do tego dochodzić pomału. No i niedługo będzie można się opalać.
night_train - 2010-05-14, 14:28
:
Dzięki za odpowiedź.
Mam jeszcze jedną wątpliwość: czy mogę nadal pić skrzyp polny suplementując wit D?
Skrzyp popijam ze względu na krzem, ale ma on działanie moczopędne, a na ulotce Vigantolu jest napisane:

"Niektóre leki moczopędne mogą prowadzić do hipercalcemii (zwiększonego stężenia wapnia) wywołanej zmniejszonym wydalaniem wapnia przez nerki".

Wapna nie suplementuję, nawet nie kupiłam lecytyny sojowej zawierającej w składzie wapno, tylko naszukałam się tej czystej.

Inne ziółka, które popijam to pokrzywa, szałwia, rumianek i mięta.
tomakin - 2010-05-14, 14:37
:
skrzyp RACZEJ powoduje zwiększone wydzielanie wapnia a nie zmniejszone, ale nie jestem pewien. Przy tych mikrodawkach jakie bierzesz nie powinno to tak czy tak mieć jakiegoś większego znaczenia, po prostu gdy pojawi się częstomocz albo zatwardzenie odstaw na jakiś czas vigantol, aż wyrówna się poziom parathormonu.
dc - 2010-05-14, 23:10
:
http://www.medonet.pl/zdr...esji,index.html
Stapelia - 2010-05-15, 00:30
:
czytałam,
a ja odstawiłam vigantol jakiś czas temu i znowu mam chcicę na masło :)
dc - 2010-05-18, 18:05
:
Dobra, to co robicie w tak piękną pogodę?? Dalej zapodajecie syntetyczną czy jedziecie na tej opaleniźnie z tej wiosny?
Stapelia - 2010-05-18, 18:07
:
upiekłam chleb i wpieprzam go z gruuubą warstwą masła:D i idę do kina - może promieniowanie z ekranu mi pomoże:)
tomakin - 2010-05-18, 18:13
:
Ja jadę z suplami, zwłaszcza po porównaniu wyników mojego ciśnienia krwi z wynikami ludzi, którzy dostali zwapnienia tętnic od niedoboru witaminy D

:D

(a masło to bogate źródło omega 6, weź lepiej zainwestuj w te suple, hyh)
Stapelia - 2010-05-18, 18:15
:
ale jakie pyszne....nawet mam masło bio:) z razowym ciepłym chlebem.... od razu poziom serotoniny się podnosi :))
wiem wiem - vigantol też łykam:)
dc - 2010-05-18, 20:22
:
A tak z ciekawości, Tomakin, ile tych buteleczek vigantolu opróżniłeś w tym sezonie? Ja chyba ze dwie, ale to z kobitą na spółkę, że sie tak wyraże:)
tomakin - 2010-05-18, 20:28
:
ja? ciągle zapominam. Do połowy wypiłem jedną kupioną w zeszłym sezonie :D

W ciągu 2 lat poszły jakoś tak 2 buteleczki. Zatrzymywało mnie to, że po dużych dawkach miałem objawy przedawkowania, najprawdopodobniej na skutek wysokiego poziomu parathormonu, który nie zdążył spaść. A że systematyczność nigdy nie była moją dobrą stroną, nie wracałem do suplementacji tak, jak powinienem...
dc - 2010-05-18, 20:58
:
To ja nic już z tego nie rozumiem, sam zapodaje 4 krople, wczesniej dawałem po 3 , Ty mówiłeś ze to mało,zmęczyłem buteleczkę co najmniej a Ty teraz mówisz ze sam zjadłeś jakąś połowę i to z zeszłego sezonu..
Czy jest zatem taka możliwość Tomakin ,że Ty co innego mówisz i co innego robisz??? :)
tomakin - 2010-05-18, 21:11
:
No, można powiedzieć, że tak właśnie jest - zabieram się do regularnej suplementacji tej witaminy, zabieram, tydzień pobiorę i potem raz, drugi zapomnę....

teraz cały czas czekałem aż "lada chwila" zrobi się piękna, słoneczna pogoda i będzie można się poopalać, więc po co brać syntetyk, tak już od początku marca czekam :D Od kilku dni wróciłem jednak do kropli i będę rzetelnie brał do końca butli, właśnie z uwagi na to podejrzenie miażdżycy.
dc - 2010-05-18, 21:31
:
tomakin napisał/a:
No, można powiedzieć, że tak właśnie jest


He,he..przynajmniej się przyzna :)
an - 2010-05-19, 20:11
:
Te jednostki miary i normy mi tu juz dawno nie dawaly spokoju
tomakin napisał/a:
Właśnie odebrałem wyniki, dość ciekawe. Przez dłuższy czas suplementowałem wysokie dawki witaminy D (ponad 5000 jednostek dziennie), kilka dni przerwy aby z krwi znikły metabolity nie wynikające z rezerw organizmu, badanie poziomu. Wynik - 8,1 ng/ml, przy normach wg polskich laboratoriów 11-53, wg każdego innego laboratorium na świecie - 30-70.

Bodzio napisał/a:
A ja miałem poziom 4 uznany za normę bo norme wpisano mi w zakresie 2-40. Ciekawe nie.
Tomakin daj linka do tych zachodnich norm

Bodzio napisał/a:
4 ng/ml norma od 2 ng/ml-40 ng/ml

Bodzio,
sprawdz z tymi normami, zalezy w jakich jednostkach miary te wyniki i normy - ng/ml czy nmol/l
Vitamin D levels in serum
an - 2010-05-19, 20:19
:
Bodzio napisał/a:
Uwaga uwaga zeżarłem już dwie butelki VIGANTOLU i osiagnąłem wynik.

25(OH)D3 29 ng/ml

Teraz będe brał tak 3 kropelki dziennie 1.800 IU.

Wynik 1.25(OH)D3 mam w normie 65pg/ml

Pozdrawiam

eeech
teraz widac , ze wynik w ng/ml masz zupelnie w normie - (niech bedzie - prawie zupelnie, bo prawdopodobnie wedlug norm dla sportowych "championów" ;p zaleca sie miédzy 30 a 60)

a moje normy byly w nmol/L
i dodam , ze w laboratorium fryda badanie 25 (OH) D3 kosztuje 50 zl
Bodzio - 2010-05-20, 16:28
:
an napisał/a:
Te jednostki miary i normy mi tu juz dawno nie dawaly spokoju
tomakin napisał/a:
Właśnie odebrałem wyniki, dość ciekawe. Przez dłuższy czas suplementowałem wysokie dawki witaminy D (ponad 5000 jednostek dziennie), kilka dni przerwy aby z krwi znikły metabolity nie wynikające z rezerw organizmu, badanie poziomu. Wynik - 8,1 ng/ml, przy normach wg polskich laboratoriów 11-53, wg każdego innego laboratorium na świecie - 30-70.

Bodzio napisał/a:
A ja miałem poziom 4 uznany za normę bo norme wpisano mi w zakresie 2-40. Ciekawe nie.
Tomakin daj linka do tych zachodnich norm

Bodzio napisał/a:
4 ng/ml norma od 2 ng/ml-40 ng/ml

Bodzio,
sprawdz z tymi normami, zalezy w jakich jednostkach miary te wyniki i normy - ng/ml czy nmol/l
Vitamin D levels in serum



To były ng/ml lub pg/l ale to to samo.
an - 2010-05-20, 17:28
:
Bodzio napisał/a:
an napisał/a:
Te jednostki miary i normy mi tu juz dawno nie dawaly spokoju
tomakin napisał/a:
Właśnie odebrałem wyniki, dość ciekawe. Przez dłuższy czas suplementowałem wysokie dawki witaminy D (ponad 5000 jednostek dziennie), kilka dni przerwy aby z krwi znikły metabolity nie wynikające z rezerw organizmu, badanie poziomu. Wynik - 8,1 ng/ml, przy normach wg polskich laboratoriów 11-53, wg każdego innego laboratorium na świecie - 30-70.

Bodzio napisał/a:
A ja miałem poziom 4 uznany za normę bo norme wpisano mi w zakresie 2-40. Ciekawe nie.
Tomakin daj linka do tych zachodnich norm

Bodzio napisał/a:
4 ng/ml norma od 2 ng/ml-40 ng/ml

Bodzio,
sprawdz z tymi normami, zalezy w jakich jednostkach miary te wyniki i normy - ng/ml czy nmol/l
Vitamin D levels in serum

To były ng/ml lub pg/l ale to to samo.

No przeciez widze, ze to bylo ng/ml ... :-> Miales sobie sprawdzic jak sie ma Twój wynik w normach dla tych jednostek, a nie dla nmol/l , bo do tej pory to te normy tu byly niezle wymieszane
an - 2010-05-22, 21:48
:
http://www.fryda.pl/?load=39
d2
dc - 2010-05-31, 20:29
:
No a tu poglady nieco odmienne od tych prezentowanych w tej rubryce, cholera wie co o tym myśleć:
http://www.organicconsume...ticle_10213.cfm
zwłaszcza zdanie :"Vitamin D deficiency, the researchers pointed out, is likely not a cause of disease but rather is a result of the disease process. And increasing vitamin D intake may make the diseases worse", no i co Ty na to Tomakin:)
jeszcze tylko 20-scia pare dni już dni bedą krótsze...
a tu całosć: http://www.sciencedaily.c...80125223302.htm
dc - 2010-05-31, 20:39
:
a tu jeszcze o E w wiekszych dawkach:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/7271189.stm
wzrost zachorowań na raka płuc o 27 %..
tomakin - 2010-05-31, 20:43
:
No cóż, ja wiem po sobie, jaki był efekt suplementacji witaminy D. Natychmiastowy i wyłącznie pozytywny. Widziałem też wyniki badań, w których podawano sztuczne suplementy. Efekty za każdym razem były pozytywne. Popierdywać sobie koncerny farmaceutyczne mogą, że "ktoś tam uważa że suplementy pogarszają chorobę". Niech pokażą badania z podwójną ślepą próbą, w których suple witaminy D np zwiększyły ilość zachorowań na grypę albo pogorszyły stan osób ze stwardnieniem rozsianym. Nie ma takich badań? We wszystkich przeprowadzonych witamina D pomogła? No a to pech, nie ma czym straszyć ludzi, jest ryzyko że wezmą witaminę i przestaną chorować, oddawać pieniądze koncernom. Co za nieszczęście...

Ale fakt faktem, że słońce jest o niebo lepsze od jakiegokolwiek suplementu.
dc - 2010-05-31, 21:41
:
Ja Ci powiem ,że mi też ta zima mineła o wiele łagodniej ,mimoże była długa, dzieki suplementacji D, zawsze w lutym byłem prawie martwy a teraz nic, spoko..ale może chodzi o to że co innego mieć spadek witD na skutek małej ekspozycji na słońce a co innego jak spada na skutek choroby /podobnie jak kiedys mówiłeś ,że moze też rosnąć bo organizm ją sam wytwarza/ , w tym pierwszym przypadku suplementacja pewnie pomaga natomiast w tym drugim jest szkodliwa..
tomakin - 2010-05-31, 22:06
:
Nie, to nie tak. Rozwiązanie jest duuuużo prostsze. Chorzy ludzie nie wychodzą na słońce.
narthex - 2010-06-06, 13:19
:
Tomakin wiesz ile witaminy moga wyprodukowac sredniej wielkosci plecy wystawione na slonce na godzine?
tomakin - 2010-06-06, 13:48
:
lol

mam to obliczyć z jakiegoś wzoru? :D

na wikipedii masz, w godzinę produkujesz ~10 000 IU

swoją drogą, wstawię to sobie w opis na gg....
narthex - 2010-06-06, 14:15
:
To przez te studia techniczne, na wszystko szukam jakiegos wzoru.

Wczoraj wreszcie wyszedlem na slonce sie poopalac po miesiacach przed kompem i to rzeczywiscie niezle poprawia samopoczucie. Ale chmary komarow tez daly o sobie znac :-P
Surri - 2010-06-06, 18:37
:
Fajny masz tomek opis.
Bodzio - 2010-06-23, 11:38
:
Dawno tu nic nie było

In medicine, the 25-hydroxy vitamin D (calcidiol) blood test is used to determine how much vitamin D is in the body.[4] The blood concentration of calcidiol is considered the best indicator of vitamin D status.[5] It is the most sensitive measure,[6] though experts have called for improved standardization and reproducibility across different laboratories.[5] According to MedlinePlus the normal range of calcidiol is 30.0 to 74.0 ng/mL.[4] The normal range varies widely depending on several factors, including age and geographic location. A broad reference range of 20–150 nmol/L has also been suggested,[7] while other studies have defined levels below 80 nmol/L as indicative of vitamin D deficiency.[8]

Ile to jest 80 nmol/L w przeliczeniu na ng/ml??

Optimal 20-60 ng/ml lub 50-150 nMol/L
High 60-90 ng/ml lub 155-225 nMol/L
Toxic greater than 90ng/ml lub greater than 225 nMol/L

To chyba 32 ng/ml odetchnąłem.
an - 2010-06-23, 17:19
:
10 ng/ml = 25 nMol/L
Juz podawalam specjalnie z mysla o tym link do stronki, ale wkleje i tu

Optimal ---- 20-60 ng/ml lub 50-150 nMol/L
High--------- 60-90 ng/ml lub 155-225 nMol/L
Toxic - greater than 90ng/ml lub greater than 225 nMol/L
Veganza - 2010-07-01, 14:21
:
A oprócz produkcji witaminy D, jakie ważne funkcje ma jeszcze słońce dla organizmu ?
tomakin - 2010-07-01, 14:34
:
w cholerę, pewnie większość nie jest zbadana

z tych, co mi się teraz przypominają, to regulacja nastroju przez produkcję serotoniny i regulacja rytmu dobowego.

A, jeszcze ważna rzecz - słońce niszczy kwas foliowy, warto go łykać w czasie okresów opalania albo jeść bardzo dużo zieleniny.
dc - 2010-07-06, 14:03
:
Zwierzaki - w tym i szympanse syntezują witaminę D ze słonca, tak jak ludzie :) Wczoraj mi to wet powiedział jak byłem z psem - sierść w tym nie przeszkadza... a więc nie kisić swoich pupili w domach bo nie jest to dla nich korzystne, raz,raz z pieskiem na spacer jak Stappelia :mrgreen:
Stapelia - 2010-07-06, 14:08
:
no pewnie - ja ze swoimi codziennie 1,5h gonie:) sama przy okazji łapię słoneczko:)
tomakin - 2010-07-06, 15:21
:
wlaśnie dc, jak tam reakcja na witaminę C? Chciałeś się czymś pochwalić i zamilkłeś.
dc - 2010-07-06, 20:38
:
zamilkłem bo widząc tyle nowych postów w dziale zdrowie zatkało mnie jakoś ale się zbiorę, po meczu:)
Stapelia - 2010-07-06, 23:00
:
Holandia! Holandia!!! :3
dc - 2010-07-07, 20:15
:
Naród się zaczyna robić swiadomy. W radiowej Trójce jest taka laska , nie pamietam nazwiska, ale strasznie nakręcona na zdrowie, zaczyna piać pieśni pochwalne na temat witD :) I mówi że jak ona o tym wczesniej nie wiedziała to najpewniej ludzie też o tym nie wiedzą, a lekarze albo nie wiedzą albo zaczynaja o tym przebąkiwać... natomiast powiedziała, ze endokrynolodzy juz dawno o tym wiedzą ale trzymają gebe na kłódkę - ona nie wie dlaczego... / tylko nie wlączaj tu swojego long playa Tomakin:) / Tak czy siak wywid zrobiła z jakimś dr medycyny i on mówił ze trza suplementować, a po 40stce to już na bank , tylko żeby nie przesadzić bo kamienie wapienne mozliwe. Ale co to ja chciałem powiedzieć.. acha, zastosowanie kremu z filtrem 15 / cholera wie co to takiego/ zmniejsza synteze zgadnijcie ile ??


































o 90 %!!! :)

Tak, tak.. tak powiedział dohtór..

a teraz meczyk, znowu Szkopy wygrają i bedą na nas patrzeć z góry :(
Stapelia - 2010-07-07, 20:18
:
Grażyna Dobroń:)
Nie, wygra Hiszpania, a tak w ogóle to Holandia!! :3
krowa - 2010-07-07, 21:27
:
Jak już wspominałam,
właściwie mam to gdzieś aaaaleeeee

Tylko nie Niemcy!!!!!!!!!!!!!!!!
dc - 2010-07-08, 09:13
:
Stapelia napisał/a:
Grażyna Dobroń:)
Nie, wygra Hiszpania, a tak w ogóle to Holandia!! :3


Już wiem z czego Ty żyjesz, Stapelia. Typujesz na STS'ach!!
Ale finalistami bedą Hiszpanie bo graja lepiej niż myślałem:)
Taak, poczciwa Grażynka Dobroń - a szpetna ta Grażynka że hej !
Pzdr
Stapelia - 2010-07-08, 09:17
:
hehehe no Hiszpanie pięknie grali, ale ja lubię pomarańczowych (bo tak!) :)
Ważne że mogę jej słuchać - od razu dostaję przypływu pozytywnej energii jak ją słyszę :))
justmatej - 2010-08-10, 19:21
: Temat postu: Niedobór witaminy D czy borelioza?
Witam!

Jakiś czas temu prosiłam tomakina o pomoc w zdjagnozowaniu ewentualnej boreliozy tudzież innej trapiącej mnie choroby. Rezultat okazał się zaskakujący (przynajmniej dla mnie). Obiecałam mu, że przedstawię mój problem na forum.

Mam 31 lat. Od 2006 r. trapią mnie bóle stawów (głównie dłoni i kolan), sztywnienie dłoni, strzelanie (przeskakiwanie) kości chyba we wszelkich możliwych miejscach.
Ani ortopeda, ani reumatolog nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości w swojej działce. Większość wyników OK., tylko trzy wyszły podejrzane.

Borelioza w surowicy IGM 2,9 U/ml (zakres wartości ref. <12,0 U/ml - ujemny)
Borelioza w surowicy IGG 22,8 U/ml (zakres wartości ref. >14,0 U/ml - dodatni)
Kwas moczowy (URIC) 2,8 mg/dl (zakres wartości ref. 3,4 - 7,0)
Glukoza 117 mg/dl (zakres wartości ref. 70 - 115)

W poradni antropozoonoz wywiad trwał ok. 3 min (ha, ha). Lekarz spojrzał na wyniki i zapytał tylko kiedy gryzły mnie kleszcze – nic mi nie wiadomo o tym, aby kiedykolwiek ugryzł mnie kleszcz. W lesie bywam przez tydzień w roku na wczasach, czasem spacer po parku z dziećmi. Po badaniu stawów lekarz stwierdził, że „strzelają” i od razu zaczął wypisywać antybiotyk. Odmówiłam kuracji opierając się na powszechnej opinii o niewiarygodności testów ELISA i wywalczyłam tylko powtórzenie wyników za miesiąc (tym samym testem niestety).

Pytałam tomakina czy powinnam leczyć się na boreliozę, czy może bardziej prawdopodobna jest inna choroba?
Inne dolegliwości, które na pierwszy rzut oka wydają się mało ważne:
- częste bóle chyba „korzonków” a przynajmniej w tych okolicach
- przekrwione białka gałek ocznych z nieznanych przyczyn kilka razy do roku
- częste bóle gardła
- od dłuższego czasu stan zapalny kilku dziąseł – nie mogę się z tym uporać
- ciągła huśtawka nastrojów, z przewagą tych negatywnych, mega nerwowość – no cóż 5 lat w domu na urlopie wychowawczym z trójką dzieci 24h/dobę – można oszaleć mimo dobrych chęci :)
- notoryczne przemęczenie (nadmiar obowiązków?) od 5 lat praktycznie nie sypiam, bo mam wyjątkowo nieśpiące dzieci
- od 1-1,5 roku zaczęły mi się pokazywać żyłki na nogach
- często uczucie niezbyt silnego ucisku na skroniach (przemęczenie? niewyspanie?)
- no i jakby takie jakieś mrowienie w stopach.

Potem zrobiłam sobie poziom witaminy D, bo wydawało mi się, że ewentualny jej brak całkiem pasowałby do moich dolegliwości. Oto wyniki:
Witamina D3 (25-OH) <4.00 ng/ml Wartości referencyjne:
0-10 deficyt
>10-20 niedobór
20-60 poziom zalecany dzieci
30-80 poziom zalecany dorośli
Wapń 2.24 mmol/l Wartości referencyjne dorośli: 2.20-2.55
Wapń zjonizowany we krwi 1.18 mmol/l Wartości referencyjne dorośli: 1.12-1.32

Czytałam z jakimi poważnymi chorobami może się to wiązać. A mój rodzinny lekarz reprezentuje pogląd przedstawiony przez tomakina w necie („niedobór wit. D u dorosłych to mit, bujda z netu, najlepiej nic nie czytać i nie pytać” – choć do tej pory miałam o nim dobre zdanie. A teraz dowiedziałam się jeszcze, że aplikuje antybiotyki profilaktycznie dla każdego ugryzionego przez kleszcza niezależnie od tego czy ma jakieś niepokojące objawy, czy nie).
A żeby było ciekawiej powtórzone wyniki badań na boreliozę IGG w innym laboratorium wyszły negatywne. Ten sam lekarz, który na poprzedniej wizycie widząc wynik + stwierdził, że to pewna borelioza i od razu chciał wepchnąć mi antybiotyk, teraz jakby nigdy nic mówi „Wszystko dobrze. Nie ma pani boreliozy. Do widzenia…” Normalnie artykuł można napisać, jak fachowo leczą pacjentów polscy lekarze.

No a ja rzeczywiście przez ostanie lata unikałam słońca jak ognia – nie cierpię się opalać leżąc plackiem, używam bardzo wysokich filtrów 50+, gdyż mam często poparzenia słoneczne i mnóstwo pieprzyków na ciele i ciągle wychodzą mi nowe. Niestety codzienne opalanie nie wchodzi w grę, więc łykam wapń i wit. D.

Zrobiłam też badanie gęstości kości, bo istniała obawa, że mam osteoporozę. Na szczęście osteoporozy nie mam, ale rewelacyjnie to chyba też nie jest. Badania kręgów w normie, ale wyniki badania szyjki kości udowej pogorszone (-1,2). Zgodnie z klasyfikacją WHO - osteopenia i zwiększone ryzyko złamań. Lekarz robiący badanie stwierdził, że przyjdę do niego za 25 lat z osteoporozą. Super!!!
Muszę więc zadbać o moje kości. No i mam nadzieję, że uzupełnienie witaminki i wapnia pomoże również na moje bolące stawy.

Muszę Wam jeszcze powiedzieć, że gdyby nie szeroka wiedza tomakina i jego extra-wciągająca stronka, to pewnie łykałabym teraz antybiotyki na boreliozę. Dziękuję MU za rady!!!!!

Troszkę się rozpisałam ;-)
Pozdrawiam,
Bodzio - 2010-08-10, 22:25
: Temat postu: Re: Niedobór witaminy D czy borelioza?
justmatej napisał/a:
Witam!

Jakiś czas temu prosiłam tomakina o pomoc w zdjagnozowaniu ewentualnej boreliozy tudzież innej trapiącej mnie choroby. Rezultat okazał się zaskakujący (przynajmniej dla mnie). Obiecałam mu, że przedstawię mój problem na forum.

Mam 31 lat. Od 2006 r. trapią mnie bóle stawów (głównie dłoni i kolan), sztywnienie dłoni, strzelanie (przeskakiwanie) kości chyba we wszelkich możliwych miejscach.
Ani ortopeda, ani reumatolog nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości w swojej działce. Większość wyników OK., tylko trzy wyszły podejrzane.

Borelioza w surowicy IGM 2,9 U/ml (zakres wartości ref. <12,0 U/ml - ujemny)
Borelioza w surowicy IGG 22,8 U/ml (zakres wartości ref. >14,0 U/ml - dodatni)
Kwas moczowy (URIC) 2,8 mg/dl (zakres wartości ref. 3,4 - 7,0)
Glukoza 117 mg/dl (zakres wartości ref. 70 - 115)

W poradni antropozoonoz wywiad trwał ok. 3 min (ha, ha). Lekarz spojrzał na wyniki i zapytał tylko kiedy gryzły mnie kleszcze – nic mi nie wiadomo o tym, aby kiedykolwiek ugryzł mnie kleszcz. W lesie bywam przez tydzień w roku na wczasach, czasem spacer po parku z dziećmi. Po badaniu stawów lekarz stwierdził, że „strzelają” i od razu zaczął wypisywać antybiotyk. Odmówiłam kuracji opierając się na powszechnej opinii o niewiarygodności testów ELISA i wywalczyłam tylko powtórzenie wyników za miesiąc (tym samym testem niestety).

Pytałam tomakina czy powinnam leczyć się na boreliozę, czy może bardziej prawdopodobna jest inna choroba?
Inne dolegliwości, które na pierwszy rzut oka wydają się mało ważne:
- częste bóle chyba „korzonków” a przynajmniej w tych okolicach
- przekrwione białka gałek ocznych z nieznanych przyczyn kilka razy do roku
- częste bóle gardła
- od dłuższego czasu stan zapalny kilku dziąseł – nie mogę się z tym uporać
- ciągła huśtawka nastrojów, z przewagą tych negatywnych, mega nerwowość – no cóż 5 lat w domu na urlopie wychowawczym z trójką dzieci 24h/dobę – można oszaleć mimo dobrych chęci :)
- notoryczne przemęczenie (nadmiar obowiązków?) od 5 lat praktycznie nie sypiam, bo mam wyjątkowo nieśpiące dzieci
- od 1-1,5 roku zaczęły mi się pokazywać żyłki na nogach
- często uczucie niezbyt silnego ucisku na skroniach (przemęczenie? niewyspanie?)
- no i jakby takie jakieś mrowienie w stopach.

Potem zrobiłam sobie poziom witaminy D, bo wydawało mi się, że ewentualny jej brak całkiem pasowałby do moich dolegliwości. Oto wyniki:
Witamina D3 (25-OH) <4.00 ng/ml Wartości referencyjne:
0-10 deficyt
>10-20 niedobór
20-60 poziom zalecany dzieci
30-80 poziom zalecany dorośli
Wapń 2.24 mmol/l Wartości referencyjne dorośli: 2.20-2.55
Wapń zjonizowany we krwi 1.18 mmol/l Wartości referencyjne dorośli: 1.12-1.32

Czytałam z jakimi poważnymi chorobami może się to wiązać. A mój rodzinny lekarz reprezentuje pogląd przedstawiony przez tomakina w necie („niedobór wit. D u dorosłych to mit, bujda z netu, najlepiej nic nie czytać i nie pytać” – choć do tej pory miałam o nim dobre zdanie. A teraz dowiedziałam się jeszcze, że aplikuje antybiotyki profilaktycznie dla każdego ugryzionego przez kleszcza niezależnie od tego czy ma jakieś niepokojące objawy, czy nie).
A żeby było ciekawiej powtórzone wyniki badań na boreliozę IGG w innym laboratorium wyszły negatywne. Ten sam lekarz, który na poprzedniej wizycie widząc wynik + stwierdził, że to pewna borelioza i od razu chciał wepchnąć mi antybiotyk, teraz jakby nigdy nic mówi „Wszystko dobrze. Nie ma pani boreliozy. Do widzenia…” Normalnie artykuł można napisać, jak fachowo leczą pacjentów polscy lekarze.

No a ja rzeczywiście przez ostanie lata unikałam słońca jak ognia – nie cierpię się opalać leżąc plackiem, używam bardzo wysokich filtrów 50+, gdyż mam często poparzenia słoneczne i mnóstwo pieprzyków na ciele i ciągle wychodzą mi nowe. Niestety codzienne opalanie nie wchodzi w grę, więc łykam wapń i wit. D.

Zrobiłam też badanie gęstości kości, bo istniała obawa, że mam osteoporozę. Na szczęście osteoporozy nie mam, ale rewelacyjnie to chyba też nie jest. Badania kręgów w normie, ale wyniki badania szyjki kości udowej pogorszone (-1,2). Zgodnie z klasyfikacją WHO - osteopenia i zwiększone ryzyko złamań. Lekarz robiący badanie stwierdził, że przyjdę do niego za 25 lat z osteoporozą. Super!!!
Muszę więc zadbać o moje kości. No i mam nadzieję, że uzupełnienie witaminki i wapnia pomoże również na moje bolące stawy.

Muszę Wam jeszcze powiedzieć, że gdyby nie szeroka wiedza tomakina i jego extra-wciągająca stronka, to pewnie łykałabym teraz antybiotyki na boreliozę. Dziękuję MU za rady!!!!!

Troszkę się rozpisałam ;-)
Pozdrawiam,


Witaj wyniki identyczne do mich metabolit 25(OH)D3 4ng/ml i osteopenia. ja już pól roku biorę D3 i przyjmuję wapno bo zjonizowane miałem mniejsze od Cibie za misiąc się wybieram na ponowne badanie densytometrię.

Pozdrawiam
justmatej - 2010-08-11, 13:43
:
A jakie dawki przyjmujesz, bo ja słyszałam kilka wersji i nie wiem, która jest optymalna?
tomakin - 2010-08-11, 19:12
:
optymalna dawka zależy od wieku, masy ciała i metabolizmu pacjenta. Co dla jednego dobre, dla drugiego fatalne.
tomakin - 2010-08-14, 17:03
:
jeszcze raz wkleisz ludzi z zerową wiedzą medyczną i dostaniesz bana na następne konto.

Badania nt poziomu witaminy D w populacjach Europy w miesiącach zimowych są, stare, duże i znane, jak ktoś o nich nie słyszał niech lepiej udziela porad na forach dla miłośników hodowli rybek akwariowych.
tomakin - 2010-08-14, 17:08
:
niech sobie tam piszą nawet że ziemia jest płaska, moje zadanie to trzymać wysoki poziom tutaj.
Bodzio - 2010-08-25, 10:55
:
tomakin napisał/a:
niech sobie tam piszą nawet że ziemia jest płaska, moje zadanie to trzymać wysoki poziom tutaj.


A propos wysokiego poziomu to czy Parathtmon spada po supelmentacji Witaminy D3 czy rośnie?

Dobra wiadomośc wreśzcie udało mi się podciagnąć z wapnem zjonizowanym, dzieki Tomakin za zwrócenie uwagi na wit D nawet w wakacje jechałem 2000 IU i wyniki jonogramu mam ok w moczu wydalalnie dalje na niskim poziomie zarówno Ca jak i Mg. Tylko fosfor sie nagle obnizył ale mam nadziję, że to tez dobry znak że zachodzi odbudowa kości że osteoblasty mają co robić.
tomakin - 2010-08-25, 12:49
:
Parathormon powinien spaść - chyba, że jest schorzenie przytarczyc, które często daje podobne objawy jak niedobór bądź nadmiar witaminy D (o czym zresztą już była mowa).
tomekiapacz - 2010-09-05, 16:06
:
Witajcie!

Od pewnego czasu czytam posty na tym forum i stosuję się do porad. Suplementuję już jod, teraz czas na witaminę D. Otóż mam w związku z tym pytanie. Czy ktoś wie o naświetlaniu grzybów (mogą to też być zwykłe pieczarki) lampą UV? Podobno powoduje to u nich produkcję witaminy D w znaczących ilościach.

Mam też pytanie: Czy wysoki poziom wapnia w surowicy oznacza wysoki poziom witaminy D? Czy można wtedy spać spokojnie nie martwiąc się o niedobór tej witaminy?
dc - 2010-09-05, 16:33
:
Wysoki poziom wapnia w surowicy to raczej srednia wiadomość z tego co pamietam..
tomakin - 2010-09-05, 16:53
:
Wapń ponad normę albo przy górnej granicy to złe wiadomości, a średni poziom nic nie oznacza. Ja miałem witaminę D w zasadzie poniżej granicy wykrywalności, a poziom wapnia pięknie trzymał się pośrodku normy.

O naświetlaniu pieczarek nie słyszałem, wiem że naświetlanie grzybków shitake ma taki efekt - więc może pieczarek też. Ale nie wiem, czy mają być naświetlane żywe, czy mogą być takie z marketu, czy te z marketu przypadkiem nie są zabijane promieniowaniem (jak to robią z częścią żywności), jakie ewentualnie ilości się uzyskuje naświetlaniem etc. Jeśli masz gdzieś jakiś opis badania to wrzuć.
tomekiapacz - 2010-09-05, 17:07
:
Co zatem oznacza taki poziom wapnia? Wysoko miałem rok temu, teraz na szczęście spadł do mniej więcej środka normy.

Niestety nie mam poważniejszych źródeł informacji na temat naświetlania grzybów niż kilka wiadomości z innych forów oraz artykułów znalezionych w necie niewiadomego pochodzenia. Z tego co się tam dowiedziałem można naświetlać nawet grzyby już zerwane, nie muszą być żywe.

Wiem, że temat był poruszany tutaj ale co z solariami? Z tego co na razie wiem to sprawa wygląda tak, że nie może to być zwykłe solarium oferujące tylko brązowienie skóry, które powstaje podczas naświetlania promieniami UVA. Potrzebne są lampy, które emitują także UVB.
To tyle teorii. Ostatnio dowiedziałem się, że podobno solarium wywiera efekt wręcz odwrotny - niszczy witaminę D. Jak to więc w końcu jest?
tomakin - 2010-09-05, 17:29
:
Też mam tylko szczątkowe wiadomości o solariach i lampach, jedynie słyszałem że solaria właśnie niszczą witaminę. Kiedyś nawet chciałem sobie zrobić lampę naświetlającą skórę, taką która nie produkuje w ogóle UV, ale sieje widmem które już w jakimś stopniu prowokuje syntezę, nawet był temat o takich lampach na forum.

Fakt, że naświetlanie jest zdrowsze, bo światło prowokuje w skórze setki reakcji, nie tylko produkcję witaminy D, ale z drugiej strony - witamina D jest najważniejsza z tego zestawu, a kosztuje raptem 3 zł w ilości wystarczającej na cały sezon zimowy.

Wysoki poziom wapnia może oznaczać całe mnóstwo różnych rzeczy, ale najczęściej są to kłopoty z tarczycą / przytarczycami.
tomekiapacz - 2010-09-05, 17:35
:
Dokładnie tak, ja również słyszałem sprzeczne opinie o solariach. Co do naświetlania grzybów to sam nie wiem:) Wygląda to trochę jak indiańskie czary :) No ale nic, we wtorek idę na badanie poziomu witaminy D, jak będę miał wyniki to podzielę się nimi na forum. Swoją drogą będzie to dobry materiał na test, bo pracuję na budowie i od czerwca codziennie po 10 godzin biegałem bez koszulki więc poziom witaminy D powinien być ok. Następne badanie zrobię pod koniec jesieni i zobaczymy jak będzie to wyglądało po tym czasie.

Hmmm, dzięki za tą informację o wapnie, tym bardziej cieszę się, że znalazłem to forum i suplementuję jod.
tomekiapacz - 2010-09-09, 19:07
:
Ok, mam już wyniki witaminy D3. Oto one:

39,5 ng/ ml

Normy:

Poziom wystarczający 30 - 100 ng/ ml
Poziom niewystarczający 10 -30 ng/ml
niedobór <10 ng/ml
toksyczność >100 ng/ml

Tak więc mimo 3 miesięcy prażenia się na słońcu po 10 godzin wynik za dobry nie jest. Muszę pomyśleć zatem nad suplementacją.
tomakin - 2010-09-09, 22:54
:
Spoko, raczej w tym wypadku grają też rolę inne czynniki - np osoby z walniętą w jakiś sposób funkcją wątroby mogą mieć problemy z poziomem witaminy D. A bardzo wiele osób ma np lekkie stłuszczenie wątroby, czy to z powodu diety, czy z powodu np zażywania leków.

39 to dobry poziom, mógłby być lepszy ale zły nie jest. Problem w tym, że w zimie może Ci spaść do np 5-10 (jak już niejedna osoba z forum miała). Dlatego suple owszem, w zimie, ale latem nie podnoś powyżej tych 39, bo nie ma ani potrzebny, ani sensu ryzykować przedawkowania.
tomekiapacz - 2010-09-10, 05:35
:
Ok, dzięki za informację i za poradę. W takim nie będę kombinował. Poczekam mniej więcej do grudnia i wtedy zrobię sobie jeszcze raz badanie, jestem ciekaw ile wtedy będzie.
Może zamiast suplementacji w zimę kupić sobie tą lampę antydepresyjną? Co o tym myślicie? Interesował się ktoś tym patentem czy to działa jako źródło witaminy D?
maniek-bor - 2010-09-10, 15:23
:
Hawajscy lifeguards mają po 100 a surferzy po 70 bo niby spłukują w wodzie są często a ci pierwsi nie więc 100 to nie jest toksyczne chyba nawet tyle co farmerzy z Kostaryki. Ciekawe jak powyżej. Ale od słońca i przedawkowanie nie grozi więc widać jakie poziomy są ok .
Tomekipacz opalałeś się 3 miechy i teraz mierzyłeś gdzie i za ile ? Bo aj mam se zrobić wysyłkowy test i nie wiem czy taniej tu u nas nie wyjdzie w PL.
tomekiapacz - 2010-09-10, 20:47
:
Badania witaminy D zrobiłem u siebie, w Olsztynie w Szpitalu Dziecięcym przy ulicy Żołnierskiej. Krew została wysłana do Warszawy i za dwa dni miałem wyniki. Koszt badania 35 złotych.
maniek-bor - 2010-09-10, 20:49
:
Ciekawe 35 zł kto tu mówił o cenach 150-200 ? Hmm
tomekiapacz - 2010-09-10, 20:54
:
Właśnie nie wiem, też się dziwiłem że tak tanio.
maniek-bor - 2010-09-10, 21:34
:
ale to w przychodni u specjalisty czy jak ? bo ja gdzie się nie pytałem to nie robią i jeszcze jak coś to wysyłają a tu ze nie współpracują nawet z jakimiś tam laboratoriami . Bo w innych badaniach jak na miejscu nie robią to wysyłają do innego i wynik masz .

Jak ktoś wie że gdzieś tu robią to niech zapoda jak to zrobić teraz po lecie muszę zrobić też się opalałem ale 20-30 minut w południe tylko bo tyle trzeba tylko niby do zaróżowienia skóry a nie 10 h.
tomakin - 2010-09-10, 21:55
:
35 zł ?! Ja płaciłem 150. Jakie to dokładnie było badanie? Bo są 2 różne, na 2 metabolity.
tomekiapacz - 2010-09-10, 22:01
:
Niech tylko spojrzę na tą karteczkę. Nie jestem specem w tej dziedzinie, napiszę więc to co wydaje mi się, że będzie ważne:

W Szpitalu w Olsztynie powiedziałem, że chcę sprawdzić poziom witaminy D3 w moim organiźmie.

Laboratorium Medyczne SYNEVO, Warszawa, Bielany.

Witamina 25-OH D3

Metoda: CHLIA; Analizator: LIAISON

Więcej nie ma nic ważnego na tej kartce, oprócz norm i mojego wyniku, który podałem wcześniej.

A tu wklejam link do strony z badaniami w olsztyńskim szpitalu:
http://www.wssd.olsztyn.pl/p,474,r,444.html

Witamina D3 jest mniej więcej przy końcu tabelki - 35zł.
Krzysiek - 2010-09-11, 22:56
:
Tomekiapacz
Cytat:
Może zamiast suplementacji w zimę kupić sobie tą lampę antydepresyjną?
Z tą lampą to dobry pomysł, osobiście jej nie używałem przez kilka ostatnich miesięcy, ale w okresie zimowym jest rewelacyjna, i nie chodzi tu tylko o witaminę D, ale o serotoninę, można się bardzo przyjemnie poczuć po dłuższym naświetleniu. Ja używam Lanaform, z tego co pamiętam dałem za nią ponad 200 zł. ale możesz spróbować zbudować własną.

Co ciekawe, natknąłem się na informacje żeby unikać światła w godzinach wieczornych, bardziej nocnych, bo może powodować raka (nie chodzi tu tylko o światło z takiej lampy, ale ogólnie). Dla ścisłości to nie wiem czy to prawda, będę badał temat jeszcze.
night_train - 2010-09-11, 23:50
:
A tak, pamiętam taki artykuł Cena braku snu
Krzysiek - 2010-09-12, 07:18
:
Ciekawy ten artykuł, w skrócie wszystko opisane bo widziałem że się pojawiła jakaś lektura o tym.
tomekiapacz - 2010-09-12, 15:36
:
Krzysiek napisał/a:

Co ciekawe, natknąłem się na informacje żeby unikać światła w godzinach wieczornych, bardziej nocnych, bo może powodować raka (nie chodzi tu tylko o światło z takiej lampy, ale ogólnie). Dla ścisłości to nie wiem czy to prawda, będę badał temat jeszcze.


Bardzo interesujący temat.

Krzysiek, jakie masz doświadczenia z tą lampą? Masz jakieś pewne informacje o tym, że sesja z takim urządzeniem rzeczywiście potrafi uzupełniać witaminę D w organizmie?
tomakin - 2010-09-12, 15:47
:
Ja się może wtrącę - wszystko zależy od po pierwsze mocy lampy, po drugie (i ważniejsze) - długości fali. Jeśli jest odpowiednio silna i odpowiednio "ciepła" - owszem, uzupełni bez ultrafioletu chociaż jej dość opornie pójdzie, na co są badania.
tomekiapacz - 2010-09-12, 15:53
:
Czyli wniosek płynie taki, że jedyne pewne źródło witaminy D to suplement.

Hmmm, a czy są lampy które "udają" światło słoneczne? Chyba taka potrafi coś zdziałać?

Mam w końcu coś o solariach:

http://www.biomedical.pl/...miny-d-519.html

Cytat:
"Fachowa literatura dowodzi skuteczności lamp UV-B w przeciwdziałaniu niedoborom witaminy D, jednak dotyczy to tylko lamp emitujących promieniowanie w zakresie 290-315 nm. Lampy stosowane w solariach w Polsce emitują promieniowanie powyżej 290-315 nm, oznaczane symbolem UV-A. Zamiast pożądanej syntezy witaminy D dochodzi wtedy wręcz do rozkładu jej ustrojowych zasobów."
maniek-bor - 2010-09-12, 21:24
:
Tu są fachowe

http://tanningbeds.mercol...ng-systems.aspx

ale ceny też nie źle i kto to wyśle jak to delikatne- bym se kupił takie ale z wysyłką problem i jeszcze raz koszt tyle pewnie wysyłka.
dc - 2010-09-15, 14:04
:
Tak sie zastanawiam od kiedy zacząć suplementacje witD, teraz jeszcze złazi ze mnie opalenizna znad Adriatyku a zdaje sie ze ta wit wolno sie rozkłada w organiźmie.. zakładając ze nie mam specjalnych anomali w tym wzgledzie myślałem tak o listopadzie ...co myślicie?
tomakin - 2010-09-15, 16:54
:
Ja tam już zacząłem, ale specjalnie dużo słońca nie złapałem w tym roku.

A tak w ogóle to jak robiłeś badania kiedyś po zimie, miałeś bardzo wysoki poziom, dobrze pamiętam?
dc - 2010-09-15, 17:07
:
dokładnie tak było, panie administratorze kochany:)
bardzo wysoki nie był ale sie zdziwiłeś ze i tak wysoki jak na Poske i po zimie i bez suplementacji..

patrzcie ludziska - dieta Tomakina działa, co za pamięć! :)

pzdr
dc - 2010-09-15, 18:01
:
Mówią w radiu ze vigantol jest zatruty, kto ma niech uważa ..
CzarnaMamba - 2010-09-15, 18:49
:
Obdzwoniłam kilka laboratoriów i podaję ceny orientacyjne za badanie D3:
* Diagnostyka 80 zł
* Fryda 50 zł (ale to cena dla punktu centralnego) http://www.fryda.pl/?load=39
* w prywatnych ok 60 zl, gdyż material idzie do większych labów

Vigantol zatruty? a to moze wit D3 w kapsulkach, np.
http://www.hasco-lek.pl/p..._+_D3_400_HASCO
tomakin - 2010-09-15, 19:19
:
Zatrujesz się witaminą A próbując uzyskać rozsądną ilość witaminy D z tych kapsułek :D

Które radio nadaje o tym vigantolu i co nadaje?
dc - 2010-09-15, 20:14
:
W trójce w serwisach powtarzali ze wycofują partie vigantolu bo jest zatruty jakimis zanieczyszczeniami..
kitka628 - 2010-09-15, 20:28
:
Ponoć z zakraplacza przedostało się trochę gumy do środka preparatu i tym oto ma być zatruty owy vigantol. Od 2 dni jestem jego szczęśliwą posiadaczką i nie zamierzam go oddawać, ani wyrzucać. O co tu chodzi ? Nie dam sobie kitu wcisnąć, że trochę gumy mi zaszkodzi, po tym co jemy codziennie w pestycydowanych warzywach i owocach, zatrutym powietrzu i wodzie z kranu...a i z butelek ponoć też.
:-D
tomakin - 2010-09-15, 20:59
:
Ja mam taki sprzed roku albo i więcej, zresztą prawie nic w butelce nie zostało :D
dc - 2010-09-15, 21:11
:
Spoko :)

http://www.rynekzdrowia.p...u,101725,6.html
Tomasz K - 2010-10-29, 15:42
:
W naszym faszystowsko-niewolniczym kraju nie zabroniono (jeszcze) sprzedaży bez recepty preparatu "juvit baby D3" koszt 5-10 zł, dawka podobna do vigantolów i całej reszty, pisze że 400 IU / kropla.
Próbowałem kupić kiedyś vigantol, aptekarka nie dała, bo bym jeszcze przedawkował, chciała mi dać jakieś tabsy 200-400 IU. W GB jakoś z tym problemu nie mają, można dostać nawet 5 000 IU/kapsółka (tyle że z żelatynką).
tomakin - 2010-10-30, 08:32
:
Przypuszczam, że niedługo wprowadzą recepty, bo ludzie przestaną chorować po wykupieniu tego :D

Kupujcie, póki jeszcze jest w aptekach...
Veganza - 2010-11-11, 15:09
:
Mam takie pytanie dosyć nie na temat - czy witamina D może być odpowiedzialna za ciągłe zmęczenie i słabą kondycje fizyczną i umysłową ? Pośrednio lub bezpośrednio ?
tomakin - 2010-11-11, 16:01
:
zarówno niedobór jak i nadmiar. Przy czym nadmiar nie jest raczej możliwy do osiągnięcia dawkami poniżej 5000 IU dziennie przyjmowanymi bardzo długo.
maniek-bor - 2010-11-20, 18:40
:
Ja jak mówię zeżarłem 300000 j w miesiąc i podniosłem z 31 na 41 ng./ml czyli do 52 jeszcze daleko i łykam już po 13000 dziennie. Jak się skończy zrobię badanie- wapń 2,26 norma 2,1-2,8 czyli do przedawkowania daleko.
tomakin - 2010-11-21, 01:02
:
No i niekoniecznie do przedawkowania daleko - bo pierwszy objaw to zwiększenie stężenia wapnia w moczu, nie we krwi.
maniek-bor - 2010-11-21, 12:33
:
Tal ale skoro ja mam 103 ( inna jednostka mmol czy cos tam) wg labu a tam max jest 125 to jak osiągnę 125 to będzie ok 50 akurat wg labu. Poza tym wiele autorytetów mówi że 52 ng/ml to optimum minimum. Nie wiem skąd to wiesz ale zbadam mocz w takim razie następnym razem. ;-)
tomakin - 2010-11-21, 18:10
:
Po pierwsze zależy od tego, jaką witaminę jesz, bo niektóre ledwo co się przyswajają, po drugie w ciągu tygodnia poziom może się drastycznie zmienić. No i po trzecie wreszcie, testy o których mowa dobre są do diagnozowania niedoboru, ale nadmiaru nimi raczej nie oznaczysz tak łatwo.
justmatej - 2010-12-05, 13:48
: Temat postu: Ciąg dalszy problemów z wit.D3
Witaj tomakin i wszyscy bywalcy oczywiście!

Dawno tu nie zaglądałam, bo nie starcza mi na nic czasu, ale ostatnio kontrolowałam poziom wapnia i przypomniałam sobie o Was.
Jak sytuacja? Generalnie bez zmian. Już kilka miesięcy biorę wapń (2 x 500 mg) i witaminę D3 (2 x 200 j.m.). Tak na prawdę nikt mi nie powiedział konkretnie jakie dawki powinnam zażywać i nie wiem czy to nie za mało. Jak poczytałam sobie Wasze wypowiedzi, to od kilku dni sama zwiększyłam dawkę wit. D3 o 2 x 2000 j.m.
Kolana dalej bolą, kości w stawach przeskakują jeszcze bardziej, bardzo często z bólem wracają do pozycji wyjściowej. Dłonie zesztywniałe, gdy budzę się w nocy i rano. Dodatkowo od może miesiąca strasznie bolą mnie stawy ramieniowe. Największy problem jest oczywiście w nocy, bo nie mogę spać na bokach, a ileż w końcu można spać na plecach? No i jeszcze coś zauważyłam. Chyba od sierpnia, czy września pobolewa mnie trochę jedna kość prawej stopy, a w kilku sytuacjach poczułam ostry ból tego miejsca (nie wiem jak się nazywa, to kość łącząca gruby palec z kostką, odcinek bliżej dużego palca). Na 99,9% nigdzie tego nie zbiłam.
Zastanawiam się, czy oprócz niedoboru wit.D3, nie mam jakichś problemów kostnych o podłożu genetycznym. Bo skojarzyłam sobie, że moja babcia ze strony mamy miała też jakieś problemy. Jeszcze w młodym wieku (po 4 porodach) powykrzywiały jej się nogi, miała silne bóle kości od kolan w dół i zniekształciły jej się kości na stopach (mówią, że wyrosła jej tzw. druga kostka czy coś takiego). Moje problemy także rozpoczęły się po pierwszym porodzie i karmieniu, no a mam 3 dzieci, więc obciążenie dla organizmu też było spore. Może przesadzam, ale szukam przyczyn. No i zastanawiam się, czy nie powinnam znaleźć jakiegoś lekarza, co zajmuje się problemami kości, ale nie wiem jak taki specjalista się nazywa.

Byłam na kontroli u ortopedy, po braniu Arthrylu – bez większych zmian. Wymusiłam na nim RTG kolan, no ale na szczęście większych zmian tam nie wypatrzył. Ale przynajmniej teraz wiem, że to nie żadne zwyrodnienie. Biedaczek nie miał więcej pomysłów i skierował mnie do reumatologa, który co prawda zebrał dokładny wywiad, ale nie pokusił się o żadne dodatkowe badania, i stwierdził to samo, co było napisane na skierowaniu. I tyle!

A wyniki: wapń całkowity 2,37 mmol/L (norma 2,2 - 2,6)
W poprzednich wynikach: Wapń 2.24 mmol/l (norma 2,2 - 2.55)

Mam pytanko: W jaki sposób można skontrolować poziom wapnia w moczu, bo moja lekarz rodzinna twierdzi, że robi się to tylko w warunkach szpitalnych po całodobowej zbiórce, a na coś takiego nie mogę sobie pozwolić?

Poziomu witaminy D3 na razie nie kontroluję, bo W Białymstoku (gdzie mieszkam oczywiście) kosztuje to 70 zł. No wiecie - bieda z kasą :(

No i pojawił się nieco inny problem. Zrobiłam sobie badania na Helicobacetr pylori w związku z problemami ze strony układu pokarmowego no i wyszedł pozytywny. Tylko nie wiem, czy powinnam się tym przejmować, bo nic nie wiem o tej bakterii. Może tu uzyskam jakieś rady? Z góry dziękuję.
Wynik w klasie IgA: 22,3 U/ml dodatni
n 10,0 – 13,0 Ul/ml

Znowu się rozpisałam :-) to moja wada :-)

Pozdrawiam,
tomakin - 2010-12-05, 19:23
:
Jeszcze jedna tylko ważna uwaga - w przypadku uzupełniania wapnia NIEZBĘDNE jest jednoczesne uzupełnianie magnezu. Nadmiar wapnia najpierw usuwa magnez z organizmu, a potem zaczyna osadzać się tam, gdzie nie powinien. Bez odpowiedniego wysycenia organizmu magnezem nie ma możliwości przyswojenia wapnia, a nawet może on stać się trucizną. Najlepsze obecnie na rynku preparaty magnezu to chelaty aminokwasowe, mają najmniej skutków ubocznych i najlepsze przyswajanie.

Oczywiście, że powinnaś szukać lekarza, który będzie w stanie ocenić całość problemu i wykonać odpowiednie badania. Byle to był dobry lekarz, bo często gęsto można trafić na takiego, który weźmie kasę, posłucha, pokiwa głową i ... przepisze proszki przeciwbólowe.

Dla pewności możesz te badanie wykonać:

http://pl.wikipedia.org/w...i#Profil_kostny

są śmiesznie tanie.

A na helicobacter się nie znam, tzn nie wiem, czy mogą dawać objawy kostne. Bo że możesz mieć problemy z żołądkiem przez bakterie to wiadomo.
maniek-bor - 2010-12-05, 20:09
:
wg mnie powinnaś uzupełniać omega 3 na te kości imbir cynamon curcuam tez by się przydała an stany zapalane zwyrodnieniowe.
justmatej - 2010-12-05, 21:57
:
No a co z kontrolą wapnia w moczu? Czy rzeczywiście tylko w warunkach szpitalnych?

No i jakiego typu specjalisty szukać na problemy stawowo-kostne? Chodzi mi o fachowe nazwy specjalności, bo wiem tylko o jakimś dziale leczącym osteoporozę (a nazwa sugeruje ukierunkowanie tylko na tę chorobę).

Dzięki za odzew.

Pozdrawiam,
justmatej - 2010-12-05, 21:59
:
Aha i jeszcze jedno pytanko: Czy badanie poziomu witaminy D3 powinno się robić na czczo, czy to bez znaczenia?
tomakin - 2010-12-05, 23:21
:
Poziom wapnia w moczu to w ogóle trudna sprawa, bo zmienia się nie tylko z godziny na godzinę, ale także z dnia na dzień. Tak że owszem, tylko w warunkach szpitalnych (tzw dobowa zbiórka moczu), ale też badanie nie da w pełni jasnego obrazu, bo powtórzone za 3 dni może dać zupełnie inny wynik.

Nie wiem, niestety, jak się taki specjalista nazywa, w google w parę minut powinnaś znaleźć. Ale powinnaś zrobić zanim do takiego specjalisty się wybierzesz densytometrię, badanie które potwierdza lub wyklucza osteoporozę.

CHYBA nie ma znaczenia, czy to badanie jest na czczo czy nie, ale zasadą jest że wszystkie praktycznie badania wykonuje się na czczo.
justmatej - 2010-12-06, 12:36
:
Pisałam kiedyś, że zrobiłam sobie badanie gęstości kości. Ale tu tylu ludzi, że wszystkich trudno spamiętać. Na szczęście osteoporozy nie mam, ale rewelacyjnie to chyba też nie jest. Badania kręgów w normie [T-score dla L1=0,9; L2=0,2; L3= -0,3; L4= -1,6; całkowity = -0,3], ale wyniki badania szyjki kości udowej pogorszone (T-score = -1,2). Zgodnie z klasyfikacją WHO - osteopenia i zwiększone ryzyko złamań. Lekarz robiący badanie stwierdził, że na razie nie muszę się martwić, ale przyjdę do niego za 25 lat z osteoporozą. Super!!!
Mam przez rok przyjmować wapń, wit. D i wit. A.

Czy to możliwe, że w związku z powyższymi wynikami badań już teraz stawy biodrowe mi dają dolegliwości? Bo od niedawna zapisałam się na fitness i generalnie wszystko jest O.K. ale gdy zaczynają się ćwiczenia w klęku podpartym z przeróżnymi wymachami nóg, gdzie główną pracę wykonuje biodro - często robię to ze sporym bólem, do tego stopnia, że zastanawiam się czy powinnam przerwać dane ćwiczenie. Tak samo mam gdy np. siedzę na toborecie i nie wstając obrócę się po coś, to wracając do pozycji wyjściowej kość w biodrze przeskakuje z trudem i bólem.
tomakin - 2010-12-06, 20:35
:
Raczej nie od tego, ale całkiem możliwe, że tego typu dolegliwości biorą się po prostu z niewłaściwego trybu życia - np ciągłe garbienie się przed komputerem wykrzywia kręgosłup, ciągłe siedzenie "wyłącza" mięśnie pośladkowe etc. Wcale nie jest powiedziane, że bóle tego typu są wywołane jakąś "chorobą".

tak czy tak ćwiczenia są BARDZO ważne, aktywność to najważniejszy czynnik chroniący przed osteoporozą, dużo ważniejszy niż wszystkie diety i witaminy.

ps, oczywiście już nie pamiętam, a pewnie pytałem - reumatoidalne zapalenia stawów masz wykluczone?
justmatej - 2010-12-06, 21:16
:
CRP i czynnik reumatoidalny miałam robione w marcu, gdy dolegliwości się nasiliły i były w normach, więc chyba tak - mam nadzieję :)
tomekiapacz - 2010-12-31, 14:31
:
Mam też świeżutkie badanie witaminy D.

Wiecie ile ?

TYLKO 16,7 ng/mol

Wniosek z tego taki, że suplementacja witaminą D jest konieczna w naszym klimacie. We wrześniu świeżo po opalaniu miałem 39,5 ng/mol. W ciągu trzech miesięcy spadło tak drastycznie. Jestem ciekaw ile miałbym np. w marcu. Pewnie bardzo nisko. Zaznaczam, że w lato naprawdę konkretnie się smażyłem, pracuję na budowie i codziennie opalałem się przez 10 godzin. A ile ludzi w ogóle nie wychodzi na słońce? Masakra.
tomekiapacz - 2010-12-31, 14:47
:
Mam na to patent, pójdę do znajomego weterynarza:) Znamy się długo, bo od ponad 10 lat chodzę do niego ze swoim inwentarzem więc nie będzie problemu z receptą:)
maniek-bor - 2010-12-31, 15:23
:
Tak jak trąbi o tym Mercola doktor z USA o ważności vitaminy D tak ja żrę już 5 opakowanie. Mam pewnie z 50 ng/ml nie chce mi się robić testu narazie. A ty się pytasz czemu ja łykam 300.000 miesięcznie.

Jak wyjdziesz na słonce dostajesz 10000 do 20000 więc trza dzienni brać tyle. A ja słońce nie wiem co to jest od 3 miesięcy a do Gegiptu nie lecę bo rekiny wiecie nie ?

Najlepiej jakbyś się poświęcił dla nauki na vegie i nie robił do kwietnia nic nie brał znaczy się i zmierzył i wtedy byśmy zobaczyli i jakąś grypkę byś złapał w międzyczasie ;-)

ja idę do apteki i biorę devikap bez recepty. w dwóch byłem i kupiłem. Proszę piskliwym głosem i tyle , że się skończył wynik mały lekarza nie ma itd. W jednej mi sprzedała 1 opakowanie chciałem dwa ja mówię że dla mnie a to tak, bo nie chciała- a przede mną gość nomen omen brał devikap 4,5 zł kosztuje 150000 j t.

Ja dostaję bez recepty j( dwa razy się udało ostatnio) albo pokażę kwit z badaniem, że mam niskie jak nie da się do idziesz do następnej i gdzieś ci dadzą z chęci zysku,, = Ta jest an receptę bo matki dzieciom wlewają całe butelki przez pomyłkę a można za 20 zł bez recept kupić jakieś śmieszne ilości ale wtedy 300 zł na kurację na miesiąc wydasz a nie 6-9 zł.

Tak samo biorę już kupę czasu 3-4 gramy witaminy C dziennie i B masę innych i to mnie ratuje przed stresem tylko . Magnez biorę rok już po 400-600 mg. Magnefar teraz wcześniej chela-mag na silny stres i takie tam ;-)
tomakin - 2010-12-31, 16:10
:
wychodząc na słońce nie dostajesz 10-20k. Tyle skóra MOŻE wyprodukować, ale jeśli masz "full" zapasów, to nie wyprodukuje ani jednostki.

Przypominam, że jakkolwiek niedobór witaminy D jest paskudny, to jednak nawet delikatne przedawkowanie może doprowadzić do zwiększonego tempa kalcyfikacji tętnic. Efektem jest galopująca miażdżyca.

Osłonowo powinno się brać / jeść DUŻO witaminy K i mieć zapewnioną odpowiednią ilość witaminy A - poziom tej drugiej spada w czasie wzrostu D, co z kolei sprawia że zaczynają się procesy zwapnień którym tylko K może zapobiec.
tomekiapacz - 2010-12-31, 17:28
:
Jakie znacie preparaty z witaminą D, które są najbardziej opłacalne w stosunku ilość do ceny? Bardziej chodziłoby mi o krople, żadnych tabletek, czysta witamina D, bo w aptekach pełno jest różnych płynów zawierających przy okazji inne witaminy itd.
tomekiapacz - 2010-12-31, 18:31
:
Oj nie bardzo, witamina A i inne dodatki.
Może Devikap byłby spoko?
maniek-bor - 2010-12-31, 19:10
:
Ja biorę devikap?

A ty tomakin gdzieś to wyczytał o tej kalcyfikacji ?

Co to znaczy delikatne przedawkowanie- jak nie da się ustalić jakie to jest delikatne? Że ktoś tam miał kamienia w nerkach to słyszałem i narzekał na D suplementowanie ale to był jedyny efekt uboczny- ale czy to jest realne. Potem odstawił i wróciło do normy wszystko.

Tylko jeżeli norma jest max 100 a ja mam np. 71 inni mają 100 to jest to normalne ? Może są przyzwyczajeni a mój organizm nie?

Poza tym z tego co czytałem to jest problem z witaminą K bo jakieś spleśniałe gówno ( przepraszam za słowo) z soi ma tego dużo jakieś japońskie natto. A tak to każdy ma niedobory.

Wapń we krwi też nic nie daje jak się bada twierdzisz więc lepiej z moczu badać ? a tego się znowu nie da i wracamy wg Ciebie do punktu wyjścia- sam zachęcałeś do brania witaminy D a teraz co -wycofujesz się czy zalecasz tylko nieskuteczne słoneczko zimą ?

Poza tym ja mówię o niedoborach a ty o tym że słonce blokuje nadmiar produkcji i 10000 nie wytworzy, wytworzy jak masz niedobór i tyle, a masz, więc na tym opiera się teoria niedoboru też u ludzi co nie widzą słońca kupę czasu w roku-- gdzie ty widziałeś słońce teraz i jak wszyscy mamy niedobory.
Zaleca się mieć minimum 52 ng/ml wg najlepszych uczonych - pewnie dla każdego poziom może być inny -indywidualnie dla organizmu danego ( najlepiej przebywać 3 lata an równiku robić w polu albo na beachu i wtedy się wypowiadać tylko to nierealne- albo ta witamina jest ważna albo nie i sobie może spadać-cieszmy się nią latem zimą nie myślmy- jedzmy czosnek i propolis) ale co robić w takim razie bo albo uzupełniamy albo się boimy i nic nie robimy, albo jest dobrze że tak jak jest, że raz spada a potem rośnie, bo to przecież naturalne w naszej szerokości geograficznej i do niczego ona nam nie jest potrzebna choć uczeni twierdzą coś innego -- tylko nie mów o badaniu wapnia w moczu w szpitalu bo to już słyszałem- czyli najlepiej kupić lampy DOBRE ( są takie i założyć solarium) za 1500 dolarów a nie brać devikap za 5 zł. Na pomiary ja już wydałem 1500 zł a ty co proponujesz teraz witaminę K i A to jest w mięsie i co jem a K nie mam wcale bo jej nigdzie nie ma prawie. Nie jestem Japończykiem. I co mam jeszcze badać co chwila wapń i brać A i K i co jeszcze- nigdzie tego nie spotkałem w necie.

Zaproponuj coś konstruktywnego i tyle chyba, że chcesz przenieść do Polski słonce albo polecieć tam nocą jak ludzie radzieccy. Sam widzisz jakie są spadki- ja łyknąłem 300.000 jednostek wg labów mam 37-41 czyli tyle co Tomekiapacz przez całe lato 10 h opalania - a teraz ma 17 ng/ml a co na koniec kwietnia na przednówku będzie miał i inni też?




Przypominam, że jakkolwiek niedobór witaminy D jest paskudny, to jednak nawet delikatne przedawkowanie może doprowadzić do zwiększonego tempa kalcyfikacji tętnic. Efektem jest galopująca miażdżyca.

Osłonowo powinno się brać / jeść DUŻO witaminy K i mieć zapewnioną odpowiednią ilość witaminy A - poziom tej drugiej spada w czasie wzrostu D, co z kolei sprawia że zaczynają się procesy zwapnień którym tylko K może zapobiec.


Witamina A w stanie gotowym znajduje się głównie w tranie rybim, wątrobie, mleku, maśle, żółtkach jaj. - tego jem dużo właśnie a K

Witamina K, filochinon, pochodna naftochinonu, rozpuszczalna w tłuszczach. Jest niezbędna do syntezy czynników krzepnięcia w wątrobie, przede wszystkim protrombiny. Znajduje się m.in. w szpinaku, kapuście, wątrobie. Dla człowieka źródłem witaminy K jest flora bakteryjna jelit, skąd przy obecności kwasów żółciowych jest wchłaniana do krwi i wychwytywana w wątrobie.

Niedobór witaminy K występuje najczęściej przy zniszczeniu flory bakteryjnej w jelitach w czasie leczenia antybiotykami lub sulfonamidami oraz przy zaburzeniach wchłaniania witaminy K z jelit na skutek braku w nich żółci (kwasów żółciowych). Objawem niedoboru jest opóźnienie krzepnięcia krwi i skaza krwotoczna z krwawieniami w różnych narządach i tkankach. Skaza taka towarzyszy dość często mechanicznej żółtaczce.

Dawka dzienna witaminy K wynosi 1 mg.

Kapustę uwielbiam szpinak czasem jem , florę bakteryjną mam bo nie biorę antybiotyków i unikam przetworzonej żywności.;-)
tomakin - 2010-12-31, 21:04
:
O kalcyfikacji możesz w każdym podręczniku medycyny poczytać - albo w internecie po prostu. Jeden z najpopularniejszych procesów chorobowych, jeden z bardziej zabójczych - w momencie gdy złogi wapniowe powstaną, masz duuuuży problem, bo ich usunięcie do niedawna medycyna uznawała za niemożliwe, a i teraz terapie mają status eksperymentalnych. Odpowiadają za zawał serca i wylew krwi do mózgu - a to chyba najczęstsze przyczyny zgonu, jak się nie mylę.

W zasadzie ryzyko kalcyfikacji zwiększa każda duża ilość witaminy D, jeśli w organizmie jest niski poziom witamin A i K. Żeby nie było tak jednostronnie - silny niedobór witaminy D powoduje jeszcze szybsze procesy zwapniania tkanek.

Naprawdę ciężko tu znaleźć złoty środek, bo temat jest mało zbadany, a każdy człowiek ma nieco inny organizm, niemniej ja osobiście uważam, że dawki powyżej 7000 IU witaminy D dziennie powodują już znacznie większe ryzyko straty niż zysku.

A jak ktoś w kolejnych badaniach ma za niski poziom, to powinien przyjrzeć się wątrobie, a nie wciągać kilogramy supli. Nie jestem pewien, czy przypadkiem zniszczona wątroba nie spowoduje nieprzyjemnego zjawiska - bardzo wysoki poziom witaminy D w tkankach, a niski poziom badanego metabolitu we krwi.

ps. preparaty to devikap i vigantol, ciężko powiedzieć który jak się wchłania i czy nie ma na rynku lepszych jeśli o to chodzi, ale cenowo obydwa są rewelacyjne.
tomakin - 2011-01-02, 03:42
:
Jeszcze odnośnie megadawek:

http://medycynawiekurozwo...iowowitaminowym

Średnia waga dziecka to zapewne 1/2 do 1/3 wagi osoby dorosłej, ale zwracam uwagę na fakt, że 400 IU wystarczyło, aby W ZIMIE podnieść poziom o 17 ng/ml. Dla dorosłego oznacza to dawkę pomiędzy 800 a 1200 IU dziennie - o tyle musi się podnieść poziom. O ile ta dorosła osoba jest zdrowa i zdrowo się odżywia...

Jeśli ktoś nie może podnieść dawką 10 krotnie większą, to jeszcze raz (bo 20 razy powtórzyć to za mało) - niech lepiej poszuka tego przyczyn, zamiast ładować coraz większe i większe dawki.
maniek-bor - 2011-01-02, 14:12
:
Jak u mnie 300.000 jednostek podniosło o 10 ng/ml w miesiąc czyli 10.000 dziennie więc jak może 400 jednostek podnieść przez pól roku o 17 ng/ml zima pól roku powiedzmy-wariant optymistyczny- ponoć z suplementu dłużej się utrzymuje. Ponoć dla dzieci są mniejsze. 35 j na 1 funt wagi czyli dla mnie 200 funtów wagi wychodzi 7000 j an dzień. Może dziecko taka le inna para kaloszy to jest- dla takich jest devikap.

http://articles.mercola.c...for-cancer.aspx

Trochę to się kupy nie trzyma ale nie mówcie mi że mam zjebaną wątrobę bo nie mam. I poziom po lecie miałem jak na opalanie się krótkie wysoki 31ng/ml 13 wrzesień. A tomekiapacz z 39 spadło w 3 miesiące do 17 ng/ml. Coś za bardzo wierzysz w te wyliczenia- ja mam swoje badania- jak mówiłem z krwi wyszło 37 ng/ml z palca a z labu 41 ng/ml po 300.000 j . Jutro zrobię następne z krwi i zobaczymy ile mam. Po następnych 300.000 jednostek. W sumie mogę do wiosny chyba nie brać już co ? ;-) Się zobaczy.

Zechciało mi się przeczytać o tym :

Po czteromiesięcznym okresie obserwacji u dzieci przyjmujących preparat wapniowo-witaminowy, średnie stężenie 25(OH)D wzrosło dwukrotnie do pożądanej wartości 38,3 ng/ml (p<0,001), podczas gdy w grupie bez suplementacji diety spadło o około 30% do wartości 13,7 ng/ml (p<0,05). W obu badanych grupach dzieci przed i po okresie suplementacji nie zaobserwowano istotnych statystycznie zmian w stężeniach osteokalcyny oraz markerów resorpcji kości: CTX i TRAP5b.

To im przez 4 miesiące spadło o 30% z 19 do 14 a tomkowiapaczowi z 40 do 17 w 3 miesiące czyli okoló 57%. Ciekawe pewnie każdy jest inny ale dziwne to z tą witaminą.
tomakin - 2011-01-02, 16:34
:
Bo te dzieciaki są - nie wiem czy zwróciłeś uwagę - od urodzenia na diecie wegańskiej, karmione piersią przez wegańskie matki. To całkiem inna klasa organizmu, nie ma w ogóle co porównywać do przeciętnego człowieka ze zdewastowanym mięsem i mlekiem organizmem.
maniek-bor - 2011-01-03, 17:39
:
O kant p***y rozbić te witaminę D. 13000. j dziennie łykał człowiek aż przystopowałem trochę bo bałem się przedawkuję a tu co ( matce zabrałem nawet 1 devikap bo mi się szybko skończył):
40ng/ml ( razy 2,5 daje nmol/ml) 102.

jak miałem ostatnio 103 to chciałem dociągnąć do 52 bo niby optymalny to dawaj łykać 13000 bo wcześniej brałem 7-10 tys. I jeszcze jakiś gość se podniósł łososiem a ja łososia zjadłem dzikiego z 4 kg w miesiącu i co mniej niż było ostatnio to cholera wie jak to suplementować.

Arsmedica w Pile bada też wapń w moczu robi- zbiera się przez dobę- masz 4 litry dajmy na to moczu za dobę- wlewasz do pojemnika małego i podajesz ile zebrałeś i te 4 litry możesz wylać -tyle ile wydalisz na dobę. Ja piję 4 lity dziennie płynów. To dla Tomakina, że w warunkach szpitalnych się robi tą zbiórkę- prywatnie też można -jakieś grosze to kosztuje - wapń w surowicy 7 zł. Podrożało od nowego roku przez VAT chyba ale skok z 6 zl na 7 zł to nie jest 1% wzrost VATU. Przekręt rząd robi za przekrętem a inni korzystają- firmy podnoszą ceny i tak każdy.

Tu macie wynik z z polskich labów i USA z palca z krwi niby co też o kant dupy rozbić bo są inne a 60 $ taki test kosztuje jeden- mam jeszcze dwa dziś wyślę też 3 do USA.
Jednego nie mam bo telefonicznie mi podali bo jeździłem gdzieś tam zanim w Pile znalazłem -nawet nei pamiętam czy to było 31 czy 34. ng/ml


tomekiapacz - 2011-01-03, 19:39
:
A jak tą witaminę D przyjmowałeś? Razem z jakimiś tłuszczami?
A widzisz, nie ma co przeginać w żadną ze stron, wiadomo chcesz dobrze, tylko nie wiadomo czy nie zrobiłeś już sobie jakiegoś kuku taką mocną suplementacją.
BTW, mam już swoją witaminę D - Devikap - będę brał tak lajtowo po 1000 - 2000 jm dziennie, w czerwcu przed wakacyjnym smażeniem zrobię sobie test i napiszę o ile mi podniósł się poziom.

Maniek, 4 litry płynów, z jednej strony trochę to nie dobrze, bo wypłukujesz w ten sposób inozytol z organizmu.
maniek-bor - 2011-01-03, 21:41
:
Ja to brałem z olejem kokosowy MTC niby za 60 zł litr. K***a. Ja nic nie przegiąłem. Zobacz ile ci spadło- z 40 na 17 czyli 10 na miesiąc ja miałem 30 spadło powiedzmy na każdy miesiąc o 10 i suplementacja dała o 10- nie wiem jak to liczyć. Duap to daje. Trza być mieć słońce cały rok- przecież wapń w surowic bez zmian 2 miechy temu -to co mam jeszce mocz zbadać, żeby Tomakina zadowolić na obecność wapnia- może zbierać.

Wogóle czytałem że ciężko to przedawkować- inaczej bym nie brał. Być może jak listopad przyszedł to nastąpił ostry spadek tego co było już z lata z sierpnia- września ? Nie wiem nie mam pojęcia- niby trzeba wierzyć testom bo jak inaczej to sprawdzić. Sami sobie sprawdzamy. za pól roku będziemy wiedzieć ile będziesz miał jak będziesz brał 1000 dziennie jak ci będzie się chciało tyle brać.

Ty się smażyłeś 10 h a ja pól h 1 h max cały goły prawie i miałem 31 a ty 39. Więc co też przegiąłeś- może nasze organizmy nie potrzebują wcale więcej jak 40 a zimą spada bo nie ma słońca i tyle i jak by było cały rok to może byśmy mieli cały czas 40 no max 50.


Ja biorę witaminę D tylko dlatego, żeby nie mieć przeziębień- biorę też 3 gramy witaminy C na stres więc pewnie też pomaga ale nie mam ani kataru ani zapaleń gardła jak się zaczyna to po 1 dniu nie ma śladu- stosuję też propolis , bo wcześniej po lecie mnie złapało zapalenie gardła jakieś ( migdał bolał- nomen omen wtedy nei szło się dostać wogóle do lekarza przychodnie zawalone po lecie zaatakowało ludzi październik chyba-musiałem sam się leczyć) i nie mogłem tego niczym wyleczyć -paprało się i paprało ( płukałem miodem czosnkiem amolem wszystkim razem pomieszanym strepsilse nic- dopiero propolis pomógł )- potem wziąłem propolis bo czosnek nawet nie pomagał ( tzn pomagał an 2 dni a potem wracało to to)i witaminę D zacząłem brać i do ucha wodę utlenioną i przeszło a tak mi dokuczało -ból migdała czy coś zafajdany był- wirusowe jakieś zapalenie- a teraz zima i nic mnie nie bierze ani katar ani gardło ani nic. A w stresie to byłem osłabiony ciągle katary bóle gardła zeszłej zimy itp. A teraz nie ma tego .

Bo w stresie jak się ma zapalenie gardła czy infekcję górnych dróg oddechowych to nadnercza są strasznie osłabione i nie chcę do tego dopuścić i wzmacniam się przed infekcjami właśnie - ta C na stres i przeciw przeziębieniom ( klimatyzacja w aucie - w domu raz ciepło zimno bo piecem ogrzewamy na wsi) i witamina D też ma własności antywirusowe więc ma mnie chronić. Nie wiem może kupię sobie te lampy ale z USA nie ma jak ich wysłać za delikatne są i nie ma mi kto pomóc a oni nie wysyłają do Europy. Człowiek by łykną bezpiecznie witaminę D i się ładnie lekko opalił. W Domu :-)

A czemu kuku. Jak zalecają 4 litry wody pic na 1 litr na 50 funtów ciała a ja ważę 200 funtów 90 kg wagi. To ile wody trzeba pić płynów na dzień ?
tomekiapacz - 2011-01-03, 22:04
:
Wody to chyba coś około 2 litrów ale musiałbym zajrzeć na jakieś mądre strony, bo już dawno o tym czytałem. Ale rozumiem, że przyjmujesz 4 litry łącznie z posiłkami czy liczysz tylko płyny?

No właśnie zastanawia mnie ten poziom 40 ng, Ty i ja mamy tak samo, więc to może jakaś graniczna wartość dla naszego klimatu, nie wiem, trzeba to sprawdzić.
Dlatego jestem ciekaw ile będę miał za pół roku. Ty bierzesz duże dawki, ja będę brał dużo mniejsze i zobaczymy co będzie.
tomakin - 2011-01-04, 00:34
:
A ja swoje, co może wydać się nudne - to wcale nie musi tak wyglądać, jak piszecie. Z tego co pamiętam (ale tu pamięć może mnie zawodzić), można witaminę D przedawkować, a dalej mieć wynik testu w normie. To jakoś przechodzi w inne metabolity chyba. I jeśli pomimo suplementacji utrzymuje się dużo niżej niż u innych ludzi, patrzy się na stopień wydajności wątroby, bo od niej głównie zależy zdolność organizmu do efektywnego zbierania i metabolizowania witaminy D.
maniek-bor - 2011-01-04, 09:45
:
Ale ja brałem dawki co zalecają na świecie medyczne autorytety. Robią w USA tabletki 7000 jednostek tabletka bo tyle trzeba a ty będziesz brał 1000j to co tabletkę będziesz dzielił taką np -to dla kogo ona jest. Przedawkować można i będzie tyle samo. Ale jak wątroba jest zdrowa to co. Czyli co przedawkowałem mam metabolity itd a poziom nie wzrasta. jakbym żył w Egipcie to też by mi ze słońca nie wzrastał bo i po co przedawkowałem- organizm sam zamknął produkcję tak? A tu przy dawkowaniu też sam zamknął. Mi się wydaje że niektórzy nie mogą zwiększyć bo jak organizm jest nie przyzwyczajony do wysokich poziomów to nie urośnie bo nie jest w stanie wykorzystać- też słyszałem o takich co żarli dużo i nie mogli podnieść powyżej pewnego poziomu- poprostu nasze geny , klimat, tu nie są przyzwyczajone do wysokich poziomów genetycznie- jak byśmy żyli w klimacie słonecznym to by nam się stopniowo podnosił poziom- być może. I tyle pewnie ale tego jeszcze nikt nie zbadał- niech zbadają tych co suplementują i potem im rośnie a potem już nie. Wg mnie to będzie bardziej prawdopodobne. Bo skoro smażyłeś się 10 h , ja tylko jak miałem natchnienie pól -1 h , to czemu masz tylko 40 a nie jak surfer hawajski 70-100 ale też nie wszyscy niby tyle tam mają. Czytałem badania, że mieli 30-50ng/ml i bardzo duża grupa miała tyle. Jeden będzie miał 100 drugi 40-50 - i niby mają niedobory ci poniżej 50 a cały czas na słońcu. Organizm nie przerobi- powinniśmy zadbać o to tylko by utrzymać poziom z lata wg mnie do początku wiosny i tyle. Jak mówiłem jakiś pipuś mówił że jadł łososia i mu się podniosło a innemu nie.

Co do płynów ja słucham lekarza dr Mercola który miał 20 tys pacjentów w swojej klinice i ma największą alternatywną medyczna stronę w necie. Piję wodę plus herbatę zieloną jakieś 2-3 szklanki i ewentualnie jakiś sok marchewkowy,zupa rzadko jako płyn zaliczam ale to rzadko te zupy jem teraz.
tomakin - 2011-01-04, 18:14
:
Mercola ma parę dobrych pomysłów, ale sporo rzeczy które prezentuje na swojej stronce to jakaś paranoja.

Po kolei, skąd pomysł, że surferzy mają 70-100? Chłopie, skąd te bzdury bierzesz. Brzmi jak od Mercoli. Średnie stężenie u surferów to... 31 ng/ml

http://www.ncbi.nlm.nih.g...7?dopt=abstract

Druga rzecz, tyle razy pisaliśmy, że zielona herbata zawiera fluor, rozwalający cały organizm. Są inne źródła antyoksydantów nie zawierające toksyn, można też kupić koncentrat aktywnych składników zielonej herbaty który CHYBA jest pozbawiony fluoru (ale trzeba to sprawdzić).

No i na koniec, parę razy wspominałeś mimochodem jaką masz dietę. Z taką ilością tłuszczu nasyconego jaka przez te wspominki przebija nie możesz mieć zdrowych funkcji wątroby (ale tu mogę się mylić, bo jedynie zgaduję co jesz).
maniek-bor - 2011-01-04, 18:57
:
Dietę to ja mam jak król- mało kto tak je. Herbatę zieloną to piję taką samą jak Hu Jing Tao czy jak mu tam przywódca Chin a nie z supermarketu, a z Chin bezpośrednio- i to jest 1 no 2 max dziennie ( odmiana od picia wody tylko) więc bez przesady z tym fluorem- kiedyś piłem zwykłej 10 szklanek. Ta nie miała fluoru? Teraz piję tylko wodę Magnesia. Z mięsa to jem głównie ryby- warzyw mało bo teraz zima i moja matka drze się , jak kupuję że są bez wartości, że pomidory gniją pleśnieją że pryskane a skąd ona wie to to- chyba jak pleśnieje to dobrze - tzn że nie może leżeć miesiącami tygodniami taki pomidor- ;-) . A ryżu glutenu makaronu nie będę jadł tak samo jak marchewki i ziemniaka grzanego bo cukier skacze po nich że ho ho- musiałbym trenować ciągle zaraz po posiłku by to spalić a ja mam pracę umysłową hehhe.

Chodzi o to jakie maksymalne mogą mieć wartości witaminy D ludzie ot co. Nie tylko od niego bo on wziął to od innych uczonych od witaminy D. Tak -większość ma tyle co ja po lecie, ale chodzi tu o to, że niektórzy mają więcej tzn ci co mają max i dlaczego 70-100 max ( nie mówię tu o surferach). Chodzi tu o wartości maksymalne i o to że poziom ten jest optymalny niby trochę poniżej max ale nieosiągalny bez słońca niestety- ale chyba najlepiej być cały czas na słońcu i se mierzyć. Nie za bardzo wiem skąd się tym kilku wziął poziom min 50 jako optymalny teraz- ale to są uczeni którzy się tą witaminą zajmują 30 lat Hollick i ten co założył vitamin D council ( a Mercola po rozmowie z nimi i nie tylko też zaleca to dalej bo sam jest o tym przekonany-można nie słuchać). Być może to też wielka ściema i zarabiają na witaminie na testach do niej itd. Każdy na czymś kasę musi trzepać a nie uprawiać swój ogródek tylko i żyć jak chłop pańszczyźniany . Luxusy kosztują . Witaminy D nie da się opatentować Sam wiesz.

Co do surferów to zgadza się- i teraz czytam wyjaśnienie tego fenomenu- bardziej chodziło mi tu o baywatchów i chłopów z Kostaryki , co mieli niby najwyższe poziomy-że baywatche mają więcej jak nie włażą cały czas do wody i że musi to być zaabsorbowane przez 48 h po prażeniu- to jest taki breaking news- poszukaj mercola surfers
Chodzi o to, że nie wolno się myć mydłami tzn.się prażyć i spłukać zaraz bo ten olej co masz na sobie nie zostanie wchłonięty- wiem że to brzmi szalenie- ale wg badaczy witamina D musi się wchłonąć po prażeniu i robi to powoli 48 h i dlatego surferzy spłukują to- ja tego nie wymyśliłem podaję tylko, to co oni chrzanią bądź nie, jak oni to uzasadniają, że mają poniżej 50 cały czas, ci Hawajscy surferzy.
No to logiczne jak chłop się prażył na słońcu z motyką cały dzień- potem się nie umył- pierdolnął się do spania to mu się wchłaniała- czyt nie mył- ja nie wiem czy tak jest ale oni tak podają, tak samo jak inni np koncerny farmaceutyczne, że Prozac jest super,a my niestety musimy sami zgadywać co jets dla nas lepsze lub gorsze. ;-)
Słyszałeś gdzieś reklamę że zdrowe świeże warzywa są dobre i zdrowe na okrągło w TV czy lepiej z saszetki je wysypać np Knorra czy cuś?

Mecola link

Poza tym Mercola zaczynał bieganie w latach 60 jak ty Tomakin teraz ( bo ja nie biegam-ja biegam tylko sprinty do utraty tchu) , gdzie jeszcze nikt nie biegał a ludzie rzucali w niego puszkami i kamieniami jak w jakiegoś dziwoląga - w latach 60tych- ostatnio czytałem ciekawy wywiad z nim na Testosterone-a teraz biegają miliony- tyle że nie je vegie i zaleca Angelinie Jolie steka hahahh, to wam nie pasuje na pewno u niego co. Ja nie jestem ekstremistą !!! Poza tym Mercola miał 20 tys pacjentów a ty masz tyle na vegie online ?;-) Bez urazy. Poza tym mogę ci podać innych lekarzy , nie chciałbyś znać stawek jakie są u nich , by się dostać , a ludzie walą drzwiami i oknami bo oni mają wyniki i kogoś wyleczyli a ci polecają ich innym- problem w tym, że jak nauka coś ustali innego albo on się myli, to Mercola się do tego przyznaje a w oficjalnej medycynie wszystko się zmienia wolno albo wcale choć od dawna remedia są znane na wiele chorób- sam to mówiłeś A ludzie się leczą w Nowym Jorku u takiego np Heymanna ,a stawki za 1 h ma takie co nasza roczna składka na UZ pewnie , bo oni wyleczą dietą właśnie i suplami . Ja popieram to, co wydaje się mi logiczne i mnie przekonuje- z doświadczenia u najlepszych i ze swojego nosa czasem i czucia, ale głównie z logiki i praw przyrody.
tomekiapacz - 2011-01-04, 19:41
:
tomakin napisał/a:
Z tego co pamiętam (ale tu pamięć może mnie zawodzić), można witaminę D przedawkować, a dalej mieć wynik testu w normie.


Hmmm, to trzeba uważać żeby nie przedawkować. Może i tutaj przykręcę nieco śrubkę, na Devikapie jest napisane żeby utrzymać poziom witaminy wystarczy brać 500 IU.
tomakin - 2011-01-04, 19:45
:
chłopie, przeciętny rzeźnik w państwowej przychodni ma więcej pacjentów niż taki Mercola. Pytanie, ilu wyleczył, a nie ilu miał.

Jeśli ktoś rzuca teorię, że witamina D jest zmywana, to bardzo chciałbym zobaczyć badania tego dowodzące. Teorie sobie można wymyślać dowolne, pytanie czy jest się w stanie je udowodnić.

Jeśli piłeś 10 herbat dziennie, to nie wiem, czemu zwalasz swój stan zdrowia na jakieś inne czynniki. Mało kto przeżyje taką dawkę fluoru bez ciężkich uszkodzeń, a co więcej herbata zawiera sporo aluminium. Jeszcze do tego to radosne faszerowanie się rtęcią i kadmem z ryb, heh.

Zresztą co tu kombinować, masz wyżej link do badania - dzieciaki na ZDROWEJ diecie miały większe przyrosty witaminy D na dawce odpowiadającej 1000 IU dla dorosłego niż Ty na 13 000 IU.
maniek-bor - 2011-01-04, 19:57
:
No w warzywach kadmu nie ma i pestycydów z Holandii zwłaszcza. Ciekawe gdzie ty kupujesz warzywa bo ryż , makaron i Hortex na patelnię z Munem co jesz to nie są warzywa niestety a ugotowane to se można o kant dupy rozbić ich wartość. Poza tym łosoś z Alaski nie ma rtęci chyba że powiesz, że Mercola i producent oszukują bo ty wiesz, że ma a oni mówią , że nie ma, bo chcą sprzedać a w twoich warzywach spod Warszawy nie ma kadmu i jest sam magnez z dziewiczej próchniczej ziemi sprzed ery industrialnej i nikt nie kupuje nawozów z Polic NPK tylko wieloskładnikowe,bogate w różne minerały i pierwiastki śladowe, wysokospecjalistyczne i do tego o dziwo bardzo tanie nawozy i Unia do tego dopłaca :shock: i każdy świadomy chłop w Polsce ( bo chłopi to najbardziej uświadomiona ekonomicznie i zdrowotnie grupa w Polsce) sypią te nawozy NPKMGSEMGnitd, by ratować wegetarian i ich zdrowie w warzywach, bo ryż to u nas nie rośnie przecież .

Poza tym powiedz co ty pijesz bo ja już wodę prawie tylko źródlaną i co mam tylko wodę pić całe życie już,co to za życie - żadnych soków bo to fruktoza - i nigdzie do knajpy ze znajomymi już nie idę bo co wodę będę pił tylko a oni najebani ??? Taki los no ale albo zdrowym być albo pić alkohol. Piłem herbatę bo co miałem wodę z kranu pić ohydną w Szczecinie , chlorowaną? Teraz jest wszystko zatrute i tyle nie unikniesz tego. Dr Haymann był zatruty w Chinach rtęcią ....ale z węgla spalanego i wdychania ze smogu w mieście w Chinach gdzie pracował i dostał syndromu chronicznego zmęczenia.

Z tego co wiem to chyba na lekarza przypada 2500 i nie każdy choruje ( bo leczenie że wypisze receptę lub antybiotyk to nie jest leczenia ale NFZ tak to kwalifikuje bo drobne za wizytę musi wyłożyć) na łeb w takiej wsi 5000 mieszkańców a 2 lekarzy więc gdzie im do 20000 ?? z Chicago ?
maniek-bor - 2011-01-04, 20:14
:
Miał tyle i 90% odczuło poprawę i wyzdrowiało, - jeśli się stosują do zaleceń,bo jego rady są logiczne- chyba lepiej jeść zdrowe rzeczy niż zatrute i pozbawione wartości odżywczych- sam o tym dobrze wiesz i zalecasz to tylko w wersji max vegie ( ja bym chciał zobaczyć Eskimosa na diecie wegańskiej albo kogoś z Syberii , bo Angelinę Jolie widziałem- pewnie ją nie było stać na kucharza i zdrowe, organiczne, warzywa i owoce i źle jej skomponowali dietę wegańską ( za tani fachowiec był, albo poprostu za dużo pracowała albo za mało płacili i poskąpiła- też tak można tłumaczyć, bo nie powinna pracować tyle, rodzić dzieci, a tylko leżeć na beachu, a nie trzepać dolary- jakoś nie pociągnęła długo an tej diecie i marzył jej się stek ?

Rzeźnik w S-Zdrowia też to powie , że wszyscy wracają do zdrowia a że potem się źle czują to już inna para kaloszy- liczy się wizyta. Jak jak bym słuchał prof od psychiatrii to bym już dawno był na jakimś antypsychotyku Eli Lilly bo dr zrobił w międzyczasie profesurę i bierze kasę od medsellera , jak kiedyś nomen omen mnie wyleczył lekami ale wcześniej inny mnie podobnymi starszej generacji zatruł. A teraz obeszło się bez leku bo an emocje i stres nie am leku jak wszystko wokół się wali naraz.

Teraz TVN24 podaje, że jest sarna na lodzie na Bałtyku i co mamy ją ratować czy nie ? Jak uważacie?
tomakin - 2011-01-04, 20:34
:
Zgadza się, w warzywach kadmu i pestycydów nie ma - czy raczej są, ale w stężeniach kilka czy nawet kilkadziesiąt TYSIĘCY niższych, niż w rybach.

Co piję? Teraz akurat coca-colę :D

Lekarz przyjmuje powiedzmy 20 pacjentów dziennie, pomnóż to przez 200 dni w roku, masz 4000 wizyt rocznie, przez 30 lat pracy, 120 000 wizyt. Nie przekłada się to wprost na ilość pacjentów, jasne, ale teraz sobie wyobraź, jak mało czasu taki Mercola mógł jednemu pacjentowi poświęcić.
maniek-bor - 2011-01-04, 21:53
:
Tak tylko on prowadzi klinikę a nie wypisuje receptę i oni nie idą za 5 minut w p***u z receptą do apteki po leki koncernów. No właśnie ty pijesz coca-colę, jesz makaron z warzywami- ja też bym to dalej żarł jakbym nie miał tylu stresów i się nie wykończył tym dokładnie- dalej bym jadł 1 pizzę dziennie , dalej bym miał 6 amalgamatów itp ale mój organizm wykończył stres- a teraz ciężko się odbudować. A jak mówię makaron , ryż , ziemniaki to są bomby cukrowe tak samo jak gotowana marchewka- ja lubię marchewkę ale niestety dlatego że jest słodka,- uzależnienie od cukru potęguje się od lat w kierunku rzeczy niby zdrowych a słodkich. Ponoć fruktoza gorsza od cukru zwykłego.
Podobno 85% chorób ze stresu się bierze ale jak z nim walczyć jak się tego nie umie od dziecka. Life sux.
tomakin - 2011-01-04, 21:57
:
zwracasz uwagę na niewłaściwe rzeczy. Wnikasz w pestycyda jakiegoś, a nie przejmujesz się dziesiątki razy groźniejszym fluorem. Patrzysz na indeksy glikemiczny, a nie na tłuszcze nasycone. Kiedy ostatnio byłeś biegać?
maniek-bor - 2011-01-04, 22:16
:
Nie wiem nie chce mi się badać tego ale to bzdury z tym kadmem

sobie porównaj te 2 artykuły albo wygógluj z wielu źródeł

szwedzkie marchewki kadm od 0.06 do 0.85 a Szwedzi mają fioła an tle sterylności

The Cd content of carrots averaged 0.30 mg kg-1 dry matter (DM), but the range was large (0.06-0.85 mg kg-1 DM). i

i łosoś norweski

kto zabronił Ruscy bo kadm za duży- ruscy popiją wódką i ich radiacja nie bierze

a tu tak dbają o zdrowie a kadm 0,7 mg/kg a u Tomakin w marchewce tysiące razy mniej zejdź na ziemię- łosoś i marchewka żyje w tym samym świecie więc co ryba kumuluje tysiące razy więcej- mała też kumuluje tyle że mniej, nie od dziś wiadomo że marchew kumuluje wszystko ale inne okopowe też - nie da się uniknąć tego. Gdzie tu te twoje tysiące razy- tyle samo mają- wiadomo co stoi w łańcuchu wyżej to ma więcej - my też.

Russia bans salmon from the world's largest producer

Norway farms about 570,000 tons of Atlantic salmon a year out of a world total of 1.25 million tons. In December of 2005, when Russians faced tons of cadmium coming down the Beijiang River from a zinc smelting plant in China, Russia's food safety officers announced they would be banning all fresh Norwegian salmon.1,4 The reasons cited were the findings of dangerously high levels of lead (18 mg/kg) and cadmium (0.7 mg/kg) in samples of imported farmed fish (salmon and trout) and, according to the chief food safety officer Sergei Dankvert, because Norway's monitoring system is not adequate.1,5



W Stanach Zjednoczonych, FDA nie limituje w ogóle kadmu z uwagi na fakt, iż nawet bardzo nowoczesne zabiegi agrotechniczne tylko w bardzo ograniczonym zakresie mogą wpływać na obniżenie poziomu kadmu w glebie. Warunki pogodowe wpływają na kumulowanie kadmu przez rośliny.
http://www.pfpz.pl/index/...7ae6439e879bb2a

Poziom kadmu w surowcach świeżych jest uzależniony nie tylko od zanieczyszczenia środowiska (najwyższy poziom kadmu zaobserwowano w południowo-wschodniej Polsce - regionie o wysokiej czystości ekologicznej) i sposobu nawożenia roślin. Jest zależny bezpośrednio od warunków klimatycznych, a pośrednio od agrotechnicznych warunków uprawy. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

nie chce mi się szukać ale to co mówisz jest nielogiczne !!! Ja też z kapelusza mogę dane podawać ale ja mierzę np witaminę D za grubą kasę na własnej skórze.

Największym problemem okazuje się kadm. W przeciwieństwie do pozostałych metali ciężkich, jego obecność w środowisku nie jest następstwem działań w sferze przemysłu. Nie dość, że hutnictwo kadmu jest rzadko spotykane, to na dodatek okazuje się, że grzyby asymilujące kadm zawierają go tak samo dużo niezależnie od położenia względem wielkich ośrodków przemysłowych. Stwierdzono nawet, że zawartość kadmu w grzybach była taka sama ponad sto lat temu, jak obecnie. Kadm gromadzą m.in. pieczarki, głównie te pachnące anyżem oraz płachetka kołpakowata. Szczególnie słynna jest jednak czubajka kania, która wskazując obecność kadmu w środowisku jest jego bioindykatorem. Oczywistym środkiem ostrożności jest unikanie zbierania grzybów w miejscach charakteryzujących się dużym natężeniem ruchu pojazdów czy uprzemysłowieniem terenu. Niestety w przypadku kadmu taka ostrożność zupełnie nic nie daje. Jedyny sposób, to traktowanie grzybów jako przyprawy, a nie dania głównego.

http://www.bez-cisnien.neostrada.pl/gismo0008.html


Badano również zawartość metali ciężkich w różnych przyprawach. W wielu z nich wykazano stężenia znacznie przekraczające normy. Najwięcej kadmu znajdowało się w bazylii i kolendrze. Ołów w dużych ilościach występował w chilli, cynamonie, bazylii, estragonie, słodkiej papryce i pieprzu cayenne. Znaczne stężenia tych pierwiastków wykryto również w różnego rodzaju mieszankach przyprawowych.

Ostatnio ktoś coś tu pisał o kolendrze jak się nie mylę.??? :mrgreen:

W tkankach ryb słodkowodnych wykazano obecność wielu szkodliwych pierwiastków, jednak w stężeniach o wiele niższych niż dopuszczalne limity. We wszystkich przebadanych próbach mięśni i wątroby wykryto obecność rtęci i arsenu. W 18% prób mięśni i 33% prób wątroby występował ołów, natomiast kadm wykryto w 29% prób mięśni. W tkankach ryb morskich generalnie również nie wykazano niebezpiecznego poziomu pierwiastków toksycznych. Jedynie trzy próby spośród badanych przekraczały normy Unii Europejskiej - były to wątroby dorszy. W przypadku przetworów rybnych najwyższe stężenie ołowiu wykazano w konserwach w galarecie i sosie pomidorowym. Kadm znacznie (aż o 98%) przekraczał dopuszczalne wartości.
maniek-bor - 2011-01-04, 22:50
:
w necie można wyszukać wszystko i udowodnić sobie :

http://www.emaxhealth.com...-prompts-recall
Kadm w szklankach coca-coli szkoda że nie w samej koli . Ale jak poszukasz to i znajdziesz o tym też tylko dalej w wynikach.
tomakin - 2011-01-05, 01:32
:
znasz pojęcie "suchej masy"? w przypadku marchewki obetnij z wyniku jedno zero, co daje różnicę 20 krotną między łososiem a marchewką.

http://docs.google.com/vi...9LSHKdPUBM47BIg

tu masz ryby w których znaleziono prawie 4,5 mg/kg kadmu, co pomiędzy "klasyczną" marchewką ze Szwecji daje różnicę 150 krotną. Dla porównania, marchewka z dolnego śląska ma średnio 0,008 mg/kg kadmu.


Ale żeby sprawa miała sens, porównuje się to, co mamy na polskim rynku. Pierwsze linki z google, bez wyszukiwania złych/dobrych.

Rtęć w rybach:

http://docs.google.com/vi...8tlTYQ3eEnRyezA

w mieśniach od 0.05 do 0,2. Jeśli dziwi Cię różnica między wynikami w Polsce a wynikami w np USA, przypominam, że przemysł rybołówstwa w bogatych krajach ma gigantyczne możliwości wpływania na to, kiedy i jak robi się badania.

Rtęć w roślinach:

http://docs.google.com/vi...tvDoYVVfeczkAGg

od 0,002 do 0,00005

Masz średnią zawartość rtęci w rybie 0,1 mg/kg, średnią w roślinie 0,0005 mg/kg

od Ciebie zależy, co zjesz.
maniek-bor - 2011-01-05, 09:58
:
szkoda z tobą polemizować- ja mówię że różnice nie są duże Ruscy podają 0,7 mg/kg a szwedzkie i duńskie niezależne laboratoria mniej znacznie więc różnice nie są takie jak ty podajesz kilka tysięcy i o to się rozbiega- po co to piszesz kilak tysięcy razy- wiem że nie lubisz mięska ale po co zaraz tak straszyć- w moim Lewiatanie półki z narkotykami-cukierkami zajmują pól sklepu a kąt z warzywami jakieś 2 mkw-- jak bierzesz z dobrego źródła to masz mało zarówno w marchwi jak i rybie- dlatego zaleca się np sardynki ( ale to zwierzę tak ?) bo jest mała i nie zdąży nakumulować- najlepiej zjadać młode kiełże bo nie zdążą nic na kumulować albo kiełki najlepiej pól kilo dziennie- skądinąd bardzo zdrowe.

Sucha masa bo 90% marchwi pewnie to woda więc musieli wysuszyć przed badaniem- chodzi mi o to że różnice nie są duże. Jak będę chciał znajdę chińskie warzywa z kadmem przy hucie i też pokażę że nie warto jeść ale ty jesteś ekstremistą vegie.

Sam widzisz kadm jest w najczystszym ekologicznie rejonie największy- jakby ci umknęło. Też ktoś tak pisze.

Jak sam dam do badań marchew z mojego ogrodu albo sklepu i łososia co jem to będę mógł powiedzieć jaki mają poziom kadmu ale nie tysiące razy- wiadomo, że większe będzie miało więcej proporcjonalnie do masy i czasu życia- jak zjesz młodego rocznego łososia w rzece to będzie miał tyle co marchew w czystym strumieniu co żyje i ma wielkość marchewki. Po 3-4 latch w morzu a więc 5 latach życia wiadomo, że nie jest marchewką jednosezonową ale nie ma tyle co ty straszysz tu. Poza tym te wartości i tak są niby poniżej norm naukowych a kadm był i 100 lat temu i teraz taki sam tak podają, ale my nie chemicy, sami sobie tego nie zweryfikujemy. Problem w tym że teraz podajesz 15 razy , a wcześniej kilka tysięcy razy.

U nas łatwiej kupić łososia dzikiego ( co też graniczy już prawie z cudem- bo naszego zjadają Francuzi- idzie w całości an eksport- Francuz wie co dobre- a nasza gawiedź zajada się śmierdzącym norweskim) - sam wiem- niż warzywa ekologiczne- bo wokoło wieś a rolnicy tylko kasę liczą z Unii a nie uprawiają nic- jakby unia zabrała kasę- kiedyś to się skończy- zaczną hodować zdrowe i pracować ciężko aby je wyhodować i wtedy będziemy mieli i różnorodność i zdrowie bo rynek ich zmusi do specjalizacji i bioróżnorodności ( jak w Nowej Zelandii a teraz Polakom się nie chce ) - narazie to sypią, rośnie, i kasa na konto idzie, a jeść nie ma co- zdrowego.
tomakin - 2011-01-05, 17:59
:
w ogóle czytasz, co się pisze, czy jedziesz swoją mantrę?
maniek-bor - 2011-01-05, 19:45
:
Jadę swoją mantrę może się wypowiesz jako ekspert i odpowiesz merytorycznie na to to :

Bo ty swoje a ja swoje ot co

“I joke that a big juicy steak is my beauty secret,” Jolie said. “But seriously, I love red meat. I was a vegan for a long time, and it nearly killed me. I found I was not getting enough nutrition.”

Czy Angelina Jolie miała złego vegana dietetyka czy za mało zarabiała żeby go wynająć- bo jakiś guru David Avocado Wolf ponoć im doradza ? Bo ty jako ekspert żywieniowy od paczuszek na patelnię z Hortexu i makaronów się może wypowiesz ! Bo na odpowiedź merytoryczną nie liczę.

Piszę to, żeby inni uważali i nie dali się omamić czczym gadaniem wiadomo kogo- ekstremistów.
maniek-bor - 2011-01-05, 20:05
:
Streszczenie polskie: Celem pracy było określenie zawartości kadmu i ołowiu w warzywach uprawianych w ogródkach działkowych zlokalizowanych na terenach o zróżnicowanej intensywności antropopresji oraz zbadanie wpływu ryzosfery tych roślin (seler, burak ćwikłowy, marchew) na zawartość metali ciężkich i aktywność enzymatyczną gleb. Badaniami objęto ogródki działkowe zlokalizowane na obszarze Górnego Śląska (Bytom, Miasteczko Śląskie, Zabrze) i miast wschodniej Polski (Lublin, Stalowa Wola, Zamość). Obiektami badań były warzywa uprawiane w tych ogródkach (seler, burak ćwikłowy i marchew) oraz gleby strefy ryzosferowej i pozaryzosferowej tych roślin. Zawartość kadmu i ołowiu w analizowanych warzywach była ścisłe uzależniona od stopnia zanieczyszczenia gleb tymi metalami i gatunku rośliny. Spośród badanych warzyw seler gromadził największe ilości Cd i Pb. Przekroczenie dopuszczalnej normy zawartości Cd i Pb stwierdzono w próbkach warzyw pochodzących z obszaru Górnego Śląska. Istotny wpływ ryzosfery na pozytywne zmiany ekochemicznego stanu gleb stwierdzono wyłącznie w przypadku ogrodów działkowych z terenu miast wschodniej Polski. Brak efektu ryzosfery w glebach z obszaru Górnego Śląska wskazuje na zakłócenie równowagi biologicznej w tym środowisku.


Według rozporządzenia ministra zdrowia z 13 stycznia 2003 r. (Dz. U. 37.326 z 4 marca 2003) dopuszczalna zawartość ołowiu wynosi (w mg na 1 kg świeżej masy): dla warzyw liś­ciowych i kapustnych — 0,3, dla korzeniowych, łodygowych, selera, obranych ziemniaków i pozostałych — 0,1.
Dopuszczalny poziom kadmu wynosi dla warzyw liściowych i selera — 0,2, dla korzeniowych, łodygowych, szpinaku, jarmużu i obranych ziemniaków — 0,01, a dla pozostałych — 0,05. Rozporządzenie określa też dopuszczalne zawartości rtęci i arsenu — dla wszystkich warzyw 0,2 mg/kg świeżej masy.



Dla porównania, marchewka z dolnego śląska ma średnio 0,008 mg/kg kadmu.

Ci się chwalą

http://www.greengrow.pl/certyfikaty/

że ich ma 0,03 mg a ty masz z dolnego śląska 0,008 więc durni czemu nie biorą z twojego źródła tylko z kadmem sprzedają swoją -bo pewnie normy nie przekracza. Poza tym oni podają już inną normę 0,10 mg/kg wg jakiegoś rozporządzenia - normy wzrosły? Każdy co innego podaje- ty tego nie ustalisz jak nie będziesz się tym zajmował dzień i noc i w tym siedział.

Ty tego nie ustalisz i nie siej paniki. Jak mówiłem świat jest skażony nie od wczoraj i wszystko jest skażone tylko chodzi o to co można w miarę bezpiecznie jeść. Ty dorabiasz ideologię że mięso jest zatrute więc warzywa są lepsze więc trzeba jeść warzywa a więc wegetarianizm jest zdrowy- co na to Angelina Jolie? Call her !!!


Poza tym seler który kumuluje ma 0,2 mg czyli tyle co niby łosoś -Ruscy też wpłynęli i podali 0,7 mg to jest 3 razy ale de facto pewnie było 0,2. Nie sądzę aby Szwedzi czy Duńczycy fałszowali coś 0,2 mg rtęci na kg. A seler norma też 0,2 mg. Ale nie kilka tysięcy razy . Daj mi próbkę łososia sprzeda 130 lat i teraz i porównamy i też ten 100 letni będzie miał rtęć wg niektórych. Też były takie badania.

Znajdź jakieś laboratorium to zapłacę zbadam parę rzeczy i będziesz wiedział napewno- próbki warzyw możesz dać swoje - mięsa ja swoje. Tylko nie mów że one będą nam coś manipulować na nas wpływać-te laboratoria.

Jak sam widzisz jedno warzywo ma więcej jedno mniej itd. To nie jest czarno białe takie.

Ci się chwalą

http://www.greengrow.pl/certyfikaty/

że ich ma 0,03 mg a ty masz z dolnego śląska 0,008 więc durni czemu nie biorą z twojego źródła tylko z kadmem sprzedają swoją -bo pewnie normy nie przekracza. Poza tym oni podają już inną normę 0,10 mg/kg wg jakiegoś rozporządzenia - normy wzrosły? Każdy co innego podaje- ty tego nie ustalisz jak nie będziesz się tym zajmował dzień i noc i w tym siedział.
tomakin - 2011-01-05, 22:11
:
no nie, będzie mi z autorytetem dietetycznym wyjeżdżał - andżeliną dżojl. Spoko, na drugi raz powołaj się na bolka i lolka. Uj z tym, że połowa ścisłej czołówki medalistów wszechczasów letnich igrzysk olimpijskich to wegetarianie bądź weganie, andżelina powiedziała, a ona ma rację bo ma duże cycki.

zamiast zerknąć do źródeł, które podałem, do solidnych naukowych badań, to cytujesz jakieś stronki reklamowe.

Chłopie, to jest wiedza na poziomie PODSTAWÓWKI, maturę u Giertycha zdawałeś? Przestań czytać andżelinę a poczytaj jakiś podręcznik biologii - jeśli toksyna się kumuluje, to im wyżej w łańcuchu pokarmowym, tym większe jej stężenie. Nie każdy metal ciężki jest kumulowany, nie każda toksyna, ale jeśli jest, to stężenie na szczycie łańcucha pokarmowego będzie dziesiątki tysięcy razy większe, niż na dole. Masz na to dowód w postaci porównania stężenia rtęci (która kumuluje się, może faktycznie kadm nie jest kumulowany i stąd różnice w wynikach) w produktach pochodzących z Polski. Jasne, że jeśli porównasz marchewkę spod Huty Lenina i jakąś rybę ze źródła na Alasce to ta ryba będzie mimo wszystko czystsza, ale to ma mniej więcej taki sens, jak porównywanie ryby z Wisły z marchewką z Alaski.
maniek-bor - 2011-01-06, 11:07
:
Actimel skapitulowałem-szkoda tu mojego czasu. On czyta badania- wpisze w google a potem już mówi że to nie tak.
ja badam za grubą kasę witaminę D a on czyta tylko badania innych bo se wygogluje- Ja o tym a on o tamtym.
Pytam czemu Jolie źle się czuła na diecie wegańskiej a Tomakin, że on i wszyscy będą się super czuli na wegańskiej diecie i pisze to popijając coca colę a za chwile on mi tu o Bolku i Lolku. Gratuluję !!!

ja się nie be kopał z koniem. Wyznaję starą zasadę wymyśloną prze kogoś: "Nie dyskutuj z idiotą bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem" -co już się chyba dzieje. To jego forum niech się sam bawi w ekstremizm.

I raz pisze że 15 razy więcej stężenie a innym że kilak tysięcy razy , starszy kadmem a nie wie że kadm występuje w zasadzie naturalnie ( poza metalurgią) i w Polsce np w najczystszym ekologicznie rejonie- ale on wie lepiej , że ryby mają w ch***j kadmu i tyle i macie jeść Hortex, z makaronem i ryżem i zapijać coca-cola- to jest wasza dieta lecznicza. Albo selerem- norma kadmu 0,2 mg /kg tyle co w łososiu.

Napisz do Angeliny , żeby nie rezygnowała, niech się nie poddaje- poprostu z mało warzyw je/ jadła z Hortexu na patelnię tych, że ty jej dietę ułożysz- dobra sam do niej napiszę, bo ty nie masz czasu na głupoty,. Napiszę żeby sobie poczytała- na tłumacza ją stać jeszcze - ta twoja dieta postawi ją na nogi- nie będzie słynna aktorka jadła steków- to wroga propaganda żydów z Hollywodd i New York zmusiła ją do rezygnacji z wegańskiej diety, bo przecież tak się wspaniale czuła- Tomakin wie lepiej - jaka szkoda że ona nie zna diety leczniczej- swoją drogą ciekawe co ona żarła wegańskiego? Ale wkrótce pozna- jeśli tylko zechce otworzyć mój email z informacją o vegie.pl ..................... have faith people !!! Wkrótce opublikuję list od Angeliny ;-) ....
tomekiapacz - 2011-01-06, 11:27
:

tomakin - 2011-01-06, 19:33
:
jedni badają za grube tysiące witaminę D i żrą kilogramy supli licząc, że skoczy do wartości o jakich im jakiś Merkola powiedział, a potem płacz i krzyk czemu nie rośnie, przecież Merkola powiedział i Andżelina...

....drudzy po prostu sprawdzą w oficjalnych ile wynosi poziom witaminy D w lecie u osób opalających się i po 30 sekundach wiedzą, że Merkola bredzi.
tomakin - 2011-01-06, 20:15
:
a najgorsze, że konrado (actimel) naprawdę nie wie, że coś w jego wypowiedzi jest nie tak.
Bodzio - 2011-01-13, 22:42
:
maniek-bor napisał/a:
Ja jak mówię zeżarłem 300000 j w miesiąc i podniosłem z 31 na 41 ng./ml czyli do 52 jeszcze daleko i łykam już po 13000 dziennie. Jak się skończy zrobię badanie- wapń 2,26 norma 2,1-2,8 czyli do przedawkowania daleko.


Witaj Maniek, wiesz przeczytałme twoje posty i mam pyatnie czy kiedykolwiek badałeś kał na obecnośc cyst lambli? Czy kiedykolwiek chrowałeś na gardiozę?

Drugie pyatnie czy badałeś poziom wapna zjonizowanego lub rubiłe pełną gazometrię? Jeżeli nie to podjedź do wiekszego szpitala powiedz że masz tężyczke metaboliczną na tle hipowitaminozy D i dostałeś silnych skrczy popros żeby zrobili ci pelną gazometrie jak nie beda chcieli to za pieniądze niech zrobia w MSWiA kosztuje to 18 zł. Wynik pełen łacznie pCO2, pH luką anoniową etc.

Czy przyjmowałe kiedykolwiek leki przeciwdrgawkowe lub pcychotropy? Czy lekarz mówił ci o tym że przypieszjaą one katabolzim witaminy D3 w organizmie. Np ludzi przyjmujacy leki trójpiercieniowe powinni przyjmowac około 2.000 IU D3.

Pozdrawiam

Jaki był wynik dobowje zbiróki moczu? Możesz napisać?
Bodzio - 2011-01-13, 22:49
:
justmatej napisał/a:
No a co z kontrolą wapnia w moczu? Czy rzeczywiście tylko w warunkach szpitalnych?

No i jakiego typu specjalisty szukać na problemy stawowo-kostne? Chodzi mi o fachowe nazwy specjalności, bo wiem tylko o jakimś dziale leczącym osteoporozę (a nazwa sugeruje ukierunkowanie tylko na tę chorobę).

Dzięki za odzew.

Pozdrawiam,


Dobową zbiórkę zrobisz samaw domu a badanie zribi ci każde laboratorium przyszpitalne. Duzy 2 litrowy słoik plus butelka do karminie niemowląt duza 300 ml z czytelna podziałką i łyzka octu będzie Ci potrzebna. Ocet żeby zakwasić pierwszą partie materiału. Zbiersza od rana ale bez poranngo moczu. Wpisujesz na kartce ile byo każdej porcji.Poranny dajesz z nastepnego dnia. I najważniejsze przed prezlaniem do pojemnika zamieszaj dobrze w słoiku. Pamietaj żeb napisac ile tego moczu nyło bo jak nie napiszesz to badanie wyjdzie do dupy. Masz tym baranom co będa to robic powatrzac w kólko ile tego moczu było. Na wyniku tez ma byc napisane jaka była ogólna ilosc moczu.Ważen żeby wynik był miarodajny ne stosuj jakiejśc specjalnej diety.
roymakkay - 2011-01-19, 12:46
:
kupilem preparat z witamina D, jedna tabletka zawiera 25 ug/270mg/1000 j.m. nie znam sie na tym ile tego brac, czy to nie za duzo? bo cos wczesniej pisaliscie o wit D dla dzieci
tomakin - 2011-01-19, 14:12
:
googlnij opakowanie tej witaminy D żeby był skład wypisany, bo coś mi nie pasuje - najpierw 0,25 mg, potem 270 mg.
roymakkay - 2011-01-19, 15:52
:
tutaj...
http://sklep.oleofarm.com...itum-forte.html
Bodzio - 2011-01-19, 20:59
:
tomakin napisał/a:
jedni badają za grube tysiące witaminę D i żrą kilogramy supli licząc, że skoczy do wartości o jakich im jakiś Merkola powiedział, a potem płacz i krzyk czemu nie rośnie, przecież Merkola powiedział i Andżelina...

....drudzy po prostu sprawdzą w oficjalnych ile wynosi poziom witaminy D w lecie u osób opalających się i po 30 sekundach wiedzą, że Merkola bredzi.


Tomakin o wszechnico naszej mądrości. Brałem brałem te witaminę i dzis odebrałem badanie 25(OH)D3 i wynik jest zatrważajcy uwaga 16 ng/ml. Ratuj nasz boski lekarzu co robić jaki może tego być powód :
złe wchłanianie gardioza. Co myślisz na ten temat?
tomakin - 2011-01-19, 21:35
:
Ile brałeś?

żeby witamina była prawidłowo metabolizowana, musi być ogólnie zdrowy organizm - a przede wszystkim wątroba. Szereg leków niszczy witaminę, o czym była nie raz mowa.

Ogólnie potwierdza się zasada, że dbanie o zdrowie to nie jest łykanie jednej jedynej witaminki, bo wszystko się zazębia ze sobą w organizmie. Trzeba dbać o całość, nie tylko uzupełniać ewentualne niedobory, ale ogólnie zdrowo jeść + w miarę rozsądnie ćwiczyć, wysypiać się i tak dalej.

@roy - jak kupisz vigantol albo devikap, wyjdzie o wiele, wiele taniej - nie chce mi się teraz liczyć, ale kilkanaście czy kilkadziesiąt razy tak na oko. Lekarze zajmujący się zagadnieniem zalecają z reguły dawki od 1000 do 5000, czyli od 1 do 5 kapsułek by wychodziło.
Bodzio - 2011-01-19, 21:50
:
tomakin napisał/a:
Ile brałeś?

żeby witamina była prawidłowo metabolizowana, musi być ogólnie zdrowy organizm - a przede wszystkim wątroba. Szereg leków niszczy witaminę, o czym była nie raz mowa.

Ogólnie potwierdza się zasada, że dbanie o zdrowie to nie jest łykanie jednej jedynej witaminki, bo wszystko się zazębia ze sobą w organizmie. Trzeba dbać o całość, nie tylko uzupełniać ewentualne niedobory, ale ogólnie zdrowo jeść + w miarę rozsądnie ćwiczyć, wysypiać się i tak dalej.

@roy - jak kupisz vigantol albo devikap, wyjdzie o wiele, wiele taniej - nie chce mi się teraz liczyć, ale kilkanaście czy kilkadziesiąt razy tak na oko. Lekarze zajmujący się zagadnieniem zalecają z reguły dawki od 1000 do 5000, czyli od 1 do 5 kapsułek by wychodziło.


Vigantolu nie kupi bo za tani był i go wycofali ten sam producent MERC sprzeda mu vigantoletten 12.000 IU za 30 zł biznes mus być nie.

Z tym zdrowiem to masz racje ja mam wrażenie że tu chodzi o złe wchłaianie albo jakąs zaoonze, na przykład gardiozę.

Ja zeżarłem 2 flaszki vigantolu 400.000 przez 10 miesięcy w lecie tez brałem he i takie zaskoczenie. Ciekawe czy Maniek Bor się odezwie czy już tak się pokłóciliście że niciz tego.

Mam do odebrania jeszzce 1.25 OH D3 ale za tydzień. Jak obstawiasz Tom wynik ęedzie w normie czy poniżej? Ja obstawiam że będzie w normie. Niedorzeczne co?? .
tomakin - 2011-01-19, 22:48
:
400 000 przez 300 dni, 1333~ / dzień, przy masie ciała z tego co pamiętam całkiem sporej + nie najlepszym zdrowiu. powiem że mnie taki wynik absolutnie nie zaskakuje. Po prostu w lecie takie dawki są jak najbardziej OK, ale w zimie - jak sam widzisz - za niskie.
Bodzio - 2011-01-20, 12:07
:
tomakin napisał/a:
400 000 przez 300 dni, 1333~ / dzień, przy masie ciała z tego co pamiętam całkiem sporej + nie najlepszym zdrowiu. powiem że mnie taki wynik absolutnie nie zaskakuje. Po prostu w lecie takie dawki są jak najbardziej OK, ale w zimie - jak sam widzisz - za niskie.



Wisz Tomakin to nie do końca tak jak licxzysz bo zapomniałeś dodać jakiś 200.000 IU ze słońca generalnie jakis problem jest. Może mam za szybki katabollzm ? Wiem na pewno że czteropierscieniowe rozwalają katabolizm nie znalazłem nic na temat trójpierścieniowych pewnie tez a trochę karbamazepiny wzionem.

Mój rodzinny się zgodził żeby brał teraz 5 kropli czyli 3.000 IU dziennie ale mam robić dobową zbiórkę moczu co miesiąc. Od dziś zaczynam brać 5 kropli a potem znów kontrola za miesiąc 25(OH)D3.

Pozdrawiam
tomakin - 2011-01-20, 23:17
:
Pod koniec lata pewnie miałeś jak każdy dość wysoki poziom, ogólnie jeśli brałeś suple to słońce mniej witaminy tworzyło w skórze. W efekcie (liczby z sufitu, ale podaję dla zobrazowania problemu) pod koniec lata zamiast powiedzmy 25 miałeś powiedzmy 32 - różnica jest, ale nie kosmiczna. Ale w zimie poziom zaczyna bardzo szybko spadać, tym szybciej im większe masz ogólne problemy ze zdrowiem.

Tak czy tak, 16 to już nie to co 4 które kiedyś miałeś.
Bodzio - 2011-02-14, 15:41
:
tomakin napisał/a:
Pod koniec lata pewnie miałeś jak każdy dość wysoki poziom, ogólnie jeśli brałeś suple to słońce mniej witaminy tworzyło w skórze. W efekcie (liczby z sufitu, ale podaję dla zobrazowania problemu) pod koniec lata zamiast powiedzmy 25 miałeś powiedzmy 32 - różnica jest, ale nie kosmiczna. Ale w zimie poziom zaczyna bardzo szybko spadać, tym szybciej im większe masz ogólne problemy ze zdrowiem.

Tak czy tak, 16 to już nie to co 4 które kiedyś miałeś.


Wisz Tomakin okazało się że 1.25(OH)D3 mam powyżej normy 77 pg/ml. To bardzi ciekawe bo skoro mam niedobór 25(OH)D3 to skąd taki nadmiar 1.25(OH)D3. Do tego dodam że parathormon jest w normie w tendencji spadkowej. Co ciekawe to pararthormon pobudza przekształcenie metabolitów witaminy 25(OH)D3 w 1.25(OH)D3.

Jak to jest? Czy ja może inaczej tę witamine metabolizuję?
tomakin - 2011-02-14, 16:43
:
Aż tak to się na tym nie znam.

Tutaj masz trochę wyjaśnione zależności:

http://courses.washington...vitD.html#metab

"Partially treated vitamin D deficiency also results in marked elevations of 1,25-D levels. "
tomekiapacz - 2011-02-15, 14:44
:
A jakie są skutki uboczne nadmiaru 1,25(OH)D3, ktoś wie?

Bodzio, jakie dzienne dawki D3 przyjmujesz?
Bodzio - 2011-02-17, 17:21
:
tomekiapacz napisał/a:
A jakie są skutki uboczne nadmiaru 1,25(OH)D3, ktoś wie?

Bodzio, jakie dzienne dawki D3 przyjmujesz?


Teraz przyjmuje 2000 IU. Czytałem, że nadmiar 1.25(OH)D3 jest bardzo zdrowy, ale niestety może wywyołać hipercalcurię czyli cos cholernie niezdrowego.

Calcitriol is not a benign drug. Virtually every study has shown dramatic increases in the urine calcium levels. Long-term use could potentially be damaging to the kidney. The early studies of calcitriol or 1a-hydroxy vitamin D are replete with examples of serious hypercalcemia, some requiring hospitalization.
Calcitriol should not be recommended for the patient with idiopathic postmenopausal osteoporosis because it does not usually improve bone mass in patients who have adequate calcium and vitamin D levels, and because it has an unacceptable risk/benefit ratio. Hypercalcemia and hypercalciuria are frequently reported. However, calcitriol is beneficial in patients who have mild intestinal malabsorption, and may be a useful adjuvant therapy in cases of steroid-induced osteoporosis. In cases of moderate renal failure with evidence of parathyroid stimulation, calcitriol can prevent the development of "tertiary" hyperparathyroidism. These patients must be monitored carefully, with attention paid to the calcium intake and the urine calcium.
tomakin - 2011-02-17, 21:57
:
Tia, ale tu mowa o syntetycznym hormonie, a nie nadprodukcji w organizmie. To drugie (a z tym mamy do czynienia w omawianym przypadku) prawdopodobnie nie ma żadnych skutków ubocznych. Zresztą to jest powód, dla którego odradzałem ludziom przyjmowanie tego typu hormonu (a kilka osób dostało od lekarzy recepty, a jakże).
Bodzio - 2011-02-22, 16:01
:
tomakin napisał/a:
Tia, ale tu mowa o syntetycznym hormonie, a nie nadprodukcji w organizmie. To drugie (a z tym mamy do czynienia w omawianym przypadku) prawdopodobnie nie ma żadnych skutków ubocznych. Zresztą to jest powód, dla którego odradzałem ludziom przyjmowanie tego typu hormonu (a kilka osób dostało od lekarzy recepty, a jakże).


Chyba masz rację że tu chodzi o tabletki z Kalctriolem czy Alfadiolem, ja tez mam dwa pudełeczka w domu których nie tknąłem. Bo poczytałem, że to niebezpuieczna zabawa.

Ja w każdym razie zrobiłem DZM i wyszło że dziennie wydalam tylko 170 mg/24 Ca. Czyli mimo wysokiego poziomu 1.25(OH)D3 organizm nie uruchamia wapnia z kości mimo, że mam niskie Ca zjoniowane. Co ciekawe w do diety dorzuciłem jeszce 300 mg Ca w postaci chelatu. Generalnie pewnie to o niczym nie świadczy, bo dla płenego obrazu trzeba by zbadać ile wapna wyszło z kałem. Trudno tez wyliczyć ile rzeczywiście było podaży.

Słuchaj ludzie w stanach zgłupieli na temat witaminy D3. Co myślisz o takm pomyśle dawkowania Witaminy D3 może to będzie hit. Powinno byc super bezpieczne w sumie to bardzo podbny sposób podawania do naturalnego.

http://www.amazon.com/gp/...ASIN=B002UOSTXO

Pozdrawiam








A VIgantolu dalej nie ma w aptekach
Bodzio - 2011-02-23, 16:28
:
Koledzy koleżanki jest progres po miesiącu podawania 2.000 IU dziennie mam juz 18 ng/ml. Czyli przez misiąc 2 ng/ml przy podawaniu 2.000 IU to juz jakaś informacja. Mam tylko nadzieje że przez jakis czas ta zależność jest liniowa. Cholera tylko gdzie jest ten moment że przestaje być liniowa?
tomekiapacz - 2011-02-23, 19:43
:
Trza sprawdzać. Ja też biorę po 2000 dziennie, test zrobię sobie tak na początku maja żeby słońce nie było za mocne i nie fałszowało wyniku.
tomakin - 2011-02-24, 09:45
:
o lol, witamina D w sprayu :D Nie mam pojęcia, jak to podziała, ale wygląda ciekawie (cena wygląda mniej ciekawie).

Po raz setny chyba przypomnę, że poziom witaminy D zależy od dwóch czynników - pierwszy to oczywiście jej podaż (opalanie, suplementy), ale jest drugi, równie ważny - ogólny stan zdrowia, zwłaszcza wątroby.
idyllla - 2011-03-18, 09:29
: Temat postu: Re: Witamina D
Zbieram sie wlasnie do suplementacji vit D, w tym celu nabylam preparat pt devikap, czytam sobie ulotke i widze tak:" Laczne stosowanie z analogami vit D niesue ryzyko dzialania toksycznego" i mam pytanko - co to sa te analogi vit. D? Od kilku dni biore preparat rzenszenowy ze zbiorem witamin, w tym D 5 ng (nie wiem jak ten znaczek podobny do "n" albo "u" mozna alternatywnie zapisac). Oprocz tego jem kapsułki tranu z olejem wiesiolkowym i one w skladzie tez maja wit D 1,6 ng. Czy to jest ta sama witamina, nic wiecej na tych opakowaniach nie jest napisane. A moze to jakis analog? Bede wdzieczna za pmoc. Devikap to cholecalciferolum.
Bodzio - 2011-03-18, 10:36
: Temat postu: Re: Witamina D
idyllla napisał/a:
Zbieram sie wlasnie do suplementacji vit D, w tym celu nabylam preparat pt devikap, czytam sobie ulotke i widze tak:" Laczne stosowanie z analogami vit D niesue ryzyko dzialania toksycznego" i mam pytanko - co to sa te analogi vit. D? Od kilku dni biore preparat rzenszenowy ze zbiorem witamin, w tym D 5 ng (nie wiem jak ten znaczek podobny do "n" albo "u" mozna alternatywnie zapisac). Oprocz tego jem kapsułki tranu z olejem wiesiolkowym i one w skladzie tez maja wit D 1,6 ng. Czy to jest ta sama witamina, nic wiecej na tych opakowaniach nie jest napisane. A moze to jakis analog? Bede wdzieczna za pmoc. Devikap to cholecalciferolum.


Chodzi im o pochodne witaminy D jest ich wiele są na przykałd wykorzystywane w leczeniu łuszczycy tylko niestety nie w Polsze, analogi są to też metabolity witaminy D takie jak kalcytriol, alfadiol czyli 25(OH)D3 i 1.25(OH)D3. Co do ilości to raczej chodzi im o ug czyli mikrogramy genarlnie zsumuj ile tego D3 jesz i nie przesadzaj bo każdy reaguje osobniczo inaczej. Przeliczenie ug na IU znajdzies w naszym wątku, jezli nie czytałas t przeczytaj. Genaralnie niski poziom witaminy D3 jest zły ale za wysoki jest jeszcze gorszy i to niekoniecznie z powodu toksycznbości D3, mozna po prostu rozregulowac mocno obrót kostny. Jak zaczniesz brac zrób poziom wapna i fosforu we krwi oraz DZM na obecnośc Ca i P. Warto tez oznaczyć 25(OH)D3 przed suplementacją żeby sparwdzic jaki poziom mamy i zastanowic się co chcemy osiągnąć jak juz robisz 25(OH)D3 to od razu parathorm. A ha przecietnie suplementacja 2.000 IU podnosi poziom witaminy D3 o 10 ng/ml w surowicy. Podnois ale na przykłąd nie umnie ja bym musiał dziennie zjeśc 20.000 IU żeby mi sie podniosło o 10 ng/ml.


http://pml.strefa.pl/ePUBLI/161/17.pdf
tomekiapacz - 2011-03-18, 10:45
:
Odnośnie przeliczania jednostek dla D3:
1 mikrogram = 40 IU (JM)
tomakin - 2011-03-18, 18:32
:
No niestety, reakcja na witaminę D3 jest bardzo mocno zróżnicowana. Jednej osobie wystarczy 2000, dla innej 5000 to będzie zbyt mało. Na dodatek na rynku są formy o bardzo różnej przyswajalności.

W badaniach które czytałem:

- 2000 IU to było zbyt mało, aby podnieść poziom u kogokolwiek do wartości normalnej, jeśli rozpoczęto suplementację w zimie
- 5000 IU u nikogo nie wywołało przedawkowania

Ale ogólne każda, nawet bardzo mała ilość jest korzystna, dopóki się nie przedawkuje oczywiście. Czyli nawet 100 IU da jakiś bardzo mały, pozytywny efekt. Jedna kropla devikapu to bodajże 500 czy 600 IU.
idyllla - 2011-03-19, 20:15
: Temat postu: Re: Witamina D
Dzieki za wyjasnienia,i tak nie wszystko skumałam, ale poczytam. Badanie bede robic za jakis miesiac bo glownie robie kuracje antycholesterolowa i chce miec sukces :-) Co to jest DZM i parathorm o ktorych pisze Bodzio? Witaminy D jem w sumie 1500 IU ale tez naswietlam sie tą lampa antydepresyjna, podobno daje 20% tego co słonce. Godzina dziennie oprocz weekendów (mam w pracy) to by wychodzilo jak ze 12 min słonca.
idyllla - 2011-03-19, 20:22
:
A poza tym to chyba mam jakas mala alergie na te witamine bo mnie ozor pali i usta, chyba ze to od rzenszenia ale wydaje mi sie ze po witaminie. Znacie takie przypadki? Nie jest to chyba powod do odstawienia? A moze to jakis znak od organizmu ze nie chce tego? :mrgreen: za to ogolnie czuje sie calkiem znosnie, moze szkoda, ze jednoczesnie wdrozylam kilka suplementow+olej+lampa bo nie wiem co pomaga.
tomakin - 2011-03-19, 23:45
:
Na witaminę na pewno nie masz, możesz mieć na jakiś składnik preparatu - barwnik, dodatek smakowy czy coś jeszcze innego.

DZM to dobowa zbiórka moczu, parathormon - takie coś, co w organizmie częściowo zastępuje witaminę D, w czasie niedoborów poziom rośnie. Prawdę mówiąc, to kompletnie nie widzę powodu, żeby sobie takimi rzeczami głowę zawracać. Witamine D dawkami 5000 IU i poniżej można przedawkować wyłącznie w przypadku schorzeń, w których jej poziom jest sztucznie podniesiony - jeden czy dwa nowotwory, sarkoidoza, bodajże gruźlica, chyba coś tam jeszcze. Jeden przypadek na sto tysięcy. Jak już to można poziom wapnia z krwi zbadać, kilka zł kosztuje, w przypadku w/w schorzeń powinien być raczej (acz nie zawsze) powyżej normy.
tomekiapacz - 2011-05-11, 18:45
:
Cześć, zgodnie z obietnicą mam wyniki badań wit. D3.

Dla przypomnienia:

1. Po lecie, podczas którego smażyłem się przez 3 miesiące na słońcu po 10h dziennie (pracuję na budowie) poziom witaminy D3 7 września 2010 wyniósł 39,5ng/ml - samo słońce, bez żadnej suplementacji

2. W zimę 21 grudnia 2010 powtórzyłem badanie, nadal nie suplementowałem, w organizmie zostało to co uzbierałem w lato, poziom - 16,7 ng/ml

3. Natychmiast rozpocząłem suplementację Devikap, dziennie 2000 j.m., poziom z 29 kwietnia 2011 - 32,9 ng/ml

Wychodzi z tego, że jednak taka mała ilość jak 2000 j.m. dziennie jest w stanie uzupełnić niedobory. Pamiętacie, że Bodzio czy Maniekbor suplementowali dużo większe ilości z marnym skutkiem. Może wchłanianie zależy od sposobu przyjmowania tej witaminy? Ja robiłem tak, że brałem po 1000j.m. dwa razy dziennie w trakcie głównych posiłków. Witaminę lałem sobie na łyżeczkę oliwy z oliwek (jako że D3 jest rozpuszczalna w tłuszczach) i do gęby. I tak oto mam całkiem dobry poziom witaminy D3.
Dzięki w ogóle Tomakin, że jest takie forum jak Twoje i że robisz coś dla ludzi.
tomakin - 2011-05-11, 21:02
:
Raczej nie tyle jest to kwestia sposobu przyjmowania - w jakimś stopniu na pewno, ale niewielkim. W głównej mierze jest to kwestia tego, że Bodzio i Maniekbor jedzą mięso i spożywają nabiał. To kompletnie rozwala organizm, co zresztą widać chociażby na Twoim przykładzie w porównaniu z nimi.
edyta - 2011-06-03, 16:52
:
Witam, jest to mój pierwszy wpis na forum. Mam kilka tematów, które nierozerwalnie wiążą się ze sobą, organizm jest przecież naczyniem połączonym. Zanim jednak umieszczę gdzieś to długie opowiadanie, chciałabym zacząć od witaminy D. W czerwcu 2009 zdiagnozowano u mnie SM . Od września 2009 jestem w badaniu klinicznym leku. Chcąc się w ogóle czegoś dowiedzieć o tej niespodziance trafiłam na to forum i na temat witaminy D. Po raz pierwszy zbadałam ją 07/05/2011 - 8,9 ng/ml. Dodam, że nie jestem typem "słonecznym" , bardziej pasowałaby "córka młynarza". Zalecenia reumatologa : Vigantoletten 1000j.m. D3 , jedna dziennie.
Badanie densytometryczne: obniżona gęstość minerału kostnego, szczególnie w typie badania AP Spine L1-L4 - osteopenia.
Suplementacja D3 od maja 2010.
Badanie z 02/09/2010 - poziom witaminy D - 24,2 ng/ml.
Przyznam , że trochę zaczęłam "oszukiwać" , by przyśpieszyć ten wzrost witaminy i zaczęłam przyjmować przez kilka - kilkanaście tygodni 3000 j.m.
Mój ostatni wynik - 33,1 ng/ml z dnia 24/03/2011.
Przy okazji Witamina B12 - 661 pg/ml ( zakres referencyjny 191-663 : dość duża rozbieżność jak dla mnie ).
Zdaję sobie sprawę, jak ważna jest dieta i jak mało z niej możemy czerpać witaminy d , ale : nie jem mięsa od roku , od dwóch lat sporadycznie , byłam w życiu wegetarianką : kilka lat temu przez dwa/trzy lata. Staram się unikać przetworów mlecznych , stosuję tylko chudy twaróg i chudy kefir do pasty dr. Budwig . Ryby z przyjemnością: makrela, łosoś , śledzie i wszelkie jakie tylko napotkam na swojej drodze ( oprócz smażonych ). Gluten odstawiłam całkowicie kilka tygodni temu , wcześniej tylko sporadycznie.
Podsumowując, bo się od tematu witaminy D oddalam : rezultaty doładowywania są widoczne i na papierze i w realu. Ostatnio wpadły mi w ręce reklamy następujących suplementów bez recepty : firma Doppel herz aktiv : Mocne kości Calcium 1500 + vitD ( cholekacyferol 2,4 mg i drugi: firmy Pharma Nord Bio-Witamina D3 DPearls ( cholekalcyferol 20 ug ( 800 j.m. )
Wydaje mi się, nie wiem czy zainteresowani tematem też to zauważyli, że na temat witaminy D3 pisze i mówi się coraz więcej: chociaż mnie żaden lekarz badania nie zalecił , wpadłam na nie dzięki forum kiedy postanowiłam wziąć moje życie w moje ręce .
Pozdrawiam
tomakin - 2011-06-03, 19:32
:
Ja prawdę mówiąc nie mogę za bardzo ocenić, czy o D mówi się mniej, czy więcej - z racji zainteresowań mam "zboczenie" na tą witaminkę i siłą rzeczy zauważam więcej na jej temat, kiedyś może mówiło się tyle samo, a ja tego po prostu nie zauważałem.

Stwardnienie leczy się w kilka miesięcy, ale będąc w badaniu klinicznym jakiegoś wynalazku ciężko coś robić we własnym zakresie. Zresztą już bardzo mocno popsułaś wyniki, bo biorąc witaminę D zbija się ilość rzutów nawet o 80%, teraz ten spadek ilości przypiszą lekowi który bierzesz.

Co zaś do samych suplementów, na allegro jest tego mnóstwo do wyboru, sprowadzane z krajów w których nie panuje aż tak totalitarny system jak u nas - czyli takich, gdzie można sobie uzupełniać witaminy na własną rękę, nie potrzebując zgody ludzi, którzy mają interes w tym byśmy chorowali.
edyta - 2011-06-05, 11:30
:
Witam,
Zdaje sobie sprawę, że wprowadzenie zmian żywieniowych i suplementacja witaminy D3 zaburzą obraz dla sponsora badania - ale przede wszystkim chodzi o mnie samą, więc robię wszystko co w mojej mocy by przyszłą wiosną zobaczyć jak zakwitną kwitną wiśnie w Japonii:)
Przyznam, że nie byłam do końca przekonana co do udziału w programie: ba!, nawet neurolożka prowadząca przedstawiła diagnozę : zmiany demienielizacyjne w rdzeniu kręgowym do dalszej obserwacji, bez interferonów i tym podobnych.
Dodam, że miałam jeden epizod, który skierował mnie na obserwację szpitalną - opadanie prawej stopy i zmęczenie . W szpitalu rezonanse i punkcja. Bez sterydów. Sytuacja wróciła do normy po około 3-4 miesiącach, ale powrót "psychiczny" to już była inna bajka.
Powszechnie wiadomo, że jednak co dwie diagnozy to nie jedna : polecono mi pewnego guru w Łodzi, który spóźnił się 4 godziny bez przepraszam, zainkasował 400 pln ,diagnozą, a raczej swoim zachowaniem rozwalił mnie kompletnie: - " nie rokuję dobrze, wpisać się w kolejkę na interferon ! "
Wróciłam więc do Wawy , do mojej neurolożki , byłam skołowana , nie wiedziałam , co mam robić. Badania, procedura wdrożeniowa : od września 2009 jestem w programie, którego koniec zapowiada się na maj 2012. Swoją drogą zastanawiało mnie to trochę, że jeszcze niedawno moja neurolożka była raczej zachowawcza bez ostatecznej diagnozy, a już w lipcu, gdy wróciłam od słynnego profesora zmieniła zdanie ( choć nie bez wahania ). Co trzy miesiące mam badania krwi, kontrola wątrąby, usg, badania neurologiczne.
Właściwie nie można się przyczepić: wszystko wypada ok. Rezultaty badań neurologicznych - jak to mawia przeprowadzający badanie : " gdyby medycyna pracy miała skierować panią do pracy na wysokościach, nie znając pani przeszłości, toby panią skierował",
Myślę, że nie bez znaczenia jest fakt, że w kwietniu 2010 przeszłam również zabieg udrażniania prawej żyły w Katowicach , czyli miałam CCSVI.
No tak, i rozpisałam się znowu choć powyższe powinnam chyba umieścić w temacie o SM. I umieszczę, obiecuję. Na Wasze forum wpadłam około maja 2010 , wcześniej zerkałam na inne fora, przede wszystkim zajmowałam się tematem CCSVI , niektóre z tych for "stawiały do pionu " w negatywnym tego słowa znaczeniu, czyli - nic się nie da zrobić! i negowały większość inicjatyw niekonwencjonalnych , a ja chcę urodzić dziecko, chcę podróżować , nie zrobiłam jeszcze wszystkiego , co zaplanowałam! Dlatego postanowiłam szukać inaczej , wystukiwać pozytywy typu : jak uleczyć nieuleczalne. Na temat pasty dr. Budwig i oleju lnianego trafiłam czytając artykuł o kielczaninie, który stosował dietę dr Budwig ze znakomitym rezultatem - dość sceptycznie podeszłam do tego, ale....... Zaczęłam drążyć temat, trafiłam między innymi na Wasze forum i odtąd zaczęłam zmieniać moje nawyki, badać pierwiastki , które są tak istotne !
Wkurzyłam się, dlaczego żaden lekarz nie potraktował mnie jako naczynia połączonego: dlaczego nikt nie powiedział o witaminie D, o kwasach omeg3/omega6, o cholinie, o cynku.... no cóż, jak to mówią, jak sam o siebie nie zadbasz, nikt tego nie zrobi. Nie chciałam zdać się tylko na badanie ( do tej pory nie wiem, czy więcej mi to szkody przynosi czy pożytku, czy nie byłoby lepiej stosować diety, ćwiczeń , zdrowego trybu życia itp, oczyścić mój organizm z tej chemii, czy może pewne gorsze dni lub pewne reakcje mojego organizmu to nie efekt uboczy leku: na pewno mam wątpliwości ). Tomakin, piszesz , że są suplementy witaminy D3, które można zamówić na allegro - jakie? Jedyne , jakie ja znam, to wit D3 firmy NowFoods ( która w swojej ofercie posiada również Cholinę & Inositol ) . Firma NowFoods sprzedaje swoje produkty w Polsce, sprawdziłam, że tych specyfików w swojej ofercie nie mają, a szkoda. Czy jest może ktoś, kto zamawiał już te produkty bezpośrednio w amerykańskim NowFoods?
Zastanawia mnie jeszcze jedno: czy w sezonie letnim nie powinnam mimo wszystko suplementować min. 1000 j.m dziennie? Czasami nie mam czasu przebywać na słońcu tych 20 minut ( poza tym nie znoszę upałów :) stan z marca jest dość zadawalający, ale mam plan osiągnąć magiczne 50 ng/ml. Zastanawiam się też, czy taka ciągła suplementacja nie zaszkodzi mojej wątrobie, która i tak ma już zafundowaną dawkę chemii leku z badania klinicznego !
Ech, zepsuć się łatwo, tak trudno się naprawić ! Czasami miewam gorsze dni, bolą mnie nogi, ręce, czuję się osłabiona, zdaje sobie sprawę, że każdy miewa gorsze dni i trzeba je przetrwać ( u mnie włącza się jeszcze psyche, która tak samo potrafi zmobilizować jak i zdołować - a to drugie z pewnością nikomu nie jest do szczęścia potrzebne ! :-)
Pozdrawiam
tomakin - 2011-06-05, 13:44
:
Na allegro widzę w tej chwili:

- solgar 40 000 IU za 20 zł
- puritan's pride 90 000 za 18 zł
- puritan's pride 260 000 za 36 zł
- "pearls" 42 000 za 17 zł
- Swanson 100 000 za 28 zł
- NowFoods 220 000 za 60 zł

A w aptece na receptę (można kupić bez jak się uśmiechnie) devikap 250 000 za 5 zł

Prawdopodobnie dużo więcej, allegro nie wyszukuje jednoliterowych, czyli znalazło tylko d3

Nie sądzę, żeby 50 ng/ml było dobrym rozwiązaniem - nie jest uważane za najzdrowszą wartość, mimo wszystko. No i niektóre osoby miały bardzo duże problemy, żeby do tego dojść.

W przypadku SM lepiej unikać słońca, tu masz pewien paradoks - wystawienie na promienie słoneczne może sprowokować rzut na zasadzie podrażnienia układu odpornościowego, a jednocześnie niski poziom witaminy D odpowiada za rzuty. Sama zdecyduj, gdzie powinna przebiegać granica.

Niektóre z tych nowych "super" leków mają skutki uboczne po prostu zabijające pacjentów, ale kogo to interesuje? Wg oficjalnej medycyny pacjenci i tak są umierający, a na leku można sporą kasę zarobić.

Wszystko chyba co wiem o SM masz wypisane w wątku który teraz jest "na topie", odkąd moderatorka zachorowała. Dodatkowo są jakieś terapie hormonalne i inne tego typu wynalazki, ale tego nikt na forum nie poprowadzi.

Aha, cholinę znacznie lepiej jednak brać z lecytyny sojowej, tylko trzeba pamiętać o prawidłowych dawkach - polecana przez producenta to często 5% zapotrzebowania.
edyta - 2011-06-05, 15:08
:
Dzięki.
Jeśli chodzi o lecytynę sojową, w chwili obecnej stosuję Lecytyna Sojowa dr Soja, którą nabyłam w Carrefourze za ok. 20 pln 200 g - w 3 łyżeczkach preparatu ( ok. 7,5 g ) - 2,4 g NNKT. O cholinie nikt niestety w opisie nie wspomina - we właściwości i działaniach tylko : substancje zawarte w lecytynie są składnikami każdej żywej komórki, a w szczególności tkanki nerwowej mózgu.
W internecie wyczytałam: cholina i inozytol biorą udział w przewodzeniu impulsów nerwowych. Cholina jest składnikiem błon komórkowych i jest potrzebna do wytwarzania osłonek mielinowych, które chronią komórki nerwowe i zapewniają właściwe przewodzenie nerwowe. Ale z tym tematem powinnam chyba przejść do choliny/inozytolu, bo taki temat zauważyłam na forum.
Pozdrawiam
tomakin - 2011-06-06, 02:16
:
Ano, tutaj powiem tylko, że powinnaś ze swoją chorobą brać przynajmniej (podkreślam, przynajmniej) 20 gramów lecytyny dziennie, a najlepiej 2-3 krotnie więcej, przynajmniej do momentu wysycenia organizmu.

Jest problem z określeniem zawartości choliny w lecytynie, wartości mogą zmieniać się nawet kilkukrotnie w zależności od producenta.
Bodzio - 2011-06-09, 21:52
:
tomakin napisał/a:
Raczej nie tyle jest to kwestia sposobu przyjmowania - w jakimś stopniu na pewno, ale niewielkim. W głównej mierze jest to kwestia tego, że Bodzio i Maniekbor jedzą mięso i spożywają nabiał. To kompletnie rozwala organizm, co zresztą widać chociażby na Twoim przykładzie w porównaniu z nimi.


Zsikałem się ze śmiechu ....
tomakin - 2011-06-09, 23:46
:
a sikaj zdrów. Porównaj swoje przyrosty poziomu witaminy D z przyrostami opisanymi w badaniu na dzieciach wegańskich, gdzie 800 IU / dobę podniosło do bodajże 35. Albo z wynikami, które wkleił kolega wyżej (weganin z tego co wiem).
Spioch - 2011-06-10, 17:09
:
Wtrące się w dyskusje :P Tak myślałem nad wit. D - czy schorzenia wymienione na początku tematu (i sąsiednim o D) związane są z neidoborem bezposrednio witaminy D czy od zależność od niej np. z tym, że witamina D uczestniczy we wchłanianiu wapnia, ten kontroluje i zależny jest od mangezu itp...

Takie tam luźne przemyślenia ;p
tomekiapacz - 2011-06-10, 19:48
:
Bodzio, może stopień przyswojenia wit. D zależy od tego jak się ją bierze, bo jak pisałem wcześniej - dzienną dawkę podzieliłem na dwie porcje, suplementowałem w czasie posiłku i przed połknięciem krople rozpuszczałem w łyżeczce oleju.
Bodzio - 2011-07-08, 21:13
:
tomekiapacz napisał/a:
Bodzio, może stopień przyswojenia wit. D zależy od tego jak się ją bierze, bo jak pisałem wcześniej - dzienną dawkę podzieliłem na dwie porcje, suplementowałem w czasie posiłku i przed połknięciem krople rozpuszczałem w łyżeczce oleju.


Stary ja mam ciagle 16 ng/ml 25(OH)D3 poniżej i 80 pg/ml 1.25(OH)D3 czyli trochę powyżej normy. PTH mi spadł z 45 na 11. Tak ze wiecej D3 mi nie trzeba na pewno. Wapno zjoniowane mam już ok a PH krwi wskazuje na lekką zasadowice. Hipercalcuri nie ma wiec jest ok. Teraz modle sie zeby PTH troche poskoczył. Wszystko kwestie osobnicze.

pozdrawiam
tomakin - 2011-07-09, 00:41
:
Ja jeszcze raz (już któryś z rzędu...) powtórzę, że przy takich ciągłych wynikach to się wątrobę bada.
Bodzio - 2011-07-26, 22:21
:
tomakin napisał/a:
Ja jeszcze raz (już któryś z rzędu...) powtórzę, że przy takich ciągłych wynikach to się wątrobę bada.


Ale co masz dokładnie na mysli bo nie widziałem żebys o tym wspominał?
tomakin - 2011-07-27, 00:25
:
To, że przy uszkodzonej wątrobie jednym z objawów jest właśnie niski poziom witaminy D oraz brak odpowiedniej reakcji na suplementy.
narthex - 2011-08-02, 20:51
:
Mam parestezje i lodowate stopy, ty miales takie objawy niedoboru tomakin?
tomakin - 2011-08-03, 15:40
:
cholera wie czy od tego czy po prostu z nerwów, ale miałem. Każda niemal osoba z nerwicą ma, bo obkurczają się naczynia na skutek stresu i odcinają dopływ krwi. Już nie pamiętam, jak to jest mieć zimne stopy...
tomekiapacz - 2011-08-20, 10:37
:
Kolejna porcja wyników.

Przy okazji zrobiłem badanie wątroby - wszystkie wyniki idealne, po suplementacji wątroba jest w doskonałym stanie. Wcześniej też nie miałem problemów ale np. ALT i AST miałem w górnych granicach, teraz wszystko jest na pół zakresu łącznie z bilirubiną, ALP, GGTP i LDH, wapń w surowicy również idealnie na pół.

Ale do rzeczy:

Poziom witaminy D 16 sierpień - 47,0 ng/ ml

Słońca wyjątkowo unikałem w tym roku, bo prawie cały czas jestem pod dachem czyli można pominąć wpływ promieni słonecznych. Wszystko lub ogromną większość mam z Devikapu.
Jak widać w moim przypadku stosowanie 2000 j.m, na dobę podnosi poziom 25 OH D3 o cztery ng/ ml w ciągu miesiąca. Tak więc zmniejszam swoją dawkę do 1000 j.m. i za rok sprawdzę i zobaczę co się dzieje.
tomakin - 2011-09-23, 19:06
:
Tak z ciekawostek - tarczyca wymaga witaminy D do produkcji hormonów. Nie tyle witamina D jest pomocna, co wręcz niezbędna, bez niej tarczyca w ogóle nie pracuje.

Ale przede wszystkim, co jest DUŻO ważniejsze, bez obecności odpowiedniej ilości witaminy D, komórki ciała ludzkiego nie są w stanie reagować na hormony tarczycy. Można mieć doskonały poziom hormonów, a jednocześnie wszystkie objawy niedoczynności - właśnie z powodu braku witaminy D w organizmie.
tomakin - 2011-09-27, 01:22
:
dodałem w pierwszym poście 2 akapity na koniec o "skutkach ubocznych" oraz pośrodku akapit o tarczycy.
tomakin - 2011-10-06, 10:45
:
dodany fragmencik o przyswajaniu.
tomakin - 2011-10-23, 19:21
:
Pani w aptece sprzedała mi bez problemu vigantol, mam więc jednocześnie jego i witaminę D z allegro, z Puritans Pride. Machnę taką dawkę z vigantolu jak siekałem z PP, czyli 15 000 IU dziennie. Zobaczymy, czy będzie jakaś widoczna różnica w działaniu. Cały czas krzywo patrzę na te witaminki z allegro, podejrzewam jakiś przekręt.
addicted - 2011-10-23, 20:03
:
Ja mam z NOW, 360 kapsułek po 1000 IU, czyli spora dawka, a firma moim zdaniem jest zaufana. Co prawda było z allegro zamawiane, ale ze sklepu, 5 dyszek dałem plus przesyłka.
Teraz patrzyłem i mają jeszcze za 45, 120 kapsułek po 5000 IU! Ciekaw jestem czy taka dawka się przyswoi za jednym razem.

Za około miesiąc, po zużyciu opakowania idę zrobić wyniki na D, jestem cholernie ciekaw jaką będę miał zawartość. Obecnie biorę 10 000 IU dziennie.
tomakin - 2011-10-23, 22:34
:
a jest to witamina rozpuszczona w jakimś tłuszczu? To nie jest aby proszek? Któraś firma proszek wypuściła, bodaj czy nie Now Foods.
addicted - 2011-10-24, 15:28
:
Tak, jest rozpuszczona w tłuszczu. Poprzednią miałem ze Swansona po 400 IU i nie była w formie płynnych kapsułek, tylko w proszku, czyli masz odpowiedź :-)

A powiedz mi, jeśli jest to witamina rozpuszczona w tłuszczu, czy jest problem z przyswajalnością? Np. jeśli weźmie się na pusty żołądek i popije wodą? Akurat biorę dla pewności po posiłkach z tłuszczem.
tomakin - 2011-10-25, 17:23
:
Wiem tylko, że ta "w proszku" prawie w ogóle się nie przyswoi, a czy wystarczy tłuszcz w kapsułce, czy powinno się do tłustych posiłków dodatkowo - nie spotkałem się z badaniami. Ja na wszelki wypadek dodaję zawsze coś tłustego, chociażby łyk oleju z wiesiołka - akurat stoi na półce obok witaminy D.
CzarnaMamba - 2011-12-22, 21:18
:
Chcialam sie zapytac odnosnie do suplementacji witaminy D.
Przyjelam cala fiolke Devikapu, co dzien po ok 4 000 j. Własnie zaczelam drugie. Moze by tak zmniejszyc dawke, np. do 2 000 j., bo mysle, ze oraganizm jakos sie wysycil i na dluzej by starczylo :-> jesli nie, to do kiedy mam brac taka ilosc? A w miesiace letnie, kiedy juz bedzie troche slonca? Przydaloby sie zrobic badanie, zeby tak naprawde wiedziec jaki jest jej poziom, ale w takiej sytuacji bardzo niechetnie musialabym sie pozbyc króla Władzia :-/
tomakin - 2011-12-23, 00:31
:
Zasadniczo suplementacja dawkami rzędu 4000 IU dziennie jest czymś, co sam bym stosował - oczywiście w okresie wysycania organizmu biorąc 10 000 albo nawet 15 000.

http://www.ajcn.org/content/69/5/842.full

tu masz wpływ różnych dawek na poziom i podany również prawdopodobny poziom optymalny. Niektóre schorzenia sprawiają, że poziom znacznie spada pomimo suplementacji czy opalania - np zatrucie ołowiem (bardzo popularne w naszym kraju).
Zarobaczony - 2012-01-14, 13:36
:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html
tomakin - 2012-01-14, 15:27
:
Starsze od starości, nawet na tym forum pisałem o tym parę lat temu, lekarze jak zawsze orientują się ostatni. I jeszcze ta informacja na końcu, żeby suplementy spożywać po skontaktowaniu się z lekarzem. Jasne, bo polscy lekarze w ogóle wiedzą co to jest witamina D, a każdy kto chce łyknąć jakąkolwiek witaminkę powinien lekarzom dostarczać kasę poprzez wizyty. Niedługo przed zjedzeniem obiadu każą nam wykupić receptę...
Zarobaczony - 2012-01-16, 16:27
:
A tutaj nowy artykuł o innych witaminach... Sam nie wiem co o tym sądzić: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html Swoją drogą, ciekawe jak pięknie zastosowano manipulację, pisząc w tytule o suplementach witaminowych, gdzie w treści okazuje się, że ryzyko dotyczy palaczy, którzy zażywają tylko określone witaminy ;-) Moim zdaniem, to trochę tak, jakby powiedzieć, że ludzie, którzy leczą się na raka jakimś lekiem, mają taką samą śmiertelność, jak Ci, którzy się nie leczą, bo jedni i drudzy w końcu umierają ;-)
tomakin - 2012-01-16, 20:31
:
było sto razy już poruszane. Syntetyczne witaminy zwiększają ryzyko chorób, bo prowadzą do spadku poziomu witamin. Nawet mi się nie chce 101 raz tłumaczyć dlaczego...
Piotrucha - 2012-01-26, 13:29
:
Na jednej z poprzednich stron było zestawienie D3 i porównanie cen, dużo piszecie o devikap i vigantol (czy ten ostatni jest nadal dostępny? ktoś wspominał o wycofaniu), to dla porządku dodam i przypomnę o tanich suplach z iherb.
Może od vigantolu minimalnie droższe, ale całą resztę bije na głowę - od jakiegoś czasu sprawdzam sobie takie;

http://www.iherb.com/Heal...gels/18335?at=0
360 x 5000 IU za 13.5 usd (na dziś ok. 44 zł)

Koszt lekkiej paczki z iherb to 4-6 usd (zwykłą pocztą).
A że do tego zamawiam parę innych supli, głównie now foods, to wychodzi ekonomicznie. W każdym razie na pewno dużo taniej niż od naszych biznesmenów z allegro ;)
predator - 2012-04-03, 02:42
:
Pharma Nord, Bio-Witamina D3 D-Pearls
20 μg http://www.pharmanord.pl/...let/dpearls.htm

D-VITUM
10 µg (2 krople) http://oleofarm.pl/d-vitum.html

D-VITUM FORTE
25 µg http://oleofarm.pl/d-vitum-forte.html

VitaDerol Forte
20 μg http://www.sequoia.pl/vitaderol_forte.html


Czy olej MCT jest w porządku?
tomakin - 2012-04-03, 19:10
:
nie wiem nic o tym oleju, wiem, że dziennie w zimie i na wiosnę powinienem zażywać jakieś 250 mikrogramów, czyli wychodzi 10 takich kapsli jak wypisałeś albo i więcej. Mało to ekonomiczne.
paprotka44 - 2012-04-11, 10:20
:
witam, od ok. 2tygodni suplementuje wit D (ok. 2000-2500 jednostek dziennie) wiem ze to conajmniej polowa tego co powinnam brac (moj wynik ponizej 5 ug/l) ale ze musze jeszcze czekac na wizyte do lekarza postanowilam sama zaczac dzialac i poczekac z wiekszymi dawkami do wizyty. od poczatku brania witD poczulam roznice w samopoczuciu, poprawil sie nastroj, wiecej energii itp. ale od kilku dni depresja sie znowu nasilila. nie za bardzo wiem co moze byc przyczyna. czy organizm sie przyzwyczail i dawka witD jest za mala? moze brak wit z grupy B, innych pierwiastkow, jodu np ? biore magnez, w naglym spadku nastroju pomaga pieprz cayenne. dziekuje za odpowiedz
tomakin - 2012-04-11, 15:25
:
Po pierwsze dawkę witaminy D masz za niską, kilkukrotnie zbyt niską aby jakoś rozsądnie podnieść poziom.

A co do braków, owszem, jak pisałem w pierwszym poście i jak już sama stosujesz, witamina D wymaga magnezu żeby zaczęła działać, w tym momencie cały magnez z Twojego organizmu został przez witaminkę zużyty i wykorzystany, w zasadzie dopiero teraz Twój organizm może go wykorzystywać. To co teraz masz to objawy niedoboru magnezu, co więcej, jeśli go nie uzupełnisz, nie skoczy też poziom witaminy D. Im niższy poziom D na początku terapii, tym więcej magnezu trzeba - ile go bierzesz?

W dalszym etapie może spadać poziom wapnia, witamina D wymaga też cynku do prawidłowego działania, ale magnez jest najważniejszy i najszybciej zostaje zużyty w czasie uzupełniania.

niektórzy zalecają też równoległą suplementację witaminą K2 i małymi dawkami witaminy A, ale to możesz sobie darować - K2 w odpowiedniej formie jest bardzo droga i nawet nie kupisz w Polsce, a witamina A jest mocno toksyczna jeśli pomyli się dawki.
paprotka44 - 2012-04-11, 20:48
:
wizyta u lekarza dopiero za miesiac :( hmmm zaczekac na lekarza, czy zwiekszyc samemu dawke ?
biore magnez olimpu, 1 tabletke dziennie, dawka 100 mg, wydawalo mi sie ze to wystarczy... :o :)
Piotrucha - 2012-04-12, 12:59
:
Tomakin, masz pewnie na myśli mk4, jako tę "właściwą", a przy tym trudno dostępną i drogą?

Pamiętam, że kiedyś wypowiadałeś się negatywnie nt mk7:
Cytat:
"Prawie wszyscy sprzedawcy oferują mk7, w ilości najczęściej 0,05 mg. W świetle tych wszystkich powyższych badań odnoszę wrażenie, że mk7 jest formą niemal nie działającą, właściwa jest mk4 Zazwyczaj jest sprzedawana w dawkach 5 mg - 100 razy większych. "


Znalazłem jednak też taką opinię :
Cytat:
"Dla poziomu witamin K w ustroju decydujące znaczenie ma ich zawartość w diecie oraz ich przyswajalność. Niestety, witamina K1 jest słabo przyswajalna (5-10%), K2 w postaci syntetycznej MK-4 wymaga dawek rzędu mg oraz częstego przyjmowania. Na szczególną uwagę zasługuje naturalna witamina K2 w postaci MK-7. Charakteryzuje ją doskonała wchłanialność, zdolność do akumulacji we krwi oraz niska efektywna dawka (45 mcg).
prof. Iwona Wawer"


K-2 w odmianie mk-7 jest stosunkowo niedroga i łatwo dostępna. Warto ją kupować?
Tomakin, czy poza "wrażeniem" możesz podać jakieś fakty, wyniki badań albo chociaż poważne opinie na temat tej odmiany k-2?


BTW, mk4 też nie jest jakoś szczególnie trudno dostępna. Nie chciałbym wyjść na fanboja iherb, ale tradycyjnie polecam, bo po prostu sporo tam kupuję od lat i jestem zadowolony - zarówno z cen, jak i z dużego wyboru.
Obczajcie to:
http://www.iherb.com/Search?kw=menatetrenone
Ceny chyba lepsze niż na różnych ebajach, gdzie niektórzy ostatnio kupowali?

Zdaje się, że kupowaliście tę z Carlson Labs?
http://www.iherb.com/Carl...-Capsules/14812
http://www.iherb.com/Carl...0-Capsules/6116

Dla porównania, z linku jaki niedawno ktoś wklejał - na ebay ta druga (60 tabl.) jest ponad dwa razy droższa niż identyczna z iherb :)

Ew. takie 4 w 1, D3-K2-Cal-Mag
http://www.iherb.com/Natu...0-Tablets/21406
tomakin - 2012-04-12, 19:28
:
Tak, K2 w formie MK7 wchłania się i rośnie jej poziom we krwi na długie tygodnie albo nawet miesiące. "Zapomnieli" dopisać, czemu rośnie i utrzymuje się nawet miesiącami. Rośnie, bo nasz organizm nie jest w stanie jej wykorzystać, więc krąży bezsensownie aż w końcu ją kiedyś wysikamy. Wszystkie dotychczasowe badania wykazujące działanie witaminy K2 dotyczyły formy MK4, forma MK7 co prawda ładnie działała, ale... na szczurach, u których z krwi znika po paru godzinach, nie akumuluje się.

Ja sprowadzałem MK4 z USA, drożej ale nie 2 razy tylko jakieś 20%.
tomakin - 2012-04-13, 01:05
:
O, zapomniałem odpisać

@Paprotka

Jeśli lekarz nie jest specjalistą od witamin, nie zdiagnozował samodzielnie niedoboru u Ciebie i sam nie zaczął Cię leczyć, ignorowałbym jego wszystkie porady i zalecenia. Lekarze w Polsce zielonego pojęcia nie mają o witaminach, nie uczą ich tego na studiach.

http://www.ajcn.org/content/69/5/842.full

tu masz chyba najrzetelniejszy artykuł o suplementacji witaminy D na jaki się natknąłem. I nie, 100 mg magnezu nie wystarczy.
paprotka44 - 2012-04-14, 21:37
:
dzieki za odp, i linka do artykulu :) badanie zrobilam na wlasna reke. z tego co przeczytalam (przejrzalam) w art. dawka bezpieczna wydaje sie 100000 IU/d. znalazlam tez na jakiejs ang. stronce witD calculator, z ktorego wynika ze dawka dobowa dla mnie to ok. 6000 iu. co do magnezu-zwiekszylam dawke do 400mg dziennie i poczulam sie lepiej. ale obawiam sie-czy to nie za duzo ? co z wapniem ? i czy jesli zwieksze dawke witD, to czy bede musiala rowniez zwiekszyc dawke magnezu ?
tomakin - 2012-04-18, 17:50
:
dawka bezpieczna to 10 000, a nie 100 000 jak napisałaś :D

Owszem, możesz dołożyć lekkie dawki suplementu wapnia, a co do magnezu - jeśli nie pojawiają się rozwolnienia, to nie jest za dużo. W sumie idealna dawka to "tuż poniżej progu rozwolnienia". Nie ustawię Ci dawek, kieruj się po prostu samopoczuciem. Każdy ma inny poziom pierwiastków w organizmie, jeden w ogóle nie potrzebuje magnezu, drugi - 600 mg dziennie.
paprotka44 - 2012-04-18, 19:57
:
faktycznie, jedno zero za duzo, mea culpa :)) co do dawki magnezu-pojawily sie rozwolnienia. rozumiem ze kazdy organizm jest inny i dawkowanie to sprawa indywidualna, ale potrzebowalam wlasnie takiej informacji (o rozwolnieniach :P ) to znak ze powinnam zmniejszyc dawke. co do poziomu witD (ktory mialam, i pewnie jeszcze mam, tragicznie niski) podejrzewam ze moglo to miec wplyw (ma wplyw) na poziom ATPO u mnie (jest podwyzszony). Znalazlam jakies wzmianki, informacje (badania?) na angielskich stronach ze niski poziom wit D moze wiazac sie z pojawieniem chorob o charakterze autoimmunologicznym, wiec to by mialo sens. W kazdym razie, po miesiacu, dwoch brania witD znowu zrobie badania na ATPO i zobaczymy.
tomakin - 2012-04-18, 21:21
:
jeśli masz podwyższone, to nie tylko witamina D jest ważna, równie istotne jest wyrównanie poziomu kwasów tłuszczowych - omega 3, aktywnej formy omega 6 czyli GLA, a także usunięcie z organizmu metali ciężkich - zwłaszcza rtęci (plomby rtęciowe, ryby). Wysokie ATPO oznacza ryzyko autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, a to bardzo częste schorzenie u kobiet i bardzo niewygodne - do końca życia trzeba brać tabletki, a lekarze niemal zawsze dobierają niewłaściwe dawki (bo i ciężko dobrać dawkę idealną), do tego tabletkami ze sztucznymi hormonami tarczycy można co najwyżej nieudolnie naśladować organizm, to nigdy nie będzie działało jak powinno. Więc radziłbym do tych ATPO poważnie podejść.
paprotka44 - 2012-04-19, 18:04
:
Moj wynik jest na granicy normy (norma pozniej 34, u mnie 35) wiec nie jest zle (tak przynajmniej mi sie wydaje :)) mam tez wynik sprzed 3 lat (wtedy 120). Od poczatku roku jestem na innej diecie (staram sie pic siemie lniane, zero slodkiego, prawie wcale miesa, wiecej warzyw itd). Zagladalam tu na forum i przejrzalam sporo postow (m.in. o hashimoto), fakt-nie zrobilam jeszcze zadnego oczyszczania z metali ciezkich. A co do lekow na tarczyce-pamietam ze endokrynolog zapisala mi jakas mala dawce hormonu tarczycy. Bralam przez kilka dni i potem sama odstawilam, bo nie czulam sie zbyt dobrze. I w ogole bralam sporo lekow na depresje, do tego hustawki nastrojow itp. dluuuga historia chorobowa :P w kazdym razie bede dalej dzialac w temacie witD , i nietylko :)
Bodzio - 2012-04-19, 21:40
:
tomakin napisał/a:
Ja jeszcze raz (już któryś z rzędu...) powtórzę, że przy takich ciągłych wynikach to się wątrobę bada.


Tom byłem u chińczyka obejrzał mnie i tez powiedział, że mam rozwaloną wątrobę i śledzionę. sledzione ciezką zbadac ale AST i ALAT oraz GGTP mam w porządku co mogę jeszcze zrobić żeby ustalić co jest nie tak z tą moją wątrobą? .

Jakie postępowanie wdrożyć na leczenie wątroby?
tomakin - 2012-04-20, 02:20
:
Po kolei:

- bilirubina
- czas protrombinowy
- albuminy

Jeśli te wszystkie wyniki wyjdą w normie, będzie to oznaczać, że chińczyk to zwykły oszust żerujący na ludzkiej niewiedzy. Zresztą i tak jestem pewien, że jest oszustem - nie da się "oglądając" zdiagnozować schorzeń wątroby. Są co prawda specyficzne objawy, ale albo pojawiają się one w schyłkowym etapie, gdy ma się bliżej do grobu niż do wychodka, albo pojawiają się przy 300 różnych schorzeniach i bez dostępu do laboratorium nie ma możliwości sprawdzić, które z nich wywołało objaw.

Natomiast radziłbym Ci pomyśleć o oczyszczeniu się z ołowiu - po pierwsze objawy które miałeś ładnie zgadzają się z objawami zatrucia ołowiem, po drugie - tak skrajnie niski poziom witaminy D jaki miałeś jest bardzo często wywołany właśnie zatruciem tym pierwiastkiem. Terapia wywalająca ołów jest bardzo tania i bezpieczna, każdy z nas ma go w organizmie za dużo więc na pewno nie będą to zmarnowane pieniądze i czas, ale oczywiście nie ma pewności, że to ołów odpowiada za Twoje objawy. Innymi słowy zdrowie na pewno Ci się poprawi, ale nie gwarantuję, że się wyleczysz.
Koemka - 2012-05-02, 00:36
:
Znalazlam ciekawe inf do dyskusji. subskrybuje tego dr i oto jedno z jego video nagran: http://articles.mercola.c...d-exposure.aspx

Jakie wnioski wyciaga?
- wytwarzanie witaminy D jest najwieksze podczas ekspozycji na slonce w godzinach poludniowych (okolo 10 - 14, kiedy slonce jest pod katem powyzej 50st. od horyzontu), kiedy to skora ma do czynienia z promieniowaniem UVB. w innych godzinach przewaza promieniowanie UVA, ktore jest juz dla nas szkodliwe - wtedy zaleca stosowanie filtrow
- po oplalaniu nie nalezy myc ciala mydlem przez 48h (oprocz niektorych miejsc na ciele jak pachy np. ;)), bo dop po tym czasie wytworzy sie wit. d w naszym organizmie (w suplementacji dosutnej d3 trafia od razu do przewodu pokarmowego)
- unikamy opalania twarzy, stosujemy filtry (twarz ma nieiwelka powierzchnie, a skora jest bardzo delikatna, zmarszczki itp. itd.)

Dosyc przewrotne info, ale rownoczesnie wydaja sie byc wiarygodne. Ogolnie gosciu do rzeczy mowi, imho ;)
tomakin - 2012-05-02, 13:54
:
nie no, żadna nowość, to samo powtarza każdy gość od witaminy D - z tym wyjątkiem, że filtry, oprócz zabierania nam witaminy D, są też podejrzewane o zatruwanie skóry i wywoływanie szeregu niezbyt korzystnych reakcji.

Co zaś do samego Mercoli, to gość ma dość stronnicze podejście - dowiesz się, że najlepiej działają te rzeczy, które dość przypadkiem ma w swoim sklepie, zaś jego teorie o odżywianiu są w ogóle kosmiczne - zasadniczo najzdrowsze jest to, co Mercoli najbardziej smakuje, a najgorsze - to, czego nie lubi, kompletnie ignorując wszelkie badania naukowe. Kompletnie mnie rozbroiło jak zachwalał odżywianie się tak, jak to robią Eskimosi, za najgorsze zaś podając odżywianie tradycyjne Japończyków - przy czym średnia życia Eskimosa to 45 lat, a Japończycy mają najdłuższą na świecie z najniższą liczbą chorób cywilizacyjnych. No ale Mercola nie lubi ryżu i wegetarianizmu, więc ryż jest niezdrowy a mięso najlepsze... Trzeba go dość solidnie filtrować, żeby odsiać dobre informacje (których ma bardzo dużo) od spamu reklamowego i zwykłych kłamstw.
Koemka - 2012-05-02, 14:48
:
Mhm, musze to przeanalizowac, ;P. Ma sporo tych artykulow na swojej stronce, czytalam jakies kilkanascie przyznam szczerze. Niemniej, przynajmniej poszerza swoja wiedze i ciagle cos dlubie, to mi sie akurat u lekarza bardzo podoba.
Mnie jednak zdziwilo mydlo i mycie sie a wit.d. Coz, tomakina nic nie zaskoczy ;D
alfa - 2012-09-09, 10:41
:
chcialem zrobic badanie krwi na wit d ale pani mnie zaskoczyla bo powiedziala ze osobno jest na d i osobno na d3 wiec juz nie wiem jaka ma sobie badac? Moze na razie sobie odpuszcze bo mozna zalozyc z duzym prawdopodobienstwem ze mam jej za malo. Kupilem Puritans D3 5000 iu bede to bral moze 1 tabletke dziennie i za jakis cza powiedzmy pol roku zbadam sobie poziom . Czy moze to byc zbyt pozno?
tomakin - 2012-09-09, 20:10
:
Ja zrobiłem badanie i nie wiem, czy żałować. Z jednej strony upewniłem się, że mam nedobór, z drugiej - wydałem mnóstwo kasy na darmo. Masz jej za mało, chyba że dużo się opalałeś - a w każdym razie za miesiąc - dwa na pewno będziesz miał za mało. Nie ma od tej reguły wyjątków. Badanie jest dobre dla niedowiarków, ktorzy muszą się upewnić.

W lecie prawie nikt nie ma niedoboru, w zimie ma niemal każdy. Chyba, że ktoś jest astmatykiem i w lecie nie wychodzi z domu, wtedy to inna para kaloszy.

Poziom potrafi się zmieniać dość szybko, np po zakończeniu lata będziesz miał 50, 2 miesiące potem - już tylko 25. Dwa tygodnie po suplementacji skoczy do 45, potem znowu spadnie do 20. Jak dla mnie, badanie ma sens tylko w przypadku podejrzenia istnienia choroby, przy której można dorobić się nadmiaru witaminy D - jakieś nowotwory, gruźlica czy sarkoidoza, to przypadki dosłownie jeden na kilka tysięcy. Na Twoim miejscu przeznaczyłbym kasę na coś przyjemniejszego, no chyba że nie dowierzasz.
alfa - 2012-09-10, 09:00
:
zrobie jak piszesz, po prostu przeznacze te kase na co innego, np. chce sobie zrobic badanie krwi w jasnym polu moze mi cos pokaze bo caly cz nie moge dojsc do tego dlaczego mam obnizona ilosc plytek krwi (ok. 45-70 k)
dakota_1234 - 2012-12-19, 17:38
:
Vigantol jest w tej chwili na receptę. W związku z tym jaką witaminę D w tej chwili polecacie?
krokiet - 2012-12-20, 10:16
:
Cześć,

Zakupiłem ostatnio Puritan's Pride Vitamin D3 5000 IU 5000 IU / 200 Softgels. Na allegro można znaleźć za niecałe 30 PLN wraz z wysyłką. Cenowo za IU wychodzi podobnie jak Vigantol pełnopłatny, tyle, że trudno odmierzyć mniejszą porcję. Co prawda witamina jest w żelatynce i w proszku, ale ja otwieram kapsułkę i wsypuję zawartość do łyżki oleju, lekko wymieszam i do buzi.
tomakin - 2012-12-21, 12:39
:
Nie jestem pewien, czy takie wymieszanie proszku w oleju daje pożądany efekt.
dakota_1234 - 2012-12-23, 17:00
:
Promieniowanie  docierające do Ziemi dzielimy na krótkie UVB i długie UVA ale tylko promieniowanie UVB syntetyzuje wit.D w skórze.

Promieniowanie UVB posiada długość fali z zakresu 280-320 nm. Stanowi tylko 5 % promieniowania UV docierającego do powierzchni Ziemi. Jego największe natężenie występuje od godziny 10 do 15. Jest ono filtrowana zarówno przez chmury jak i szyby okienne czy też samochodowe.

Promieniowanie UVA to promieniowanie z zakresu 320-400 nm. Stanowi 95 % promieniowania UV docierającego do powierzchni Ziemi. Jego natężenie jest takie same o każdej porze dnia i niezależnie od pory roku. Nie jest filtrowane przez szyby ani przez chmury. Ma o wiele dłuższy zasięg niż promieniowanie UVB, więc o wiele głębiej penetruje skórę.

Lampy w solariach emitują głównie promieniowanie UVA w dawce podobnej do tej samej, jaką wytwarza słońce. Podczas jednorazowej wizyty w solarium skóra otrzymuje duże natężenie promieniowania UV w krótkim czasie, co stanowi 20-25 krotnie większą dawkę promieniowania niż w przypadku naturalnego powolnego opalania. Skóra rasy białej nie jest przystosowana do pochłaniania tak dużych ilości promieni UV.
krokiet - 2012-12-23, 21:20
:
tomakin napisał/a:
Nie jestem pewien, czy takie wymieszanie proszku w oleju daje pożądany efekt.


Niewykluczone, wróciłem do zwykłego połknięcia kapsułki po posiłku z omega 3. Lepsze jest wrogiem dobrego.
krokiet - 2013-01-08, 20:01
: Temat postu: Nowe zalecane dzienne spożycie (RDA) witaminy D
Coś się ruszyło na plus w związku z witaminą D i jej rekomendowanym spożyciem. W oficjalnej publikacji EFSA jest napisane, że to tylko naukowa opinia, ale w końcu to oficjalna publikacja.

Cytat:
NEW RECOMMENDED DAILY ALLOWANCES FOR VITAMIN D3 SUPPLEMENTATION

Adults 18 years or older = 4,000 U/day or 100 micrograms/day
Children 11-17 years of age = 4,000 U/day or 100 micrograms/day
Children 1-10 years of age = 2,000 U/day or 50 micrograms/day
Infants less than 1year of age = 1,000 U/day or 25 micrograms/day

Maximum safe dose or NOAEL = 11,000 U/day or 275 micrograms/day


http://multiple-sclerosis...-on-rda-of.html

Ja obecnie łykam 10000 UI dziennie.
Piotrucha - 2013-01-09, 14:29
:
dakota_1234 napisał/a:
Vigantol jest w tej chwili na receptę. W związku z tym jaką witaminę D w tej chwili polecacie?

Polecam tę z iherb, 360x 5000IU za 13,49$. Koszt przesyłki 4-6$.
http://www.iherb.com/Heal...-Softgels/18335
Od kilkunastu miesięcy profilaktycznie łykam 1 dziennie, a moja żona hashimotka 2 dziennie.

krokiet napisał/a:
Zakupiłem ostatnio Puritan's Pride Vitamin D3 5000 IU 5000 IU / 200 Softgels. Na allegro można znaleźć za niecałe 30 PLN wraz z wysyłką

30zł za Puritan's Pride Vitamin D3 na allegro to cena bez wysyłki.
krokiet - 2013-01-09, 14:57
:
Piotrucha napisał/a:

krokiet napisał/a:
Zakupiłem ostatnio Puritan's Pride Vitamin D3 5000 IU 5000 IU / 200 Softgels. Na allegro można znaleźć za niecałe 30 PLN wraz z wysyłką

30zł za Puritan's Pride Vitamin D3 na allegro to cena bez wysyłki.


Oferty pojawiają się i znikają. Rynek jest płynny i dany produkt za jakiś czas może mieć inną cenę. Twoja witaminka też jest w promocji, choć wydaje się być lepsza w składzie.
tomakin - 2013-01-10, 04:47
:
Przypominam, że warto dodać kilka zł i kupić w zawiesinie oleistej - tak dla pewności. Spotykałem się z opiniami, że proszek w ogóle nie działa (a konkretnie jakiś lekarz twierdził, że porównywał wchłanianie proszku i zawiesiny oleistej).
Daniel_A - 2013-01-17, 00:10
:
Ja mam dziwne objawy po stosowaniu witaminy D. Chętnie dowiem się, o co chodzi.

Tak z grubsza napisze, co mi dolega. Mam napady lęku, odczuwam niepokój i boje się, jestem spięty, znerwicowany, depresja i trochę fobii społecznej i bardzo słaba pamięć. Generalnie da się żyć, ale objawy występują już około 3 lat i strasznie mnie męczą, chwilami nie daje rady.
Po ustaleniach z Tomankiem zacząłem zażywać witaminę D a później olej z wiesiołka i kwasy omega3
Generalnie zrobiłem dwa badania pod kątem witaminy D.

1,24 dihydroksy D3 – 56,1 (30-80)
Witamina 25-OH D3 – 31,3 (30-100)

Po przyjmowaniu 3x1 dziennie witaminy D z olefarmu czułem znaczą poprawę samopoczucia. Naprawdę jak nigdy dotąd; coś w końcu zaczęło pomagać zobaczyłem światło.. Ale jest też druga strona medalu. Po witaminie D jest strasznie wystrzelony jak pocisk; jak bym wpił z 5 kaw. Nie ogarniam czasami sam siebie; wszystko robie szybko i w chaosie. Mało tego może to śmieszne, ale chodzę podniecony. No, ale samopoczucie do góry na pewno.

Czy ktoś może to wytłumaczyć? I czy w ogóle może tak być?

Dodam, że choruje na niedoczynność tarczycy z chorobą Hashimoto. Przyjmuje 75 euthyroxu.
paprotka44 - 2013-01-17, 01:10
:
witam cie Daniel_A, rowniez choruje na hashimoto, w trakcie suplementacji witamina d co prawda nie bralam hormonow tarczycy, ale moje doswiadczenia byly podobne - pobudzenie, czasami chaos, podniecenie itp. byc moze supl. witamina d + syntetyczne hormony tarczycy to zbyt duzo...stad to pobudzenie itd. witamina d jest jakby hormonem (przynajmniej z takim okresleniem sie spotkalam) i reguluje (czy wplywa na) wiele procesow w org. moze warto byloby sprobowac z sama witamina D ? plus suplementy, dieta, itd. :)
Daniel_A - 2013-01-17, 11:48
:
paprotka; ale przyjmowałaś samą witamine D bez hormonu i czułaś sie podobnie jak ja?

Ja już myślałem o tym jakis czas temu, żeby przyjąc samą witaminą D. Na chwilę obecną zmniejeszyłem dawke do 1 dziennie, profilaktycznie. Nie wytrzymał bym takiej dawki jaką proponuje tomakin. Troche przesadził.

Myślałem tez o jodzie. Ale to chyba zbyt dużo; jod, witamina d i hormon.
paprotka44 - 2013-01-17, 18:30
:
tak, sama witamine D. wydaje mi sie ze czulam sie tak jak opisales, moze podobnie. chodzi chyba o to by metoda prob i bledow (obserwujac swoje samopoczucie) dobrac odpowiednia dawke. ale tak jak pisalam wczesniej, moze twoje nadmierne pobudzenie itp. wynikalo z tego ze dodatkowo przyjmowales (przyjmujesz) hormony tarczycy. a z jodem to ostroznie, nie wiem czy przegladales watek na forum o hashimoto, diecie itd. najpierw zbic przeciwciala , dopiero pozniej powolutku jod..
Daniel_A - 2013-01-17, 18:40
:
zbici przeciwciała? Może dać mi jakieś informacje?
paprotka44 - 2013-01-17, 18:59
:
badania antyTPO i antyTG (z krwi), byc moze juz je robiles... napewno robiles, :)) wlasciwe to one (te przeciwciala) po ich zbadaniu stwierdza sie hashimoto (kiedy sa podwyzszone). dopiero kiedy sie je zbije, mozna ostroznie zaczac podawac jod..
klik tutaj :)) ---> http://zdrowiej.vegie.pl/...der=asc&start=0
tomakin - 2013-01-18, 02:31
:
Hej, to o czym piszę przy okazji każdego tematu z witaminą D - jednocześnie z nią trzeba stosować DUŻE dawki magnezu, jako że jest on błyskawicznie zużywany do jej aktywacji, w zwiazku z tym błyskawicznie powstaje niedobór. To co opisujecie to objawy niedoboru magnezu na skutek "wyssania" całego zapasu z krwi. Ten magnez jest dzięki witaminie D zużywany do ważnych funkcji - reperacja kości, stawów, skóry i tak dalej (przed suplementacją D organizm nie miał jak tego robić), ale w konsekwencji brakuje go do czynności komórek nerwowych. Razem z magnezem trzeba brać jakąś witaminę B complex z wysokimi dawkami witaminy B6.

Druga rzecz, wysoki poziom witaminy D sprawi, że tarczyca zacznie normalniej działać (czy raczej że hormony, zamiast krążyć bezużytecznie we krwi, będą mogły w końcu być wykorzystane przez komórki). Możliwe, że trzeba będzie zmniejszyć dawkę sztucznych hormonów, albo nawet całkowicie odstawić - jeśli ktoś takie hormony bierze.
Spioch - 2013-01-19, 08:10
:
A tak by the way, fosfor gra w tej całej historii jakąś istotną rolę? Wszędzie jest o nim dosyć cicho, nie mówi się o fosforze, nie suplementuje. Czyli wychodzi na to, że dieta zapewnia ilość potrzebną do wydajnego funkcjonowania organizmu ? Bo jeżeli nie to mamy problem bo nie ma z czego syntezować ATP.
Jak to jest?
Taka mała refleksja nt. działania wit. D
rubens - 2013-01-20, 06:19
:
A co jeśli witamina D jest substancją immunosupresyjną?
The Truth About Vitamin D: Fourteen Reasons Why Misunderstanding Endures
http://web.archive.org/we...09/15/vitamind/
http://www.newswithviews.com/Ellison/shane158.htm

Radziłbym każdemu poważnie rozważyć czy brać to coś. Nic nie zastąpi światła słonecznego.
Spioch - 2013-01-20, 07:10
:
Racja, nic nie zastąpi światła słonecznego, ale co poradzić jeżeli długość promieni UV potrzebnych do syntezy wit. D jest wystarczają zaledwie kilka tygodni w roku, a i nie zawsze pogoda sprzyja opalaniu. W tym okresie warto się wspomóc suplementacja, a w lecie hasać po łąkach bez koszulki :)
Daniel_A - 2013-01-21, 00:09
:
Rubens; co masz na myśli? Co to znaczy; immunosupersyjną? Wyjaśnij z grubsza :)
paprotka44 - 2013-01-21, 12:42
:
klik tu :)) -->
http://portalwiedzy.onet....esja,haslo.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Immunosupresja

jakis czas temu natknelam sie na ten artykul - Vitamin D may exacerbate autoimmune disease
http://www.eurekalert.org...f-vdm040809.php
tomakin - 2013-01-22, 07:24
:
Witamina D nie potęguje chorob autoimmunologicznych. Światło słoneczne - owszem, robi to (na skutek wywołania delikatnego poparzenia słonecznego, co aktywuje system obronny - a w przypadku chorób auto aktywowany system niszczy co popadnie).

Linki o witaminie D poczytam - tzn na tego drugiego nawet nie będę tracił czasu, bo gość totalnie od rzeczy gada i nie daje nawet jednego badania na poparcie swoich hmm... powiedzmy, bardzo odważnych tez (np że ludzie suplementujący witaminę D po 10 latach zapadali na raka - kto, gdzie, jak to wykazał?). Natomiast to pierwsze przypomina trochę nawiedzone litanie optymalnych i ich paralogikę - pierwszy przykład z brzegu, "witamina D powoduje reakcję systemu odpornościowego z bakteriami co powoduje wytworzenie pewnych substancji, kiedyś ktoś wykazał że nadmiar tych substancji jest powiązany z osteoporozą, więc witamina D powoduje osteoporozę". Yo, jasne, każdy karp jest rybą, każdy szczupak jest rybą, więc każdy karp jest szczupakiem. Można to określić jedynie mianem bełkotu, no ale jeszcze zagłębię się w to trochę bardziej.

Co zaś do fosforu - jego niedobory praktycznie nie są spotykane, za wyjątkiem ludzi na naprawdę fatalnej diecie. I wiele razy zastanawiałem się, czy warto go spróbować suplementować, ale po prostu nie ma jak. Nie istnieją dobre suple fosforu. Fosforany są substancjami wykorzystywanymi do produkcji materiałów wybuchowych, więc nie wolno nimi handlować - odpada możliwość zrobienia samodzielnie, natomiast gotowego suplementu nikt nie produkuje. Jakbyś jakiś znalazł - daj znać, chętnie przetestuję na sobie.
tomakin - 2013-01-22, 08:10
:
O, jakby ktoś pytał, skąd tyle wiem - ktoś wspomniał o fosforze i jego związku z ZPZ, sprawdziłem, no zgadza się

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9683977

bardzo często ludzie z ZPZ mają po prostu skrajny niedobór fosforu.

Co więcej, widzę że na allegro pojawił się fosforan potasu - bezpieczny i tani środek, który można wykorzystać do suplementacji.
tomakin - 2013-01-24, 04:31
:
dobra, kupiłem fosforan potasu, za kilka dni przyjdzie, dam znać jak to na mnie zadziałało :D Raczej większość populacji ma nadmiar niż niedobór, ale przy niedoborze witaminy D poziom fosforu potrafi bardzo mocno spaść, na diecie wege też przyswaja się gorzej (co jest zresztą jedną z jej dużych zalet, bo większość ludzi ma nadmiar), kto wie, może to jest jakieś rozwiązanie? Badanie poziomu fosforu z krwi pół roku temu dało idealny wynik.
Spioch - 2013-01-24, 05:43
:
Mam nadzieje, że okaże się ten fosforan potasu przydatny :)

Mam jeszcze pytanie z innej beczki, co myślisz Tomakin o takiej sytuacji w której poziom we krwi czegośtam
jest w normie, a mamy niedobór na poziomie komórkowym - po prostu organizm wypompowuje
dany składnik z nich regularnie i we krwi jest - norma.

Gerson bodajże pisał o takiej zależności potasu, że
przeciętny człowiek ma norme we krwi, ponieważ uzupełnia właśnie z komórek czego się nie wykryje,
natomiast po przejscu na dięte Gersona poziom we krwi może spać co jest pozytywnym objawem
usunięcia sodu i zalania potasem przez co komórki go ciągnął.
tomakin - 2013-01-25, 10:13
:
pierwsza część zdania z Gersona jak najbardziej prawidłowa, druga to już fantazjowanie :D
Spioch - 2013-01-25, 10:38
:
Ale to ja źle napisałem czy to Gerson się machnął :P ?

W każdym razie ta sytuacja trochę komplikuje sytuacje bo taka sytuacja jak istnieje dla potasu to może istnieć i dla wielu innych substancji. I co tu począć, nie wiadomo czy badanie z krwi jest prawidłowe czy nie.
tomakin - 2013-01-25, 10:44
:
no cóż, jedynie dwieście razy napisałem na forum, że badanie poziomu substancji w krwi niewiele wnosi, miałeś prawo przegapić... :D
Spioch - 2013-01-30, 09:27
:
Ale jednak ciągle te badania wykonujemy ;)

Jak tam suplementacja fosforem przebiega, widzisz jakaś różnicę ?
tomakin - 2013-02-02, 01:13
:
nic nie widzę, bo nie stosuję :D Tak jak się obawiałem, nie chce mi się tego cholerstwa po prostu brać. Teraz będę brał odżywkę białkową to do niej trochę wezmę, bo inaczej grozi wypłukaniem wapnia.
Spioch - 2013-02-14, 13:10
:
Tomakin, jakieś postępy z fosforem odnotowałeś :p ?

Kupiłem Devikap - witamine D rozpuszczoną w alkoholu benzelowym i sacharozie. Zdziwiło mnie, że witamina wchłaniana z udziałem tłuszczów rozpuszczona jest w cukrze, to to się wchłonie w takim układzie?
tomakin - 2013-02-15, 02:26
:
na mnie devikap działał, więc wchłania się.

A fosforanu jak nie brałem, tak nie biorę... :D za to kupiłem sobie Olimp Vita Sport i dziś miałem takiego kopa energii na siłówni, jak nigdy. Jeden ze śladów w zespole przewlekłego zmęczenia wiedzie do chromu - który to pierwiastek jest wypłukiwany dietą bogatą w cukry proste (a już wyjątkowo mocno płucze go cocacola). Tak sobie pomyślałem, a co mi tam, te witaminki mają 375% zapotrzebowania na chrom, do tego zamówiłem oddzielnie tabletki z 500%. Ale prędzej stawiałbym na końskie dawki witamin z grupy B które są w tym olimpie (i głównie dlatego go kupiłem, to taka mocna, dobra b complex, tylko trochę droga).
artemida - 2013-02-15, 08:20
:
Ja tez mam ten Devikap,jesli chodzi o witamine D.Boje sie tylko ze te wszystkie makro.mikroelementy i witaminki moga sie nie przyswajac.A co myslicie o jedzeniu kielkow.pobobno z jedzenia to wzystko lepiej sie przyswaja???
tomakin - 2013-02-15, 21:03
:
tyle że kiełki witaminy D nie zawierają. Zdrowe, owszem, warto je jeść, ale nie licz po nich na jakieś cuda niewidy.
Spioch - 2013-03-03, 15:36
:
Biorę od dwóch tygodni witaminę D (jak zwykle trochę nieregularnie),wychyliłem już małą buteleczkę czyli dawki są dosyć spore.

Dodatkowo "tworzę środowisko" dla działania tejże witaminy (olej z wiesiołka 1-2 łyżki dziennie), olej lniany piję regularnie od kilku lat.

Czego jeszcze potrzebuje witamina D do działania lub do działania reakcji przez nią stymulowanych?

Pisałeś Tomakinie o magnezie i żelazie.
Skoro magnez - ja bym dorzucił też wapń i fosfor.

Po uzupełnieniu tego dorzuciłbym jeszcze jod i selen dla tarczycy, ale to już w innym wątku jest.
O coś jeszcze należy zadbać?
tomakin - 2013-03-03, 17:08
:
przede wszystkim magnez, inne rzeczy nie są zbytnio potrzebne do jej działania, to działa w drugą stronę - jej niedobór powoduje, że np żelazo się nie przyswaja.
paprotka44 - 2013-03-14, 20:28
:
od pewnego czasu znowu suplementuje wit D. po kilkunatu minutach, godzinie od spozycia odczuwam dosc duza sennosc. czy ktos mial (ma) podobne doswiadczenia ? czy to minie ?

a co do artykulu - Vitamin D may exacerbate autoimmune disease http://www.eurekalert.org...f-vdm040809.php
kiedy natknelam sie na ten artykul, przyznam ze zaczelam miec watpliwosci co do ponowengo brania wit D. czlowiek nie chce sobie zaszkodzic, a jak natknie sie na takie publikacje zaczyna miec watpliwosci, i nie wie co robic :roll:
Spioch - 2013-03-14, 20:33
:
Odbiegnę trochę od tematy :P Jaki związek żelaza najlepiej przyjmować? Fumaran żelaza może być?
tomakin - 2013-03-15, 00:29
:
ten artykuł to bełkot ludzi od Marshalla. Ignorować. Jest w tym tyle sensu co chemtrails i spisku jaszczuroludzi.

dodaj do witaminy D dużo magnezu, senność powinna minąć. Jeśli nie pomoże - to pewnie nic nie pomoże, senność po tej witaminie jest dość częstym zjawiskiem. Niestety (albo na szczęście, jeśli ktoś jest zbyt nerwowy).

A żelazo - obojętnie, może byc fumaran, nawet jest dość pozytywnie oceniany. Ale ZAWSZE przed suplementacją żelaza powinno się zbadać ferrytynę, pamiętając że jej poziom rośnie po infekcjach i utrzymuje się wysoko przez nawet 2 miesiące.
dakota_1234 - 2013-04-28, 11:39
:
Jaką ilość magnezu należy przyjmować biorąc witaminę D ?
tomakin - 2013-04-28, 20:22
:
każdy inną. Z reguły jest to pomiędzy 300 a 500 mg dziennie, w zależności od tego, ile w organizmie było magnezu wcześniej i z jak niskiego poziomu witaminy D się startuje. Niektórzy nie potrzebują w ogóle, inni potrzebują nawet więcej niż 500.
tomakin - 2013-06-07, 06:10
:
Gryzę się właśnie z tym fosforanem, brać, nie brać, nie wiem, co o nim myśleć. Od jakiegoś czasu staram się dość poważnie wzmacniać kości - po siłowni ważę 20% więcej, powinienem mieć też 20% mocniejsze kości (czyli 20% więcej wapnia w organizmie), do tego miałem solidne odwapnienie - więc prawdopodobnie muszę tego wapnia jeszcze więcej w siebie wcisnąć. Oznacza to, przy solidnej suplementacji, kilka lat, zanim wszystko będzie takie jak trzeba.

Wapń odłoży się w kościach tylko wtedy, jeśli będzie odpowiednia ilość fosforu. Z drugiej strony, jego nadmiar doprowadzi do wypłukania wapnia i wręcz do znacznego ryzyka formowania się kamieni nerkowych, zwapnień w tętnicach i innych nieprzyjemnych rzeczy.

Ale najbardziej ciekawi mnie związek fosforu z atakami paniki. Podczas takiego ataku następuje hiperwentylacja i zmiana pH krwi, w konsekwencji cały fosfor błyskawicznie znika w krwiobiegu i chowa się w komórkach. Ludzie mają w czasie ataków poziomy po 0,5 przy normach 3-4. Nikt nigdy nie zbadał, czy diety ubogie w fosfor prowadzą do częstszych ataków. W jednym tylko badaniu ludzie z niższym poziomem fosforu we krwi mieli większe ryzyko wywołania ataku paniki po podaniu specyficznego leku.

Mnóstwo osób na forum nie może sobie z paniką poradzić, może zwykły, podstawowy, kosztujący jakieś śmieszne grosze fosfor jest odpowiedzią, a przynajmniej jedną z części składowych odpowiedzi?

A piszę o tym na forum, bo ni cholery nie jestem w stanie w internecie znaleźć żadnych, najmniejszych nawet informacji dotyczących fosforu w formie suplementu i jego związku z atakami paniki. Sam niestety (stety) od wielu lat żadnego ataku nie miałem, nie jestem nawet zbytnio nerwowy i za cholerę nie nadaję się na królika doświadczalnego. Jakby ktoś z forum spróbował pewnie naciąłby się na efekt placebo.
meinong - 2013-06-11, 00:00
:
Tutaj na temat optymalnej dawki witaminy D3.
http://nutritionfacts.org...vitamin-d-bate/
Co na to tomakin?
2szynki - 2013-08-30, 23:02
:
tomakin? Masz może do odsprzedania trochę devikapu?
tomakin - 2013-08-31, 00:34
:
wiesz, mi nie przeszkadza żelatyna...

są na iherb wegańskie d3, na allegro "trochę" droższa jest wegańska d3 w kroplach

tzn jej wegańskość jest nieco dyskusyjna, ale jeśli wsiadasz do autobusu/samochodu/pociągu, nie powinnaś mieć z tym problemu

http://allegro.pl/witamin...3507746092.html (gosc z 20 komentarzami)

http://allegro.pl/witamin...3509174496.html

do koloru do wyboru, droższe oczywiście od devikapu, ale devikap to 150 000 IU, a te mają 300 000 IU.
2szynki - 2013-08-31, 00:47
:
Niee o to chodzi. Byłam dzisiaj u lekarza. Boję się ich wszystkich w cholerę. Dałam radę wykrztusić tylko prośbę o 100 tabletek Euthyroxu. Żenada :D
tomakin - 2013-08-31, 01:02
:
Ale że jak? na allegro masz bez recepty przecież... :D
majkel86 - 2013-08-31, 01:24
:
Ja wit D kupuję taką http://zielonysklep.com.p...0-tabletek.html i myślę, że całkiem dobrze wychodzi cena/wydajność ;)
tomakin - 2013-08-31, 01:32
:
No tak, tylko koleżanka żelatyny nie przełknie :D
an - 2013-08-31, 01:37
:
Możesz spróbować popytać w kilku aptekach o wit.D (nie tylko Devicap, ale i Vigantol albo Juvit D), ale niezła ta Puritans Pride w płynie (link do allegro), albo Nature's Answer http://www.iherb.com/Natu...-IU-15-ml/20745 4 tys. na 300 dni (albo 2 tys na 600 dni (1 kropla to 2 tys IU)
2szynki - 2013-08-31, 11:49
:
tomakin napisał/a:
Ale że jak? na allegro masz bez recepty przecież... :D

teraz mi to mówicie :D

tomakin napisał/a:
No tak, tylko koleżanka żelatyny nie przełknie :D

Żelazo rozsypywałam, bo nie umiem połykać tabletek.
tomakin - 2013-08-31, 16:27
:
a, no tak.... ale nie masz witaminy D3 która jest tania i nie jest w tabletkach, w ogóle prawie każdy suplement jest w tabletce, ehhh
2szynki - 2013-08-31, 18:05
:
Życie :D
plywaczka - 2013-09-02, 14:48
:
Czytam ten temat i już zwątpiłam jakie dawki D3 brać..
Czy te 5000IU dziennie na zimę/jesień to nie za dużo?
I jak się ma do tego ilość wapnia i strontu, który biorę?
trigo - 2013-09-02, 15:52
:
Cytat:
a, no tak.... ale nie masz witaminy D3 która jest tania i nie jest w tabletkach, w ogóle prawie każdy suplement jest w tabletce, ehhh

Tutaj znalazłam w płynie - http://allegro.pl/witamin...3516035773.html
:-) co o tym myślisz?
an - 2013-09-02, 18:28
:
trigo napisał/a:
Cytat:
a, no tak.... ale nie masz witaminy D3 która jest tania i nie jest w tabletkach, w ogóle prawie każdy suplement jest w tabletce, ehhh

Tutaj znalazłam w płynie - http://allegro.pl/witamin...3516035773.html
:-) co o tym myślisz?


Przecież kilka postów wcześniej (na poprzedniej stronie) wymieniał tę witaminę
trigo - 2013-09-02, 18:53
:
Wybacz, czytałam temat od początku, nie od końca
plywaczka - 2013-09-02, 20:29
:
Też przymierzam się do zakupu jakiejś D3 ale mam wątpliwości co do dawki.
Jaką wy bierzecie?
tomakin - 2013-09-02, 21:39
:
5000 iu dziennie nikomu nie zaszkodziło, no chyba że ktoś waży 40 kg, wtedy powinien dostosować do wagi ciała. Ale w przypadku tej witaminy lepiej za dużo, niż za mało. O wiele, wiele więcej osób suplementując nie osiągnie wystarczającej dawki, niż przesadzi z ilością - o ile w ogóle można z ilością przesadzić.

a wapń i stront - jeśli równolegle bierze się witaminę K2, nie mają prawa zaszkodzić, jeśli nie - jakieś tam drobne ryzyko lekkich zwapnień jest, ale przy uzupełnianiu niedoboru witaminy D3 zawsze jest takie ryzyko, nawet bez suplementów wapnia.
an - 2013-09-02, 21:48
:
trigo napisał/a:
Wybacz, czytałam temat od początku, nie od końca


Cóż, odpowiedzialność nie moja tylko wysyłającego posta. Przed napisaniem pojawia się info tym, że nie przeczytałeś/aś wszystkich stron i czy mimo tego chcesz odpowiedzieć. Więc nie do mnie z zarzutami. :>

A w temacie witaminy D - wydaje mi się, że te w płynie polecane przeze mnie są całkiem ok, a jak ktoś robi zamówienie z iherb, to przy okazji może wybrać jakiś free produkt - próbkę oraz coś z listy promocyjnej, czasem także free.

Do tego są zniżki jeśli zakupy powyżej pewnej kwoty.
plywaczka - 2013-09-02, 21:48
:
No prawie tyle ważę..prawie, bo na tej całej terapii i chyba przez te ćwiczenia przybrałam ze dwa kilo..
Ale ok kupię tą D3 po 5000IU. A może za jakiś czas zbadam poziom we krwi. U nas kosztuje 65zł.
trigo - 2013-09-03, 14:07
:
Cytat:
Cóż, odpowiedzialność nie moja tylko wysyłającego posta. Przed napisaniem pojawia się info tym, że nie przeczytałeś/aś wszystkich stron i czy mimo tego chcesz odpowiedzieć. Więc nie do mnie z zarzutami. :>

Masz rację, na policję zadzwoń. :roll:
an - 2013-09-04, 03:37
:
trigo napisał/a:
Cytat:
Cóż, odpowiedzialność nie moja tylko wysyłającego posta. Przed napisaniem pojawia się info tym, że nie przeczytałeś/aś wszystkich stron i czy mimo tego chcesz odpowiedzieć. Więc nie do mnie z zarzutami. :>

Masz rację, na policję zadzwoń. :roll:


:lol:
Cellerman - 2013-09-05, 18:48
:
http://allegro.pl/witamin...3507394930.html
Tomakin to jest git? Tak po 4 dziennie, co dawałoby 20 000 IU, jak myślisz?
tomakin - 2013-09-06, 03:22
:
iiiileeeeeeee?

ten nie podał składu, możesz pogooglać i sprawdzić, czy zawiera olej (powinna zawierać).

i... 20 000 IU dziennie? Jesteś pewien? :D
Cellerman - 2013-09-06, 11:44
:
No tak napisałem, bo gdzieś mi przemknęło przed oczyma te 20 000 IU i w dodatku w Twoim poście z tego co pamiętam :) W takim razie jaka dawka będzie najlepsza?
tomakin - 2013-09-06, 13:47
:
20k brałem przez kilka pierwszych dni, może ze 2 tygodnie żeby największe niedobory na początku "załatać", potem miałem (i mam) dużo niższe, maks 5k dziennie.
flojd - 2013-09-29, 14:09
:
Mam jakieś 90kaps po 5000 IU, lepiej brać codziennie po 5000, czy może raz w tygodniu zsumowaną dawkę albo np raz w miesiącu? I czy przejmować się tym, że powinien być tłuszczu posiłku jeśli witamina D w kapsułce jest rozpuszczona w oleju?
tomakin - 2013-09-30, 00:55
:
lepiej trochę więcej tego tłuszczu mieć razem z witaminą, bo tego oleju tam tyle, co kot napłakał - niewiele, ale tak chociaż odrobinę by się przydało

są dwie szkoły, jedni mówią żeby brać dużą dawkę jednocześnie (raz na miesiąc czy tydzień), inni - małe codziennie.Ja staram się brać małe codziennie.
toga - 2013-10-07, 18:52
:
Witam,

Przejrzałem wątek od czasów zamierzchłych do teraz i chciałbym się podzielić moim co prawda krótkim doświadczeniem ale jednak.

Już jakiś czas temu zauważyłem że latem poprawia mi się wzrok. Mam okulary minus 1,5 P oraz 3,5 L. Tego lata łapałem słońce na maxa i od września biorę w kapsułkach średnio dziennie po 5000 IU plus magnez z Olimpu ten Forte.

Prawe oko to lepsze wyostrzyło prawie całkowicie, lewe nadgania. W tej chwili po dwudziestu latach męki z okularami mogę praktycznie normalnie prowadzić samochód i to też po zmroku, widzę wyraźnie uliczne banery, tablice rejestracyjne no i w ogóle. I to wszystko bez bólu czy zmęczenia oczu jak to bywało przy zdjęciu okularów wcześniej.

Dodam, że próbowałem różnych ćwiczeń na oczy ale niewiele pomagało. Jak na razie najbardziej służy mi wystawianie zamkniętych oczu na słońce kiedy tylko mam okazje - tzw. naświetlanie.

Dla mnie poprawa wzroku jest bezpośrednio związana z wyrównywaniem się poziomu wit. D.

Tak w ogóle to nie zauważyłem tu odnośnika do portalu http://www.vitamindwiki.com/ a tam jest kopalnia wiedzy, chociaż po angielsku (można użyć tłumaczenia strony).

Co do źródła vitaminy to na razie używam kapsułek po 5000 IU ale następne będą raczej takie po 50.000 IU raz tygodniowo.
Nie chce mi się codziennie o tym pamiętać no i cena jest lepsza.

Znalazlem takie Bio Tech 50,000 IU ale będę kupował na ebayu bo są lepsze ceny i tańsza dostawa.
tomakin - 2013-10-07, 21:23
:
Jeszcze mocniej by podziałało, jakbyś do tego trochę dodał wapnia, bo to właśnie rozregulowanie jego metabolizmu wywołało krótkowzroczność.

Vitamindwiki jest fajne, ale połowa linków tam jest martwa, nie dawałem za bardzo rady z tego korzystać - szybciej wyszukiwało się w innych miejscach.
toga - 2013-10-07, 21:41
:
No właśnie z tym wapniem to nie łapię za bardzo. Bo z tego co zrozumiałem to trzeba uważać, żeby za dużo nie było. Jakie dawki są bezpieczne przy 5000 IU dziennie wit D?
Artur - 2013-10-07, 21:50
:
Cytat:
Spokojnie MOŻESZ brać wysokie dawki wapnia razem z opalaniem się, to jedynie nieznacznie, podkreślam - nieznacznie - zwiększy poziom zwapnień w organizmie. Spokojnie można temu przeciwdziałać na przykład witaminą K2 (w formie MK4, nie do kupienia w Polsce). Dodaj też sobie ze 100% zapotrzebowania na witaminę A w formie retinolu. Zalecenie zmniejszonej ilości wapnia razem z opalaniem jest po to, żeby ten 0,1% populacji który ma zwiększone ryzyko dużych zwapnień albo nawet hiperkalcemii nie ciągał mnie po sądach :D


Z mojej strony polecam dawki po 500mg.
tomakin - 2013-10-08, 04:39
:
aye, 500 to takie rozsądne dawkowanie, poniżej 100% wymaganego, ale to ma uzupełnić dietę.
toga - 2013-10-08, 07:40
:
tomakin, znalazłem w innym miejscu info ze bierzesz łyzeczkę węglanu wapnia i łyżeczkę kwasku cytrynowego i mieszasz, jaka to jest mniej więcej dawka wapnia?
tomakin - 2013-10-09, 01:15
:
ja mam wagę laboratoryjną (no... taką za 20 zł z allegro) i dokładnie odważam ten węglan wapnia. Już parę miesięcy go nie brałem chyba.
Luigi - 2013-10-22, 14:16
:
http://dziecisawazne.pl/w...smy-sie-opalac/
Ciekawy artykuł
"Oprócz pozyskiwania wit. D dzięki promieniom słonecznym, możesz wcierać ją w skórę, gdzie szybko wniknie do krwioobiegu (pod warunkiem, że nie zmyjesz jej w ciągu 48h). Prawdopodobnie dlatego surferzy na Hawajach, którzy przebywają ciągle na słońcu i w wodzie mają niższy poziom wit. D niż ratownicy, którzy nie wchodzą do wody. U surferów poziom ten wynosi ok. 70 ng/ml, a u ratowników i innych osób nie wchodzących do wody jest to ok. 100 ng/ml. Zmywanie sebum ze skóry nie jest dobre i należy tego unikać. Nasze ciało nie jest naturalnie przygotowane na mycie całego ciała mydłem. Możemy myć miejsca, gdzie rozwijają się bakterie, tj. pod pachami i w miejscach intymnych, ale powinniśmy zostawić sebum na skórze, tam, gdzie jego miejsce.
(…)"
tomakin - 2013-10-22, 23:48
:
No to fakt, co więcej mycie usuwa magnez, potas i niszczy naturalną warstwę ochronną. Gdyby nie zapach... :D
Rati1 - 2013-10-24, 12:54
:
Hej, dostałem niedawno witamine D od Puritansa, czy u was kapsułki też są takie malutkie i wypełniają mniej więcej 1/3 opakowania? Poniżej foty

https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1381988_3586081146691_2058012009_n.jpg
https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/999568_3586082066714_1382954486_n.jpg

Myślałem na początku że po prostu za mało wsypali, ale przeliczyłem i jest dwieście :D
tomakin - 2013-10-24, 15:24
:
Tak, u mnie tak. Jak chcesz sprawdzić czy to witamina D3, jedz DUŻO, nie uzupełniaj magnezu i patrz, czy pojawią się zatwardzenia, nerwowość i częstomocz :D
Rati1 - 2013-10-24, 17:44
:
Już jestem przekonany, bo jest to drugie forum które potwierdza to na podstawie zdjęć. Biorę jedną dziennie póki co, potem wleci magnez+wapń, ale póki co to wydaje mi się że mam dużo większą ochotę na seks.Jeszcze dla spokoju zapytam, u was też kapsułki mają zapach nieco podobny do tranu w kapsułkach? ;)
tomakin - 2013-10-24, 18:37
:
nie, nie powącham ich :D
Rati1 - 2013-10-24, 18:57
:
dajesz :P
toga - 2013-10-24, 20:00
:
No Rati1 zuch jesteś z tym liczeniem. Mam takie samo opakowanie i też chciałem sprawdzić ilość ale przy trzydziestu się poddałem.

Co do magnezu to przeszedłem całkowicie na wcieranie w skórę rozpuszczonego w wodzie chlorku magnezu tzw. oliwki magnezowej. Po każdym wcieraniu czuję rozluźnienie i uspokojenie, dopiero czuć że magnez działa.

W tej chwili czytam na temat witaminy K2, i jest to ostatni element układanki.

Strona autorki

Filmik

po polsku najważniejsze informacje
tomakin - 2013-10-24, 22:04
:
Wszystkie te informacje o K2 masz tutaj na forum... no, nie wszystkie, wybrane najwazniejsze :D

Rati, ale musisz poczekać, aż czas znajdę na rozpisanie, a to może mi dłuuuuuugo zejść :D
Rati1 - 2013-10-26, 11:17
:
U mnie od razu po dawce 5000 pojawił się zmieniony kolor moczu, nieco zniechęcony tymi wpisami z forum, będe brał jedną co dwa dni.
Rozpisanie czego? Otwórz opakowanie i się sztachnij, chyba te wszystkie otoczki żelatynowe rybą waniajet :P
tomakin - 2013-10-26, 16:28
:
Aj, nie w tym temacie poszło, chodziło mi o witaminę C :D

Kolor się pewnie zmienił z powodu nagłego spadku magnezu i wywalenia nadmiaru wapnia z krwi, aby zrównoważyć niski poziom tego magnezu.
Paweł96 - 2013-10-26, 21:37
:
Heh, Rati, miałem to samo :D Kupiłem opakowanie 100 sztuk od Puritans i myślałem, że jest za mało. Ale policzyłem i wyszło 100, czyli widocznie to normalne w przypadku tej firmy. I tak, moje też mają zapach dosyć podobny do tranu :D
Rati1 - 2013-11-02, 12:35
:
Właśnie, ile mniej więcej wapnia do D3 5000ui?
tomakin - 2013-11-03, 03:38
:
dla jednego w ogóle, dla drugiego 800 mg... kurde, to naprawdę zależy od zbyt wielu czynników, aby nawet PRÓBOWAĆ odpowiedzieć na takie pytanie :D Ja np prawie w ogóle nie biorę, chociaż powinienem - przez lata złej diety i unikania słońca odwapniłem sobie kości. Ale zapominam brać i nic mi nie jest. To jakbyś pytał, ile wapnia brać gdy się człowiek opala. Czy ktokolwiek zastanawia się nad tym, ile brać wapnia w czasie opalania się?
Rdk - 2013-11-04, 18:24
:
Cześć, to mój pierwszy post.

Niedawno rozpocząłem suplementację Vigantolem - na początek 20 kropli. Zastanawiam się czy krople wpuszczać do łyżki z wodą czy może przyjmować jakoś inaczej (?).
tomakin - 2013-11-05, 03:57
:
powinny być jakoś zmieszane z tłuszczem - ja wkraplałem sobie bezpośrednio do gęby gdy jadłem coś tłustego (albo brałem łyk oliwy z oliwek).
paja11 - 2013-11-05, 21:08
:
Polecam z olejem lnianym.
Paweł96 - 2013-11-10, 23:45
:
Nie wiem, czy można dodać link, ale taki dzisiaj fajny artykuł znalazłem: http://bieganie.pl/?show=1&cat=24&id=5989. W zasadzie jest to samo, co Tomakin pisał na forum, jednak polecają tam olej z wątroby dorsza, którego zapewne Tomakin nie poleci :D

Ale chodzi mi o to, że może świadomość o ogromnym znaczeniu witaminy D i jej częstych niedoborach zacznie powoli docierać do szerszej publiki :)
tomakin - 2013-11-11, 07:16
:
no nie polecę, bo dorsz to ryba drapieżna, na samym szczycie łańcucha pokarmowego. Wygląda to tak, że drobne glony i bakterie wchłaniają metale ciężkie czy nie rozkładające się toksyny, takie np DDT. Potem są zjadane przez pierwoatniaki - każdy pierwotniak zeżre tysiące bakterii, kumulując w swoim orgaizmie to, co tam się zebrało. Potem takiego pierwotniaka zeżre planktonowiec - z tym że znowu jeden organizm planktonowy zje tego parę tysięcy, znowu kumulując. Plankton jest zjadany przez drobne ryby i drobne skorupiaki. One z kolei są zjadane zazwyczaj przez większe ryby. A na koniec te większe ryby są zjadane przez dorsze, które zjadają niekiedy dziesiątki tysięcy takich w ciągu swojego życia. Tu jest to ładnie narysowane na obrazkach:

http://users.rcn.com/jkim...D/DDT_chain.gif

http://www.mhhe.com/biosc...omedia/0414.jpg

"smaczku" dodaje fakt, że większość zanieczyszczeń z jakimi stykają się ryby jest kumulowana w... wątrobie.

Z jednej strony dobrze piszą, że powinno się suplementować, nawet wspominają coś o tym że od lekarza tego nie usłyszymy, ale zaraz potem walą takiego babola...
subzero - 2013-11-11, 12:24
:
A zdajesz sobie sprawę z tego, że kapsułki z omega 3 to zazwyczaj też olej z wątroby dorsza tylko, że w kapsułkach?
tomakin - 2013-11-12, 02:13
:
oczyszczony, jeśli już
subzero - 2013-11-12, 02:14
:
Pytałem się producenta tranu płynnego i zapewniał, że jest oczyszczony.
tomakin - 2013-11-12, 02:52
:
ale nie z toksycznej witaminy A, prawda?
subzero - 2013-11-12, 11:06
:
Pisałeś kiedyś, że retinol jednak nie jest toksyczny.
tomakin - 2013-11-13, 01:25
:
wszystko jest toksyczne w odpowiednio wysokiej dawce
tomakin - 2013-11-17, 13:20
:
przysiągłbym, że po D3 z apteki (devikap) mój organizm całkowicie inaczej reaguje, niż po D3 z allegro... powiem więcej, pomimo regularnego brania D3 allegrowej, pojawiły się objawy jakie kiedyś miałem przy silnym niedoborze tej witaminy. Podejrzewam fałszywkę, he.
majkel86 - 2013-11-17, 13:36
:
Ja tej allegrowej brałem cały czas 1 caps 5000j ale od jakiegoś tygodnia zwiększyłem do 2caps może przez to tak się gorzej czuję?
tomakin - 2013-11-17, 13:42
:
teoretycznie możliwe, ale ja tym poprzednim wpisem sugerowałem, że w allegrowej W OGÓLE nie ma witaminy D, to może być podróbka. Może gorzej się czujesz z powodu nadchodzącej zimy i zmniejszenia poziomu witaminy D we krwi. Ja to w każdym razie u siebie podejrzewam, bo opalać nie opalałem się za dużo w tym roku i gdybym nie suplementował, już powinienem mieć niski poziom i objawy. No i objawy się pojawiły, pomimo suplementacji wynalazkiem z allegro - tyle że to mogą być też objawy alergii po odpaleniu kaloryferów.
majkel86 - 2013-11-17, 14:47
:
Latem słońca nie unikałem a ta allegrową D3 suplementuje już dosyć długo ale jeżeli to nie jest w ogóle D3 to może faktycznie tu jest jakaś przyczyna bo pamiętam, że w zeszłą zimę też kiepsko się czułem potem na lato było trochę lepiej lepszy nastrój i chęci do życia (tylko te derealizacje) no i teraz znowu coraz gorzej.
tomakin - 2013-11-17, 17:37
:
u mnie w aptece devikap kosztuje 4 zł 34 grosze, tyle że mogą być problemy z kupnem - to na receptę jest, co prawda aptekarz może ją wypisać ale...
munieslaw - 2013-11-17, 20:32
:
Jak to podróbka to ciekawie... Ile to mi forsy poszło na marne, nie chce myśleć, że już o zdrowiu nie wspomnę...
Z drugiej strony czy to w ogóle by sens miało podrabiać? Możliwe, że produkcja jest dość tania jak ktoś ma już do tego sprzęt, trzeba by to sprawdzić...
tomakin - 2013-11-18, 08:38
:
produkcja witaminy D owszem, jest tania, ale pozwolenia są drogie, formalności kosztują... nie wiem, czy ktoś podrabiałby D3, bo to są groszowe sprawy, jak podrabiać to droższe suplementy, ale kto wie?

kiedyś miałem d3 z allegro która na 100% była tym, czym według producentów była - po kilku dniach dużych dawek miałem koncertowe objawy niedoboru magnezu.
munieslaw - 2013-11-18, 17:56
:
Ja kupowałem zawsze Puritan's Pride. Jeżeli to podróbki to są 2 opcje:
1. "Pośrednik", czyli osoba która to sprowadza i sprzedaje na Allegro wrzuca tam coś innego. Mało realna opcja. Pojemniki były oryginalnie zaplombowane, raczej trudno coś takiego zrobić w domu. Poza tym tabletek też nikt z dupy nie wyciągnie i coś tam musi wrzucić, że o pojemnikach nie wspomnę....
2. Już w fabryce wrzucają tam lipę. Nie wiem jak duża jest ta firma, ale raczej wygląda poważnie, robią sporo suplementów. Czy naprawdę byłoby to możliwe robić w bambuko tak dużą ilość osób? Chyba ich jakoś kontrolują? Jak już mają linię produkcyjną to by ryzykowali tym, żeby np. nie zdobyć pozwolenia i ładować tam nie to co trzeba?
Jeżeli to by była podróbka to nasuwa się pytanie ile było selenu w selenie, który brałem i witaminy E....
Idąc tym tokiem myślenia to jaką mamy pewność, że Devikap ma witaminę D? Może też podróbka?
tomakin - 2013-11-18, 18:11
:
jest trzecia opcja, gdzieś w jakimś panstewku byłego ZSRR ktoś trzaska seryjnie podróby. Ile kosztuje wyprodukowanie takiego czegoś, gdy robisz duże ilości? 3 zł? 5 zł? I gdybyś widział, ile jest ogłoszeń "kupię puste opakowania po suplementach..." :D Fakt, że z reguły podrabia się droższe rzeczy, ale...
munieslaw - 2013-11-18, 19:29
:
Te pojemniki raczej "świeżo" wyglądały. Ktoś by musiał je zdobyć, następnie zrobić tabletki i zaplombować, LOL. Za coś takiego powinni dać Nagrodę Nobla za geniusz kreatywności. Tylko nie wiem czy to co my tutaj piszemy to nie jest paranoja. Dość trudno mi uwierzyć w tak skomplikowany proces. Może po prostu źle się poczułeś z innego powodu. I oto rozwiązanie. Jednakże przydałoby się na wszelki wypadek sprawę jakoś sprawdzić. Chyba najlepiej kupić na Allegro wit. D i Devikap z apteki i zjeść całe opakowanie w krótkim czasie bez pomocy magnezu. Jeżeli zaczną się objawy niedoboru oznacza to, że to witamina D. Później zrobić to samo z drugim preparatem.... Nie mam innego pomysłu.
majkel86 - 2013-11-18, 19:51
:
Ja długi czas szamałem wit D z allegro firmy Puritans Pride, od dzisiaj się przerzuciłem na Devikap, zobaczę czy poczuje jakąkolwiek poprawę, jeśli tak to trochę to wyjaśni, oczywisćie pewności nie będzie bo może zwyczajnie nerwica odpuści jak to czasem bywa bez żadnej przyczyny.
Paweł96 - 2013-11-18, 20:12
:
Tomakinie, jakiej firmy miałeś tę (prawdopodobnie) podrobioną witaminę D? Bo też mam z allegro, chociaż po u mnie były objawy niedoboru magnezu po jej przyjmowaniu. Chyba że to placebo, bo się na nie nastawiłem :D
tomakin - 2013-11-19, 12:06
:
puritans :D nie no, ja wiem że szansa trafienia na podróbkę jest - roztrząsając to logicznie - minimalna, sam miałem kiedyś puritans które na 100% było witaminą D, bo objawy niedoboru magnezu miałem po niej książkowe, a moje obecne objawy spokojnie można podciągnąć pod alergię która może pojawić się wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego. Co więcej, zrobiłem mega porządki w mojej sypialni, tak że jak teraz objawy znikną to nie będzie wiadomo od czego to - czy od witaminy czy od usunięcia pyłków.

http://m.onet.pl/biznes/b...a-zdrowia,tb8n2

http://www.gabinet-zdrowi...=118&Itemid=127

fakt, że takie podróbki dotyczą głównie wszelkiego rodzaju ziół, tabletek no-name i drogich specyfików, ale kto wie, może ktoś zaczął masowo produkować podróbki puritans. Ostatnio na allegro ogłasza się jakaś apteka sprzedająca produkty z hologramem, podkreślając że na allegro pojawiło się mnóstwo produktów puritans podrobionych, bez hologramu.

największe jaja są z kosmetykami na allegro - te są podrabiane niemal wszystkie :D
munieslaw - 2013-11-19, 12:30
:
Kosmetyki to trochę inna kwestia, bo jak coś z nim nie tak to od razu to widać. Pod warunkiem, że nie ma jakiś szczególnie szkodliwych substytutów. Po suplemencie tego specjalnie nie widać. Oczywiście, można zwracać uwagę na to jak reaguje organizm, ale jak ja np. biorę w zimie codziennie 1 tabletkę (5000 jednostek) i do tego osłaniam to magnezem to raczej nie odczuje żadnych NAGŁYCH zmian. Może jakbym nie brał całą zimę, a później nagle przez tydzień codziennie 100 tys. jednostek to bym objawy niedoboru magnezu poczuł :D
Powiem szczerze, że jakoś zawsze bardziej ufałem tym suplementom Puritans, niż tym kupowanym na wagę (np. chlorek magnezu, siarczan cynku). Bo tutaj kwestia taka, że ten "biały proszek" to może być cokolwiek. Zwłaszcza jak się nie miało wcześniej z tym kontaktu. Natomiast podrobić tabletki, plomby itp. to nie jest tak łatwo. A tu się okazuje, że jest zupełnie odwrotnie. Fakt, że teraz już wiem co jak smakuje, a brałem od różnych osób to od razu bym się zorientował, że "chlorek magnezu" to nie chlorek magnezu :D Bo bardzo w to wątpię, żeby wszyscy sprzedawcy na Allegro sprzedawali ten sam substytut....
tomakin - 2013-11-19, 13:02
:
proszki akurat są regulowane prawem handlowym, to z reguły są rzeczy z oficjalnych sklepów chemicznych. Suple puritans z kolei nie są w ogóle dopuszczone i to sprzedają ludzie którzy w najlepszym razie mają działalność gospodarczą. Co innego jakby to apteki sprzedawały...

nawet cocacolę podrabiają w Polsce i im się opłaca :D
Active - 2013-11-19, 19:08
:
Przez kilka miesięcy wrzucałem w siebie vit. d3 z Puritan's Pride dziennie po 15 000 jednostek! zakupionej na alledrogo... nawet to opisałem gdzieś na forum dodatkowo robiłem badania krwi co parę miesięcy na zawartość metabolitu vit. d3 która podskoczyła do dość wysokich wartości. Myślę, że w moim przypadku to nie była podróbka :)
paja11 - 2013-11-20, 22:15
:
A ja już w innym temacie pisałem o podróbkach PP, czy takowe istnieją, bo nie znalazłem nic w sieci.
Kilkukrotnie też pisałem z tomakinem, że kupiłem dwie D3 5000 i Magnez z Calcium i oba produkty miały na jednej nakrętce wytłoczone logo firmy, a na drugiej nie.

Poza tym kapsułki D3 były innej wielkości(!) co przy GMP od tak nie jest możliwa zmiana.
To żmudna papierkowa i ciężka do zaakceptowania przez np u nas GIF.
Ja się zraziłem i nie kupuję z allegro.
Chciałem prosto od producenta, ale opłaty mogą być spore.

(Od kogo na alle... kupowaliście suple?)
Postaram się sprawdzić tę co mi została i dam znać.Choć sobie pozostawiłem z logo firmy i to właśnie ona może być oryginalna.

Edit
Tak na marginesie.
Pisałem do sprzedawców na alle.. z pytaniem ile czasu musiałbym czekać na jakieś tam suplementy. Jedna z kobiet napisała mi, że ma rodzinę w okolicy fabryki :lol: i jest w stanie załatwić mi suple za kilka dni (jeśli dobrze pamiętam).
Jak napisałem, że potrzebuję jakąś tam odżywkę i czy mi ją też załatwi to już nie było tematu odżywki tylko supli.
Ja zapytałem jeszcze raz kontakt się urwał.
Wnioski wysnujcie sobie sami?

Jeśli coś mnie jeszcze skusi i po badaniach wyjdzie, że to lewizna, to zastanowię się czy nie powiadomić prokuratury.
tomakin - 2013-11-21, 12:52
:
a powiadom powiadom :D

wczoraj byłem w zielarskim sobie trochę ziółek kupić, korzeń mniszka, skrzyp polny - patrzę, a tam na półce caaaaaała wystawia Swansona, Now Foods i czegoś jeszcze (Puritans nie było). Pogadałem z ekspedientką, dopuszczono w końcu do obrotu jakąś witaminę D3 Swansona w płynie, zdaje się że ma coś 450 000 IU w opakowaniu w cenie około 50 zł. Wychodzi trzykrotnie drożej od devikapu - nie tak tragicznie. W zielarskim raczej powinny być oryginały, chociaż... dziś już niczego nie można być pewnym.
tomakin - 2013-11-21, 20:02
:
hmm... no i nie wiem, czy to kwestia wyczyszczenia pokoju, czy witaminy D3, ale objawy minęły, za to pojawiła się specyficzna senność którą miałem kiedyś po suplementacji witaminką. Nie wiem, no nie wiem po prostu na ile to sobie wmawiam i szukam teraz na siłę podobieństw, ale coś tu jest na rzeczy....
munieslaw - 2013-11-25, 19:36
:
paja11 napisał/a:
A ja już w innym temacie pisałem o podróbkach PP, czy takowe istnieją, bo nie znalazłem nic w sieci.
Kilkukrotnie też pisałem z tomakinem, że kupiłem dwie D3 5000 i Magnez z Calcium i oba produkty miały na jednej nakrętce wytłoczone logo firmy, a na drugiej nie.

Poza tym kapsułki D3 były innej wielkości(!) co przy GMP od tak nie jest możliwa zmiana.
To żmudna papierkowa i ciężka do zaakceptowania przez np u nas GIF.
Ja się zraziłem i nie kupuję z allegro.
Chciałem prosto od producenta, ale opłaty mogą być spore.

(Od kogo na alle... kupowaliście suple?)
Postaram się sprawdzić tę co mi została i dam znać.Choć sobie pozostawiłem z logo firmy i to właśnie ona może być oryginalna.

Edit
Tak na marginesie.
Pisałem do sprzedawców na alle.. z pytaniem ile czasu musiałbym czekać na jakieś tam suplementy. Jedna z kobiet napisała mi, że ma rodzinę w okolicy fabryki :lol: i jest w stanie załatwić mi suple za kilka dni (jeśli dobrze pamiętam).
Jak napisałem, że potrzebuję jakąś tam odżywkę i czy mi ją też załatwi to już nie było tematu odżywki tylko supli.
Ja zapytałem jeszcze raz kontakt się urwał.
Wnioski wysnujcie sobie sami?

Jeśli coś mnie jeszcze skusi i po badaniach wyjdzie, że to lewizna, to zastanowię się czy nie powiadomić prokuratury.

Mi ostatnie 2 witaminy D przyszły bez logo firmy. Były brane od 2 różnych osób, mogę odszukać jak będzie trzeba od kogo je kupowałem, choć chyba już w tym temacie parę stron wcześniej o tym pisałem. Kwestia taka: czy w fabryce przestali nabijać logo czy ktoś rzeczywiście produkuje masowo podróbki jak to Tomakin mówił. ALE: 1. Jeżeli ktoś kupowałby gotowe opakowania to przecież logo byłoby wybite. 2. Jeżeli ktoś podrabiałby pudełko to co za problem wybić logo? Jak ktoś jest na tyle sprytny, żeby zrobić tabletki, dolną część pudełka i napisy to będzie też na tyle sprytny, żeby podrobić logo.
Biorę witaminę D puritans i nie wiem, czy biorę rzeczywiście witaminę czy jakąś podróbkę. Zdobywanie recept byłoby dla mnie dość niewygodne.
tomakin - 2013-11-25, 19:52
:
Nie, to o niczym raczej nie świadczy - dużo łatwiej zmienić etykietkę (kwestia podłożenia innego pliku do drukarki) niż kształt plastiku - to już wymaga zmiany w urządzeniu. Raczej opakowania byłyby produkowane masowo, a naklejki na nie już oddzielnie.

Na Iherb na 99,99% są oryginalne produkty. Za przesyłkę co prawda się dopłaca te 12 czy 15 zł, ale to niewielki koszt, zwłaszcza gdy weźmie się kilka rzeczy - wtedy można wręcz zaoszczędzić.

A mi sprzedali właśnie przed chwilą drugi devikap i jestem zarobiony do końca zimy :D
paja11 - 2013-11-25, 20:26
:
Mnie została D3 z poprzedniego zamówienia, tak więc po jej wybraniu zrobię ponownie badania.
Z nowej dostawy korzysta moja mother i tu także po miesiącu przyjmowania zrobi ponownie badania.

A czy w opakowaniu mieliście torebeczkę ze specyfikiem do zbierania wilgoci?
tomakin - 2013-11-25, 22:01
:
ja nie, w ogóle miałem to opakowanie w którym było bardzo mało tabletek, o którym ktoś pisał wcześniej
munieslaw - 2013-11-26, 06:07
:
Afff... trochę źle zinterpretowałem słowo "logo". Mi chodziło właśnie o ten znak wytopiony na plastiku. A Ty zrozumiałeś jako znak graficzny na papierze. Mój błąd. W każdym razie coś takiego nie jest tak łatwo podrobić jak jakąś karteczkę.
paja11 - 2013-11-26, 11:38
:
tomakin napisał/a:
ja nie, w ogóle miałem to opakowanie w którym było bardzo mało tabletek, o którym ktoś pisał wcześniej

Ja w 100 miałem, a w 200 nie?!
Active - 2013-11-26, 12:12
:
Mi zostały jeszcze dwa opakowania po 200 tabletek 5000 UI z wczesniejszego sezonu ważne do 05.2014r Nie ma szans abym je wrzucił w siebie do tego czasu tym bardziej, że mam jeszcze ok. 100 tab. w otwartym opakowaniu do stosowania przez zimę w mniejszych dawkach dobowych niż dotychczas. Prawdopodobnie nikt z moich znajomych nie bedzie chciał się tym suplementować, zatem mogę to sprzedać jak chcecie.
tomakin - 2013-11-26, 13:22
:
Muniesław, tak właśnie zrozumiałem - że chodzi o znak na plastiku.
Luigi - 2013-11-26, 13:46
:
A ta senność po witaminie D z czasem znika, czy to stały efekt uboczny suplementacji dużymi dawkami?
Nawet dużo nie biorę, 1500-2500 jednostek dziennie od paru dni, ale strasznie mnie to przymula. Biorę też magnez, 100-150% zapotrzebowania z samych suplementów.
munieslaw - 2013-11-26, 15:07
:
paja11 napisał/a:
tomakin napisał/a:
ja nie, w ogóle miałem to opakowanie w którym było bardzo mało tabletek, o którym ktoś pisał wcześniej

Ja w 100 miałem, a w 200 nie?!

Ja też nigdy nie miałem takiego woreczka w witaminie D, E. Ale np. w cysteinie, witaminie B to jest. Ale to są już inne firmy, więc....
tomakin - 2013-11-26, 16:46
:
ja przez kilka dni miałem senność teraz po rozpoczęciu większych dawek, ale już przeszło. Każdy reaguje inaczej, nie ma tu reguły.
alfa - 2013-11-27, 19:07
:
ostatnio przez kilka tygodni (ok5-6) raz dziennie suplementowalem wit d 5000iu , wapn 150 mg, magnez 75mg, potas 315 mg , cynk 10mg, selen 50 mcgr, wit a 800mcgr, wit c 400 mg
ostatnio mialem prace w chodni ok.5 C i po 3-4 godzinach zaczely mnie dolec niektore kosci i stawy rak, nastepnego dnia te miejsca mialem spuchniete i zaczerwienione, bol byl taki mocny ze trudno mi bylo cokolwiek chwycic, co ciekawe , ze byly to miejsca w ktore kiedys sie uderzylem, ale po tych kontuzjach jakby wszystko sie zaleczylo
teraz po tygodniu powoli mi to przechodzi, jeszcze niektore stawy bola i jakby kosci, przy czym z czasem pojawialy sie bole w innych miejscach rak i te pozniejsze bola a wczesniejsze bardziej przeszly
teraz sie zastanawiam, czy przegialem z suplementacja, moze wapnia i witaminy c, bo czytalem , ze moga sie tworzyc szczawiany wapnia, ktore moga powodowac takie bole stawow, czy poprostu przeziebilem sobie jakos rece chociaz nie bylo mi specjalnie zimno w calym ciele, ale rece mogly dostac zwlaszcza ze byly caly czas mokre
szukalem w internecie objawow przedawkowania ktoregos z suplementow i jakos nic mi nie pasuje
ale teraz przeczytalem ostatnie zdanie na temat uzupelniania niedoborow wit d (pierwszy post) i to by mi bardzo pasowalo, czy to mozliwe , ze akurat dzien w ktorym sie zaczelo to przypadek czy faktycznie mogloby miec jakis zwiazek z temp. w pomieszczeniu i mokrymy rekami, chociaz wczesniej tez sporadycznie pracowalem w takich warunkach i nic sie nie dzialo
co myslisz tomakin?
tomakin - 2013-11-27, 19:32
:
jest raczej niemożliwe, żeby tak niskie dawki suplementów (oprócz witaminy D) miały jakiś wplyw - są ludzie, którzy kilka razy tyle mają z diety. Ba, są ludzie, którzy z diety mają ponad 10 razy (!) więcej wapnia.

Jeśli miałeś duży niedobór witaminy D, to wtedy owszem, mogą się jakieś bóle pojawić, ale to co opisujesz jest raczej za mocne jak na tego typu objaw. Nie mam pojęcia, jaki to mogłoby mieć związek czy ze starą kontuzją, czy z wystawieniem na zimno - wiadomo, że stare kontuzje "rypią" jak się je przechłodzi, sam mam parę pamiątek które czuję gdy mnie przewieje. Nie, nic tu nie można konkretnego powiedzieć. Można tylko zgadywać.
alfa - 2013-11-27, 19:45
:
aha biore jeszcze choline 235 mg i inositol 650 mg 2*dziennie
alfa - 2013-11-27, 19:50
:
fakt , ze po tym wapniu, magnezie i potasie bardzo dobrze spie, nawet czasami trudno mi sie obudzic, wczesnie rano jeszcze z dwie godziny chodze troche przymulony
generalnie czuje sie bardzo dobrze i chetnie bralbym ten zestaw dalej tylko nie iwem jak dlugo, czy mam kiedys zrobic jakas przerwe :-)
wlasnie przywiezli mi mk4 i chce jeszcze dolozyc do zestawu, czy moge wszystko brac razem?
tomakin - 2013-11-27, 20:14
:
możesz, czemu nie - a jeśli chodzisz rano przymulony, to pewnie powinieneś zwiększyć dawkę magnezu, takie dawki witaminy D3 mogły go wypłukać. 75 mg to tyle co nic, przy 5000 IU bierze się z reguły 300 mg przynajmniej przez pierwsze tygodnie.
alfa - 2013-11-28, 15:14
:
ale to znaczy ze do tego magnezu musze 600 mg wapnia?
czy moze lepiej brac ta ilosc witD co drugi dzien albo co trzeci bedzie wtedy mniejsze stezenie?
tomakin - 2013-11-28, 15:34
:
musisz sam na sobie wypróbować, każdy reaguje inaczej i każdy potrzebuje nieco innych dawek. Ale złota zasada to 300 mg magnezu z suplementów, gdy zaczyna się suplementację D3 dużymi dawkami.
munieslaw - 2013-11-28, 16:38
:
Porównałem dzisiaj witaminę E i witaminę D z Puritans. Na E jest normalnie logo. To byłby kolejny argument za podróbką...
tomakin - 2013-11-28, 16:49
:
Witamina E z allegro z Now - wytłoczone na wieczku logo

Stara witamina D3 z allegro z Now (na pewno tam była D3, po kilku dniach miałem mocny niedobór magnezu) - wytloczone logo

D3 z allegro z Now którą podejrzewam o to, że nie jest D3 - brak logo
paja11 - 2013-11-28, 23:07
:
Jak się dowiem, że wsadzili mi podróby to idę na Police.
Kapsułki do tego wszystkiego różnią się kształtem.
Po kuracji zrobię badania i zobaczymy co wykażą. Tylko ciekaw jestem kto wciska podróby.
Puritan's?
Czy biorą to sprzedawcy od Pana Zdzisia z komórki.
Może ktoś z Was coś znajdzie w necie?

Swojego czasu Tomakin pisałeś do Puritan's w sprawie logo. Pamiętasz?
tomakin - 2013-11-28, 23:09
:
pisałem i nigdy nie dostałem odpowiedzi :D
tomakin - 2013-11-29, 21:21
:
hmmm

http://www.tanie-leczenie...ulek-12758.html

100k za 17 zł, D3 na allegro ma 500k za 35 zł - raptem dwukrotnie taniej, co przy witaminie kupowanej raz na rok nie ma większego znaczenia.
munieslaw - 2013-11-29, 23:30
:
http://allegro.pl/witamin...3619693935.html
Tu np. była po 38 zł za 1 kk. Czyli za tą co podałeś płacisz 170zł za taką ilość. Zabulisz 4,5 raza drożej? Tylko nie wiem jak z formą no i czy tam rzeczywiście jest witamina D.
tomakin - 2013-11-30, 03:39
:
No właśnie forma. To co podałeś na 90% jest w formie proszku, więc na wstępie masz przyswajalność niższą... cholera wie o ile, o połowę? Czyli już 80 - 90 zł (2x38 plus wysyłka).

Devikap wymiata cenowo oraz na 100% jest tym co trzeba, no ale wiadomo, recepta. Jeśli jednak ktoś koniecznie potrzebuje i koniecznie chce mieć pewność że to witamina D, to co wkleiłem jest całkiem niezłą alternatywą.
munieslaw - 2013-11-30, 05:54
:
Cytat:
Skład
1 kapsułka zawiera: witaminę D3 – 25 µg (1000 j.m)

Też tak mało konkretnie napisane. Nigdy nie widziałem jeszcze witaminy D puritans w proszku. No ale może po prostu nigdy takiej nie kupiłem. W każdym razie na pewno już w podobnej cenie kupowałem i na 100% nie było w proszku tylko w oleju, chyba nawet na forum link podawałeś.
Devikap najlepsze rozwiązanie, wiadomo. Chyba nawet taniej niż na Allegro wychodzi, co? A jak udało Ci się kupić? Chodziłeś po aptekach i w końcu sprzedali? Ja sobie chyba permanentnie dam spokój z suplami z Allegro. Za dużo z tym problemów jest. Nie wiem kurcze czy to co biorę od kilku miesięcy to jest witamina D. W sumie u mnie w domu spore zapotrzebowanie na suple bo 3 osoby oprócz mnie jakoś tam biorą. Więc za Devikapem pewnie bym się trochę nachodził uwzględniając fakt, że nie wszędzie sprzedadzą, a jak już to jedną buteleczkę.
tomakin - 2013-11-30, 16:49
:
jeszcze jest iherb - na 3 osoby to już nawet wychodzi opłacalnie, taniej niż na allegro. I są tam rzeczy, których u nas się nie kupi (np witamina K2 w formie mk4).
munieslaw - 2013-11-30, 19:49
:
Z Allegro/apteki najprościej. Z Iherb trzeba to wszystko ogarniać (zakładać konto, szukać odpowiedniej oferty). To wszystko idzie zza granicy z tego co wiem to też trzeba uwzględniać....
tomakin - 2013-12-01, 01:37
:
u mnie zamówienie z iherb (czy ebay) trwa tyle, co z allegro - trzeba tylko się przemóc do tego pierwszego razu :D
flojd - 2013-12-16, 21:05
:
Jest opcja, że wzięcie 15k IU może spowodować ból głowy?
tomakin - 2013-12-17, 00:58
:
tak, głównie poprzez spadek magnezu. Nawet kilka tysięcy może spowodować. Spodziewaj się też zatwardzeń - i uzupełnij magnez.
flojd - 2013-12-17, 01:17
:
A jakie mogą być jeszcze objawy takiego niedoboru? Wiadomo ile mniej więcej magnezu jest zużywane do metabolizowania witaminy D?
tomakin - 2013-12-18, 02:07
:
obawy masz wymienione, bóle głowy, zatwardzenia, dodaj do tego nerwowość i bezsenność :D

a ile magnezu, tego tak nie policzysz. Po prostu jak masz widoczne objawy niedoboru to bierz większe dawki i będzie git.
Alex89 - 2013-12-27, 22:56
:
witamina D w kapsułkach Protego

zakupiłem coś takiego, podjada ktoś ? :)
shatex - 2013-12-28, 21:22
:
Witam,
prześledziłem cały wątek i mam parę pytań i uwag.
Zacznę od tego że trafiłem tu szukając info na temat wit. D3. Jestem po operacji wydłużania kości udowej i podudzia. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak że czekam aż kość narośnie na odcinkach ok 2 cm na udzie i podudziu. Niestety zrost jest bardzo słaby. Lekarz ortopeda twierdzi że takie już mam kości i nic nie działa w tym kierunku więc zaczołem brać sprawy w swoje ręce. Widać też podobno na RTG odwapnienie kości.

Zlecił brać tylko OSTEOGENON 1 tab dziennie. Zawiera ona 444 mg hydroksyapatytu, 178 mg wapnia i 82 mg fosforu. W ulotce pisze żeby uważać przy jednoczesnym stosowaniu wit D (pewnie ze względu na wapń ale przy takiej dawce to chyba nie problem ?)

Ze swojej strony zamierzam dołożyć wit D3 tak ze 2 000 jednostek dziennie ale może to mało. Dodatkowo krzem (podobno pomaga przy złamaniach) + dieta bogata w wapń. Z racji tego że będzie wit D3 dorzucam magnez + kompleks witamin B (łatwo przedawkować te witaminy?). Co można by jeszcze brać żeby wspomóc zrost a właściwie narost kości ? Czy witamina D3 może tu mieć decydujące znaczenie ? (nie badałem poziomu ale pewnie jest niedobór). Może zwiększyć suplementacje wapnia ? (ale nie chce przesadzić z tym wapniem jak będę brał witamine d3)

Kolejna rzecz. tomakin - 2009-01-08, 05:38 pisze:
Uzupełnienie niedoboru witaminy D sprawia, że organizm błyskawicznie zużywa zapasy magnezu - pierwiastek ten jest niezbędny do jej aktywowania, a także do przebiegu procesów do których jest ona niezbędna. W rezultacie błyskawicznie mogą się pojawić objawy niedoboru, takie jak rozdrażnienie, poczucie lęku i stresu, bezsenność, zatwardzenia, bóle głowy, nadciśnienie, czasem nawet skurcze mięśni i zaburzenia rytmu serca. Objawy przypominają zatrucie nadmiarem witaminy D i zwiększenie stężenia wapnia we krwi, ale nie mają z toksycznością samej witaminy nic wspólnego, wprost przeciwnie - są sygnałem, że terapia działa i organizm robi w końcu to, czego przez długi czas robić nie mógł. Z tego dwa wnioski, po pierwsze równoległa suplementacja dużymi dawkami magnezu chroni przed efektami ubocznymi, po drugie w ogóle pozwala zadziałać witaminie D.

a 2009-12-07, 19:31:

Bodzio, odpuść sobie wapnie i magnezy w takich ilościach, chyba nie zalecił tego lekarz? Suplementację tak dużymi dawkami powinno się pod kontrolą lekarską przeprowadzać i okresowo wykonywać badania (inna sprawa, który lekarz to przeprowadzi, skoro żaden u Bodzia nie rozpoznał niedoboru). Póki co grozi Ci nadmiar wapnia we krwi, gdy poziom witaminy D już skoczy do wyższych poziomów, a poziom parathormonu nie zdąży jeszcze spaść - organizm zacznie z pokarmów wchłaniać zbyt dużo tego pierwiastka. Do tego duże ilości magnezu przesuną pH moczu mocno w stronę zasadowości, co może grozić osadzaniem się kamieni w nerkach, gdy poziom wapnia będzie zbyt wysoki. Zresztą założę się że już masz mocno zasadowe wszystko, możesz nawet sprawdzić np preparatem akwarystycznym.

Bodzio tam pisał o 4 tab Magne B6 dziennie a przecież jedna taka tab zawiera tylko 48 mg Mg . To jak to jest w końcu z tym magnezem ?

A co z wapniem, magnezem przyjmowanymi z pokarmów ? Jak to uwzględnić w suplementacji ? Ja np jem teraz dużo nabiałów i innych produktów gdzie jest dużo wapnia oraz pije 1,5 litra wody dziennie bogatej w jony wapnia i magnezu (Muszynianka). Czy przy diecie bogatej w wapń + suplementacja wit D3 mogą wystąpić takie same działania niepożądane jak przy suplementacji wapniem i wit D3 ?
Wystarczy kontrolować poziom wapnia w surowicy i jak będzie za dużo to ograniczyć jego spożywanie ?

Jeśli chodzi o D3 to zamierzam kupić jedną z tych (może jakaś inną ?):



http://www.unipharm.pl/VITRUM-D3-----NOWOSC


http://www.solgar.pl/prod...itamina-d3-25-g


Jak rozpoznać czy witamina D3 jest naturalna czy syntetyczna ? Czy w jej przypadku ma to znaczenie ?

I jeszcze jedno - jaką zrobić przerwę w suplementacji wit D3 prze jej oznaczeniem we krwi i jaki to ma wpływ na wynik ?

A tak z innej beczki : co sądzicie o analizie pierwiastkowej włosów do oceny poziomu pierwiastków i minerałów w organizmie ? Warto czy strata kasy ? Czy z takiej analizy wyjdą też ewentualne niedobory witamin ?

Pozdrawiam i liczę na wasze opinie i odpowiedzi
Telomer - 2013-12-28, 22:33
:
Ogólnie nie znam się na tym, nie miałem nic złamanego. Ale interesowałem się wit D3 i wapniem, moim zdaniem warto zwrócić uwagę na witaminę K2 która rzekomo kieruje wapń tam gdzie trzeba czyli do kości. Sama wit D3 wspomaga przyswajanie wapnia, ale bez wit K2 ten wapń trafia do żył, arterii i innych miękkich tkanek zamiast do kości i zębów. Sam próbowałem brać K2 i zauważyłem jedynie lekką poprawę odnośnie płytki nazębnej. Przy złamaniach próbowałbym pozyskać K2 i to w tej wersji pochodzącej z mięsa.
tomakin - 2013-12-29, 03:29
:
@Alex - drogie trochę, 60 000 IU za 15 zł, devikap to 150 000 IU za 5 zł.

@shatex - weź pod uwagę, że nie jestem lekarzem i to, co piszę trzeba czytać z dużą dozą sceptycyzmu. Na przykład kilka lat temu w ogóle nie wiedziałem, że magnez jest konieczny do witaminy D3 - zresztą mało który lekarz to wie, zdaje się że właśnie tutaj w polskim internecie po raz pierwszy pojawiły się te informacje i potem poszły na wszystkie inne fora i stronki.

Bodzia za dobrze nie kojarzę, ale zdaje się, że tam chodziło o końskie dawki wapnia, a nie magnezu.

Z pokarmu oraz zapasów z tkanek nikt Ci na forum nie zmierzy, bo nie wiemy ani co jadłeś, ani ile na słońcu byłeś, ani jakie masz geny - a od nich też w dużej mierze zależy przyswajanie. Przyjmuje się więc pewną umowną wartość którą każdy może brać bez ryzyka, ale z dużą korzyścią. Dla magnezu to jest (przy dużych dawkach d3, na początku suplementacji) 300 do 450 mg dziennie z suplementów, bo na początku suplementacji zawsze duuuużo magnezu organizm zużyje, dla wapnia - na początku lepiej w ogóle nic nie brać, go spadek poziomu magnezu powoduje wydalanie wapnia z moczem (i ryzyko kamieni), potem z 500-800 mg. Jak jest ryzyko nadmiaru wapnia - jeszcze mocniej zwiększyć magnez, ewentualnie ograniczyć na początek wapń w pożywieniu.

Ja bym w ogóle wyników witaminy z krwi nie robił, bo to kupa kasy jest a wynik i tak się zmienia w zależności od pory roku - latem masz 70, na wiosnę 10. Przedawkować się tego nie da. Wapń można z krwi, ale też by mi się nie chciało po prostu. Musiałbyś mieć naprawdę mega dawki tej D3 żeby skoczyło w hiperkalemie, kiedyś się tego bałem bo wszędzie ostrzegają, potem dopiero zorientowałem się, że te ostrzeżenia są z nosa jakiegoś urzędasa wydłubane, takie coś się po prostu nie zdarza.

Źródło nie ma znaczenia, chyba że dla kogoś z megaalergią. Ma być cholekalcyferol, to tylko jest ważne.

I teraz przechodzimy do tematu złamań.

Bierzesz środek zaburzający gospodarkę wapniem i budową kości w organizmie, możliwe, że w połączeniu z suplementami po prostu Cię to zabije. Nie wiem, jak ten środek działa, jeśli zamierzasz go brać - cofam wszystko, co o suplach pisałem, bo nie wiem po prostu, jak to ze sobą razem zacznie działać. Bez tego środka suple działają potężnie, zobacz na wyniki pływaczki w temacie "zwiększamy gęstość kości" w tym dziale, efekt jest kilkadziesiąt (!!!) razy większy niż ten uzyskiwany przez lekarzy podczas terapii lekami na receptę. Tak zadziałają suplementy, ale jeśli zmieszasz je z jakąś chemią od lekarza - wynik może być całkiem inny, łącznie ze zniszczeniem całego organizmu poprzez zwapnienia naczyń krwionośnych albo jakąś martwicą kości.

Czyli - albo robisz to, co pływaczka w temacie o gęstości kości i w ciągu pół roku odwapnienia powinny zniknąć, albo bierzesz to coś od lekarza i w ciągu 10 lat odwapnienia odrobinkę się zmniejszą, albo robisz jedno i drugie - i modlisz się żeby nic nie wybuchło.

Witamina K2 jest w tamtym temacie opisana.

Aha, jeszcze odnośnie nabiału - na Twoim miejscu uważałbym z nim. Wszystkie kraje, gdzie spożywa się dużo nabiału, mają potężne odwapnienia i złamania starcze już w wieku 40-50 lat. Z kolei kraje, gdzie nabiału nie je się w ogóle mają najzdrowsze kości. Popatrz na siebie, pewnie całe życie ten nabiał jadłeś, efekt?
shatex - 2013-12-29, 10:58
:
Wezmę dodatkowo krzem, a wit K2 to raczej z pokarmu się postaram bo w suplemencie to jednak ryzyko jest.
Z tym nabiałem - te odwapnienia i złamania - jest jakieś konkretne wyjaśnienie dlaczego tak się dzieje ? Może poza nabiałem trzeba coś innego włączyć do diety ? W sumie to nie przepadam za nim więc nie trudno będzie odstawić :). A co z samym kefirem ? Z tego co czytałem to wszędzie zachwalają
Alex89 - 2013-12-29, 11:38
:
Drogo, ale do recepty niestety nie mam dostępu. Na pewno mam niedobór, na razie biorę tylko 1 tabsa od 2 dni jak zalecają. Może by zwiększyć dawkę przez jakiś okres czasu bez szkód ? Jakieś propozycje ?
shatex - 2013-12-29, 12:37
:
Odnośnie witaminy D3 - trafiłem na info że powinno się brać 70 jednostek UI (j.m.) na kilogram masy ciała. Wydaje się to być rozsądne.
Niestety jest bardzo dużo sprzecznych info w necie. Trzeba by mieć dostęp do dużej ilości badań i samemu wyciągnąć wnioski. Chodzi mi tu o dawki. Trafiałem też na informacje że można ją łatwo przedawkować - ale tu akurat jest to mało wiarygodne - ktoś coś napisał bez podania źródeł.

Na pewno znaczenie ma rodzaj diety, poziom innych witamin, pierwiastków, pora zażywania itp. Nie wiem czy są jakieś wiarygodne badania które wszystkie te czynniki uwzględniały by razem :)

Lepiej brać niż nie a co do dawki - lepiej mniej niż za dużo. Ale ile to jest za dużo to nie wiem :)

Przy dużych niedoborach zalecane są dawki uderzeniowe. Ciekawi mnie czy jeśli by brać przez długi czas powiedzmy roku i dłużej, mniejszych (bezpiecznych, nie wiem rzędu 2000 jm dziennie) dawek to czy czy udało by się ten niedobór stopniowo i delikatnie wyrównać do wartości referencyjnych ?

Odnośnie opalania to chyba ktoś już tu wspomniał - zbyt długie nic nie daje :)

a tu jeszcze taki link



http://dziecisawazne.pl/w...smy-sie-opalac/
tomakin - 2013-12-31, 05:26
:
@alex - aptekarka teoretycznie może sprzedać devikap bez recepty, stąd ja np mam swój zapas. Możesz też kupić na allegro, gdzie jest dość tanio - ale ponoć bardzo często są tam podróbki. Możesz też zamówić na Iherb, co jest najlepszą opcją. Dawkowanie to jakoś tak 5000 IU dziennie, na początek nawet więcej, potem można zejść na 3-4 tysiące, w lecie nawet 1-2 tysiące.

@Shatex - Nie istnieją pokarmy, które zawierają rozsądne ilości witaminy K2 - a te które zawierają ilości minimalne, albo są piekielnie drogie (natto), albo mają tyle skutków ubocznych, że w konsekwencji dużo, dużo mocniej zaszkodzą niż pomogą. A już nigdy, w żadnym wypadku nie uda Ci się w rozsądnym czasie uzyskać takiej ilości witaminy K2 z diety, żeby miało to jakikolwiek wpływ na kości. W diecie masz ilości które zadziałają po kilku latach, o ile w ogóle zadziałają.

http://ajcn.nutrition.org/content/69/5/842.full

tu masz wszystko o dawkowaniu witaminy D3 co powinieneś wiedzieć, najrozsądniejsze opracowanie jakie widziałem z uwzględnieniem wszelkich możliwych źródeł. Problem leży raczej w tym, że każdy inaczej na suplement reaguje, jeden potrzebuje 2000 IU i poziom mu rośnie, drugi - dopiero przy 10 000 będzie dobrze.
Bodzio - 2014-01-01, 16:43
:
tomakin napisał/a:
@Alex - drogie trochę, 60 000 IU za 15 zł, devikap to 150 000 IU za 5 zł.

@shatex - weź pod uwagę, że nie jestem lekarzem i to, co piszę trzeba czytać z dużą dozą sceptycyzmu. Na przykład kilka lat temu w ogóle nie wiedziałem, że magnez jest konieczny do witaminy D3 - zresztą mało który lekarz to wie, zdaje się że właśnie tutaj w polskim internecie po raz pierwszy pojawiły się te informacje i potem poszły na wszystkie inne fora i stronki.

Bodzia za dobrze nie kojarzę, ale zdaje się, że tam chodziło o końskie dawki wapnia, a nie magnezu.



Jak to nie kojarzysz Bodzia chyba się pogniewam Tomakin, nie pamiętasz gości który miał 4 ng/ml 25(OH)D3. Ściemniasz !???? Za mało lecytyny przyjmujesz???

A tak swoją drogę Tomakin czy aby na pewno odróżniasz hiperkalemię od hiperkalcemii.

@Shatex zrób dobową zbiórkę moczu po tygodniu bez supli oznacz Ca, Mg, K pamiętaj o kreatyninie , potem weź suple i znów po tygodniu zrób dobową zbiórkę moczu.Potem to porównaj zrób gazometrię z Ca, Parathormon, ostatecznie WItaminę D3 25(OH) tu się zgadzam z Tomakinem że to niekoniecznie i wyciągnij sam wnioski, a potem sam zacznij wrzucać suple.

Chrapowicki dawał sowim dzieciom na Kopernika w Warszawie zastrzyki z 60.000 do 400.000 IU witaminy D3 w postaci cholkalcyferolu niewielki procent doznawał zwapnienia tętnicy płucnej dlatego zaprzestano tej praktyki. Większość dzieci jednak Wita D3 ratowała z ciężkich zapaleń płuc, wtedy gdy zawodziły już antybiotyki.
Alex89 - 2014-01-03, 00:51
:
Jak mi się skończy ta wit D w tabsach to może zaatakuje tego Devikapa. Czyli spokojnie te 2 000 IU dziennie można łykać ?
tomakin - 2014-01-08, 01:22
:
Tak Bodzio pamiętam Cię i nawet dziś o tych 4 ng/dl na fejsbuku pisałem, ale nie pamiętam o co konkretnie chodziło w tamtym zacytowanym poście :D

odróżniam te dwie rzeczy, ale czasem jak szybko piszę pomylę nazwę

alex, 2000 to Ci niewiele da...
Alex89 - 2014-01-08, 20:26
:
Spoko ! Ogarnę tego Devikapa i zacznę ładować wit D od 5 000 IU dziennie przez jakiś czas, potem nieco zejdę z dawką, magnezu już nazbierałem sporo także niebawem ruszę z wit D solidnie, teraz wykończę to co mam i hop.

Przybalowałeś, że Cię tak długo tutaj nie było ? :D
tomakin - 2014-01-09, 20:37
:
e nie, praca i obowiązki poza internetem :D
eco - 2014-01-19, 12:03
:
Co sądzicie o lampach przeciwdepresyjnych? Myślicie, że na pewno są zdrowe dla skóry? Myślę o zakupie.
tomakin - 2014-01-19, 19:09
:
Oczywiście że nie są zdrowe dla skóry :D Ale przeciw depresji faktycznie bardzo fajnie działają, nie tylko poprzez produkcję witaminy D, ale też przez wywołanie szeregu innych reakcji.
dakota_1234 - 2014-01-24, 00:03
:
Pytanie do osób, które biorą witaminę D: czy wam też chce się ciągle pić- macie wzmożone pragnienie?
tomakin - 2014-01-24, 02:25
:
prawdopodobnie za wysoko wapń Ci w krwi skoczył (czy też za nisko poleciał magnez, co na jedno wychodzi), więc organizm chce go wypłukać - a robi to przez nerki, czyli domaga się picia żeby więcej sikać. Tak, u mnie przynajmniej to było normalne, w każdym razie na początku suplementacji.
dakota_1234 - 2014-01-27, 14:24
:
Po jakim czasie od rozpoczęcia kuracji witaminą D można się spodziewać poprawy stanu zdrowia, poprawy samopoczucia ?
paja11 - 2014-01-27, 23:08
:
Chyba po długim, bo ja biorę już jakiś czas i niczego oprócz odporności nie zauważyłem.
Artur - 2014-01-28, 02:12
:
Zależy od stopnia niedoboru. Ja zauważyłem już po kilku dniach, że coś się zaczęło dziać, a teraz czuję się lepiej, a chyba nawet coraz lepiej.
tomakin - 2014-01-28, 07:30
:
w sumie to najbardziej zależy od tego, jakie były objawy niedoboru i czy były. Ciężko zauważyć efekty, bo witaminę D uzupełnia się stopniowo i człowiek przyzwyczaja się do poprawy zdrowia. Czasem poprawa jest bardzo silna i mocno widoczna, czasem w ogóle jej nie widać.
noname - 2014-01-31, 14:57
:
Mi kardiolog zapisal Vigantol na podniesienie wit D. Dostalem tez Magne B6 + Aspargin + Omega regen cardio (niby lepszy od samego oleju lnianego) - caly ten zestaw na dodatkowe skurcze serca. Od wczoraj suplementuje witaminki i jakby jest lepiej, mniej skurczow i czuje sie "zywszy".

Tylko nie wiem ile brac tego Vigantolu. Bo kardiolog zapisal mi 10 kropli dziennie (1 ml(40 kropli) zawiera 500 mikrogramow cholekalcyferolu - co odpowiada 20 000 j.m. wit D3). Nie mialem badania na poziom wit D, ale znajac zycie to mam bardzo niski albo ponizej normy - bo raczej naturalnie nikt nie ma wysokich dawek. Tomakin, ty chyba brales 10 kropli cos mi sie kojarzy? Mozna taka dawke ladowac w ciemno bez sprawdzenia poziomu?
Mam 3 opakowania tego Vigantolu.
dakota_1234 - 2014-01-31, 16:34
:
Bardzo dużo 10 kropli. Mi lekarz przepisał tylko 2 krople.
Alex89 - 2014-01-31, 17:14
:
10 kropli tego Vigantolu = 5 000 IU ? Jak tak to myślę, że dość dobrą dawkę Ci dał.
noname - 2014-01-31, 17:19
:
no wlasnie tez mi sie wydaje, ze sporo. sam nie wiem jaka dawke brac :shock:
dakota_1234 - 2014-01-31, 18:22
:
W sumie to 1 kroplę to niemowlaki dostają, więc 10 kropel u dorosłego mężczyzny przy dużym niedoborze może być odpowiednią dawką.
Alex89 - 2014-01-31, 19:31
:
Bierz spokojnie tyle ile Ci dał, nie ma co panikować.
tomakin - 2014-02-01, 12:28
:
ja przy dużych niedoborach to brałem 20-30 kropli, w każdym razie na początku terapii.
noname - 2014-02-01, 15:02
:
Robiles badania na poziom wit D? Czy sam stwierdziles, ze masz niedobor? :)
Jak dlugo brales 20-30 kropli?
Jak bardzo podniosl ci sie poziom wit D po kuracji? Jak dlugo trwala?
Jakies skutki uboczne? Jakies odczucia pozytywne?
tomakin - 2014-02-04, 13:06
:
raz zbadałem poziom i to był błąd, tylko straciłem kasę

nie pamiętam ile brałem takie dawki, ze 2-3 tygodnie pewnie, dalej czasem takie biorę

skutki uboczne są opisane w milionie miejsc na forum, wiążą się z utratą magnezu zużywanego na aktywację witaminy D3, odczucia pozytywne to zdrowie, co też jest opisane w milionie miejsc...
Artur - 2014-02-04, 13:35
:
Jeszcze można do skutków ubocznych dodać huśtawkę hormonalną jeśli ktoś miał bardzo niski poziom przed suplementacją. U mnie w sumie teraz coś się delikatnie pieprzy, mam jakieś wahania nastroju i inne mniejsze rzeczy, ale znikły całkowicie napięcia nerwowe.
Spioch - 2014-02-07, 15:09
:
A tak przy okazji witaminy D zainteresowała mnie ostatnio witamina A. Rozmawiałem wczoraja z osobą która pracuje nad badaniami predyspozycji genetycznych i ostatnio zajmuje się własnie przyswajaniem witamin innych substancji przez organizm i właśnie zaznaczył, ze predyspozycje genetyczne mają na to bardzo znaczny wpływ, większy niż myślał. Chodzi o aktywność niektórych struktur, enzymów itp.. co przekłada się na przyswajanie i wykorzystanie tych. Wymienił m.in właśnie witamine A jako jedną z takich najbardziej podatnych na 'wpływy'. A jakoś tak na forum nigdy nie było spejcalnie o niej mowy :)
tomakin - 2014-02-09, 00:39
:
nie ma o niej mowy, bo w praktyce nie ma chyba na forum nawet jednej osoby z niedoborem witaminy A - ewentualnie można małe dawki brać przy jednoczesnej suplementacji witaminą K2 i dużymi dawkami witaminy D, bo jest wtedy zużywana
Kamilka - 2014-02-11, 14:47
: Temat postu: Re: Witamina D
Witam!

mam pytanie do Administratora odnosnie wit D.
Czy olej lniany zawiera wit D? Czy przy duzych niedoborach magnezu wystarczy przyjmowac olej lniany?
I jak to najlepiej ze soba pogodzic, tzn. chlorek magnezu, wit b complex, wapn, wit d ew. olej lniany?
Jest jakies rozsadne podejscie do tematu?

Nadmienie, ze przez 2 miesiace przyjmowalam chlorek magnezu 6-wodny (bez wit b, bez wapnia, bez wit d). Jest lepiej, tzn okropne skurcze, mrowienia, mega oslabienie, brak sily minely ale kolatania i takie jakby zatrzymywanie sie serca jeszcze miewam. Drgania miesni tez od czasu do czasu wystepuja.

Bardzo prosze o rade.

z gory serdecznie dziekuje!

ps morfologia, thc, ekg w porzadku
Telomer - 2014-02-12, 21:26
:
Skurcze, oslabienie, brak sily, kolatania i uciski w klatce piersiowej to mi się kojarzą z brakiem potasu. Sam miałem podobne objawy i dość szybko odczułem poprawę po zaaplikowaniu bananów i pomidorów, na tej podstawie zakupiłem sobie chlorek potasu i narazie ostrożnie próbuję czy to poprawia mi samopoczucie.
Jeszcze bym się zastanowił czy magnez nie zwiększa zapotrzebowania na wapń.
paja11 - 2014-02-14, 10:40
:
Z tego co mi wiadomo olej lniany ma w sobie wit E.
Olej lniany jest jak tran. Posiada kwasy Omega 3,6,9 i warto go pić.
Zbija cholesterol i uodparnia organizm.
W tej chwili biorę:
wapń, potas, wit B complex z B12
Później magnez, żelazo i przed snem wit D popijając olejem lnianym. Niestety od dłuższego czasu o niej zapominam :oops:
Witaminę C w przypadkach jakichś "przeziębień".
Ale jest to temat o wit D więc lepiej nie rozwijać tego tematu w tym temacie :-P
tomakin - 2014-02-14, 18:02
:
Kamilka wszystko pokręciła :D

Może tak:

Rano - olej lniany, witamina D3 (powiedzmy 3500 IU)

po południu do obiadu - wapń, tak z 600 mg, potas (najlepiej w pożywieniu czyli np 5 bananów) oraz b complex

wieczorem - magnez, 200-300 mg, najlepiej rozbite na 2 porcje w 2 godzinnym odstępie
Kamilka - 2014-02-20, 11:49
:
Tomakin,

bardzo dziekuje! Zaczelam juz stosowac zalecany cykl i dawki. Mam nadzieje na szybka poprawe, bo w formie bylam wrecz fatalnej (oprocz wymienionych powyzej objawow pojawialy sie dosc czesto ataki paniki). Mysle, ze sam magnez juz mi troche pomogl, ale przyjmowanie go przez prawie 3 m-ce (ok. 1000 mg dziennie) wyplukal sporo wapnia i innych skladnikow...

Mam jeszcze pytanie, czy olej lniany moge przyjmowac sam, tzn bez twarogu? Czytalam, ze z chudym twarogiem lepiej sie przyswaja ale jakos nie moge sobie poradzic z tym smakiem;)
I czy powinnam cos jeszcze do tego przyjmowac? (biore: magnez, potas, b complex, D3, olej lniany? No i jak dlugo powinna trwac taka kuracja? Do widocznej poprawy + przerwa i wrocic znow do niej?

Dziekuje za porade i mnostwo wspanialych informacji.
Zaczelam juz nawet chodzic na terapie, bo myslalam, ze mam cos z glowa i dostaje obledu;) Az tu przez czysty przypadek trafilam na forum :)
Kamilka - 2014-02-20, 12:15
:
przepraszam, bo zapedzilam sie zbytnio
to jest forum o wit. D a ja sie rozpisalam o "wszystkim"
mam nadzieje, ze bedzie mi to wybaczone :)
tomakin - 2014-02-20, 23:07
:
suple powinno się dobierać w zależności od objawów / wyników badań, ciężko powiedzieć, co jeszcze powinnaś brać. Jeśli były ataki paniki, to przejrzyj temat o nerwicach, ten taki duży, a konkretnie pierwszy post. Z tańszych rzeczy chrom nie powinien zaszkodzić, a dużo może zmienić. No i kwestia trafienia w "swój" niedobór, różne rzeczy powodują podobne objawy i czasem trzeba na ślepo próbować.

Olej lniany spokojnie można pić łyżkami, będzie trochę gorsza przyswajalność, ale nie będzie tak źle.
Alex89 - 2014-02-21, 15:44
:
Ma ktoś dojście do Devikapa ? :) Mi niestety bez recepty nie udało się kupić tej witaminy. Oczywiście są suplementy ale ich cena jest co najmniej śmieszna.
flojd - 2014-02-21, 17:35
:
Mi też bez recki nigdzie nie chcieli sprzedać, a jest podobno coś takiego jak recepta farmaceuty i, że w uzasadnionych przypadkach mogą sprzedać, ale jakoś mi się nie udało.. eh te baby.
Teraz wymyśliłem taką opcje, zbadać poziom witaminy D (a akurat jest akcja darmowych badań w największych miastach), pewniakiem wyjdzie niedobór, z tym wynikiem pójdę do lekarza i powiem, że wyszedł mi niedobór i chce reckę na devikap. Może się uda wyrwać na kilka opakowań, ale aż tak to chyba nie chcą dawać, a jedno opakowanie to ledwo na miesiąc styknie. Ale spróbuję :D
Alex89 - 2014-02-21, 21:48
:
flojd napisał/a:
Mi też bez recki nigdzie nie chcieli sprzedać, a jest podobno coś takiego jak recepta farmaceuty i, że w uzasadnionych przypadkach mogą sprzedać, ale jakoś mi się nie udało.. eh te baby.
Teraz wymyśliłem taką opcje, zbadać poziom witaminy D (a akurat jest akcja darmowych badań w największych miastach), pewniakiem wyjdzie niedobór, z tym wynikiem pójdę do lekarza i powiem, że wyszedł mi niedobór i chce reckę na devikap. Może się uda wyrwać na kilka opakowań, ale aż tak to chyba nie chcą dawać, a jedno opakowanie to ledwo na miesiąc styknie. Ale spróbuję :D



Dobra opcja :) to może byś załatwił kilka opakowań ?
tomakin - 2014-02-22, 06:49
:
bosz...

http://www.iherb.com/iHer...-Softgels/50807

jak się załapiecie na promocję (jest w momencie gdy wklejam) to dostaniecie TANIEJ niż devikap, jak się nie załapiecie - i tak niewiele drożej. Wiem, że wysyłka z USA i tak dalej, ale koszt wysyłki to raptem 12 zł, jak się kupuje kilka suplementow (a warto kupić kilka rzeczy) to wyjdzie o wiele taniej niż w aptekach czy na allegro
flojd - 2014-02-22, 22:07
:
Plus z 3 tygodnie czekania, plus nie wiadomo, czy w ogóle dojdzie :P
Alex89 - 2014-02-22, 23:17
:
flojd napisał/a:
Plus z 3 tygodnie czekania, plus nie wiadomo, czy w ogóle dojdzie :P


Dokładnie. Ja postaram się wkręcić lekarkę i może uda mi się załatwić tego Devikapa.
flojd - 2014-02-23, 00:02
:
Nieno faktiko teraz patrzę i chyba w końcu zrobię małe zamówienie;
d3 na minimum pół roku za 40zł i b12 za 30zł to jednak kusząca opcja :P
Tomakin, co Ty tam jeszcze standardowo zamawiasz?
tomakin - 2014-02-23, 06:17
:
a różnie, wszystko co chcę mieć pod ręką, a czego nie ma w aptekach - czyli np witaminę K2, ale to jest raczej zabawka dla ludzi, którzy długofalowo inwestują w zdrowie. K2 nie "leczy" żadnych nerwic, za to zmniejsza ryzyko raka o - lekko licząc - 50%, wzmacnia też kości i zmniejsza ryzyko próchnicy. Gotu kola pewnie bym tam kupił, ale już kupiłem na allegro. Takie coś jak benfotiamina nie jest głupim pomysłem. Może lizynę? Jak B12 to w formie metylokobalaminy.
Ivy - 2014-02-23, 10:26
:
Zrobiłam zakupy na iherb z najtańszą wsysłką (Global Priority Mail by DHL). Kto to później w Polsce przejmuje? Poczta Polska?
flojd - 2014-02-23, 11:28
:
Niestety tak.
Ivy - 2014-02-23, 16:32
:
flojd napisał/a:
Niestety tak.


Nie no raczej nie miałam większych problemów z pocztą;) Ale to jest coś jak polecony taak?
flojd - 2014-02-23, 22:59
:
tomakin napisał/a:
Takie coś jak benfotiamina nie jest głupim pomysłem. Może lizynę? Jak B12 to w formie metylokobalaminy.

A jaką lizynę? W kapsach? Bo ostatnio patrzyłem składy białek whey i w porcji było nawet po 3-4g lizyny więc przyzwoicie.
No właśnie miałem brać methyl, ale przypomniało mi się o dibenkozydzie, czyli koenzymie wit b12, co myślisz?
Alex89 - 2014-02-24, 09:29
:
flojd napisał/a:
tomakin napisał/a:
Takie coś jak benfotiamina nie jest głupim pomysłem. Może lizynę? Jak B12 to w formie metylokobalaminy.

A jaką lizynę? W kapsach? Bo ostatnio patrzyłem składy białek whey i w porcji było nawet po 3-4g lizyny więc przyzwoicie.
No właśnie miałem brać methyl, ale przypomniało mi się o dibenkozydzie, czyli koenzymie wit b12, co myślisz?



Wejdź na maila, wysłałem Ci kilka wiadomości :)
tomakin - 2014-02-25, 14:24
:
metylokobalamina lepsza, dużo lepsza :D

tak, jak ktoś bierze odżywki białkowe to lizyny raczej nie ma sensu kupować

nie, to nie jest jak polecony, w każdym razie mi przynosili jako zwykły list (listonoszka mnie lubi bo schodzę po polecone na dół, więc zawsze dzwoni i mówi żebym odebrał zamiast zostawiać awizo że za duży gabaryt). Ale słyszałem, że w jakimś mieście kurierem to rozwożą :D
Ivy - 2014-02-25, 15:34
:
To trochę kiepsko jak zwykły. Oby dotarł :-|
flojd - 2014-02-26, 00:40
:
Właśnie dostałem wynik i jestem trochę zaskoczony, bo myślałem, że będzie dużo gorzej, a tu bez tragedii jak na środek zimy ;d Wynik to 19 ng/ml (do wg przelicznika daje 47 nmol/l). "Jeszcze kilka lat temu szacowano, że optymalne stężenie 25(OH)D3 wynosi około 50 nmol/L [45], obecnie jednak sądzi się, że powinno być wyższe niż poprzednio zakładano i kształtować się na poziomie równym lub wyższym niż 80 nmol/L" Więc strzelam w 5-10k IU D3 dziennie plus 4-5g chlorku magnezu dziennie.
Kamilka - 2014-02-26, 10:18
:
Tomakin,

bardzo dziekuje za wszystkie wskazowki! Od oleju lnianego jestem juz uzalezniona. Nie wyobrazam sobie sniadania bez niego:)

Testuje tez czego wlasciwie co mi sluzy. Ogolnie moj stan sie znaczaco poprawil. Ataki paniki minely jak reka odjal (juz po samej suplementacji magnezu). Od czasu do czasu miewam jeszcze takie "zwijanie serca" albo szybciej bije. Zauwazylam, ze pojawiaja sie glownie po jakims stresie, nieprzespanej nocy lub wiekszym wysilku fizycznym. Ale mysle, ze jestem na dobrej drodze.
Mam tylko jeszcze jedno pytanie, bo pojawil mi sie dodatkowy objaw: zaczerwieniony koniuszek jezyka.
W necie trafilam na informacje wskazujace na niedobor wit. z grupy B, stres, nerwowosc itd (dodam, ze od lat katowalam swoj organizm stresem i w pazdzierniku tamtego roku doszlo do "przelomu", czyli ataku paniki i ogolnego oslabienia, delikatnie mowiac). Co sadzisz o tej diagnozie?
Dopiero od niedawna przyjmuje B Complex; B12 dopiero zamowilam.

Dzieki wielkie z gory!
pozdr Kamilka

ps znam prawie na pamiec Twoje formum o nerwicy i nie wyobrazam sobie, co by sie ze mna stalo, gdybym TU nie trafila. DZIEKUJE !!!!

tomakin napisał/a:
suple powinno się dobierać w zależności od objawów / wyników badań, ciężko powiedzieć, co jeszcze powinnaś brać. Jeśli były ataki paniki, to przejrzyj temat o nerwicach, ten taki duży, a konkretnie pierwszy post. Z tańszych rzeczy chrom nie powinien zaszkodzić, a dużo może zmienić. No i kwestia trafienia w "swój" niedobór, różne rzeczy powodują podobne objawy i czasem trzeba na ślepo próbować.

Olej lniany spokojnie można pić łyżkami, będzie trochę gorsza przyswajalność, ale nie będzie tak źle.

tomakin - 2014-02-27, 10:03
:
Całego forum się na pamięć nauczyła, no no :D

Z językiem różnie może być, więc nic nie da się powiedzieć na pewno, ale owszem, niedobory witamin z grupy B mogą powodować różne stany zapalne. Te witaminy powinno się brać w dużych dawkach - na pewno nie zaszkodzą.
Kamilka - 2014-02-27, 14:30
:
Dzieki wielkie za tak szybka odpowiedz! Doceniam :)

Ale co, mam sie martwic tym jezykiem i leciec do lekarza?
Jezyk nie boli, nie czuje zadnej zmiany, tylko koniuszek jest zaczerwieniony.
tomakin - 2014-02-27, 17:58
:
nie umrzesz raczej od tego :D
Kamilka - 2014-02-27, 19:31
:
Od razu poczułam sie lepiej i plama na języku jakaś bledsza sie wydaje ;)

A tak na serio, to dzięki i przepraszam za trucie d....
natka245 - 2014-03-03, 14:12
: Temat postu: Witamina D
Witam, trafiłam tu przypadkiem i jestem pod wrażeniem fachowości wypowiedzi. Piszesz na samym początku postu o wit D, że przy jej dużym stosowaniu (u mnie około 5500 jednostek) należy uzupełniać magnez aby nie dopuścić do jego niedoborów. Suplementuję wit D od prawie miesiąca, do tego wcześniej miałam wiele objawów tężyczki utajonej, próba ischemiczna słabo dodatnia, poziom wapnia z osocza w normie, a magnezu na dolnej granicy. (czytałam, ze przy suplementowaniu magnezu z wit. D u osób z niskim ciśnieniem należy zachować szczególna ostrożność dlatego też biorę 375 mg chlorku magnezu czyli pokrywam zapotrzebowanie dzienne). Do tego wszystkiego mam Hashimoto i niedawno odkryte zwyrodnienie stawów. Najbardziej dokuczają mi objawy ze strony serducha, przeskakiwanie, szybsze bicie bez przyczyny, męczą mnie nawet spokonje spacery. W okoliczy serca mam uczucie ucisku, dyskomfort, jakby przelwanie, nie mogę spać na lewym boku. Mam wrażenie jakby serce nie było elastyczne tylko "twarde" , nie moje, nie wiem jak to określić bije ostro, jakby z wysiłkiem. Miałam nadzieję, że po rozpoczęciu leczenia dużymi dawkami wit. D i od niedawna magnezu te objawy zaczną się powoli wycofywać a jest gorzej niż było. Nie mam siły na nic, lęki, deprecha, bóle mięśni i stawów, brzucha, głowy itp.... Jak długo to może potrwać i czy taki stan jest charakterystyczny dla przebiegu leczenia i czy po prostu w moim wypadku muszę szukać innej przyczyny złego samopoczucia?
natka245 - 2014-03-03, 14:15
:
sorka zapomniałam napisać: poziom D3 sprzed miesiąca to 8,7
tomakin - 2014-03-04, 17:28
:
niski poziom witaminy D z reguły idzie w parze z niskim poziomem innych substancji w organizmie, ale w Twoim przypadku jest to chyba najgorsze połączenie, niedobór magnezu. Bez magnezu nie przyswoisz witaminy D, bez witaminy D nie przyswoisz magnezu, taki trochę zaklęty krąg. Możesz "ominąć" przyswajanie w jelitach poprzez kąpiele w soli Epsom.

Ciężko powiedzieć, co tam jeszcze może być, pewnie ze sto różnych rzeczy w teorii, w praktyce - kto to wykryje przez internet? Hashimoto na pewno będzie sprawę komplikować i to na wiele sposobów - raz, że może zaostrzyć się samo z siebie dając objawy niedoczynności, dwa - uzupełnienie witaminy D sprawia, że organizm lepiej wykorzystuje hormony tarczycy i pojawia się nadczynność. Poobserwuj organizm pod kątem tych dwóch możliwych komplikacji oraz zainteresuj się solą Epsom, tyle mogę przez internet powiedzieć.
natka245 - 2014-03-04, 17:48
:
Dzięki, Epson nie używam, ale stosuję chlorek magnezu wewnętrznie i zewnętrznie, Hashimoto staram się kontrolować co miesiąc. Mam nadzieję, że nie wejdę w nadczynność bo to byłaby już kaszana. Do tego zaczynam suplementować selen, witaminę B w kompleksie, przez trzy miesiące uzupełniałam omega 3 dietą Budwiga no a obecnie oczyszczam organizm Chlorellą do której zamierzam dołożyć jeszcze kolendrę. Zastanawiam się nad oczyszczaniem organizmu z ołowiu kwasem L-askorbinowym - słyszałeś coś na ten temat? EDTA "na sucho" czyli doustnie mnie jakoś zniechęca...... No i myślałam o glince białej do picie żeby usunąć pasożyty ale to chyba za dużo jak na raz. Nie za bardzo wiem za co zabrać się najszybciej. Dostalam też od lekarza zalecenie delikatniej suplementacji wapniem 500 mg ale mam wątpliwości czy je włączyć czy nie. Dawka mała może nie zaszkodzi :)
natka245 - 2014-03-05, 20:05
:
No pięknie do tego wszystkiego doszła jeszcze witamina B12 ale uwaga.... powyżej normy!!!!! za to wapń zjonizowany poniżej normy. Sama już nie wiem czy to tężyczka jawna czy utajona. Byłam przekonana że utajona a tu brak wapnia..... wiesz może dlaczego???
tomakin - 2014-03-08, 02:51
:
pewnie niedobór witaminy D3 spowodował zadymę z wapniem, albo też jej uzupełnianie - naprawdę ciężko to wszystko "rozgryźć", bo poziomy wapnia zmieniają się w trakcie suplementacji nawet kilka razy, ze zbyt niskich do zbyt wysokich i odwrotnie. Do tego zaburzenia tarczycy też zmieniają poziom wapnia i wszystko się ze sobą miesza. Robiłbym to, po czym się lepiej czujesz, to najlepsza metoda.

trochę dużo tych supli i trochę się w nich gubię, na pewno kwas askorbinowy (zwykła witamina C) nie wypłucze ołowiu. Pierwsze słyszę o glince białej i w ogóle to jakie pasożyty chcesz usuwać, masz jakieś zdiagnozowane, czy producent glinki napisał że "każdy ma" i - dziwnym trafem - akurat jego glinka je usuwa? :D

Wapń oczywiście bierz, nawet jakby nie ten wynik badania powinnaś brać, nie powinno się stosować samego magnezu.
natka245 - 2014-03-08, 11:31
:
nie mam zdiagnozowanych pasożytów, ale brak krzemu a glinka biała oczyszcza organizm, usprawnia wydzielanie zółci i usuwa żyjątka niepotrzebne sama z siebie, więc nie zaszkodzi :), co do witaminki C to się tak tylko zastanawiam wiec... a masz jakiś pomysł na witaminę B 12. Możłiwe, ze bieorąc chlorellę przez dwa miesiące tak sobie poziom podniosłam, bo nic innego mi do głowy nie przychodzi.
tomakin - 2014-03-10, 04:23
:
rozwiązanie jest dużo prostsze, normy B12 są w Polsce powaznie zaniżone :D
natka245 - 2014-03-23, 08:58
:
jeszcze jedno pytanie apropo wapnia przy stosowaniu witaminy D, na pierwszej stronie piszesz żeby nie stosować w suplementacji D3 (ja zresztą też tak czytałam) a teraz że należy go uzupełniać! Doczytałeś się jakichś nowych informacji bo lekarze mają zdania podzielone a ich wiedza jest znikoma na ten temat :(. Sama się w tym gubię.
tomakin - 2014-03-23, 13:06
:
chodzi o to, że niektórzy aby "uzupełnić wapń" biorą jednocześnie duże dawki D3 i duże dawki wapnia rzędu 200% zapotrzebowania - w efekcie mają bardzo duże stężenia we krwi, co może powodować dość przykre objawy, takie jak chociażby ból głowy, ale może też być po prostu groźne dla zdrowia. Wszystko powinno być jakoś wyśrodkowane, bez ekstremów typu albo zero wapnia, albo kilkaset procent normy.
Kamilka - 2014-04-09, 11:12
:
Witaj Tomakinie,

to znow ja. Wracam, bo jak tu nie wrocic :)
Moze zaczne od tego, ze stosuje twoje zalecenia (patrz ponizej). Na poczatku bylo bardzo dobrze ale po jakims miesiacu, od kilku dni znow czuje sie gorzej, tzn. jestem senna, zmeczona, jakos mi duszno.
Pewnie to i pogoda, i niskie cisnienie (sama jestem posiadaczka niskiego cisnienia :)) ale to chyba nie to.
Polazlam na badania krwi, zeby to sprawdzic. Caly czas meczylo mnie zelazo (w pazdzierniku jak sie badalam nie zrobili mi). Czy mozesz prosze rzucic swoim fachowym okiem na szczatkowe wyniki tych badan?

wit. D na poziomie --> 30,43 (suplementuje od ok. miesiaca, 3.000 j/dzien)
B12 --> 277,8 (nie biore, chcialam sprawdzic jak wyjdzie w badaniu)
ferrytyna --> 24,39
zelazo --> 105,6
potas --> 3,83 (pije od czasu do czasu sok z pomidorow i jem, ale raczej od wielkiego dzwonu banany)
glukoza --> 88/dl (4,87 mmol/l)
kreatynina 0,9 mg/dl

U mnie w ogole jakos kiepsko z tym jedzeniem. Jak sie pogarsza samopoczucie to juz w ogole.

bede bardzo wdzieczna za pomoc!

ps dzis ide do lekarza z tymi wynikami; ciekawa jestem co powie o wit D (jest raczej na skraju niedoboru, prawda?) i o ferrytynie (tez chyba nie za wiele).
Jesli pozwolisz, to wrzucilabym na forum jeszcze moje pelne wyniki, z prosba porade????

dzieki jeszcze raz!
pozdr




tomakin napisał/a:
Kamilka wszystko pokręciła :D

Może tak:

Rano - olej lniany, witamina D3 (powiedzmy 3500 IU)

po południu do obiadu - wapń, tak z 600 mg, potas (najlepiej w pożywieniu czyli np 5 bananów) oraz b complex

wieczorem - magnez, 200-300 mg, najlepiej rozbite na 2 porcje w 2 godzinnym odstępie

tomakin - 2014-04-09, 18:54
:
Ferrytyna stanowczo za niska, powinna być gdzieś w okolicy 70. Podobnie B12, do 500 powinno się podciągnąć. A co z potasem - ot, zagwozdka. Czy jest niski z powodu diety, czy może masz jakieś schorzenie które obniża jego poziom - np z tego co pamiętam przy cukrzycy potas leci w dół nawet, jeśli w diecie jest go wystarczająca ilość, podobnie przy niektórych zaburzeniach hormonalnych.

D3 jest dużo lepsza, niż ma 90% ludzi w tej chwili, czyli zaraz po zimie. Nie przejmowałbym się nią zbytnio.

Podsumowując, nie wiemy co Ci dolega, nie wiemy, czy objawy nie są przypadkiem od jakiejś nie zdiagnozowanej choroby. Oczywiście wrzuć resztę wyników, ale jeśli jesteś na coś chora, szansa że z podstawowych wyników badań coś się wyłapie jest trochę jak na wygraną w totka.
dager250 - 2014-04-15, 22:13
:
ktora witamina d lepsza? znalazlem na iherb healthy origins i now, obydwie maja po 5000 IU. jest znaczenie?
tomakin - 2014-04-16, 03:10
:
pewnie nikt tego nie wie, musiałbyś na sprzęcie analitycznym samodzielnie (aby uniknąć możliwości że ktoś przekupi laboranta) sprawdzić 10 losowych próbek jednej i drugiej.